Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Wklejam w pierwszym poście ( tu też) link do fotek zwierzaczka. Póki co badziewne zdjęcia, bo w domu i z lampą. Jutro w ogrodzie porobimy lepsze. [url]http://picasaweb.google.pl/florentynka.psy/20100701#[/url]
  2. Biedna suczka. Mam nadzieję, że ponowna operacja pomoże. Trzymamy kciuki.
  3. wiadomość przysłana Skypem przez moją ( i Dzikiej_Figi) mamę: "chyba rzeczywiście muszę Cię udusić" [B]Majuska!!![/B] żadne takie! moje wyro, moje, parówek i Gjalpona i koniec!!!!
  4. U Tosia tak fajnie, a ja mam na głowie łaciate nieszczęście - wszelkie wsparcie moralne i pomysły mile widziane: [url]http://www.dogomania.pl/threads/188479-Ja-to-mam-szcz%C4%99%C5%9Bcie[/url]...
  5. [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/6246/dsc0361z.jpg[/IMG]
  6. Pies jest nieco spłoszony. W stosunku do ludzi spokojny i spolegliwy, do psów - bezkonfliktowo. Kotów nie dostrzega. A stado - jak stado - obwąchali, obejrzeli i dali spokój - oni się potrafią zachować.
  7. HELP!!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/188479-Ja-to-mam-szcz%C4%99%C5%9Bcie[/url]
  8. Jak zwykle, mój wspaniały pies zachował się jak na wspaniałego psa przystało: [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/9935/dsc0352v.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4099/dsc0351kl.jpg[/IMG]
  9. Ha - problem polega na tym, że ja teraz jestem w służbowych rozjazdach, wyjeżdżam w poniedziałek bladym świtem, z psami zostaje moja mama - udusi mnie bezapelacyjnie, jak jej oprócz mojego stada zostawię podrzutka. Pani Dominika, która znalazła psiaka, nie mogła go nawet na moment zawieźć do siebie - ma dwie suki, z których jedna właśnie ma cieczkę. Zadzwoniła do mnie, bo zamawiamy u niej jedzonko i niestety wie, że jesteśmy nienormalni jak chodzi o psy... Zgodziłam się go przetrzymać do niedzieli, do tego czasu obie z p. Dominiką będziemy intensywnie myśleć co z tym fantem zrobić. Jak znam siebie, to raczej go nie uduszę w niedzielę o północy, ale wolałabym się go pozbyć do tego czasu... Pies podobno ma około roku, wielkości średniej jest. Waga 16 kilo. Zaraz wrzucę więcej fotek. I ogłaszam konkurs na imię!
  10. Auuuuu! mam kropkowany komplecik do Matyldy, kto chce? [url]http://www.dogomania.pl/threads/188479-Ja-to-mam-szcz%C4%99%C5%9Bcie[/url]...
  11. U mnie też widać wakacje, tylko, cholera, nie z tej strony co trzeba... Ofiara wakacji? [url]http://www.dogomania.pl/threads/188479-Ja-to-mam-szcz%C4%99%C5%9Bcie[/url]... proszę o przybycie i wsparcie dobrym słowem
  12. Trzymam kciuki za Azję. Karolu - dobrze, że sunia trafiła na odpowiedzialnego opiekuna! A ja proszę o wsparcie moralne, bo mi ręce opadły: [url]http://www.dogomania.pl/threads/188479-Ja-to-mam-szcz%C4%99%C5%9Bcie[/url]...
  13. zajrzyjcie proszę, wesprzyjcie choć dobrym słowem: [url]http://www.dogomania.pl/threads/188479-Ja-to-mam-szcz%C4%99%C5%9Bcie[/url]...
  14. Zapraszam, zajrzyjcie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/188479-Ja-to-mam-szcz%C4%99%C5%9Bcie[/url]...
