Jump to content
Dogomania

Mortes

Members
  • Posts

    8993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by Mortes

  1. Może ktos Małej pomoże ??? http://www.dogomania.com/forum/topic/146347-domek-dla-ma%C5%82ej-pilnie-poszukiwany/#entry16154832
  2. Moi Drodzy musiałam zareagować ...:( Proszę pomóżcie , rozsyłajcie ...Mała do czwartku jest bezpieczna a potem ??? http://www.dogomania.com/forum/topic/146347-domek-dla-ma%C5%82ej-pilnie-poszukiwany/#entry16154832
  3. No właśnie ...ja i tak juz teraz jak mam Białogonkowo to staram się nie angażować w inne psiaki , wiele przez to omijam i staram sie jakos siebie usprawiedliwiać ale ...Małej nie mogłam zostawić :(
  4. Ja kiedyś próbowałam przemycić takie zajęcia ale ...nie sa one mile widziane przez dyrekcję :( Skończyło sie to dla mnie ostrzeżeniem i długim wykładem " na dywaniku" Teraz jako wychowawca próbuję coś w tym temacie z moja klasą ale to bardzo konserwatyne , wiejskie środowisko :( Cięzko jest ...tu nawet ksiądz ma psy na krótkich łańcuchach w dziurawych budach :( Poker daj znać zatem ...bo to bardzo ważne dla Małej :)
  5. ROZLICZENIE 1. Stałe deklaracje: 10 zł - Ania75 (wpłacono za kwiecień, maj) 50 zł - Usiata (wpłacono za maj) 10 zł - Cancer43 Na dn. 06 maja 2015 = 60 zł ---------------------------------------------------------------------- 2. Jednorazowe deklaracje: 200 zł - Pani Doktor znajoma Mortes (wpłacono) 200 zł - Usiata - na wikt i opierunek u Martynki w kwietniu (wpłacono) 500.zł - Cancer43& Kama - na sterylizację i inne wydatki Małej (wpłacono) Na dn. 06 maja 2015 = 900 zł ----------------------------------------------------------------- 3. Wydatki: 200 zł - utrzymanie Małej u Martynki przez kwiecień (zapłacono) 100 zł - utrzymanie Małej u Martynki w I połowie maja (zapłacono) 25 zł - odpchlenie i odrobaczenie plus wizyta u weta w dniu znalezienia (załacono) 25 zł - badanie krwi – morfologia (zapłacono) 52 zł – biochemia (zapłacono) 200 zł - sterylizacja (zapłacono) 90 zł – szczepienie (do zrobienia) Na dn. 22 lipca 2015 r. = 692 zł ----------------------------------------------------------------------------------------------------- Podsumowanie - stan skarpety Małej na dzień 22 lipca 2015 = (60 zł + 900 zł) – 692 zł = 268 zł ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Decyzją Domku Małej vel Dusi pieniążki które sunia zgromadziła w skarpecie ( 268 zł) przekazuję na cele Białogonkowa :) Dziękujemy :) Stan skarpety na dzień 20 grudnia 2015r wynosi 0 zł
  6. Zakładam już kolejny wątek... miałam więcej tego nie robić bo Białogonki pochłaniają mnie całkowicie ale... dziś po prostu nie mam wyjścia i bardzo, ale to bardzo potrzebuję pomocy dla Małej. Dlaczego Mała? Bo to pierwsze słowo jakie powiedziałam gdy zobaczyłam małą, przerażona, trzęsącą kuleczkę w którą uczniowie z mojej szkoły rzucali śnieżkami. Mała przyciśnięta do ogrodzenia szkolnego placu zabaw nie miała gdzie uciec przed rozjuszonymi dziećmi. Rozgoniłam towarzystwo i powoli podeszłam do tej odrobinki. Trzęsła się jak galaretka i dosłownie rozpłaszczyła się na mokrym śniegu. Wzięłam ją do samochodu z myślą że kompletnie nie mam co z nią zrobić... Jeszcze w nadziei że może jest czyjaś zaczęłam rozpytywać innych uczniów i pracowników szkoły. Niektórzy twierdzili że sunia jest pod szkołą od rana a inni że od kilku dni... to dla mnie nic nowego i wcale mnie nie dziwi (ale zawsze bulwersuje)... pracuję w tej szkole od 10 lat i co chwila ktoś wyrzuca pod szkołą jakieś psie biedy :( Wielu udało mi się pomóc i już są w swoich domach ( Panna Marple coś o tym wie ;) ) ale też kilku nie zdążyłam pomóc... moja szkoła jest przy bardzo ruchliwej drodze :( . Mała w samochodzie od razu zasnęła, widać była bardzo zmęczona... a w mojej głowie burza mózgu... co robić? Przecież nie wezmę jej do Białogonkowa... tam już nie ma miejsca na kolejnego psa a i Białogonki nie przyjmą jej do stada. Na razie więc zawiozłam ją do weterynarza żeby ją obejrzał. Oprócz masy pcheł i kleszczy usłyszałam że Mała ma cieczkę, waży 6 kilo i ma 8-10 miesięcy. Na razie Mała do czwartku jest u mnie w Kielcach, bo ja jestem w Kielcach ale w czwartek wracam do Białogonkowa i nie mam co z nią zrobić... Błagam o pomysły, pomoc dla tej kruszynki... przecież musi być dla niej jakaś lepsza alternatywa oprócz tego co już jej życie zaserwowało...
