-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jasza
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Jasza replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Niespodzianka!!! :):):):) -
Chyba tak w życiu jest, że to co najbardziej kochane, najważniejsze, najwartościowsze, dobre i potrzebne, wiąże się zawsze z największym bólem, stratą, z najpoważniejszymi wyrzeczeniami, kłopotami i wysiłkiem. I to nie tylko w przypadku naszej przyjaźni psio-ludzkiej. To i miłość i przyjaźń i ( z pewnością) macierzyństwo. Jak w "Małym Księciu". Żeby się ustrzec przed bólem związanym ze stratą musielibyśmy z tego wszystkiego zrezygnować. Jeżeli nie pozwolimy czemuś, żeby stało się ważne, to utrata tego nie będzie bolała. Tylko, czy takie życie jest dobre i ma jakiś sens?
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Nooo, Jaszkowe spojrzenie to przynajmniej na dwa plusy ;) -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Jasza replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Aaa, to u nas jest w obu przypadkach jak na pierwszym obrazku ;););) -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Jasza replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Zdjęcie z kotami!! Cudne!! I zazdroszczę patrząc na Wasze zdjęcia, że Norek na każdym bez smyczy. Grzeczny i kulturalny. Nie to co jego śląski kuzynek ;) -
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
Jasza replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Poczekamy :) I pozdrawiamy! -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wykąp, wykąp. Raz na cztery lata nie zaszkodzi. Ja Reksa mogłabym w ogóle nie kąpać - tylko omywać z błota i wycierać łapy. Ma sierść "samoczyszczącą" i nawet woda spływa po nim jak po kaczce grubymi kroplami. Za to Misia jest teraz kąpana równo co miesiąc. Gdzieś w okolicach tego czasu miesięcznego jej futro robi się szare i wygląda jak brudna wata a Misia zaczyna się drapać. Nie pomaga wyczesywanie. Natomiast o kąpieli ma czystą, różową skórę a sierść błyszczy i wygląda zdrowo. No i się Kula nie drapie. Każdy pies jest inny. Wiem, że nie mogę przesadzać, ale biorę też pod uwagę to jak wyglądają nasze spacery. To, ze wędrujemy po lesie i błocie, ale też po terenach pokopalnianych, gdzie ziemia jest tłusta i czarna od węglowego pyłu. I to, że Misia namiętnie kopie w ziemi zdzierając sobie nos i czasami wygląda jak ziemny putffór. -
Joanko, pięknie napisałaś. Ściskam mocno.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Ech, tobołkowymi plusami mogłabym Was tu zanudzić do imentu ;) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
I nasze dwie wieże... Meldujemy, że są już zielone pączki i listki, dzdżownice i marcowe, leniwie i krzywo latające muszki. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Pierwsza sobota marcowa... Reksio kontempluje przestrzeń, temperaturę i siłę wiatru ;) Misia do upadłego węszy za myszami. Nos już ma koloru wysuszonego błota. Polana Mrówkowa. Wkrótce każdy z tych słabo na razie zaznaczonych kopczyków urośnie... I będziemy to miejsce pokonywać szybkim krokiem, żeby nie nazbierać mrówek do butów. Teraz kopce jeszcze nie ożyły. * * * Sarny? Zające? W każdym razie amatorzy kory. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Za piękne machanie ogonkiem? Chmm, to chyba nie Misia ;);) ;) Za m u ś n i ę c i e noskiem? Powiedziałabym raczej: za dźganie nosami po łydkach ile wlezie ;) Ale tak, plusy czasami przyznaję. Za najszybsze bieganie za patyczkami i najgłębsze dziury myszowe, Za całusy i układanie pościeli. Za spojrzenia, które kruszą lody. Za powitania codzienne. Za to, że pozwalają porywać się na ręce i tańczyć. Za to, że się nie obrażamy na siebie nigdy. Za to, że są największymi entuzjastami mojej kuchni, łącznie z przypalonymi ciasteczkami. Że lubią jak śpiewam. Że mi ufają. Zawsze. Że mi zawsze wybaczają złe humory. Że słuchają jak opowiadam. Że są. Jak plaster na przeciętym palcu. -
