Jump to content
Dogomania

Mortes

Members
  • Posts

    8993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by Mortes

  1. A ja patrząc na Rudego takiego rozanielonego , rozpieszczonego ciągle nie mogę uwierzyć że to on ... ciągle mam przed oczami widok rudego biedaka na łańcuchu w dziurawej budzie a potem w tym kojcu ( wiecznie brudnym) który dzięki dobrym ludziom powstał dla Rudego i wtedy jeszcze żyjącego Buraska ... Rudy zawsze entuzjastycznie mnie witał i zawsze chciał wydostać się do mnie ... a tu teraz takie panisko :) Szkoda że Burasek nie zaznał takiego szczęścia :( Ciągle szkoda mi że Ciocia Grzenka zniknęła z Dogo ... to w zasadzie ona swoimi comiesięcznymi wpłatami dla Rudaska niejako zmuszała mnie do zakupów dla niego i wizyt. Ja juz dawno bym odpuściała ...Burego juz nie było , miałam żal ogromny do tych ludzi ...nie chciałam juz tam jezdzić ... Ale jezdziłam co miesiąc z zakupami od Cioc Grzenki i pewnie musiało tak być bo inaczej nie zobaczyłabym że rodzina ma sie coraz gorzej a Rudy jest pogryziony ... Ciocia Grzenka cieszyłaby się jakby teraz zobaczyła Rudego ... zawsze bardzo martwiła się o niego Dzwoniłam do Pysi i jest wszystko w porządku :) Pysia juz się całkowiecie zaklimatyzowała . Czuje sie w domu jak dodatkowa dziewczynka Państwa bo jak Państwo wracaja z pracy to dawniej witały je dwie dziewczynki a teraz trzy i to wszystkie entuzjastycznie ... i kazda chce być bliżej Pani ... Pysia ma apetyt i uwielbia zabawy z dziewczynkami i spacery . Pani obiecała mi zdjęcia :)
  2. Otóż to! Wypisz wymaluj nasz Tuńczyk !
  3. Ciociu Kamo :) i ja trzymam mocno kciuki bo rodzinka przefajna :) Dziękuję Ci za pomoc dla Małej i w ogóle dla naszych Białogonków :)
  4. Ja niestety nie będę mogła uczestniczyć w spotkaniu ale moje dziewczyny będą miały oczy i uszy szeroko otwarte ;)
  5. Tuńczyk pozdrawia z Białogonkowa :D
  6. Słoneczko nie sisia i to jest uważam duży sukces:) :) Natomiast moje dziewczyny od wczoraj zmieniły miejsce pobytu tzn są w mieszkaniu Mamy Martynki( Słoneczko tego miejsca jeszcze nie znało) no i Słoneczko jest od wczoraj przerażone a nawet burknęło na Mamę Martynki :( Cały czas chodzi za Martynką i chowa się za nią ...