  7. A bo u Anetki to wszystkie psiaki przechodzą pozytywna metamorfozę :) Z wiadomości od Pysi : wszystko w najlepszym porządku :) Dziewczynki zakochane i Pysia już tez :) Pysia bryka po podwórku a nawet Rodzinka pokusiła się o spacer poza podwórko oczywiście na dwóch smyczach . Pysia jeszcze musi nauczyć sie grzecznie chodzić na smyczy , na razie "tańczy " i podskakuje . Pysia już cieszy się jak domownicy przychodzą z pracy , chociaż jest szczęściarą bo i tak jest z nią cały czas Babcia dziewczynek . Pysia juz zakceptowała kotka Państwa , choć na początku trochę go obszczekała . . Bardzo lubi jak dziewczynki układaja ja na kanapie na podusi i okrywaja kocykiem :) . Niebawem ma dostać zdjęcie :) Troszkę słabo z apetytem więc dopytam Anetkę cóż za smakowitości jadała w hoteliku że teraz grymasi ;)
  8. Niesamowicie się cieszę :) Paula ... to Tobie należy sie pomnik za wyadoptowanie tych trzech dzikusów :) Zobacz - ja nie mogę nic znaklezc dla Tusi- Lusi która jest u Agasz i u mnie dla Tuni :( Już nawet nie wspomnę o dzikuskach u Hałabajówki :(
  9. Tunia uwielbia szaleńcze zabawy z Dużym :D
  10. A ja już w kolejce do Usiatki ustawiłam naszego Pucusia :)
  11. Niesety w tą środe co była spotkanie Tuni z sąsiadem do doszło do skutku :( Sąsiad miał awarię samochodu i nie wychodził z garażu ... Może w tą środę się uda ... Kilka dni temu przekazałam na ręce Agasz 70 zł dla Tusi- Lusi za kolejny miesiąc . Czyli mamy uregulowane do 25 kwietnia . Na dzień dzisiejszy doszły dla Tusi - Lusi następujące wpłaty : * od Cioci Livki - 20 zł : ) * od Cioci Cisowianki - luty - 10 zł : ) Bardzo Wam Kochane dziękuję za pomoc dla małej :)
  12. Powiem szczerze że życzyłabym sobie takich domków jak Muszki dla wszystkich naszych Białogonków :) Super ciepli ludzie , świadomi trudności jakie niesie za soba adopcja pieska po tzw przejściach . Widac że maja pokłady cierpliwości i spokoju co akurat w przypadku Muszki bardzo sie przyda gdyż dziś dziewczyna bardzo się zestresowała . . Na razie nie wychodzi z takiej gąbkowej budki którą dostała od Makili ale dzwonił już do mnie Pan i był przeszczęsliwy bo Muszka zjadła mu z ręki trochę mięska :) Oby Muszka szybko sie zaklimatyzowała i szybko zapomniała o Mamie Makili w której była zakochana ....i na wzajem :) Mama Makili baaardzo przeżywała jak zabierałam Muszkę ...
  13. Dzwoniłam dziś do Pysi i Rodzinka jest zachwycona Pysią . Pysia ładnie spała w nocy, sygnalizuje gdy chce siusiu i ładnie bawi się z dziewczynkami :) Jak na razie wszystko dobrze się układa i oby tak zostało :) Pysia I Dziewczynki jeszcze u Makili wczoraj :)
  14. Mam śliczne zdjęcia Pysieńki i dwóch słodkich dziewczynek :) Nie chciałabym zamazywac im buziek ...są takie zachwycone ...więc wstrzymam się ze wstawieniem zdjęć i jutro zadzwonię do Rodzinki Pysi i zapytam o zgodę . Ale już dziś Wam powiem że Pysi w różowym pięknie :)
  15. Przed chwilą Pysieńka pojechała z cała rodzinką do swojego nowego domku :) Przyjechali po Pysię wszyscy z Rodziny :) Pysia w swojej nowej różowej obróżce i w nowych szeleczkach wyglądała pięknie . Dziewczynki aż piszczały z radości że trzeba Pysię prowadzić na dwóch smyczkach . Jedna z dziewczynek wzięła jedna smyczkę , druga drugą a Pysia po srodku i poszły do samochodu . Troszkę się Pysia zestresowała w momencie gdy miała wsiąsc do auta ale juz u Babci na kolanach się uspokoiła :) Wieczorem mam dostać zdjęcia które Makila cyknęła w tym jakże ważnym dniu dla Pysi . Jutro zrobie rozliczenie i przeleję Makili pieniązki za czas pobytu Pysi u niej :) Dziękujemy Ci Anetko za wspaniałą opiekę nad Pysią :) Pysia u Ciebie się odstresowała po nieudanej adopcji i znów potrafi sie cieszyć :)
  16. Tak , tak :) Pysieńka jutro jedzie do swojego domku , bardzo chce wierzyć że już tego ostatniego . Wizyta Panny Marple wypadła bardzo dobrze i jutro Państwo przyjeżdżaja po Pysię . Trzymajmy moi Drodzy kciuki żeby mała szybko ich pokochała :) Na pewno na początku może być ciężej no bo to kolejne miejsce Pysieńki ale codziennie bedzie lepiej :) Wklejam paragony za wyprawkę dla Pysi : Ta " biżuteria" to właśnie adresatka Pysi ;)
