Jump to content
Dogomania

margo54

Members
  • Posts

    606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by margo54

  1. W imieniu Tosi dziękujemy za zasilenie jej konta, pieniążki doszły.:lol:
  2. Jeszcze dzisiaj jedno ze zdjęć Inki.Jej ulubione miejsce. [IMG]http://i55.tinypic.com/2z829nd.jpg[/IMG]
  3. U Inki wszystko w najlepszym porządku. Apetycik jej dopisuje, jadłaby za trzech, jako pierwsza zjada swoją porcję i wtedy niestety trzeba uważać, bo dopada do innych i przegania od misek i nie jest wtedy zbyt miła. Ale już o tym wiemy i pilnujemy, aby nie doszło do większych spięć. No i nie lubi, aby ktoś kręcił się obok kanapy, gdzie ona leży obok pana.Nie chce leżeć nigdzie indziej.To jej ulubione miejsce. Poza tym jest kochana,uwielbia głaskanie, taka przytulanka. Sieść ma cudowną w dotyku, delikatną i jedwabistą. Sprężynką staje się tylko wtedy, gdy szykuję jedzenie. Wtedy skacze bardzo wysoko. I kręci młynka ogonem:lol: Ten tydzień był trochę zakręcony, praca i przygotowanie grobów,nie było na nic czasu, więć może tych wiadomości było trochę mniej. A jutro będzie kilka zdjęć Inki. Wizyta u okulisty prawdopodobnie w piątek, tyle wiem od Ani.
  4. Tosia jest zdrowa i niech tak będzie jak najdłużej:lol: Zakup budki był strzałem w dziesiątkę, Tosia czuje się w niej bezpiecznie i to jest jej królestwo. Głośnym szczekaniem odgania koty, jeśli usiłują jej tam zakłócać spokój. Coraz bardziej stara się uczestniczyć w życiu domowym, jest coraz śmielsza choć nadal boi sie obcych. Wieczorami przychodzi do sypialni i doprasza sie wejścia do łóżka. Chwilę poleży i potem wraca do swojej budki. Jest bardzo kochana ta nasza jednozębna babulinka.;) A to Tosia w swoim "pałacu'.
  5. A więc tak. Inka jest w domu super spokojna, więc nie byłoby problemów po ewentualnej operacji oczka.Grzecznie leży na kanapie , inne legowiska od początku jej nie interesują. Nadal są spięcia z innymi przy jedzeniu, ale już o tym wiemy i staramy się nie dopuszczać do tego. Poza tym to słodka, przytulaśna i bezkonfliktowa sunia. Myślę, że gdy ona w końcu nadrobi okres niedojadania, to będzie inaczej się zachowywać. Często lubi z panem śmigać w internecie:evil_lol: Taka z niej mądra sunia:lol: [IMG]http://i55.tinypic.com/2njc85z.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2qla155.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/kb4vmx.jpg[/IMG]
  6. Myślę, że nie będzie źle.;) Starć coraz mniej, własciwie dochodzi do nich tylko w czasie jedzenia.Inka bardzo szybko zjada swoją porcję , podchodzi do innych i warczeniem i szczekaniem usiłuje odgonić od miski. Myślę, że ona jest ciągle głodna.Jest chudziutka i Ania wspominała,że ma niedowagę.Pewnie nie mogła najeść się do syta jak miała dominującą towarzyszkę w kojcu. U nas dostaje podwójne porcje więc chyba z czasem nadgoni i nie będzie tak się zachowywać. No i nie lubi, gdy jakiś psiak podchodzi do kanapy, jak ona leży obok pana.Bo kanapa jest jej i w dzień i w nocy. Poza tym jest miła i kochana, chętnie chodzi na spacerki, choć jeszcze czasami zdarzy jej sie załatwić w domu. Na spacerkach trzyma się blisko, nie oddala się, choć jeszcze nie reaguje na swoje imię. Wczoraj powiedziałam do niej-daj łapkę i dała, ale cała przy tym się trzęsła:shake: Ktoś musiał ją skrzywdzić, może dawanie łapki kojarzy jej się z przepraszaniem i karą? Więcej już tak do niej nie mówiłam. Ona musiała kiedyś mieszkać w domu, ale chyba z niezbyt dobrymi ludźmi.
  7. Inka na pewno widzi na to jedno oczko i na pewno porusza się za pomocą wzroku.:lol: Jest miła i przytulaśna, jednak widziałabym ją w domu bez innych zwierząt. Jest bardzo zazdrosna, zwłaszcza o jedzenie i pieszczoty.Przez to dochodzi do spięć z resztą psiaków.Może z czasem to minie, ale na razie musimy uważać,bo usiłuje gryźć. Jest wybredna, jeżeli chodzi o jedzenie, chlebek z kiełbaską owszem, ale chlebek jakimś dziwnym trafem wypada z pyszczka a kiełbaska nie.:lol: Nasze psy uprawiają żebractwo przy stole niestety a Inka nie jest gorsza. Wspina sie na kolana i doprasza i wtedy wszyscy obok są wrogami.Gulgocze ze złości. Naleśników z serkiem nie lubi , choć reszta za nimi przepada.Wzięła dzisiaj kawałek i wypluła ze wstrętem a jak Maskotka podeszła, aby go wziąć, rzuciła się na nią. Tak więc Inka chce mieć wyłączność, nie chce z nikim się dzielić niczym.Chyba, że to tylko chwilowe i jest wynikiem pobytu w schronisku.Zobaczymy. Poza tymi krótkimi spięciami przy jedzeniu jest dobrze.Nie usiłuje zaprzyjaźniać się z resztą psich domowników a one też nie wchodzą jej w drogę.