  15. [COLOR=Purple][COLOR=Red][COLOR=DarkGreen][COLOR=DarkRed][SIZE=5][COLOR=Red][SIZE=3][COLOR=DarkRed][COLOR=SeaGreen][COLOR=Black][B][COLOR=darkred][COLOR=purple]26.03.2011[/COLOR] [/COLOR][/B][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][COLOR=purple][B]PUCEK OD JUTRA ( JEŚLI UDA SIĘ UMÓWIĆ Z WŁAŚCICIELAMI NA ODBIÓR) BĘDZIE W DOMOWYM PŁATNYM DOMU TYMCZASOWYM.[/B][/COLOR] [COLOR=purple][B]BĘDZIE U OSOBY POLECONEJ ( I "NAGRANEJ" ) PRZEZ ANDZIKE. DT OSOBIŚCIE NA WĄTKU PUCKA [U]UDZIELAĆ SIĘ NIE BĘDZIE[/U], WSZELKIE INFORMACJE, ZDJĘCIA ITP. BĘDĄ PRZEKAZYWANE MI, A JA BĘDĘ JE TU UPUBLICZNIAĆ.[/B][/COLOR] [B][COLOR=purple]NIE MAM ZAMIARU ZBIERAĆ DEKLARACJI NA PUCKA - BYŁOBY MI GŁUPIO, BO WIELE JEST PSÓW BARDZIEJ POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA. NIE UKRYWAM NATOMIAST, ŻE SPADŁ MI NA ŁEB DOŚĆ NAGLE, CO WOBEC MOJEGO NOTORYCZNEGO BRAKU PŁYNNOŚCI FINANSOWEJ STANOWI PEWIEN PROBLEM. WSPARCIE PUCKOWEGO POBYTU W DT BĘDZIE WIĘC MILE WIDZIANE. JEDNOCZEŚNIE ZDAJĘ SOBIE SPRAWĘ, ŻE TAKI NIEJAWNY DT MOŻE U NIEKTÓRYCH Z WAS WYWOŁAĆ NIEUFNOŚĆ - ZROZUMIAŁE, PO TYCH WSZYSTKICH AFERACH JAKIE SIĘ PRZEZ DOGO PRZEWALIŁY. DLATEGO NAWET JEŚLI KTOŚ DEKLAROWAŁ WSPARCIE DLA PUCKA A TERAZ SIĘ WYCOFA - ZROZUMIEM I NIE BĘDĘ MIAŁA ZA ZŁE. OSOBIŚCIE JESTEM PRZEKONANA, ŻE JEŚLI DT MA REKOMENDACJĘ ANDZIKE TO MOGĘ Z ZAMKNIĘTYMI OCZAMI POSŁAĆ TAM PSA. KOSZT UTRZYMANIA PUCKA TO 240 ZŁ / MC + WSPARCIE KARMĄ.[/COLOR][/B] [SIZE=4][B]ROZLICZENIA PUCKA W 2011 R.[/B][/SIZE] MARZEC/KWIECIEŃ [B]wpływy:[/B] [COLOR=indigo]50 zł[/COLOR] - Ulka 12, [COLOR=indigo]50 zł [/COLOR]- asiaf1 oraz [COLOR=indigo]252 zł[/COLOR] z bazarku Beci [B]wydatki:[/B] przelałam 300 zł - miesiąc pobytu + wizyta u weterynarza ( zaniepokojona stanem łapki) koszt wizyty u weta wyniósł jednak 0 zł zabezpieczenie przeciw kleszczom i pchłom - 15 zł worek karmy na miesiąc - 85 zł KWIECIEŃ/MAJ przelałam 300 zł -w tym: 240 opłata za DT, 40 jako dopłata do karmy ( bo z poprzedniego miesiąca zostało 60 zł, z czego 15 poszło na kleszcze, czyli zostało 45, a Puckowi zakupiono karmę za 85 - powinna mu wystarczyć na ok. 30 dni) , reszta na powtórzenie zabezpieczenia kleszczowego po miesiącu od pierwszej aplikacji. [COLOR=Purple][COLOR=Red][COLOR=DarkGreen][COLOR=DarkRed][SIZE=5][COLOR=Red][SIZE=3][COLOR=DarkRed][COLOR=SeaGreen][COLOR=Black][B][COLOR=darkred] 17.03.2011 - Ulka dostała maila od właścicieli Pucka. Ich zdaniem pies jest trudny i robi problemy. Podobno niszczy, jest nadpobudliwy i nie współpracuje. Wygląda na to, że już nie chcą Pucka. [/COLOR] 17.10.2010 po licznych przygodach i życiowych burzach Pucek odnalazł kogoś, kto go pokochał i zdecydował się dać mu dom. Pies który ma szczęście wyruszył na podbój stolicy. Wierzę, że przyniesie dużo szczęścia swojej nowej rodzinie! [/B][/COLOR][B] 04.10. Dziś możemy już uznać Pucka za wyleczonego. Staje na wszystkich czterech łapkach, porusza się normalnie, jest zdrowy! A jednak Pucek ma szczęście![/B][/COLOR][B] 03.09 - Pucek się znalazł. Wrócił do Ulki. Ma zmasakrowane obie tylne łapki - stan jest poważny.[/B][/COLOR] 29.08. w niedzielę rano Pucek uciekł z DT - trwają poszukiwania. Prosimy o pomoc i trzymanie kciuków![/SIZE] [COLOR=Black][SIZE=2] [/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR] Link do wątku poszukiwawczego Pucka w dziale "psy zaginione": [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192001-%C5%9Al%C4%85skie.