Jump to content
Dogomania

Mortes

Members
  • Posts

    8993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by Mortes

  1. Moi Drodzy jest więcej zdjęć Feldonka na FB ale strasznie duże mi sie kopiuja :(
  2. Jesli chodzi o przekazane dla Pani pieniązki Feldonka ( 558 zł) to Pani bedzie brała na wszystko rachunki :) Spakowałam też Feldonkowi karmę która została a która dostał od Cioci Asikowskiej i Little_My . Niech sobie chrupie w nowym , przesympatycznym domku :) I powiem Wam tak po cichu że trzymam kciuki żeby w tym domku został na zawsze :) Super ludzie !!!!
  3. Moi Drodzy Feldonek juz w nowym domku :) Może przekopiuję z FB , bo Pani nie ma na Dogo : Dzień PEŁEN EMOCJI... Feldonek vel Ferwor jest już w Krakowie, ale zacznę od początku! Pojechaliśmy, poznaliśmy cudownych ludzi, którzy zaopiekowali się Feldonkiem i utworzyli to wydarzenie. Młody dzielnie zniósł podróż samochodem, właściwie przespał całą drogę do Krakowa. Z marszu pojechaliśmy do lecznicy, gdzie został ponownie przebadany, a łapka zdiagnozowana. Niestety jest to uraz neurologiczny i amputacja wydaje się niezbędna. Młody ogólnie zdrowy, ale niestety ma zapaleniu uszu - dostał maść na dwa tygodnie. Wet ocenił jego wiek na 7 miesięcy. Przy amputacji zostanie również wykastrowany i usunięty będzie mleczak, który jeszcze nie wypadł, a dziąsło wokół zaczyna reagować zapaleniem. Na chwile obecną Ferwor jest u nas i do czasu amputacji, a potem rekonwalescencji, na 100% zostanie z nami! Co dalej? Hmmm nie wiem, ale dom u p. Michaliny troszkę się oddalił... Nie pytajcie proszę dlaczego! Jeśli postanowimy jednak wydać Ferwora to tylko i wyłącznie to sprawdzonego na 1100% domu, niewychodzącego. Jeśli chodzi o pierwsze spotkanie Ferwora z naszymi dziewczynami Furią i Aferą, no cóż... miłości od pierwszego wejrzenia nie było, ale agresji też nie. Ferwor zadomowił się u nas dosłownie po 30 sekundach, po 2 min zjadł obiadek, po 20 min załatwił się do kuwety Ogólnie ten chłopak to żywe srebro!!! Wariat jakich mało, skacze, biega i wariuje (jestem w szoku patrząc na jego łapkę). Teraz słodko sobie śpi w ulubionym miejscu Furii noc może być dość "ciekawa" ale o tym jutro...
  4. ale na razie do wiejskiego sklepu nie jadę ...:(
  5. Usiatko pięknie Ci dziękuję za wiele zaangażowania , czasu, pieniązków i energi jakiej poświęciłaś na szukanie domku dla naszego małego rudego pieska :) No i jeszcze zrobiłas rzecz której ja nieznoszę robić czyli wizytę PA . Mam nadzieje że wreszcie Rudy bedzie miał ludzi którzy go pokochaja i wreszcie skończy sie jego tułaczka . Należy mu się , tak wiele przecierpiał . W ogóle to zadziwiające ...myslałam właśnie dziś o tym że jak ja miałabym takie pop...one życie jak Rudy to byłabym juz wrakiem a ludzi nienawidziłabym z całego serca ...a Rudy ...wchodzę do niego do tej naszej biednej łazienki a on ..szczęsliwy i już patrzy na mnie wyczekująco i już pokazuje brzuszek ...niesamowite to jest ... Tak więc na sobotę się szykujemy :) I jak zwykle Usiatka ...organizuje transport :) Dziękuję Ci Usiatko jeszcze raz :iloveyou: :calus:
  6. Kobitki chodziło mi o to że wiedząc że mam Was jakoś tak pewniej się poczułam biorąc kolejną bidusię .:) No i nie zadrżała mi ręka z niepewności ;););)
  7. Ja mam ciśnienie na maksa :(
  8. Nie wiem Usiatko czy masz na mysli że wraz ze wzrostem obowiązków w pracy będę miała więcej w portfelu ? Nic z tych rzeczy niestety :(
  9. No więc jutro jedzie Feldonek do nowego lepszego życia :) Mam nadzieję że będę miała jakieś wiadomości o nim . Mam tez nadzieję że weterynarze z Krakowa pomogą Feldonkowi jakkolwiek miało by nie być z tą łapką . Oczywiście pieniązki Feldonka jadą z nim . Liczę na to że nowy domek rozliczy się z tej niemałej kwoty . Po ostatnim rozliczeniu ma Feldonek 408 zł Dodatkowo z FB Feldonkowi pomogła : * Pani Adrianna F - 100 zł * Pani Agnieszka M - 50 zł Serdecznie dziękuję :) Czyli Feldonek w świat idzie z pełną sakiewką ;) Kwota w niej to : 558 zł Jeszcze raz wszystkim gorąco dziękuję za pomoc dla tego skrzywdzonego stworzenia , bez Was nie dałabym rady ...powiem szczerze że znam Was i dlatego wzięłam tego biedaka spod tego sklepu ;););) Wiedziałam że nie zostawicie nas samych :diabloti: Trochę nieelegancko to zabrzmiało ...ale taka jest okrutna prawda ...
