Jump to content
Dogomania

cavani

Members
  • Posts

    2033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cavani

  1. Wczoraj odwiedził Dorę w schronisku pan Paweł - miłośnik amstafów i właściciel przedstawiciela tej rasy - psa Borysa. Odbyliśmy długi spacerek z sunią i długą rozmowę. Pan Paweł rozważał adopcję Dory, albo chociaż danie jej domu tymczasowego. Bardzo by chciał pomóc suni, ale jest też bardzo rozsądnym człowiekiem i tak też podchodzi do sprawy. Mając tak trudnego psa jak Borys liczy się z tym, że może być to niemożliwe. Przyjadą tu jeszcze z żoną i ze swoim psem, który jest mało tolerancyjny do innych zwierząt. Jeśli to spotkanie da im nadzieję, że psy się dogadają, to zaoferowałam przywiezienie Dory do miejscowości, w której mieszkają, żeby sprawdzić, jak Borys zachowa się na swoim terenie. Niczego nie będziemy przyspieszać, ani nie będziemy podejmowac żadnych pochopnych działań. Jeśli pan Paweł nie będzie mógł sam pomóc Dorze to obiecał, że będzie szukał jej pomocy wśród znajomych. Myślę, że suczynka chwyciła go za serce. A ja cieszę się, że osoba z forum miłośników bulowatych może potwierdzić moje obserwacje dotyczące Dory i jej cudownego charakteru. No i jest coraz więcej osób, które oferują pomoc. A to zdjęcia wykonane przez pana Pawła: [IMG]http://images45.fotosik.pl/1120/eb8e1cc83ac6bfbegen.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1077/685e4632fe242d59gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1110/f52441c8f0f00e1bgen.jpg[/IMG] Sunieczka, prowadzona przez pana Pawła, co kilka kroków oglądała się i sprawdzała, czy na pewno jestem. Już raz biedna straciła człowieka i teraz pilnuje bardzo osoby, która okazała jej serce. Na smyczy chodzi pięknie. No i okazało się, że potrafi aportować. :fadein: Zachowuje się tak, jak pies o którego kiedyś bardzo dbano, kochano. Ma tak duże zaufanie do ludzi niezależnie od płci i wieku, że prawdopodobnie nie doznała od nikogo krzywdy. Tym bardziej nie rozumiem, jak ktoś mógł wyrzucić ją na ulicę. Dla mnie to niepojęte. Powrót do kojca to niesamowita walka sił. Sunieczka, kiedy orientuje się, że zbliżamy się do kojca, zapiera się wszystkimi łapkami i patrzy z tak niemą prośbą, że czuję się jak tyran. Kiedy już ją wpakuję do kojca, stoi zrezygnowana i smutna, bo wie, że za chwilę pójdę i zostanie sama. :-( [IMG]http://images35.fotosik.pl/933/1617defebe4cf242gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1111/b0c4adb6083d0397gen.jpg[/IMG] Proszę, pomóżcie tej ślicznej, łagodnej suczce. Zbliża się zima, a to pies wyrzucony na ulicę prosto z kanapy. Ciężko będzie jej przetrwać zimę w schroniskowym kojcu. :shake:
  2. [B]ROZLICZENIE[/B] 3 października 2011 r. na wyżywienie i opiekę weterynaryjną Dory w Domu Tymczasowym wpłaciły (JESZCZE RAZ BARDZO DZIĘKUJĘ ): Baster i Lusi - 30 zł Fioneczka - 15 zł Aida - 300 zł. Dało to kwotę 345 zł. Po adopcji Dory, opiekunowie z Domu Tymczasowego w którym przebywała oddali z tej kwoty [COLOR=#ff0000]240 zł[/COLOR] na inne psiaki potrzebujące pomocy. Sponsorki zgodziły się, żeby tę kwotę przekazać dwóm innym pieskom z bialskiego schroniska: Małej, lękliwej jamnikowatej Marcelince, która pojechała do Mestudio - [COLOR=#ff0000]100 zł[/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217567-Marcelinka-przep%C4%99dzana-przez-ludzi-jamnikowata-sunia-bardzo-chce-zaufa%C4%87-cz%C5%82owiekowi"]http://www.dogomania.pl/threads/217567-Marcelinka-przepędzana-przez-ludzi-jamnikowata-sunia-bardzo-chce-zaufać-człowiekowi[/URL] Bardzo poranionemu przez człowieka owczarkowi szkockiemu collie Jokerowi, który jedzie do hoteliku w Zabrzu - [COLOR=red]140 zł[/COLOR] [url]http://www.dogomania.pl/threads/217349-Owczarek-szkocki-collie-Joker-kto-wyleczy-jego-rany-Szukamy-DS-DT[/url] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/2173...eczy-jego-rany"][/URL]
