-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Beciu, Dzika_Figa siedzi gdzieś w okolicach Niagary ( wrrr!) - diabli wiedzą kiedy wróci, bo nie ma tam dostępu do sieci, znaczy ma, ale sporadycznie i kontakt z nią ograniczony. Machnę banerek Guci, w ramach chwilowego odpoczynku od Moszny. Siedzę teraz przy kompie i piszę po kilkanaście godzin na dobę. Drętwieje mi tyłek i żywię bardzo brzydkie i zdecydowanie mało chrześcijańskie uczucia do wszystkich którzy mają urlopy, wakacje albo cokolwiek w tym stylu.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figafiga']A ciekawe jaki kolorek będzie...pasowałby różowy hi hi hi[/QUOTE] Się zobaczy - Dzika_Figa była tajemnicza w tej kwestii. Ale ufam, że gust ma dobry - to rodzinne ;) -
Andzike - wątek prawdziwy - jak to życie - raz wesoło, raz smutno. Rudolf miał piękne kocie życie, chyba bogatsze niż życie przeciętnego kota - tyle "egzotycznych" przyjaźni... Trzymaj się cieplutko i wrzuć te fotki Nelki, koniecznie.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[B]UMilki[/B] - mam prośbę! Pomierz Balbinę - obwód szyi, obwód klatki piersiowej, długość od szyi do klatki za przednimi łapkami górą i dołem - moja siostra obiecała jej jakieś szelki w nagrodę za schudnięcie, twierdzi, że się należą - prosimy o wymiary! A przy okazji serdecznie uściskaj od nas paróweczkę cudną. -
"Przez moją postępujacą chorobę muszę ją oddać"...
Florentynka replied to katarzyna.cane's topic in Już w nowym domu
[quote name='mimiś']jja myslę, że dla zdrowia Kasi tak jak leki i opieka lek .- konieczna jest bliskość i bezwarunkowa miłosć suni, i w tym kierunku idzie mój tok myslenia. w kwestii finansowej-jest na dogo [i gdzie indziej] sporo ludzi mogacych pomóc w utrzymaniu suczki, w kwestii opieki nad suczką -skrzyknąć grono wolontariuszy[ze szkoły np.- mozna domówić dyzury itp-przetrzymanie psa w dt pare dni. wydaje mi sie,że Kasia podjeła decyzje o oddaniu psa nie mająć alternatywy-a gdyby miała? ZWŁASZCZA Kasi potrzebny jest psi terapeuta-gdybym była lekarzem zapisywałabym psy na recepte. trudno pomagac z innego miasta, ale zorganizować akcje trzeba na miejscu-wolontariat, moze w opiece społ. popytac - to mi się nasunęło "na goraco" .oddanie psa to ostateczność-moze rozmowa z mamą Kasi pomogłaby wyjaśnić jaka krzywda będzie dla córki oddanie psa.a co bedzie dalej,jesli stan Kasi sie pogorszy? ani ludzie ani psy nie mają gwarancji -a co bedzie z moimi psami i kotami jak mnie upał dzisiejszy udusi?[/QUOTE] Mimiś - podpisuję się pod tym czterema łapami!- 300 replies
-
- komendy
- niepełnosprawny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Uff - Pucek dostał prolongatę na parę dni - jeszcze może zostać w obecnym DT. Jutro startujemy z nową akcją plakatowania miasta ;). I pojawił się taki maleńki, maleńki cień szansy - to znaczy rozmawiałam z kimś o Pucku i może...ale póki co to bardzo małe może. W każdym razie przez najbliższe kilka dni Pucek bezpieczny.
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Dziś moczyliśmy suki w ogrodzie, z węża. Mokra byłam głównie ja, bo żeby która sama się podstawiła pod strumień wody to nie, trzeba było podprowadzić. Za to Gjalpo przylazł, kazał się polać obficie po całości - stał bez ruchu, bardzo zadowolony i wracał trzy razy jeszcze w tym samym celu. Zdjęć nie miał kto zrobić :( -
Miśka - słodka, kudłata suczka MA SUPER DOM
Florentynka replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
Właśnie właśnie...jak tam Mickiewicz ( bo mieliście go tropić o ile pamiętam)? ([I]przepraszam, ale nie mogłam się oprzeć[/I]. [I]Ostatnio czytałam o chińskim uwielbieniu dla europejskiej muzyki klasycznej, na fali którego nijaki Lang-Lang słyszy od swoich rodaków pytania w stylu "a co ostatnio skomponował Chopin?", albo "to masz kontrakt w tej samej wytwórni co Mozart?)[/I] -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
Florentynka replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='lola8338']tak ardzo chce zey maja szyko poczula ze chcemy dla niej dobrze i ze polubi sie z guciem ktory jest bardzo zwariowany i ktoremu czasem sie nudzi i licze wlasnie ze przy majce nie będzie sie nudzil z co wiecej ze nabierze ogłady,maja ma misje do spelnienia he he[/QUOTE] Wychować jamnika? Niewykonalne ;) ! Ale co dwa psy to nie jeden - zdecydowanie mniej się nudzą. A w ogóle to miło Cię widzieć na dogo, pozdrawiam serdecznie! -
u mnie nie wył, ale nie zostawał sam... Raz ich zostawiliśmy na chwilę samych w domu, ale nie wiem czy wył, bo mnie nie było, to nie słyszałam. Sąsiedzi nic nie mówili, ale nimi mało co jest w stanie wstrząsnąć, jeśli chodzi o nasze psy.
