-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
ano, wieści takie, że dzisiejsze zdjęcia pani odwołała, przełożyłyśmy na jutro, natomiast pani z Garwolina zainteresowana adopcją miała zadzwonić pod podany przeze mnie numer - do bardziej doświadczonej w adopcjach cioteczki (podobno potrafi domek przez telefon sprawdzić :evil_lol::)) - jak dotąd - na razie się nie odezwała... Miśka widziałam dzisiaj, bo przejeżdżałam niedaleko i pod nieobecność właścicielki chciałam się z nim przez plot "zaprzyjaźnić", nawet parówki ze sobą zabrałam... ... ale byli tam jacyś obcy ludzie przy bramie i on bardzo szczekał na nich, więc się nie zatrzymywałam...
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='agiojoj']Na razie muszę czekać,bo walczę z byłym zakładem pracy o należną kasę.Jak się uda do końca kwietnia,to może się załapię do Wesołej Łapki,jeśli będą mieli jeszcze miejsca.Rozpoczynają tam kurs 6 i 8 maja.[/QUOTE] Powodzenia życzę! Ja od ponad 3 lat próbuję wyegzekwować wynagrodzenie TZ za pół roku pracy, mam wyrok prawomocny, egzekucję komorniczą... i jej umorzenie...:angryy: i ani złotówki!:-( -
Niewidoma staruszka Martynka - MA SWÓJ DOM :)
mari23 replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Jaka piekna relacja. Bardzo sie wzruszylam. Oby wiecej takich relacji na Dogo. Ogromnie sie ciesze ze Martynka znalazla takich wspanialych ludzi :)[/QUOTE] nic dodać... cieszę się bardzo!!!:multi: -
umówiłam się na jutro na drugą "sesję zdjęciową", a dodatkowo zapytałam o: - stosunek do dzieci - nie sprawdzony, nie miał kontaktu z dziećmi - do innych psów - łagodny, wychowywał się z yorkiem i jeszcze jednym kundelkiem - bardzo się lubili i razem bawili, niestety po śmierci teściowej kundelek z tęsknoty dość szybko odszedł za TM, Misiek stracił przyjaciela, tak więc śmierć w tym domu potrójne żniwo zebrała:-(
-
[quote name='amensalizm']Zgłosiliście sprawę na policje? Rzeczywistość nie jest prosta.[/QUOTE] niedaleko od nas zamordowano młodą kobietę - kuratorkę sądową - i tu też trudno znaleźć winnego.... prawo jest sztywne i nie zawsze proste do wyegzekwowania, jak choćby wobec właściciela dobrocińskiego "pensjonatu"... a przede wszystkim - powolne... :angryy: wczoraj wieczorem dzwoniła pani zainteresowana adopcją Miśka (ta pani z wątku, spod Warszawy) ponieważ w adopcjach jestem nowicjuszem - pani zadzwoni jeszcze do "eksperta" w adopcjach, a ja porozmawiam z właścicielką, zapytam o stosunek psa do dzieci i innych psów, no i może lepsze fotki zrobię
-
w Świdnicy to chyba czerda ma znajomości, ale we władzach :) a wracając do pana Krzysztofa - dziennikarza z Dzierżoniowa - dobrze byłoby, żeby ktoś bardziej zorientowany skontaktował się z nim, trzeba mu po prostu wszystko dokładnie powiedzieć i pokazać, bo jak znów trafi w Dobrocinie tylko na pana S. to niewiele prawdy się dowie...
-
[quote name='fiorsteinbock']Ja bym chetnie pojechala z tymi protokolami do gminy Pieszyce, bo to oni dali piekne oswiadczenie i zalaczony protokol na Dobie.pl I przy kamerach poprosila o wyjasnienia! Mari pisala o znajomym dziennikarzu, moze z nim porozmawiac?[/QUOTE] ten "mój" dziennikarz jest od "doby" :) długo z nim dzisiaj rozmawiałam, jest naprawdę dość dobrze zorientowany, obiecał pomóc, miał dzisiaj jechać do Dobrocina
-
[quote name='Ra_dunia']Mari - bo przecież właśnie o to chodzi :) i tak zawsze powinno być na dogo :) Mam nadzieję, że mój tekst się nie przyda. A jakby co, można go przerabiać i wykorzystywać do woli.[/QUOTE] właśnie o tekst miałam pytać, bo mimo wszystko trzeba brać pod uwagę i ogłoszenia - a tekst piękny, wspaniały i wzruszający ! gratuluję literackiego talentu! a co do dogo... mój "pierwszy kontakt" zakończył się dla mnie takim załamaniem, że nie tylko wejść na dogo, ale komputer włączyć się bałam, nie spałam po nocach płacząc do poduszki... dzięki kikou, która mnie na to forum zaprosiła, a potem - jak dziecku - wytłumaczyła, jak się z tym ogromem nieszczęść "oswoić" - jakoś sobie z tym radzę, ale to "jakoś" to "marnie" jest raczej, jeśli chodzi o odporność, często wylewam morze łez z żalu i bezsilności, jednak cóż to jest - te moje łzy przy cierpieniu tylu niewinnych psich istot...
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mari23 replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale Poczta Polska zawiodła... nie po raz pierwszy... -
[quote name='Kamila28']ojejku, jakie ona mi śliczne łóżeczko :)[/QUOTE] najprawdziwsza welurowa kanapa ! :evil_lol: ona ma wszystkiego podwójnie - Marysia kupiła jej 2 smycze, komplet misek, zabawki i to łóżeczko, a z DT przyjechała z całą wyprawką, żeby jej smutno w nowym miejscu nie było - - ma więc do wyboru...;) 2 łóżka, 4 miski, 4 smycze, mnóstwo zabawek...
