Jump to content
Dogomania

Mortes

Members
  • Posts

    8993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by Mortes

  1. W przeddzień wiosny wspominamy zimę ;) (tych zdjęć Tuńczyka w zimowej scenerii chyba jeszcze nie wstawiałam ;) )
  2. Trzymajcie Kochani kciuki :) Chyba Wasz zmasowany atak ogłoszeniowy dla Pysi przynosi skutki ;) Dzwonił dzis wielce obiecujący telefon o Pysię . Rodzinka z dwoma dziewczynkami 4 letnimi które juz mają w domu kotka i wiedzą jak obchodzić sie ze zwierzętami a poza tym Pysia mieszkała z dziećmi więc nie powinno być to dla niej szokiem . Rodzinka ma domek z ogródkiem i Pysia mieszkałaby w domu . Rodzinka mieszka w Sieprawiu więc tylko 25 km od hoteliku Makili . W niedzielę umówiłam ich na wizytę zapoznawczą z Pysia . Pani nie ma nic przeciwko wypełnieniu ankiety i wizycie PA . No to trzymamy kciuki :)
  3. A pani ...juz sie nie odezwała :(
  4. O kurcze ... tło znajome , apaszka też ...ale nie kojarzę kiedy to było robione i w ogóle nie pamiętam tych zdjęc ... To chyba było jeszcze przed sterylizacją Pysi ... chociaz nie wiem ...nie pamiętam . W kazdym razie pięknie wyszła :) Chyba mozna wykorzystac do ogłoszeń :)
  5. Dziś tez dostałam fakturę z hoteliku za odpchlenie, odrobaczenie i szczepienie Pysi. Na kwotę 106zł. Niebawem uzupełnię w rozliczeniu ;)
  6. Jeszcze nie wiem, czekam na odpowiedź Pani ;)
  7. Dziś Pysia pomyślnie przeszła test na kotki. :) Już zawiadomiłam Panią chętną do adopcji. ;) Poniżej zdjęcia Pysi z dziś :D
  8. A jednak pani się odezwała :) Napisała do mnie że prosi o test na kotki bo pani ma kotke . Zapytała skąd może sobie Pysię odebrac ;) ;) ;) wnioskuję po tym pytaniu że Pani nigdy nie adoptowała żadnego zwierzaka ... starałam się pani wyjasnic tą procedurę pisemnie ale w końcu poprosiłam o telefon ... Trzymajcie Kochani kciuki :)
  9. Pani się już dziś nie odezwała :( Usiatko ... nawet nie wiem co napisac ... JESTEŚ WIELKA :) DZIĘKUJEMY :) Olimpijko :) dziękujemy pięknie że i Ty chcesz pomóc Pysieńce :)
  10. Ciociu Little_My :) bardzo , bardzo Ci dziekuję :) Bazarek piekny ! :) A o Pysieńkę Trzymaj kciuki ...dziś pisałam z pewną panią z Warszawy w sprawie Pysi . Pani mieszka w domku z ogródkiem ...
  11. Usiatko :) buziaczki :)
  12. Dzięki Pasja :)
  13. Nutusiu Kochana pięknie Ci dziekuję za super tekst . A jesli chodzi o zdjęcia to dzwoniłam przed chwila do Makili i obiecała w ten weekend coś zrobić ale powiedziała też że Pysia nie jest posłusznym modelem :( W tym tygodniu Makila była z Pysia na szczepieniu . Czyli razem z odpchleniem i odrobaczeniem wydała 106 zł . Jutro lub pojutrze dostanę potwierdzenie to uzupełnię w rozliczeniu .