-
Tam jest drugi pies, a on zostaje w ogrodzie, jak państwo wychodzą do pracy. Cały problem polega na tym, że Pucek nie zna podstawowych zasad, bo nie miał go kto ich nauczyć. Z moich obserwacji wynika, że wystarczyłoby trochę pracy z psem, żeby z niego zrobić ideał. Póki co on po prostu nie rozumie, o co chodzi. A poza tym ma biedak wodę z mózgu - wożą go tu i tam, nagle ktoś jest dla niego dobry, głaszcze i karmi jak trzeba, co chwilę nowe miejsca, nowe wrażenia - trudno mu się w tym połapać. On potrzebuje spokoju, konsekwencji, kogoś, kto nada jego życiu ramy i rytm - wtedy załapie wszystko i to szybciutko.
-
Pucek pilnie szuka DT- ktoś może pomóc? (Wątek pod banerkiem w podpisie)
-
[B]No i mamy problem... Pucek nie może zostać w obecnym DT![/B] Zostawiony w domu wyje cały dzień! On chce do człowieka i już! Sąsiedzi się skarżą na to wycie, on podobno bardzo wytrwały - 8 godzin wyje! Znów dostał deadline do niedzieli... i co potem, cholera? Co potem? Schronisko? Telefonów - zero. Pani nr 1. - niedostępna. Do pani nr. 2 nie dzwonię nawet - pani powiedziała przez telefon coś w stylu, że ona się nie zna. Z Puckiem trzeba pracować, bo to burak i nic nie umie. Potrzebujemy albo cudu - natychmiast, albo innego cudu - bardzo odpowiedzialnego DT, który miał by czas i umiejętności, żeby Pucka nauczyć podstaw koegzystencji z ludźmi. [B]RATUNKU!!![/B]
-
Rudolfie... [*]
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Akurat dziś była wyjątkowa noc - bez parów! Obudziliśmy się rano - zero psów w łóżku!!! Za gorąco im było i się biedactwa wyniosły - Łucka na kanapę pod otwartym oknem polazła, a ona nigdy przecież nie odpuszcza sypiania w łóżku. Dziś wszystkie suki wsadziłam do wanny i polewałam chłodną wodą - całkiem były zadowolone. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ja tu pogrążona w Mosznie po uszy, zamiast spać pracuję, a z dołu dobiega uporczywe i rytmiczne szczekanie Gjalpa. W końcu dołączyły do niego suki, stwierdziłam, że jeszcze chwilę i sąsiedzi przyjdą nas podpalić, więc poszłam popatrzeć o co chodzi. Jeż. Gjalpo - kolekcjoner znów znalazł jeża. Przyniósł go przed dom, ale nie udało się przez próg przetransportować - widać kolczasty ładunek stawiał opór. Biedny jeż - został potraktowany torturą w postaci ujadania. Zły był jak diabli - jak zabierałam Gjalpa, to jeż się rozwinął i fuknął coś bardzo obraźliwego. A w ogóle to był ogromny! Jak duża główka kapusty! A ja nie chcę jeża, nie chcę! Niech sobie mieszka w ogrodzie, ale w domu nie! Czemu tybetaniszcze nie chce tego zrozumieć i uporczywie usiłuje przywlec jeża do domu? Czy to jest odpowiednik dziecka, które nudzi "mama, kup mi psa?". -
Emilka - mistyczna hebanowa księżniczka - juz w nowym domku!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
A może by tak taką panią spróbować zabrać do przytuliska na zapoznanie z Emilką? Wiecie jak to jest - jak zaiskrzy to wszystkie trudności zmieniają się w bułkę z masłem. -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
Florentynka replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
A ja się bardzo cieszę, że śliczna Malwa będzie moją ( prawie) sąsiadką. -
Emilka - mistyczna hebanowa księżniczka - juz w nowym domku!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
A do nauki proponuję szelki. Proces mozolny - najpierw zakładamy psu na szyję cokolwiek - nie musi być zaraz obróżka, może być luźne - niech się przyzwyczai i stwierdzi, że to nie gryzie. Potem ubieramy w szeleczki i dajemy w nich pochodzić. Potem dopinamy do tego kawałek smyczy lub sznurka - też tylko po to, żeby się pies przyzwyczaił, że coś mu się tam wlecze, a dopiero potem uczymy chodzić. W każdym razie dla płochliwych psów zdecydowanie szelki!!! Obroża nie daje żadnej gwarancji, łeb łatwo z niej wysunąć - spróbujcie Emilkę powolutku oswajać z szelkami. -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
Florentynka replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Ale numer:evil_lol: To skąd to informacja o kotłowni? Rozumiem, że Malwa będzie mieszkać w domku z jamnikiem a nie w kojcu, bo ten będzie używany okazyjnie?[/QUOTE] Kojec z budą służy do tego, żeby pies mógł sobie wleźć do budy, jeśli będzie miał ochotę. Generalnie jest cały czas otwarty, a pies ma swobodny dostęp do podwórka, sadu i domu. Kojec jest zamykany jeśli otwierana jest brama - tylko na chwilę. -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
Florentynka replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']O rany, az mi się oczy spocily... Naprawde, taki super domek będzie miec Malwunia? A co z transportem, bo to szmat drogi?[/QUOTE] Transport pani Viola bierze na siebie - po prostu pojedzie po Malwę. -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
Florentynka replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
I jeszcze w kwestii formalnej: pani Viola chciałaby pojechać po Malwę w środę (czyli dokładnie za tydzień). Mówiła, że najlepiej by było, żeby miały na miejscu z Malwą chwilkę, żeby się poznać, zanim pies zostanie zapakowany do samochodu (to jest właściwe podejście, ha!). Możecie podpowiedzieć o której powinna przyjechać i do kogo się zgłosić, żeby załatwić formalności?