  8. Spacerek z Bazylkiem [IMG]http://i52.tinypic.com/23lck5j.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/1z91g9.jpg[/IMG] Wspólne siu na trawce [IMG]http://i53.tinypic.com/j13kfb.jpg[/IMG] Kiedy wreszcie wpuszczą nas do domu [IMG]http://i53.tinypic.com/vyo2fm.jpg[/IMG]
  9. Inka czuje się świetnie, pasuje do niej określenie, że "goi sie jak na psie".W ogóle nie widać po niej, że dwa dni temu miała operację.Brzuszek w ogóle jej nie interesuje. Usiłuje znaleźć swoje miejsce w stadzie, momentami chce dominować, zwłaszcza jak jest konkurencja do michy lub leżenia na kanapie.Wtedy pokazuje ząbki i warczy, nawet troche szczeka.Ale panujemy nad tym. Spacerki zalicza bez problemu, czasami nie zdążymy i wtedy jest siu w domu, ale to z czasem się unormuje.Jest grzeczna na spacerach, w ogrodzie chodzi bez smyczy, nie oddala się. Apetyt jej dopisuje, wcina wszystko, tak że po niedowadze chyba niebawem zapomnimy.Wczoraj jadła bardziej dystyngowanie, dzisiaj już zjadała szybko swoją porcję i usiłowała szczekaniem odgonić inne psy od misek. Koty jej nie interesują, chyba że zaczynają ją zaczepiać, wtedy jest trochę zła. Wieczorem zasnęła na kanapie, dzisiaj rano spała na legowisku w sypialni.Bardzo lubi być głaskana i szuka pieszczot. [IMG]http://i55.tinypic.com/3162l1z.jpg[/IMG]
  10. Oto Inka w domowych pieleszach [IMG]http://i54.tinypic.com/33adxr8.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/34q4py0.jpg[/IMG]
  11. Budkę dla Tosi juz kupiliśmy, musimy tylko odebrać ją z Poznania. Tosiaczek jest zdrowy i coraz częściej przekonuje nas o tym, że jest jej u nas dobrze. Nie lubi być fotografowana, dlatego wszystkie zdjęcia są z oddali, bo gdy widzi z bliska aparat to robi w tył zwrot i odchodzi:lol: I zauważylismy , że gdy ktokolwiek obcy zjawi się w domu, Tosia wędruje do jakiegoś kącika i odczekuje. Tak jakby się bała, że ją wydamy. Ale nie mamy takiego zamiaru!!!!! Tosia już na zawsze ma miejsce w naszych sercach i w domu. Akrum, Otorowo jest niecałe 15 km od nas, czyli byłaś niedaleko. Gdybyś tylko chciała odwiedzić Tosię, to żaden problem. Z Nowego Tomyśla do Pniew w ciągu dnia kursuje dużo autobusów , wystarczy wsiąść do któregoś z nich, to niedaleko.My mieszkamy ok 2 km od Pniew i odbierzemy Cię z dworca. Jak tylko się zdecydujesz, zapraszamy!:lol: Kasiu, jakbyś miała chwilę wolną, to popraw proszę rozliczenie w pierwszym poście, pokwitowanie za leczenie uszu Tosi wstawiłam w poście 398.
  12. A oto Maskotka z naszym nowym przybyszem-kotką Ulą.Bardzo się polubiły:lol: Już niedługo minie rok, jak Maskotka zamieszkała u nas.Nadal jest tą samą uroczą sunią, nabrała ciałka, ale nie jest to wynik zbyt dużej ilości jedzenia, Maskotka je najmniej z wszystkich naszych futrzaków.Ale kondycję jeszcze ma dobrą, goni koty po ogrodzie i bardzo zgrabnie sie porusza.