  14. Tunia od kilku tygodni jezdzi ze mną do Kielc . Powiem szczerze że jest tragicznie ...spacery ...choćby przed klatke schodowa sa dla niej traumą nie do przeskoczenia . Sapie , dyszy , kopie w kostce chodnikowej , ciągnie niemiłosiernie do klatki a najgorzej jak na horyzoncie pojawi się jakiś człowiek :( wtedy jest histeria i rzucanie sie na smyczy ( szelki musza być ciasno zaciągnięte ) . Wdomu jest ok jak nie ma nikogo tylko ja jestem . Ale tez nie jest tak że do mnie podchodzi jak ja zawołam . Często jest tak że na siłę wyciągam Tunię spod wersalki . Zdarza sie że sama do mnie podejdzie a juz najbardziej toleruje jak leży na łóżku i ja do niej podchodzę ale tez muszę robić to delikatnie i powoli . Wtedy wystawia sie do głaskania , rozdaje mi buziaczki i jest przemiła :) Niestety kazdy mój energiczniejszy ruch powoduje że Tunia znika pod wersalka :( Przykrym zdarzeniem było jak mnie nie było a moja córka która akurat była w domu chciała popracować z Tunia . Pełna dobrych intencji wyciągnęła ja spod wersalki a Tunia osiusiała i okupciała ja od góry do dołu ... Zastanawiam sie ćzy ja jestem w stanie jeszcze cos z Tunią osiągnąc ... może jakbym miała tylko ja i więcej dla niej czasu ...? ale przy Białogońskiej gromadzie nie jestem w stanie poświęcić Tuni więcej czasu . Mysle jednak że Tunia mnie uwielbia , na pewno wyczekuje mojego powrotu , wita mnie zawsze bardzo wylewnie i kocha ..na swój sposób ... Taka jest Tunia po poltorej roku u mnie ... A jak wracamy do Białogonkowa to jest przeszczesliwa :) Uwielbia zabawy z Patonem i Dużym :) No i co ja mam z nia zrobic ???:(
  15. Witaj Olimpijko na naszym wątku :) Cieszę się że chcesz być z nami bo cos tych Cioć u Pysieńki nie za wiele ... Dziękuję Ci że chcesz przeznaczyć ksiązki na bazarek dla Pysi . Może Ciocia LittleMy zgodziła by sie je przyjąc i dołączyć do swojego bazarku który juz trwa . Ciociu Droga jesli mozesz to prosimy o Twoje zdanie ;) Jesli nie dasz rady to ja mogę wziąc ale bazarek bedzie za jakis ( niestety dłuższy ) czas :( Niestety ciągle brakuje mi doby :(
  16. Dziękuję Ewu bardzo że odwiedziłas Pysieńke . Cieszę się że widzialaś że jest zadowolana :) A to że pokocha Makilę to ja wiedzialam od razu :) Wszystkie psiaki ja uwielbiaja :) Tak jak juz kiedyś pisałam - Makila ma jakis nadprzyrodzony dar :)
  17. A ja króciutko o Pysi : Dziewczyna czuje się juz jak u siebie :) Stres całkowicie znikł :) Pysia polubiła wszystkie psiaki a najbardziej szczeniaczki którymi tymczasowo opiekuje się Makila . Szczeniaczki to juz całkiem spore zwierzaki więc Pysia raczej im nie matkuje ale świetnie z nimi bawi . No i cóż ...kanapowiec z niej ;) Bardzo Wam Kobitki dziękuję za ogłoszenia Pysi :) Pysia musi szybko znaleźć dobry domek ... nie mam wszystkich deklaracji a u mnie w portfelu regularnie miesiąc w miesiąc saldo ujemne :( ale cóż było robić ? Pysię trzeba było wziąć i juz !
