Jump to content
Dogomania

margo54

Members
  • Posts

    606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by margo54

  1. Oj, pieszczoty to Inusia bardzo lubi;) To ją bardzo uspokaja i pozwoli wtedy na wszystko. Jak dobrze, że idzie ku dobremu, bo bardzo martwiłam się o nią. Najważniejsze, żeby zaczęła znów widzieć i zobaczy otoczenie, wtedy będzie mniej zestresowana.My mieszkamy na wsi i zbyt wielu bodźców wzrokowych i słuchowych nie miała.W mieście jest inaczej. Dziekujemy Aniu, że tak dbasz o naszą Inusię.To taka kochana przylepka.
  2. Biedna Inka, jest zdezorientowana, stąd ta panika. Jaka szkoda, że nie mogła u nas dochodzić do zdrowia, może nie byłoby to dla niej takim stresem.Wyobrażam sobie, co teraz czuje, obce zapachy, głosy, ból ,no i do tego nic nie widzi. Ale u Ani ma najlepszą opiekę a z dnia na dzień powinno być lepiej. Aniu, wygłaskaj Inusię od nas.
  3. Biedactwo:-( Może Ania by ją trochę poprzytulała, Inka tak to lubi, jak sie ją przytula, głaszcze i przemawia łagodnym głosem.Wyobrażam sobie, jak jest zestresowana.Nie wie biedna, że to wszystko dla jej dobra. Mimo wszystko, zmniejszyłabym troche kołnierz.
  4. Gdy Inka przyjechała do nas po sterylce, bałam się, że w nocy rozerwie sobie szwy i założyłam jej kołnierz.Była wtedy bardzo niespokojna, biegała po domu i wszędzie sie obijała, dlatego go zdjęłam. Uspokoiła sie i wcale nie interesowała sie brzuszkiem. Kurcze,może jednak dałoby się bez tego kołnierza, to dodatkowo ją stresuje.Ona w czasie podawania kropli do oczu czy uszu, była bardzo spokojna, pozwalała sobie wszystko zrobić, trochę się trzęsła, bo nie wiedziała, co ją czeka. Sprężynką była tylko wtedy, gdy widziała w moich rękach miskę z jedzeniem, skakała wtedy wysoko. A może ten kołnierz dałoby się trochę zmniejszyć, na tyle, żeby nie mogła pocierać oka łapką. I może coś na uspokojenie podać, tyle miała dzisiaj stresu.
  5. Nie nadajemy się na DT niestety:shake: Każde rozstanie z tymczasowiczem jest ciężkie, w ten sposób dwójka naszych tymczasowiczów została na stałe, nie żałujemy tej decyzji, ale w ten sposób już nie możemy wziąć żadnego innego psiaka.Limit się wyczerpał. Od początku wiedziałam, że Inka jest u nas tylko tymczasowo ale dzisiaj, po prawie czterech miesiącach bardzo ciężko było rozstać się z nią.A co ona czuła, przecież pies nie odróżnia DT od DS, dla niego dom to dom. Przywiązaliśmy się bardzo do Inki, to taka kochana sunia, jedyną jej wadą była zazdrość, ale radziliśmy sobie z tym. Pusto jakoś w domu. Wierzę, że operacja powiodła się i Inka będzie widziała i znajdzie się dla niej wspaniały dom, bo zasługuje na to.
  6. Cieszę się, że już niedługo fakt całkowitej ślepoty przestanie Ince zagrażać, że oczko zostanie uratowane. Sunia zasługuje na najlepszy dom, jest naprawdę przekochana, ale chce mieć wyłączność, zwłaszcza przy jedzeniu. I to jest jej jedyna wada- zazdrość. A to jedno z ostatnich zdjęć Inki-wypoczynek po "szaleństwach" sylwestrowej nocy.;) [IMG]http://i56.tinypic.com/98xfg3.jpg[/IMG]
  7. [IMG]http://i56.tinypic.com/33ccdps.jpg[/IMG]
  8. Inka ma się dobrze, jest naprawdę przekochana, przytulaśna i gdyby nie problemy przy jedzeniu, możnaby powiedzieć- anioł nie pies. W porach karmienia zachowuje się, jaby ciągle była głodna i wtedy lepiej nie wchodzić jej w drogę.Poza tym nie dochodzi do starć z innymi psami. Nawet toleruje Maskotkę na ulubionym miejscu przy panu.;) [IMG]http://i52.tinypic.com/r2vq7o.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2vvmdkz.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2reqepv.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/219vzv4.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2ypem0w.jpg[/IMG]
  9. Z Bazylkiem [IMG]http://i54.tinypic.com/2r79eah.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2ptqs9j.jpg[/IMG] I z Maskotką [IMG]http://i56.tinypic.com/zkl7di.jpg[/IMG]
  10. Inka w zimowym krajobrazie, tydzień temu, gdy śniegu było jeszcze niewiele i dzisiaj. [IMG]http://i51.tinypic.com/2lwu7b5.jpg[/IMG] Wspólne wąchanie z Szymkiem [IMG]http://i56.tinypic.com/2afepuo.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/14y7l2h.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/11bky77.jpg[/IMG]