  3. Bastr i Lusi użyczyła do ogłoszeń tekstu napisanego przez siebie, za co pięknie dziękuję :Rose: Z reguły historia podobnie się zaczyna: jest szczęście i zadowolona rodzina... Słodkiego szczeniaczka każdy kocha, a nad najmniejszą krzywdą jego szlocha. Po kilku latach szczęście przemija, nie cieszy się pieskiem rodzina... W najlepszym wypadku szuka psiakowi domu nowego, lub porzuca go, przywiązuje do słupa metalowego. Tak też było z naszej historii bohaterką, cudowną sunią, która miejsca ustąpiła w domu ratlerkom. Może yorkom lub innymi mikrusom... Dorka to ideał jest nie pies! Z człowiekiem bardzo związana jest. Jego widok przyprawia ją o iskry radości, doprowadzając do uwolnienia miłości, Pomimo krzywd wyrządzonych jej dawniej wybacza krzywdy i choć żyje inaczej potrafi zaufać i szczerą miłością obdarzyć człowieka, na którego powrót bardzo czeka. Sponiewierana Dora, amstaffa mix chciałaby dom znaleźć w mig. Przez człowieka opuszczona w kącie siedzi zgnębiona. Domu potrzebuje na cito, by znów być szczęśliwą psinką. Radością i optymizmem obdarzy człowieka swego, i doceni każdy gest dobrego!!! Dom bez innych zwierząt to raj dla naszej psinki! Branie duże może mieć Dora nasza, więc pokochaj ją szybko i daj miejsce pod dachem! Sunia jest wysterylizowana. .NIE WYDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH I DO BUDY. Kontakt do wolontariuszy: [email]jot_a@wp.pl[/email], tel. 505 572 846 [email]cavani_adopcje@wp.pl[/email], tel. 506 166 714
  4. Dora to młoda amstafka, która trafiła do schroniska w Białej Podlaskiej we wrześniu 2011 r.. Podobno jej właścicielka wyjechała za granicę, a przed wyjazdem po prostu wyrzuciła ją na ulicę. Sunia nie rozumiała co się stało, dlaczego nagle straciła dom i opiekę człowieka. Na dodatek dostała cieczkę. Kierownik schroniska został zawiadomiony, że jedną z ulic miasta biegnie duża wataha psów, która może być zagrożeniem dla ludzi. Okazało się, że wszystkie te psy biegły za tą bezdomną, przerażoną suczką. Kiedy trafiła do kojca była tak wyczerpana, że na widok człowieka nie miała nawet siły podnieść głowy. Leżała w budzie i patrzyła bezradnie. Była bardzo dotkliwie pogryziona - poważnie ucierpiała na skutek walk, jakie toczyły o nią psy między sobą. Kiedy doszła do siebie, okazała się psem niewiarygodnie łagodnym i przyjacielskim. Kocha ludzi i każdego uważa za swojego przyjaciela. Pozwala się każdemu przytulać - i dorosłym i dzieciom. W jej oczach jest morze ufności i pragnienia przywiązania się do tej jednej, własnej, wyjątkowej osoby. Dora szuka domu z człowiekiem, który rozumie czym jest odpowiedzialność za najwierniejszego przyjaciela człowieka - psa. Człowieka, który pokocha ją tak, jak ona kocha ludzi. Dora jest już wysterylizowana. [LEFT][B]Kontakt do wolontariuszy w sprawie adopcji:[/B] [COLOR=#0000ff][COLOR=#4444ff][EMAIL="cavani_adopcje@wp.pl"]cavani_adopcje@wp.pl[/EMAIL][/COLOR], tel. 506 166 714[/COLOR] [COLOR=#0000ff]jot_a@wp.pl, tel. 505 572 846[/COLOR][/LEFT] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/1533/p1010037ie.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/5732/p1010052es.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/5219/schroniskowbiaejpodl331.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/5593/schroniskowbiaejpodl336.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/6549/schroniskowbiaejpodl340.jpg[/IMG]