  7. Bardzo , bardzo dziękuję za życzenia dla Słoneczka , które tak jak juz pisała Usiatka czuje sie coraz lepiej i do tej chwili nie dostałam sygnału od moich dziewczyn o żadnym siusianiu maleństwa ... na razie cieszę się ostrożnie ... Anula dziękuję za pakiecik dla Małej :) Wstawiam badania Malej i paragon za badania i stetylizację Panno Marple bardzo Ci dziękuję za wsparcie pieniężne dla Słoneczka :) Niestety bez tego " szczegółu" nie da rady ... Jeszcze raz Ci dziękuję :) ( za kilka dni zrobię rozliczenie )
  8. Usiatko dziękuję Ci za rozliczenie :) Trochę poprawię i uzupełnię :) Aktualne rozliczenie wpływów i wydatków Słoneczka jest w poście 2 na str 1 ZAPRASZAMY :) ps Usiatko dzięki za pomoc ;)
  9. Przed chwila przyjechałyśmy ze Słoneczkiem do domu . Pan Doktor powiedział że za tydzień góra półtora byłby już poród . Na świat nie przyszło 8 niechcianych szczeniąt ... zawsze to dla mnie smutne a zarazem wiem że tak trzeba ...taki okrutny jest ten świat :( Pan Doktor powiedział że szczeniaczki były duże a Słoneczko przecież malutkie ... była dosłownie wypełniona szczeniętami do granic możliwości :( Na zabieg zawiozłam kulę a odebrałam patyczka ... Pan doktor powiedział że każdy róg macicy ( cokolwiek to znaczy) był zapchany :( Zgodnie z tym co pisałyście zrobiłam Małej biochemię ale siusiu nie dało się wycisnąc . Pęcherz był pościskany i pusty . Sterylizację robiło 2 weterynarzy i obydwoje stwierdzili że robienie badań suni w tym stanie nie ma sensu . Jest przekroczony mocznik ale wet powiedział że przy takiej ilości szczeniat i przy tak maleńkiej suni nie ma możliwości żeby jej organizm poradził sobie z oczyszczaniem ... Jeszcze jakiś paramert wyszedł trochę za wysoko ale wet powiedział że to tez przez ciąze . Jutro Krzysiu wstawi wyniki bo ja w Kielcach nie mam aparatu a komórką nie łapie ostrości . Wysłałam tylko kilka zdjęc z komórki Słoneczka sprzed chwili do Usiatki i myslę że Cioteczka wstawi ;) Za biochemię wyszło 52 zł , za sterylizację 200 zł ( cena dla bezdomniaka ) . Jutro już będe w Białogonkowie to Krzysiu powstawia paragony . Na razie Słoneczko trochę obolałe ale nie jest żle ...działają leki przeciwbólowe ...
  10. Dziewczynki już mam Słoneczko u siebie w Kielcach . Słoneczko jest już baaardzo okrągłe :( .Jutro ok 10 zawiozę ją na sterylizację . Porozmawiam z wetem o ewentualnych dodatkowych badaniach krwi i moczu . Słoneczko na razie jest grzeczna i tylko raz zrobiła siusiu . Trzymajcie za Małą kciuki ...
  11. Niestety do środy nie wyrobię się z badaniami Małej :( a terminu sterylki już nie chciałabym przykładać . Martynka na pewno nie poradzi sobie z pobraniem siusiu....zresztą w przypadku Małej ja tez sobie z tym nie poradzę :(
  12. Niestety nie i wątpię żeby Martynka złapała jej siusiu :(
  13. Dziś miałam okazję pobyć ze Słoneczkiem . Niestety w dalszym ciągu jak się do niej podchodzi to kuli się i przewraca na plecki :( No i zdecydowanie powinna nazywać się SIKAWKA :(
  14. Kochani sterylizacja Słoneczka w przyszłą srodę o 12.30 :)
  15. No cóż ...na razie wiemy że sterylizacja na pewno w przyszłym tygodniu ale jeszcze nie wiem dokładnie w który dzień
  16. Jeszcze jutro Pani Doktor ma rozmawiać z jedna panią która podobno rezygnuje z terminu i wtedy my byśmy wskoczyli . Ceny jeszcze dokłanie nie wiemy ale ok 250 zł . Mam nadzieję że jutro juz konkretnie poznamy termin :) A Słoneczko okazało się być kosmiczną leją :( zakochaną w Martynce ... Gorąco dziękuję Cioci Cancer i Cioci Kamie za dołożenie brakującej kwoty do sterylizacji Słoneczka :)