  13. Nasza Tosia w jesiennym słoneczku
  14. Nr 103-Tosia(Krecikowa) już nie szuka domu.Zostaje w DT na zawsze.:lol:
  15. Nasza Antośka dziękuje Wam dziewczyny, że nie zapominacie o niej:lol: Z dnia na dzień nabiera większej pewności siebie, przez kilka ostatnich nocy przychodziła do sypialni i budziła tuptaniem.Wczoraj wzięliśmy ją do łóżka i była bardzo zadowolona.Tylko pewnie było jej za gorąco, bo po paru minutach zaczęła sie wiercić i chciała wyjść. Nie reaguje już tak panicznie na branie na ręce, ale nadal nie lubi, gdy przytulam swoją twarz do jej głowy.I nadal trzeba ją budzić nie dotykiem lecz głośniejszymi dźwiękami np. klaskaniem, gdyz inaczej zrywa sie z głośnym, przeraźliwym kwikiem. Co ta sunia musiała przeżyć, że tak reaguje :shake: A jest taka kochana i rozczulająca, nasza mała tuptusia. Myślimy nad tym,aby sprawić jej budkę zamiast legowiska, bo zauważyliśmy, że Tosia lubi mieć w czasie snu jakieś stałe oparcie za plecami, chyba czuje się wtedy bezpieczniej.
  16. Ale pociągi i autobusy jeżdżą:lol:, Tosia serdecznie zaprasza w odwiedziny:multi:
  17. Nasz Tosiaczek śpi nie tylko w kącikach.:evil_lol: Chyba zrozumiała, że juz zostaje u nas na zawsze,myślę, że z czasem nabierze więcej pewności, przez te cztery miesiące i tak poczyniła znaczne postępy jak na takiego wycofanego psa.Na pewno nie będzie żywą przytulanką, ale potrafi wnieść do domu radość, jest naprawdę kochana i wzbudza w nas jakieś rozczulenie. I waży już 6,3 kg.:lol: Apetycik jej dopisuje.
  18. Dziewczyny, nie wychwalajcie mnie tak, bo mnie to peszy:oops: Każda z Was zrobiłaby to samo. Tosia nie może opuścić naszego domu , bo jej małe serduszko nie wytrzymałoby takiego stresu. Ona nadal jest bardzo nieufna, zwłaszcza do obcych.A juz szokiem było,jak weszła w kącik i cała się trzęsła na widok naszej córki, którą dobrze zna i często widuje. Ona potrafi być taka rozczulająca, tak śmiesznie tupta i przychodzi, żeby ją wygłaskać i podrapać za uszkami.Ale na ręce nie lubi jeszcze być brana, pewnie źle jej sie kojarzy. Tydzień temu byliśmy z nią u weta, bo trzepała głową i widać było, że uszy ją bolą. Dostawała antybiotyk przez kilka dni, już wszystko w porzadku. Na wizytę i leki wydałam tę nadwyżkę, która pozostała z Waszych wpłat. Oto pokwitowanie
  19. Spanko po obiedzie [IMG]http://i35.tinypic.com/2ljhpi9.jpg[/IMG] Przed dalszą podróżą do Gorzowa [IMG]http://i36.tinypic.com/2afc36s.jpg[/IMG]
  20. Powitanie z naszą Lolą [IMG]http://i35.tinypic.com/2cz79ys.jpg[/IMG] Obiad w towarzystwie domowników [IMG]http://i35.tinypic.com/n4tlye.jpg[/IMG]
  21. Dede w samochodzie był bardzo grzeczny [IMG]http://i36.tinypic.com/24q4myo.jpg[/IMG]
  22. Proszę się nie denerwować, Dede jest u nas bezpieczny, czekamy na Wiosnę, z powodu awarii samochodu trochę wszystko się przedłuża, ale już wkrótce psiak pojedzie dalej. Dede jest uroczym pieskiem, grzecznym i spokojnym.Żadnych konfliktów z naszymi czterema psami nie ma, tylko z ciekawością nawzajem się obwąchiwały. Był już dwa razy na spacerku z naszymi psami, ładnie chodzi na smyczy i baaardzo interesują go koty.Ale jest do nich raczej przyjaźnie nastawiony. To naprawde słodki, niekonfliktowy psiak. Kilka fotek z podróży i pobytu u nas wstawię później.
  23. Jest piękny i jaka szkoda, że już trafił za kraty.:-( Ostatnio coraz rzadziej przeglądam dogo, bo tyle nowych biedaków a domów brak. A chciałoby się pomóc wszystkim i ta bezsilność jest dołująca.I chyba się starzeję, bo jestem coraz mniej odporna na widok tylu nieszczęśliwych psiaków. Może uda się małemu znaleźć dom, ale teraz wakacje, będzie ciężko. A jak dla mnie, to dzieciak wygląda jak Gabryś.;)
  24. Dziękuję, dobrze, a może i jeszcze lepiej. Rzuć okiem droga Atomówko na avatar! , czuję , że moja Pani zaczyna coś kombinować , rozmawia z Panem , coś do mnie mówią ale nie po psiemu. Powiem Ci jedno nic nie słyszę bo jestem głucha i nie rozumiem , ale zgadzam się!!! Jak myślisz moja duża przyjaciółko ?, może coś dobrego z tego wyjdzie - co???. Teraz leżę sobie cichutko w w mojej norce pod kominkiem i czekam kiedy Moi Państwo się "pękną" i powiedzą mi - Tosia ty nasza starowinko tu jest twój domek.
×
×
  • Create New...