  11. A tutaj zimowy spacer z Tosią i Inką [IMG]http://i52.tinypic.com/2h4hv6h.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/zkl7di.jpg[/IMG]
  12. Maskocia trochę nam choruje, bierze leki na wątrobę i tarczycę, za 3 miesiące powtarzamy badania. Ale nadal jest pogodna i słodka. Uwielbia podkradać kotom ich jedzenie i mimo, że bardzo pilnujemy, to czasami uda jej się wylizać kocią tackę. A oto dowód::lol: Najpierw obserwacja- czemu ta Ula tak długo je i jak tu dopaśc tej tacki [IMG]http://i56.tinypic.com/1568oas.jpg[/IMG] No i udało się!!! Tacka moja, szkoda, że tylko takie resztki [IMG]http://i54.tinypic.com/jb7ghv.jpg[/IMG]
  13. Tosia w zimowej scenerii z Maskotką [IMG]http://i51.tinypic.com/10x62rn.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2h4hv6h.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2dryosg.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/j0ky0n.jpg[/IMG]
  14. Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie Inusia będzie miała środki na operację. Szczerze mówiąc, nie wierzyłam,że uda się uzbierać tak ogromną kwotę. Wielkie podziekowania dla Was dziewczyny:Rose: To wielka szansa dla Inki, na adopcję i normalne życie. I zaczęłam wierzyć, że to się uda.Że Inka znajdzie dobry dom, bo to kochana sunia.
  15. U Inusi bez zmian.Przekochana z niej psina, tylko na czas posiłków niestety musi być separowana od reszty towarzystwa, bo może dojśc do rozlewu krwi.Wtedy wstępuje w nią demon.Zachowuje sie tak, jakby ciągle była głodna. Ale nie zjada wszystkiego, pewne potrawy wyraźnie jej nie smakują.Nie lubi naleśników i ryb, zobaczyć minę Inki, gdy dostanie którąś z tych potraw, bezcenne:lol: Czy juz coś widomo, kiedy Inka ma kosultację okulistyczną?, czas biegnie, sunia już się trochę u nas zasiedziała a nadal nie wiadomo, co z drugim oczkiem.
  16. Przykro mi bardzo:-( Teraz już znowu są razem i biegają za TM.
  17. [IMG]http://i55.tinypic.com/2znr888.jpg[/IMG]
  18. [IMG]http://i54.tinypic.com/dm9vl1.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/30w2h6h.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://i53.tinypic.com/32zmg0m.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/rhlwmd.jpg[/IMG]
  20. [IMG]http://i56.tinypic.com/34qs6cj.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2j14inc.jpg[/IMG]
  21. Dzisiejszy spacer Inki nad jeziorem [IMG]http://i56.tinypic.com/29ddd3a.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/op19u0.jpg[/IMG]
  22. Nowych zdjęć na razie nie będzie, bo deszczowo i ponuro a domowych Inka ma już wiele.Ale jak tylko pogoda się poprawi, to zrobimy w plenerze. Dobrze, że coś zaczyna się dziać w sprawie ogłoszeń, bo sunia już bardzo przyzwyczajona do nas i rozstanie może być stresem. Jest przekochana, przytulaśna i bardzo spragniona pieszczot, teraz usiłuje wejść mi na kolana, jest słodka po prostu. Ale powinna niestety być w domu bez innych psów, koty ignoruje zupełnie. W czasie posiłków zmienia się w Mr Hyda i jest okropna:angryy: Szybko zjada swoją porcję, mimo, że dostaje więcej niż inni i rzuca się na innych i gryzie. Kilka dni temu ugryzła Szymka w ucho, nasza wina, ale nie sądziłam,że będzie zazdrosna o suchą karmę, która jest w kilku pojemnikach, no ale Szymek stanął obok niej a ona chciała mieć wszystko dla siebie. Rozdzieliłam psy, krew tryskała wokół, jak tylko Szymek trzepał głową, ranka nie była duża, ale ucho bardzo ukrwione, nie dało się szybko zatamować krwi, opatrunku tez nijak założyć. Pełne emocji chwile. Poza jedzeniem jest cudowna, nie brata się z innymi psam i jakby ich nie dostrzegała. Nic, tylko kochać.
  23. Przez długi czas miałam wyrzuty sumienia, że nie pomogliśmy Mundkowi,choć takie były początkowo plany.Ale bałam się, że nie podołamy, bo nie mamy doświadczenia w opiece nad takimi przerażonymi psami. Los Mundka tym bardziej leżał mi na sercu, bo to prawdopodobnie rodzina naszej Joo a tym samym jakby nasza rodzina. Cieszę się, że wreszcie coś w życiu Mundka się zmieni, że być może pod okiem doświadczonych opiekunów wyjdzie na prostą i przestanie bać sie ludzi. W miarę naszych skromnych możliwości postaramy sie wspomóc pobyt Mundka w hotelu. Ciekawi mnie, jak Mundek zareagowałby na spotkanie z Joo.
×
×
  • Create New...