  5. No tak. Umówiłam się wczoraj w schronisku z panem Pawłem, który chciał zobaczyć Dorę. Odbyliśmy długi spacerek z sunią i długą rozmowę. Pan Paweł rozważał adopcję Dory, albo chociaż danie jej domu tymczasowego. Bardzo by chciał pomóc suni, ale jest też bardzo rozsądnym człowiekiem i tak też podchodzi do sprawy. Mając tak trudnego psa jak Borys liczy się z tym, że może być to niemożliwe. Przyjadą tu jeszcze z żoną i ze swoim psem, który jest mało tolerancyjny do innych zwierząt. Jeśli to spotkanie da im nadzieję, że psy się dogadają, to zaoferowałam przywiezienie Dory do miejscowości, w której mieszkają, żeby sprawdzić, jak Borys zachowa się na swoim terenie. Niczego nie będziemy przyspieszać, ani nie będziemy podejmowac żadnych pochopnych działań. Jeśli pan Paweł nie będzie mógł sam pomóc Dorze to obiecał, że będzie szukał jej pomocy wśród znajomych. Myślę, że suczynka chwyciła go za serce. A ja cieszę się, że osoba z forum miłośników bulowatych może potwierdzić moje obserwacje dotyczące Dory i jej cudownego charakteru. No i jest coraz więcej osób, które oferują pomoc. Założyłam suni oddzielny wątek. Dora zaprasza: [url]http://www.dogomania.pl/threads/215276-DORA-cudowna-amstafka-wyrzucona-na-ulic%C4%99?p=17708816#post17708816[/url]
  6. [quote name='muzzy']Biorąc pod uwagę dotychczasowe postępy w ich oporządzaniu myślę, że powinny być gotowe jutro wieczorem.[/QUOTE] Czekamy z niecierpliwością!
  7. Pani po tygodniu odwiozła Mosirkę do schroniska, bo przechodziła przez ogrodzenie i dusiła jej kury, a pani stwierdziła, że "kury też kocha". Jeszcze tego sego samego dnia Mosirka została ponownie wyadoptowana. Wybaczcie, ale nie chcę pisać o okolicznościach w jakich się to odbyło. [B]Bardzo chciałabym, aby z tego wydarzenia co niektórzy wyciągnęli wnioski na przyszłość[/B]. Czasami dobre intencje to za mało. Nie na darmo mądrość ludowa mówi, że: "Co nagle to po diable" i że "Pośpiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł". Ci, którym leży na sercu los tych suczek, będziemy czuwać nad dziewczynkami na ile to możliwe i odwiedzać je jak często się da.
  8. Początkowo bardzo się martwiłam, czy psiaki się na pewno dogadają. Ciągle dopytywałam się Jostel, czy ma jakieś nowe wieści. Bardzo się cieszę, że się udało i że miłość w psio - ludzkiej rodzinie rozkwita bez przeszkód. :loveu:
  9. Haniu, patrzę sobie na cudowne zdjęcia Arii - Maszeńki i durne łzy same płynął, bo myślę o jej córeczce Ariście, która nie miała tyle szczęścia co mama. Pochopnie przeprowadzona adopcja odebrała jej szansę na taki dom jak Wasz. Maleńka pilnuje skupu złomu na dalekiej, podlaskiej wsi. Wylądowała tam razem z Mosirką. Według niektórych dogomaniaków, to świetne miejsce dla takich psów ze schroniska. Nie chcę tego komentować. Niech sobie każdy sam wyciągnie wnioski porównując zdjęcia Arii i jej córki Aristy. [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/5605/naskupiezomu2.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/939/naskupiezomu6.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/2360/naskupiezomu7.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/1477/naskupiezomu8.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2343/naskupiezomu4.jpg[/IMG] Gdybyś decyzję o adopcji Arii - Maszeńki podjęła trochę później, to ona mogłaby tam być na miejscu którejś z suczek. Dziękuję Ci z całego serca, że stworzyłaś taki ciepły, pełen miłości dom dla dwóch naszych schroniskowych biedaków. Choć to pewnie pobożne życzenie, to marzę o tym, żeby tylko w takie miejsca trafiali nasi podopieczni.
  10. [quote name='Alla Chrzanowska']A pieniążki na psy??? Wydaliśmy ją w nadziei, że właśnie nikt jej nie będzie pożyczać, lecz kupować, żeby takie psy jak melutek miały za co żyć...[/QUOTE] Allu, ale ja bardzo chętnie kupię, tylko nie wiem gdzie. :oops: A Ci ludzie, do których książka powędrowała, sami by jej z pewnością nie kupili, a może przy lekturze trochę innym okiem spojrzą na psy w potrzebie - taką mam nadzieję.
