-
Posts
1307 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by hecia13
-
Taśma tnie rękę nie gorzej od linki, mnie kiedyś 8m taśmy po paluchach przejechało... Prawie oberżnęło... A co do skręcania się: miałam niewidomego psa, który biegał w kółko - taśma absolutnie nie zdawała egzaminu, bo karabińczyk nie nadążał się przekręcać i na całej długości taśma była zwinięta jak serpentyna. Natomiast przy zdrowych psach nie skręca się, ale blokuje przy całkowitym wyciągnięciu, trzeba ją lekko pociągnąć palcami, żeby się odblokowała. Mówię o Flexi Maxi 8m do 50 kg
-
Zaległe rachunek i opis zabiegu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-lWIncTApJK4/TpRTPu1LJWI/AAAAAAAACwk/2n5Zr-oeOPo/s640/1%252520001.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-KasdGC4Daxk/TpRTPCmwj0I/AAAAAAAACwg/TDcYtZk0MdU/s640/2%252520001.jpg[/IMG] :D
-
Ja wiem, że tak się dzieje, po prostu miałam do tej pory szczęście do chłopaków, którym nic się nie paskudziło :)
-
[quote name='agaga21']jak ja się cieszę, że te moje psiska są wszystkożerne i niewybredne![/QUOTE] Moje też :D
-
Dzisiaj Shara miała zdjęte szwy, ale okazało się, że mamy małą infekcję kawałka rany pooperacyjnej. Pod skórą zebrało się trochę ropy. Ranka została przepłukana, Sharunia dostała antybiotyk na najbliższe 3 dni. W czwartek kontrola, nadal chodzimy w ubranku.
-
Mój kot nie chce jeść barfowego jedzonka :( Jedynie wątróbka wchodzi, próbowałam skrzydełka kurze, nie chciał, żołądki kurze - patrzył na mnie jak na wariatkę... Czasem podchodzi do jedzących psów i próbuje uszczknąć okruszki kości, które im z gęby wypadają. Jest młody, ma dopiero 6 mies. mam nadzieję, że z czasem się uda :)
-
Dziękujemy :D W poniedziałek zdejmujemy szwy :D
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
hecia13 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='panbazyl']a dlaczego? Ja chetnie poczytam, niekoniecznie o jurkach. Serio :) bo sama jestem wściekla na niektorych właścicieli labów za wynaturzenia jakie zrobili w rasie.[/QUOTE] Żeby nie było żadnych niedomówień: ja nie mam nic przeciwko labkom, ja je bardzo lubię, sama kiedyś chciałam mieć (w odróżnieniu od yorków, za którymi nie przepadam :eviltong:) sąsiedzi maja uroczą sunię, którą uwielbiam. Ale oni WYPROWADZAJĄ JĄ NA SMYCZY!!! Większość okolicznych labków lata luzem, podbiega, zaczepia. Niestety, ja mam psy "z odzysku" - jeden ze schroniska, drugi zabrany z kojca (spędziła tam całe 4 lata swojego życia, zero socjalizacji, co cieczka to szczeniaki, atakuje inne psy, naprawdę jest z nią ciężko). Podbiegające labki powodują złość i agresję moich psów. Buliś, ten schroniskowy, jeszcze jakoś potrafi sie dogadać (spuszczony ze smyczy, bo cierpi na agresję smyczkową), ale Sharunia ... niestety, wyrywa się, szarpie, atakuje... A właściciele labków? Sakramentalne "on łagodny, nic nie zrobi, przecież to [B]lablador[/B]" Eh... Moja poprzednia sunia, Maryśka [*], potrafiła się z nimi bawić i nie było problemu, ale te dwa... Chodzę z Sharą w miejsca, gdzie nie powinnam innych psów spotkać, ale tam zawsze jakis labrador/golden, albo york sie trafi... Ja wiem, że Shara jest problematyczna, ale jak ja widzę psa na smyczy i w kagańcu, to swojego prowadzę w drugą stronę, a nie jemu pod nos. A juz na pewno nie puszczam luzem, krzycząc radośnie "on nic nie zrobi, on łagodny". -
Loluś pojechał do cudownego DS - bądź szczęśliwy psiaku :)
hecia13 replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Matkoboskokochano!!! Przecież tak nie można!! Mnie się też trafiła sunia dominantka, która na spacerach poluje na inne psy w jednym celu: zabić, a w życiu by mi nie przyszło do głowy ją oddać!! I pies, który nie pozwala wejść do pokoju córki i podszczypuje za ręce, czasem mocno! I kot, który nas ciągle gryzie i drapie, bo to też dzieciak jest. Mam ich pooddawać??!! Nie mogę... Pies nam zaufał, nie wolno tego tak niszczyć. A "porady"? Czyje? Behawiorystów? Chyba Millana... Ręce, liście i cycki opadają :( Przepraszam, ale się wq... -