-
[quote name='Ingrid44']Pieknie Dziekujemy. Widze ze tylko my dwie jeszcze tluczemy sie po watkach :) :) :) .[/QUOTE] jest nas tu więcej, zagladam tu po raz kolejny, ale nic nie piszę, bo nie bardzo mogę pomóc... mam dużo stałych deklaracji, a i tu "miejscowych" bied i kosztów dużo miałam ostatnio... bardzo bym chciała pomóc maleństwu, pewnie i po raz kolejny nie wytrzymam, ale może znajdzie się ktoś, kto ma większe "zapasy finansowe"...
-
jeszcze raz wklejam fotki - większe [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/284/87f45ac028273b81med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/279/5e230ba0c78422f7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/279/10c1a0efb7a02776med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/283/7a0a76cc985f8013med.jpg[/IMG][/URL]
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='elisse']nie uwierzycie,ale wczoraj przywiozłam miotowego brata tej slicznoty na zdjęciu!! mam nadzieję,że już się nie ujawini żadne rodzeństwo,bo nie mam już miejsc gdzie by je na tymczas umieścic no i za co to utrzymać! jestem podłamana :([/QUOTE] takie cudeńka też bywają bezdomne????? chyba nie na długo... elisse, prześlę Ci na maila fotki Apacza - na wątek wrzucę dopiero w niedziele, bo to trochę trwa... -
"wysłałam" tam dzisiaj przemiłego dziennikarza i podpowiedziałam, czego i gdzie szukać, ale skoro dzisiaj było przygotowanie do kontroli, to i on wiele nie wskórał... ale zorientowany już w sprawie i chce pomóc, naprawdę wspaniały człowiek...
-
Zagłodzony PODHALAN, taki wierny, a tak skrzywdzony... Ma dom
mari23 replied to demi's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']żeby go tylko Demi nei zobaczyła bo zacznir szalec :D:D:D:D:D [SIZE=1]można Demi podpytać przez tel czy by jakieś dt coś tego...[/SIZE] :evil_lol:[/QUOTE] Demi była pierwszą osobą, do której zadzwoniłam... :):cool3: podpowiedziała mi ElzęMilicz, ale numer telefonu chyba zapomniała wysłać, skrzynkę ma zapchaną chyba, bo PW nie da się do niej wysłać:-( zgłosiła się osoba chętna do adopcji, ale z okolic Warszawy - ale dla dobra psa to i do stolicy pojedziemy ! -
[quote name='Szarotka']To mam nadzieje, ze beda ogloszenia :):) dziekujemy :):) [I]"Kochane Cioteczki, rozmawiałem z Mari23 - będzie pilotować juz sprawę z Misiem Podhalanem, Mari dogra domek tak by nie niepokoić wcześniej obecnej właścicielki telefonami, która jest w trudnej sytuacji rodzinnej i bardzo przeżywa rozstanie z Miśkiem. Po dograniu domku Mari pomoże w zabraniu Miśka (nie jechał jeszcze samochodem)[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Z pozdrowieniami[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/I]" [/QUOTE] jakże bardzo Wam wszystkim dziękuję!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Piszę to ze łzami w oczach, tak bardzo wzruszyła mnie Wasza pomoc !!! Po rozmowie z Wojtusiem napisałam PW do yumanji, mam nadzieję, że ten cudny pies znajdzie wspaniały dom, naprawdę na taki zasługuje ! Podałam tylko mój nr telefonu, bo właścicielka Misia bardzo płacze i trudno będzie dzwoniącym pytać, a jej odpowiadać, dlatego chciałabym wszystkie sprawy - na ile to możliwe - załatwić sama, oszczędzając tę znękaną nieszczęściem kobietę.
-
oto odpowiedź od pani Hanny: niestety, zupełna cisza. Trochę mnie to niepokoi, zwłaszcza, że dostałam informację, że Klara jeszcze tęskni a przez pierwsze 2 tygodnie w nowym domu chudła mimo dużego apetytu. Myślę, że to ze stresu. Obawiam się, że u mnie jest zwierzętom za dobrze i trudno im się potem przestawić. Bryś na początku był aspołeczny a teraz też widzę , że polubił towarzystwo zwierząt. Kotami jest wręcz zafascynowany, może patrzeć na nie godzinami. W ogóle zrobił się żywy, wesoły, tryska energią. Jeśli szybko nie znajdzie nowego domu to będzie to dla niego trauma. Nie wiem co mam robić. Pozdrawiam Hanna Widomska
-
[quote name='Poker']amensalizm , nie przesadzaj, może jeszcze na szczęście nie byłaś w takiej sytuacji i oby nigdy to Ciebie nie spotkało. Może podesłać go do podforum podhalanów albo do Dorothy, może ona coś wymyśli. mari23, poproś w tytule wątku o ogłoszenia[/QUOTE] dzięki za radę, zmienię tytuł... ale czy wtedy nie zmieni się link do wątku? rozesłałam link i jeśli on się zmieni, to nie "trafią" tutaj zainteresowani pomocą... jakbyś mogla po tego podforum podesłać,byłabym wdzięczna bardzo, bo jak tak naprawdę to nowicjusz tu jestem :)