  11. I jeszcze przypomnę Wam Klakiera. Zabrałyśmy go ostatnio z pracownicą schroniska do lasku i powycinałyśmy mu wszystkie kołtuny, wyczesały. Miał nas serdecznie dosyć. Tak wyglądał po akcji "pożegnanie kołtunów" [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/7082/schroniskowbiaejpodl367.jpg[/IMG] [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/1502/schroniskowbiaejpodl366.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/4005/schroniskowbiaejpodl365.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/1690/schroniskowbiaejpodl364pg.jpg[/IMG]
  12. I jeszcze niesamowicie sympatyczna parówkowata koleżanka Majora - są razem w kojcu. Wygląda zupełnie jak klon Tobiego, który był kiedyś w schronisku. [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/6783/schroniskowbiaejpodl400.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/7161/schroniskowbiaejpodl403.jpg[/IMG]
  13. No to jeszcze kilka zdjęć - sunieczka maleńka, krucha, delikatna - podobna do Julki tylko mniejsza. [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/1638/schroniskowbiaejpodl390.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/7664/schroniskowbiaejpodl391.jpg[/IMG] To jest dorosła suczka, a stoi obok szczeniaka - nie swojego oczywiście. Śmiesznie wyglądają te proporcje :lol: [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/5682/schroniskowbiaejpodl398.jpg[/IMG]
  14. Żeby skrócić czas oczekiwania na zdjęcia Muzziego pokażę Wam, jakie cudo trafiło 3 dni temu do schroniska. Myślałam, że to malamut, a okazuje się, że to husky długowłosy. Nawet nie wiedziałam, że taka odmiana istnieje. [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/9936/schroniskowbiaejpodl387.jpg[/IMG] [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/6152/schroniskowbiaejpodl388.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/9356/schroniskowbiaejpodl389.jpg[/IMG] Piesek jest już zgłoszony dla Sfora Husky i zarezerwowany dla nich w schronisku. Mam nadzieję, że znajdzie równie dobry dom, jak Szajla. Biedak bezdomny jest już od dwóch lat. Błąkał się po jednym z bialskich osiedli, a "metę" miał u pewnego trunkującego pana, który nie chciał go przygarnąć, ale złapać też nie chciał pomóc. Psiak podobno złapał zębami dziecko. Nie wiadomo w jakich okolicznościach się to stało, ale zrobiła się kolejna aferka. Dziecku nic się nie stało. Jest u nas w schronisku kilka takich psiaków (np. Major i Bosman), które niby ugryzły dziecko, a okazało się, że tylko chciały zabrać kanapkę z ręki i wystraszyły niepełnoletniego obywatela. W schronisku okazało się, że są uosobieniem łagodności. Myślę, że ten husky to podobna historia. Przekonamy się o tym za kilka dni, jak odpocznie i oswoi się z miejscem w którym przebywa. Pies był znany i lubiany w swojej okolicy. Kierownik opowiadał, że kiedy przyjechali wraz ze Strażą Miejską go odłowić, to ludzie powychodzili z domów, ze sklepów i skandowali: "U-cie-kaj! Nie-daj-się!" Widowisko się z tego zrobiło. Szkoda, żenikt z tych ludzi nie zdecydował się dać mu domu. To taki piękny, spokojny pies. Sfora husky ma mu nadać imię. Ciekawa jestem, co wymyślą :lol:
  15. Mestudio - bardzo się cieszę - to ogromna szansa dla sunieczki. Baster i Lusi - odpowiedziałam na wątku pogaduszkowym - jak już tam pisałam o Dorze, to i o tych odwiedzinach, na które oczywiście serdecznie zapraszam. [url]http://www.dogomania.pl/threads/173527-schronisko-Biała-Podlaska-wątek-informacyjno-pogaduszkowy-)-zapraszamy!/page137[/url]
  16. Dzięki Muzzy! Już nie mogę się doczekać zobaczenia na własne oczy efektów Twojej pracy. :crazyeye: Baster i Lusi - Dora jest nie tylko śliczna, ale i bardzo ludziolubna. Dzisiaj głaskało i przytulało ją wiele osób - kobietki, mężczyzna w postaci Muzziego i młodzież gimnazjalna - do wszystkich się garnęła. Za to miałam problem z wprowadzeniem jej do kojca - zapierała się ile sił w łapkach. Jak ją w końcu wciągnęłam, to zamknęłam się razem z nią, przykucnęłam, a ona tak bezradnie i ufnie wtuliła się we mnie, że mi się na płacz zbierało. Żeby tak jakiś domek tymczasowy się znalazł. Co do twojego wpisu na wątku zbiorowym - to Dorę oczywiście można odwiedzić, ale nikt jej nie da obcemu człowiekowi na spacer. Musiałby się umówić z kimś z wolontariuszy. Jesteśmy otwarci :bigok: A Dorze założe oddzielny wątek po niedzieli. Będą wszystkie informacje o niej w jednym miejscu.