I ja zaglądam i melduję, że chyba nie dostałam PW z numerem konta ;)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Podobno jest poradnik, w którym opisano pięć powodów dla których warto wstawać tak wcześnie. Mi wystarczają dwa. ;) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Dziękuję! *** Jasza rozdaje minusy. Piątek. 06 lutego 2015r. Czas: 04.00 – 05.05. 04.00 Pyskówka na klatce schodowej z sąsiadką z trzeciego piętra, panną Suzi – Misia – minus jeden punkt. 04.10 Kłótnia z kotem śpiącym przy warsztacie samochodowym – Misia – minus jeden punkt. 04.15 Obszczekanie ciemnych i podejrzanych krzaków przy przychodni i obudzenie Czarnego Psa pilnującego hurtowni słodyczy – Misia – minus jeden punkt. 04.25 Wykorzystanie mojej nieuwagi, podczas ćwiczenia na siłowni pod chmurką na nożnej wymachnicy i skonsumowanie kawałka ludzkiej kupy – Misia – minus jeden punk, Reksio – minus jeden punkt. 04.30. Kompletna niesubordynacja. Wyjadanie kości z kurczaka spod śmietnika – Misia – minus jeden punkt, Reksio – minus jeden punkt – dodatkowy minusowy bonus dla Reksia za próbę przechwycenia jednej z kości przydeptywanych przeze mnie butem. Drugi dodatkowy minusowy bonus dla Reksia za ukrycie małego kawałka za dziąsłem i uporczywe zaciskanie zębów oraz kategoryczną odmowę oddania znaleziska. 04.40 Obsikanie drzwi do klatki schodowej, w której mieszka Zioło. Reksio – minus jeden punkt. Znając go – wypisał jakiś obraźliwy tekst w rodzaju: „Pszyć pod Lidla, jakżeś jes taki mądry”. 04.55 Trzykrotna kradzież moich rękawiczek na parkingu pod Lidlem ( no dobra, trochę pozwoliłam ;) i uprowadzenie ich w siną dal oraz ukrycie na oszronionym trawniku i obsikanie (na szczęście „ nie pocelował”, ale liczy się zamiar ) Reksio – minus jeden punkt. Wynik: Misia – 5 minusów. Reksio – 5 minusów. Kochane Tobołki, jak zawsze – łeb w łeb! ;) -
Niech reszta Czworonogów pomoże swoją obecnością. Kto, jeśli nie one. Uściski Joanko.
-
Joanko... Bardzo, bardzo przytulam. Nie wiem co napisać.
-
Piękna. To ostatnie zdjęcie mogłoby trafić do banerka. Nie da się oderwać wzroku od tego spojrzenia. Kasiu - gdybyś w kilku zdaniach napisała, jaki dom byłby najlepszy dla Tiny? Z innymi zwierzętami, czy bez? Rodzina z dziećmi, czy starsze osoby? Tinie przydałyby się nowe ogłoszenia. Może dodatkowo papierowe, w jakiejś gazecie? To jest pies-ideał.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Oj tak. A tymczasem. Błoto. Błoto, błoto, błoto. I błoto ;) -
To dachu nie zazdroszczę. Ani przeciekającego, ani remontowanego. Oby szybko połatali co mają połatać. I żeby wszystko wróciło do normy. Kotki z olchy to takie wiszące żółtawe albo czerwonawe szyszeczki? Robisz z nich napar? Dużo zdrowia Patmol!
-
A poza dachem, to dobrze? Co słychać nad rzeką?
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Psiarz psiarza zawsze zrozumie :) Nie trzeba wiele pisać i tłumaczyć. Mam teraz kiepski czas i Tobołki są, jak zawsze zresztą, moim azymutem. -
Zapisuję Felusia. Te oczy.... Wyślę coś na pewno po wypłacie. Poproszę o konto.
-
Zapisuję Felusia. Te oczy.... Wyślę coś na pewno po wypłacie. Poproszę o konto.