Wszyscy dziękujemy bardzo serdecznie :D Sharunia już doszła do siebie, teraz zaczyna się nastawiać do drapania, chyba szwy jej już przeszkadzają i swędzą. O dziwo, ubranko jest w stanie prawie idealnym - Dinuś o tej porze miał już swoje w strzępach :eviltong: W poniedziałek zdejmujemy szwy i pies bedzie jak nowy :D
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
hecia13 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Martens']Pamiętam takie specyficzne zjawisko z okolic osiedli za Dworcem Wschodnim w W-wie, właśnie taka przemysłowa okolica - 7-8 rano (chodziłam tamtędy na zajęcia) i cała parada pań w średnim-starszym wieku z astami i pitami, na grubych smyczach, w ćwiekowanych obrożach, w wielkich kagańcach. Intrygowało mnie na początku, skąd taka popularność psów bojowych wśród statecznych pań w tym wieku, aż mnie olśniło, że o tej porze blokowa ferajna odsypia melanże, a ktoś musi wyprowadzić ten "element image'u", żeby dywanu nie obsikał... Inna sprawa, że te psy też były spokojne, nie zaczepiały się, nie szarpały tymi babkami - podczas gdy sądząc wg opinii o rasie, panie powinny za tymi psami fruwać w otoczeniu powiewających psich i ludzkich flaków, i bryzgów krwi :razz: Wyobrażam sobie taki krajobraz z onkowatymi zamiast bullowatych i znając reakcje przeciętnych psów tego typu jakie spotykam, dopiero wtedy byłby horror :razz:[/QUOTE] W tej chwili królują tu słitaśne yoraski i labki... bullowatych raczej mało, wszystkie spokojne i grzeczne, wyprowadzane na smyczach. A na temat yorków i labków wolę się nie wypowiadać... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
hecia13 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Martens']A ja dziś z okazji wizyty u weta przeżyłam nalot paranoicznych reakcji i komentarzy. Najpierw poczekalnia i kobieta pakująca w panice swojego yorka na kolana na widok Buca (mimo że i mój, i jej były na smyczy i żaden nie reagował agresywnie, wręcz się olewały, było dużo miejsca) i mamrotanie pod nosem, którego na szczęście nie dosłyszałam. Potem wetka, kiedy czyściła mojemu psu ucho - "żeby on mnie nie dziabnął, bo ciężko by mi było rękę wyjąć..." Na ukoronowanie odwoził mnie do domu znajomy facet. Głównie pytania dotyczące Buca brzmiały "a rzucił się już na kogoś? ugryzł kogoś?" Normalnie paranoja, nikt nie pyta ile piesek ma lat, gdzie kupiłam, piesek czy sunia, czym karmimy - wszystko kręci się wokół agresji, gryzienia, i to w odniesieniu do psa, sięgającego do pół łydki, którego jedyne przejawy agresji wobec człowieka w życiu to było zrezygnowane burczenie przy niemiłych zabiegach weterynaryjnych. To nie TTB są specjalnie agresywnymi psami, to ludzie mają po prostu fioła na punkcie ich rzekomej agresji i uścisku szczęk :roll: i to nie jakieś dresy tylko normalni ludzie, psiarze, weci... :mdleje:[/QUOTE] To jest siła mediów. Jak pogryzł - znaczy się amstaff, a amstaff to każdy bulowaty... Mój Bullet, który jest bokserem z domieszką jakiegoś buldoga (wydaje mi się, że amerykańskiego) to też często amstaff i zabójca (chodzi w fizjologu, więc na pewno zabójca, taaaki kaganiec!!!) -
ALE JAK TU ODPOCZYWAĆ, JA SIĘ MA TAKIEGO KOTA??!! Zaczepia, łajdak, i spać nie daje :eviltong:
-
Na razie wszystko OK :D Brzucho suche i nic się nie paprze, wenflon wyjęty, antybiotyk podany. Obiad zjedzony. Pies śpi i chrapie - na kanapie oczywiście, bo gdzieżby indziej :eviltong:
-
[quote name='Alicja']Jak minął dzionek ??[/QUOTE] Głównie na spaniu :eviltong: Dzisiaj idziemy na drugą dawkę antybiotyku, przy okazji pewnie obejrzą brzucho, jak się goi...
