Roki ma DOM? Taki prawdziwy? Z prawdziwego zdarzenia?
Zuzia, napisz proszę coś więcej.
Roki - ech, wierzyć się nie chce.
I taka cisza na wątku.
Brakuje emotikonek, ale ...Roki - bądź szczęśliwy piesku - i grzeczny - nawet podczas czesania!
Elisabeta, proszę Cię, miksowanie dżdżownic??
Ja wczoraj pięć wyciągnęłam z kałuży, bo się topiły ;)
Na Soniowe urodziny proponuję tort z psich chrupek.
Ewentualnie suszonego śmierdziela.
Albo jakąś parówkę ;)
Po deszczu.
Pojawiły się ślimaki i żaby.
Mchy szepczą między sobą wzruszone wilgocią.
Sroki spacerują po łące obmyślając
taktykę na kolejną potyczkę z sójkami.
Kosy buszują wśród liści i wszędzie dookoła migają ich pomarańczowe dzioby.
A nasz myszołów wygrzewa się na czubku najwyższego drzewa
obserwując z góry swoje królestwo.
Misia też zawsze w szelkach, ale ma takie futro, że czasami ich faktycznie nie widać.
***
My na weekend przebraliśmy się ( to określenie mojej Babci i Dziadka, znacie? ;)) do Rodziców.
To znaczy ja i tobołki. Sezon działkowy z paleniem suchych patyczków, gotowanymi kartoflami i herbatą
rozgrzewającą od środka rozpoczęty.
Dobrze jest.
Tak, wiosna się rozgościła na dobre i nawet nieprzychylne prognozy weekendowe jej niestraszne, uwierzcie.
"Trwaj chwilo, trwaj. Jesteś taka piękna".
Joanko, to niewychodzenie z musu, czy po prostu, tak?