-Zagin%C4%85%C5%82-%C5%82aciaty-%C5%9Bredni-kundel-Pucek[/URL] [FONT=&quot]proszę – zajrzyjcie na wątek, porozsyłajcie wiadomość po znajomych, pomóżcie szukać Pucka![/FONT] [FONT=&quot][URL="http://www.dogomania.pl/threads/192001-%C5%9Al%C4%85skie.-Zagin%C4%85%C5%82-%C5%82aciaty-%C5%9Bredni-kundel-Pucek"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/4201/banerekuciek.jpg][/IMG][/URL][/FONT] [FONT=&quot][URL="http://www.dogomania.pl/threads/192001-%C5%9Al%C4%85skie.-Zagin%C4%85%C5%82-%C5%82aciaty-%C5%9Bredni-kundel-Pucek"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/4201/banerekuciek.jpg][/IMG][/URL][/FONT] [COLOR=Purple][B][COLOR=Red][COLOR=DarkGreen][COLOR=DarkRed][SIZE=5] ZEBRALIŚMY DOTACJE NA KASTRACJĘ, WSZYSTKIM SPONSOROM SERDECZNIE I WYLEWNIE DZIĘKUJEMY!!! [SIZE=2] [/SIZE][/SIZE][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/B][/COLOR] [FONT=&quot][URL="http://www.dogomania.pl/threads/188479-Ja-to-mam-szcz%C4%99%C5%9Bcie..."][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/5118/pucekkastracja.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [COLOR=Purple][B][COLOR=Red][COLOR=DarkGreen] (28.07) - udało się znaleźć DT dla Pucka! W dodatku po bardzo przyzwoitej stawce ( ULKA12 - DZIEKUJEMY!!!!). Chcemy Pucka wykastrować - wsparcie finansowe będzie mile widziane. [COLOR=DarkOrchid][I](serdeczna prośba do moderatora - jeśli jakiś tu zajrzy - czy mogę dostać post nr 2 na rozliczanie finansów Pucka?)[/I][/COLOR] [/COLOR] [/COLOR][/B][/COLOR] [COLOR=Purple][B][COLOR=Red] [COLOR=Black]BUDŻET PUCKA: 300 zł (p.Dominika & Florentynka) - opłacenie DT DOTACJE NA UCIĘCIE JAJEK: Romka - 20 zł Figa33 - 50 zł Majuska i Becia66 - 100 zł Ubocze - 30 zł [U]Andzike - 20 zł[/U] [/COLOR]razem: 220 zł [COLOR=Black] Dorota - pokrycie kosztów transportu Pucka do DT wraz z wykonaniem transportu Wydatki PUCKA: [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]przekazałam ULCE12 [B]300zł[/B] - część z tego będzie spożytkowana na doszczepienie Pucka ( nie ma wirusówek, bo weterynarz nie chciał na nie szczepić jednocześnie z wścieklizną. Wściekliznę zasponsorowała p. Dominika). Zobaczymy, ile Puc posiedzi w DT. Ulka obiecała dowiedzieć się o koszt kastracji i ustalić termin - trzeba to jakoś zgrać ze szczepieniami.[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Red][COLOR=Black] [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]Przelałam[/COLOR][/COLOR][COLOR=Red][COLOR=Black]Ulce[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Red][COLOR=Black] 250 zł [/COLOR][/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]( 220 od kochanych sponsorów, którym raz jeszcze bardzo, bardzo dziękujemy + 30 żeby było okrągło) - z tego 40 zł to koszt szczepienia na wirusówki, reszta przeznaczona jest na kastrację Pucka.[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Red][COLOR=Black] [/COLOR] Z jeszcze bardziej ostatniej chwili ( 27.07): kończą się nam pomysły i możliwości. Pucek musi opuścić nasz dom - Łucja ma cieczkę, tego się nie da pogodzić. Nawet jak Łucja pójdzie na zesłanie, to w podkręconej cieczkowo atmosferze Gjalpo odgryzie Puckowi łeb... SZUKAMY PILNIE DT!!! MOŻE BYĆ OCZYWIŚCIE PŁATNY, POTRZEBNY NATYCHMIAST![/COLOR] Z ostatniej chwili (16.07.) Pucek może zostać w DT do niedzieli - potem co? Nie mamy pomysłów, nie mamy możliwości... Przecież nie do schroniska!!!! POMOCY!!![/B][/COLOR] Ja to mam szczęście! Przecież gdybym nie miał, już byłbym martwy! Czy to możliwe, że mój pan przywiązał mnie do barierki przy drodze w 30 stopniowym upale i zostawił ? Po prostu sobie poszedł? Tak, chyba tak właśnie było... Ale ja mam