  18. Nutusiu ....jakże czekałam na takie słowa :) Znamy Twoje nadzwyczajne zdolności w tym temacie :) Wieczorem Krzysiu Ci przesle :) DZIĘKUJEMY :)
  19. A ja troszkę zepsuję humorki ... Pysia jest ogłoszona na 4 województwa i dosłownie żadnego telefonu :(
  20. O rany :) Ciocie :) ale ciekawie sie zrobiło :) Z przyjemnością popatrzyłam na Wasze psiaczki :) Wszystkie piękne :) ... No i pewnie gdyby nie Wy to byłyby na ulicach lub w schronach ... SZCZĘŚCIARZE ...szkoda że nas tak mało i wiele biedaków nie ma szans na taki przytulny kącik i ciepłą osóbke :(
  21. Kochani :) jest mi ogromnie miło że pamiętacie o Pysi i o tym w jak trudnej sytuacji sie znalazła . Docieraja wpłaty dla małej za co jestem bardzo wdzięczna ;) Dotarły wpłaty od : * Grażynki 49 - 20 zł : ) * Ania75 - 20 zł : ) * Usiatki - marzec- 50 zł : ) * Cancer za 3 miesiące - 60 zł : ) * Ewu - 40 zł : ) * Igusia - 60 zł : ) W poście 3 zaraz pod rozliczeniem Rudego które jest juz zakończone bede robiła rozliczenie Pysi . Zapraszam do zapoznania sie ze szczegółami . Proszę też o przyjrzenie się finansom czy nikogo i niczego nie pominełam ;)
  22. A to pięknie dziękuję :)
  23. Mattilu, hotelik u Makili znam od dawna ...kilka dobrych lat . Makila juz od dawna ratowała różne bidy często stojące dosłownie nad grobem .Często sama wyciągała je z podłych schronisk . To dziewczyna o wielkim sercu . Ja osobiście miałam u niej pod opieką około piętnastu psiaków , często po bardzo ciężkich przejściach . Zazwyczaj nie brała ode mnie złotówki na ich utrzymanie . Jeżdziła ze mną na wizyty PA i zawoziła nawet po kilkaset kilometrów psy do DS ...mam u niej ogromny dług wdzięczności Zawsze z opieki jej byłam bardzo zadowolona . Co więcej, ma coś w sobie ( co ma tez Krzysiu) że psiaki nawet te dzikie lgną do niej ...tej umiejętności jej i Krzysiowi zazdroszczę ;) .Troche śmiesznie to wygląda jak Makila zasuwa po domu lub podwórku w tą i z powrotem a sznureczek piesiulków maszeruje za nią ;) W ogole podoba mi sie to że Makila stara się integrować psiaki ze soba przez co nie muszą być izolowane .Jesli zamyka psiaka w boksie to tylko na początku żeby poczuł się bezpieczniej i żeby miał czas na zaklimatyzowanie lub gdy jest np na specjalnej diecie i jest pora karmienia . Byłam u Makili nie raz i często bez zapowiedzi . Nigdy nie widziałam żeby żle traktowała jakiekolwiek zwierze. Zresztą , to ostatnia osoba na ziemi o ktorej bym tak pomyslała Znam wiele hotelików , bo pomagam zwierzakom nie od dziś ale Makili uważam za jeden z najlepszych . Tak na prawdę to jeszcze tylko do jednego dałabym z czystym sumieniem psa ... do innych powiedzmy " dobrych" tez dawałam pieski ale zawsze bardzo sie martwiłam i zawsze było coś " nie tak" . O Pysię jestem spokojna jak o swojego psa :) A te obrzydliwe paszkwile na Makile to jakaś świńska nagonka osób które chyba z tego nedznego procederu czerpią jakieś profity .To wszystko jest ogromnie niesprawiedliwe i krzywdzące. W kazdym razie ja byłam , widziałam i jestem zadowolona :) To tyle z mojej strony :) A Pysiunia ma sie coraz lepiej ...i głośniej ;) Coraz pewniej sie zachowuje i juz ostro poszczekuje ... jak się cieszy :) Uwielbia spać na poduszce Makili :) Poprosiłam Makilę żeby troszkę popracowała nad Pysią ... żeby dziewczyna poszła w świat dobrze ułożona ;)
  24. Jak zwykle zdjęcia uśmiechniętego Rudaska poprawiaja mi humor po cięzkim dniu :) Dziękuję Usiatko że tak dbasz o Rudzielca :)
×
×
  • Create New...