  17. No ...ja to juz z nerwów obgryzłam pazury ...
  18. Paragony wstawię jutro jak dojadę do Białogonkowa i będę miała dostęp do aparatu bo komórką to nie wyjdzie wyrażnie . Niestety choć szukałam najtaniej to u nas w Kielcach ceny akcesoriów dla psów sa zawrotne . Wyprawka Pysi ( razem z grawerowana adresówką) wyniosła 112.99 gr :( . Nie robiłam jeszcze rozliczenia Pysi ale jak bedę płaciła za marzec do Makili to zrobię aktualne rozliczenie . Jeśliby Pysia poszła do tego domku to starczy nam na wszystko i na marzec dla Pysi i na wyprawke :) Tak że ...trzymam baaardzo kciuki :)
  19. Ja wiem że jeszcze nie było wizyty PA ale jesli nie ta rodzinka to przyda się do jakiejś innej . Choć coś mi mówi że to bedzie ta ...:)
  20. Dziś po pracy miałam chwilkę no i pobiegałam za wyprawka dla Pysi... pomyslałam że nie będziecie miały nic przeciw ...w końcu w czym Pysia gorsza od Rudaska który pojechał do swojego domku super wyposażony ... Zakupiłam piękna różową obróżkę i różowe szeleczki . Pomyslałam że Pysia dziewczynka , będzie mieszkać z małymi dziewczynkami to niech będzie na różowo ;) Zakupiłam też dwie przedłużane smycze , jedną grubszą a drugą cieńszą taką asekuracyjną . Wygrawerowałam tez piękna adresatkę w kształcie serduszka :) Przepraszam za jakosc zdjęcia ale robiłam je moja lichą komórką zaraz po kupieniu a potem od razu pobiegłam na poczte wysłać wszystko do Makili
  21. Dziękuję Usiatko za piękne zdjęcia Rudaska i jego Pańci :) Pozdrów ich serdecznie ode mnie :) Troszkę mi sie tęskni za Rudaskiem , ale ogromnie cieszę się że ma wreszcie kogoś komu na nim zależy i to jest JEGO LUDŹ :)
  22. No ja też nie wiem ...:( Przecież tyle osób nas odwiedza :( Ostatnio jak byłyśmy z Tunią u mnie w Kielcach to spotkałam takiego miłego sąsiada - zwierzoluba . Widział co Tunia wyprawia na jego widok i zaproponował że raz w tygodniu mogę ja do niego przyprowadzać a on postra sie z nia popracowac . Będę Tunię zaprowadzać przed pracą w środy a po pracy bedę ja odbierała . Pan ma tez pieska więc może Tuni bedzie łatwiej ...nie wiem już czy to nie bedzie za dużym szokiem dla niej :(
  23. No to juz wiecie :) W piątek koło południa na wizytę PA zgodziła sie pojechać Panna Marple :) Dziekujemy Ci Ciociu serdecznie :) Ale mysle że Pysia juz może pakować walizkę ;) Jeśli wizyta wypadnie pomyślnie to Państwo powiedzieli że moga sami jechać po Pysię . Maja do Makili tylko 25 km . Oczywiscie dalej trzymamy kciuki :)
  24. Już po wizycie :) Makila jest zachwycona rodzinką :) Przyjechali wszyscy : Pan , Pani , Babcia i dwie miłe dziewczynki :) Pysia na początku trochę ich obszczekała ale po chwili już dała się wygłaskać . Szczególnie Pysieńce spasowały dziewczynki :) Państwo są podobno na tak i maja do mnie w tej sprawie zadzwonić :) Jakby co to może być potrzebna wizyta PA w Sieprawiu ...
  25. Jutro ważny dzień dla Pysi :)
×
×
  • Create New...