  10. Agat :( tylko nie to :( muszę złapać odrobinę oddechu ...a ostatnio doszły mi nowe obowiązki w szkole i raczej już bym sobie czasowo nie poradziła ...:(
  11. Dokładnie tak z Pania rozmawiałam . Starałam się być bardzo taktowna i mówiłam że taka wizyta to raczej króciutkie spotkanie... trudno nie wyszło ale może ten domek który jedzie odwiedzić Usiatka będzie TYM domkiem . Tam Pani nie robi problemu z wizyty :)
  12. Moi Kochani sytuacja Feldonka zmieniła się diametralnie :) Feldonek w sobote jedzie do nowego domku w Krakowie i to ten domek podjął sie kolejnej diagnozy i opieki nad Feldonkiem . Operację więc odwołuję a pieniazki ( jutro dokładnie podliczę) idą za Feldonkiem w świat :) Feldonek bedzie mieszkał z Panią która już opiekuje się takimi sierotkami w tym jeden kotek niewidzący. Pani ma jeszcze dwa małe psiaki . Pani ma duże doświadczenie w opiece nad kotkami . Domek znalazła pewna miła osoba z FB
  13. Moi Kochani :) trzymajcie kciuki ! Dziś był kolejny telefon i wydaje mi sie że to może być TO!!! Mieszkanko w Warszawie dwie nastolatki do głaskania ( oczywiście Rudaska ;) ) Pani Mama zakochana w Rudasku od pierwszego wejrzenia :) Teraz najtrudniejsze zadanie ma Usiatka...musi zrobić wizyte PA . W sobote wszystko się okaże ...trzymajmy kciuki :)
  14. Handziu Droga ..raczej nic :( zdecydowałam że posłucham się weterynarzy i kocio bedzie miał amputowana łapcię :( choć naprawdę chciałabym żeby ta jego biedna łapinka wyzdrowiała i żeby sobie swobodnie brykał ...
  15. Mocno naciskana na fb wybrałam się dziś z Feldonkiem do innego weterynarza aby ewentualnie usłyszeć inną diagnozę. Niestety nic takiego się nie stało, diagnoza taka sama jak poprzednia :(
  16. No więc dziś był telefon o Rudaska ... nawet fajna pani . Ma córeczke 9 cio letnia . Mieszkają w Warszawie . Niestety jak powiedziałam o wizycie PA to Pani nie była zachwycona i powiedziała że porozmawia z mężem ... już nie zadzwoniła :(
  17. Nutusiu, pięknie Ci dziękujemy :calus:
  18. No to ja tak podsumowując dzisiejszy dzień
  19. Zatem dziękujemy Ci razem z Feldonkiem serdecznie :) Jedzonko to jest coś co Feldonek lubi najbardziej ;)
  20. Grażynko u nas jeszcze gorzej :( leje :( Trudno nam wyprosić psie towarzystwo choćby na siusiu :( A tak z innej beczki : skąd Ty bierzesz takie piękne emotikonki :) ?
  21. Dziś też dotarła do nas smakowita paczka dla Feldonka i małe co nieco dla Białogonków :) Nie wiemy od kogo :( Ale serdecznie dziękujemy bo Feldonkowe zapasy jedzonka szybko topnieja ... Dotarły też pieniązki dla kici :) od : * Agat21 - 20zł :) * Magolek - 20zł :) Mrucząco dziękujemy ;) --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Aktualne rozliczenie wygląda więc tak : Pomogli Feldonkowi : * Usiatka - 150 zł : ) * Panna Marple - 100 zł : ) * Wiga - 100 zł : ) * Pani Irena S. ( Irenas) - 50 zł : ) * Nuncek - 50 zł : ) * Agat21 - 20zł : ) * Magolek - 20 zł : ) Razem wpływy: 490 zł :) Wydatki : * pierwsza wizyta u weta : 37 zł * druga wizyta u weta plus szczepienie : 45 zł Razem wydatki : 82 zł CZYLI W SKARBONCE FELDONKA ZOSTAŁO 408 ZŁ JESZCZE RAZ DZIĘKUJEMY ZA POMOC DLA TEGO BIEDACZKA :Rose:
  22. Asikowska Kochana zapomniałam Ci odpisać że kocio woli mokre ale i suche chrupie :) Feldonek ma kolejną rankę na łapce :( Próbowaliśmy okręcić ja bandażem ale kocio ciągnac za soba łapinkę ściąga sobie ten bandaz :(
  23. Usiatko odwaliłaś niesamowitą robotę :) Nie wiem jak to mozliwe ale na razie jeszcze nikt o Rudaska nie dzwonił :( Dziękuję za wpłaty dla Rudaska :) Doszły pieniazki od : * Cioci Usiatki - 50 zł :) * Cioci Asikowskiej - 20 zł :) * Cioci Magolek - 10 zł :) Śliczniutko i piękniutko dziękujemy :) Biegnę do rozliczenia na pierwszą stronę :)
  24. No powiem szczerze że Tunia czuje się coraz pewniej ... juz tak zidentyfikowała się z grupa psiaków z Krzysiowego pokoju że próbuje atakować dzikuski :( gdy te wybiegaja na podwórko . Taka niegrzeczniuszka z niej wtedy ;( Wielki Maxik panicznie sie wtedy jej boi :( A mały Tuńczyk czuje sie taki wazny ;)
×
×
  • Create New...