  17. Witaj z powrotem u Żabuli! Dzisiaj w schronisku był Muzzy na sesji zdjęciowej. Żabka będzie miała nowe, piękne fotki do ogłoszeń. Może w końcu poruszy serce jakiegoś dobrego człowieka, szukającego psiego przyjaciela.
  18. Syla, Szarutka miała dzisiaj - razem z innymi bialskimi psiakami - zrobione profesjonalne zdjęcia przez prawdziwego profesjonalistę Muzzego. :multi: Jak tylko podda je obróbce, to zostaną wstawione na wątek. Trzeba tylko kilka dni zaczekać cierpliwie.
  19. Syla, dzisiaj Chińczyk miał zrobione nowe zdjęcia profesjonalnym aparatem, przez super fotografa. Będą gotowe do ogłoszeń po obróbce, czyli za około tydzień. Może one pomogą temu fajnemu pieskowi znaleźć dom.
  20. Dzisiaj odwiedził nasze schronisko wspaniały, nieoceniony, niezawodny super fotograf MUZZY :multi: Porobił tyle zdjęć naszym bidulom bialskim, że mu się dwa razy miejsce na karcie skończyło. :lol: Będą nowe, śliczne fotki do ogłoszeń i na nową stronę schroniska, która właśnie powstaje. Jednak ze względu na ogromną ilość zdjęć, będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość i trochę zaczekać, zanim Mistrz pokaże je światu. Sławku, wielkie dzięki :Rose::Rose::Rose:
  21. Dzisiaj nasz super - kierownik obiecał, że skoro Marcelina ma szansę na dom tymczasowy, to idzie na zabieg w pierwszej kolejności, czyli w przyszłym tygodniu. :multi:
  22. Dziękuję za dobre słowo :oops: W takim razie, trzeba Marcelinkę umawiać na sterylkę. Mam nadzieję, że znajoma zgodzi się przygarnąć maleństwo :roll: No to podziwiam zdolności zakocania piesków. Przydałaby mi się taka umiejętność przy moim tymczasowiczu Łatku. Miałam już w jego sprawie kilkanaście telefonów od ludzi z kotami, a ta zaraza atakuje koty i koniec. Poza tym - nie ma innych wad. Ludzi i psy kocha nade wszystko! :loveu:
  23. Ojej, to by było wspaniale! A sterylka może się odbyć w schronisku - to żaden problem. Mamy dobrego weta, a po zabiegu pieski są w izolatkach w budynku. To taka drobniutka, miła sunieczka. Bardzo Ci dziękuję, że chcesz jej pomóc!
  24. Teraz w naszym schronisku regularnie odbywają się sterylizacje i kastracje, ale nie wiem, na którym miejscu w kolejce jest Marcelina. W pierwszej kolejności zabiegi robione są psiakom, które mają w najbliższym czasie opuścić schronisko. Marcelina niestety do nich nie nalezy - nie ma chętnego ani na adopcje, ani na danie DT. Ale i jej kolej przyjdzie. A DT przydałby się bardzo. Ona co raz bardziej nabiera zaufania do ludzi. Jak ostatnio weszłam do jej kojca, to przytuliła się i tak trwała nieporuszona, wsłuchana w moje gadanie i mizianki. Bardzo mnie to wzrusza, bo jeszcze niedawno nie było mowy o tym, żeby się do mnie zbliżyła. Myślę, że w domowych warunkach, przy odpowiedniej socjalizacji bardzo szybko pozbyłaby się wszystkich strachów.
  25. Przeczytałam poprzednią książkę - przy nie jednej opowieści się spłakałam. Była pożyczona. Koleżanka ją kupiła, przeczytała i kazała puścić w świat. No to przeczytałam i puściłam. Więc wędruje sobie teraz z rąk do rąk i dostarcza ludziom wzruszeń. Chętnie kupię kolejną.
×
×
  • Create New...