-
Ja przechodziłam z marszu - wszystkie moje psy były albo schroniskowe albo interwencyjne, więc raczej dostawały kiepskiej jakości suche karmy (niewidomy Dinuś z awatarka jako jedyny przyjechał do mnie z zapasem RC, ale nie za bardzo chciał to jeść) - z dnia nadzień jadły kości i kadłuby, ale nie miałam problemów z kupami, ani w kierunku zatwardzeń, ani odwrotnie.
-
Okkrrropnie!!! :D
-
Sharunia z rana - na swoim ulubionym fotelu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-mPEijMiiqdE/TobLhVju-fI/AAAAAAAACwI/2XjN5l_COiA/s640/S6300870.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-LQ0LArAIHzk/TobLiTR_hnI/AAAAAAAACwM/I4YYnMyxPjc/s640/S6300871.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-7FgBRHiiwTU/TobLjCMLAvI/AAAAAAAACwQ/kS9zj-os0es/s640/S6300872.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PhYK2fUZkKs/TobLjyLfrfI/AAAAAAAACwU/57W9Er4qads/s640/S6300873.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Qsa9VkiRI_E/TobLk50MHHI/AAAAAAAACwY/rie9Bdc_yh4/s640/S6300874.JPG[/IMG] A to filmik sprzed kilku dni - tak Stefan Sharunię maltretował [video=youtube;QmWaQgCUcBQ]http://www.youtube.com/watch?v=QmWaQgCUcBQ[/video]
-
[quote name='ladySwallow']Mam wrażenie, ze dużo zależy od konkretnego psa - niektóre po prostu lepiej trawią kości, a niektórym idzie to gorzej. U nas kupa po kosciach jest widocznie twardsza, a po podrobach i papce taka akurat.[/QUOTE] Na pewno :D Karmię psy BARFem od 3 lat, dwa pierwsze - boksery (niestety oba za TM :() miały dokładnie tak samo, obecne to tez boksery, może to taki typ i boksery mają żołądki jak strusie. A może to kwestia tego, że u mnie w mięsnym mięsne kości naprawdę dużo mięsa mają?
-
Oj, ma, ma... W nocy spała ze mną (i ze Stefanem, który się do niej okrutnie przytulał), ale kręciła się niemiłosiernie, wstawała, stała nade mną, znów się kładła, pewnie jej rana pooperacyjna dokuczała. Dziś rano znów wyprowadziła mnie na spacer, wyszłyśmy bliziutko, żeby jej nie forsować, a ona gotowa na dalszy spacerek!! Zrobiła kupę, co mnie mocno zaskoczyło, obydwa moje kastraty pierwszą kupę robiły po 3-4 dniach - a ona od razu. Jak wracałyśmy do domu była okropnie obrażona i już się czaiła na znajomą stafficzkę, gotowa do pogoni. Ech ta Sharunia... Jutro idziemy na kontrolę i kolejną dawkę antybiotyku.
-
Hmmm, a ja jestem ciekawa, dlaczego moje psy, których podstawowym pożywieniem są kości i kadłuby, nigdy nie mają zatwardzenia... Kupy po kościach mają normalną konsystencję, po innych rzeczach, np. sercach wołowych czy ozorach - stają się mocno luźne.
-
Dziekujemy :loveu: Mam nadzieję, że będzie ok :D Przed chwilą Sharunia wyprowadziła mnie na spacer - podkłady w domu porozkładane, ale ona wolała na dwór wyjść, zrobiła siku i chciała iść na spacer :-o Bardzo była niezadowolona, że wróciłyśmy do domu...
-
Jesteśmy już po tej okrrrrropnej operacji. Sharunia śpi na kanapie. Na podłodze ta kojcowa pannica nijak nie chciała leżeć, denerwowała się, wstawała a w końcu rzuciła się na naszego gwiazdora, który się solidarnie obok położył... Eh... baba okropna... A ubranko ma wielce gustowne, w łapki :eviltong: Jak zrobię zdjęcia to powrzucam :D [B]Alicja[/B], można powiedzieć, że akcja sterylka już prawie zakończona :D Dziękujemy wszystkim zaangażowanym bardzo serdecznie :loveu::loveu::loveu:
-
Jestem w pracy - Goska już Sharunię zostawiła u weta, maja zadzwonić kiedy odebrać...