  17. Prawda .. On ma coś w sobie ;) Czekamy na telefon od Pani Doktor...to znaczy Pani Doktor zadzwoni do Krzysia ... nie do mnie ...;) ;) ;)
  18. Bardziej Krzysiu ;) Rozmawiał wczoraj ze swoja Panią doktor od kotków i Pani doktor powiedziała żeby dziś zadzwonić to pomysli kiedy mogłaby wcisnąć Małą i za jaką kwotę .Pani Doktror Krzysiowa bardzo go lubi więc mamy nadzieję że pomoże Małej aby było szybciej . Niestety z pieniędzy jakie miałam na sterylizację zostało tylko 50 zł ( dwie wizyty u weta , odpchlenie i odrobaczenie, badania krwi i utrzymanie Małej u Martynki przez połowę maja solidnie uszczupliły finanse) Na razie trzymamy kciuki aby urok osobisty Krzysia znów zadziałał ;)
  19. Wiosenne rozliczenie :) Zapraszam i serdecznie dziękuję ...szczególnie tym kilku najwytrwalszym Przyjaciółkom naszych dziewczynek :) Na dzień dzisiejszy doszły dla Tusi - Lusi następujące wpłaty : * od Cioci Livki - 20 zł : ) * od Cioci Cisowianki - marzec - 10 zł : ) Ze skarpetki Tuni wyjmuję 20 zł na odpchlenie i odrobaczenie
  20. Przelałam Agasz dla Tusi - Lusi na jedzonko ( 70 zł) na kolejny miesiąc czyli do 25 maja . Zaraz zrobię rozliczenie :)
  21. Ojej ...:) To już mała paróweczka ;) ;) ;)
  22. Ja niestety mam bardzo złe doświadczenia z adopcją psiaków do dzieci :( w zasadzie to wyjątkowo zaryzykowałam z Pysią Dziś spędziłam pół dnia ze Słoneczkiem i niestety stwierdzam że nadaje się tylko do baaardzo spokojnego domku . Żadnych krzyków , pisków , biegania , nawet trochę energiczniejsze podejście do niej powoduje że kuli sie przewraca na plecy i posiusiuje :( Zdarza jej się zsiusiać na pościel na łóżku , na dywan itp . Szczeka i piszczy jak zostaje sama w domu . Porwała mi rybę z talerza więc dziś jadłam ziemniaki z surówka ;( . A poza tym ...jest przesłodka :)
  23. 450 zł :( Do małego dziecka ...nie :( Słoneczko tak boi się gwałtownych ruchów i krzyków że wtedy się kuli , chowa i zdarza się jej popuścić siusiu :( A wiadomo ...maluch to i piśnie , płacze , krzyczy , rzuci zabawka ....mysle że Słoneczko byłoby przerażone :(
  24. Aneciku Słoneczko baaardzo przyzwyczaiło się do Martynki nawet do toalety z nią chodzi . w dalszym ciągu próbuje podgryzać różne rzeczy . Na przykład wygrzebała śmieci z worka który Martynka przygotowała do wyniesienia . Wskoczyła na stolik i zjadła jajecznicę . Nie lubi zostawać sama w domu , wtedy piszczy :( No i 3 razy zsiusiała sie Martynce na pościel :( Na spacerach chodzi pięknie z podniesionym ogonkiem ale jeszcze sa momenty że przestraszy się czegoś i kuli się ...w domu też sie to zdarza . Boi się gwałtownych ruchów i żle reaguje na krzyki dzieci . Bardzo boi sie starszych męzczyzn . Rozmawiałam z Martynką o tym domku z 3 dzieci i powiedziała że Małej tam nie widzi ..Dziś mam dostać fotkę ale z komórki bo Martynka nie ma aparatu ps. Lubi wszystkie zwierzaki które sa przyjażnie zastawione ...boi się dużo większych psów szczekających ps.2 ...i raczej nie bedzie mogła zostać u Martynki po sterylizacji :( i tez nie jestem w stanie znależc wcześniej starylizacji nie za astronomiczne pieniądze :(
  25. Nie wiem Kobitki ...:( ja tam boję sie takiej ilości dzieci i suni większej 2 razy od Słoneczka ....Ciekawe czy sunia nie będzie tępiła małego przypysza :( ? No i troje dzieci , rozumiem że dwoje rodziców , pies ...to uważam że dużo jak na 3 pokoje :( A ten pierwszy domek to skąd ?
×
×
  • Create New...