szczęście - mimo wszystko. Bo pani, która jest dystrybutorem pysznego psiego jedzonka akurat wiozła tamtędy karmę, dla jakiegoś psa. I ta pani mnie wypatrzyła. Odwiązała od barierki, a ja wskoczyłem do jej samochodu. Pani zawiozła mnie do weterynarza, a potem dużo rozmawiała przez telefon. Dzwoniła i dzwoniła, aż dodzwoniła się do Florentynki. No i przyjechałem tu. Nie mogę tu zostać - Florentynka powiedziała, że mogę tu być do niedzieli. A co potem? Coś się musi wydarzyć, prawda? Przecież ja mam szczęście... Pucek [IMG]http://img806.imageshack.us/img806/4539/dsc0362.jpg[/IMG] a tu więcej zdjęć: [URL]http://picasaweb.google.pl/florentynka.psy/20100701#[/URL] [COLOR=Blue][B]Tekst do ogłoszeń:[/B][/COLOR] Pucek ma około roku. Jest młodym, radosnym, ciekawskim, żywiołowym psem. Lubi inne zwierzęta i lubi ludzi. Chętnie się bawi i uwielbia biegać. Jest średniej wielkości – waży 16 kilo. Pucka porzucono – ktoś przywiązał go do barierki przy drodze. W potwornym upale psu groził udar i śmierć. Na szczęście ktoś go wypatrzył i odwiązał. Może i dobrze, że właściciel Pucka się go pozbył? Chyba go bił, bo Pucek kuli się na widok podniesionej ręki. Mimo złych doświadczeń pies nie stracił zaufania do ludzi – wciąż jest ufny i łagodny. Musi się jeszcze nauczyć tego i owego, ale jest młodziutki i chętny do współpracy. Pucek nie może trafić do schroniska – zginie tam, zdominowany przez inne psy. Pucek szuka domu – takiego dobrego, prawdziwego domu na resztę życia. Może mieszkać z innymi psami, z kotem, z dziećmi. Kontakt : [EMAIL="florentynka.psy@gmail.com"]florentynka.psy@gmail.com[/EMAIL]; Tel 506 21 89 81
  16. RATUNKU!!! Pies się przyplątał do sąsiada, zadekował się na podwórku, nie je, jest wyraźnie bardzo zestresowany. Sąsiad mu krzywdy nie zrobi, ale zatrzymać nie może, zresztą nie ma ogrodzenia, pies może poleźć bądź gdzie i wpaść pod samochód. Nie mam możliwości monitorowania sytuacji - jutro bladym świtem wyjeżdżam służbowo i mnie nie będzie! I to nie jest w Krakowie, tylko w Bolechowicach - z tego co wiem krakowski schron nie wchodzi w grę...
  17. Wiesz... ja mam słabość do XL - ek. Dzika Figa będzie pyszczyć,ale niech se pyszczy, dawaj parówę.
  18. I po raz kolejny muszę napisać - nasza wieś jest wsią cywilizowaną! Dziś sąsiad - taki autochton z dziada pradziada, nie żaden tam napływowy z Krakowa, w dodatku ten co go Łucja kiedyś poskramiała jak z pieśnią na ustach wychynął przed dom - otóż ów sąsiad dziś machał na nas i wołał, żeby podejść. Okazało się, że pies mu się przyplątał. Pytanie pierwsze - czy może wiemy czyj to pies. A potem przemowa, że przecież coś trzeba zrobić, bo pies jest zadbany, ktoś go na pewno szuka. Zapytałam, czy pies może u niego zostać chwilowo - może. Uzgodniliśmy, że trzeba powywieszać ogłoszenia, sąsiad podał swój telefon jako numer do kontaktu... Adam polazł z aparatem, zrobił zdjęcia, zaraz druknę plakacik i rano się porozwiesza po okolicy. Jak to miło - prosty chłopiór, a psem się potrafi przejąć. I wie, do kogo uderzyć, hihi!
  19. No co Ty? Tak Cię potraktował? Podła dziadyga!
  20. Taaaa... Mamy gdzieś dziurę w siatce. Obawiam się, że niejedną, zresztą. Wczoraj zostaliśmy zaczepieni przez sąsiadkę, która nam opowiedziała, że zastała Gjalpa u siebie na podwórku!!! Podobno złapał kurę, ale jak sąsiadka narobiła wrzasku, to kurę puścił. Kura cała i zdrowa - chyba nie została złapana w celach konsumpcyjnych ani morderczych. W każdym razie z zeznań sąsiadki wynikało, że jak już wypuścił kurę to "tak stał i patrzył". Kobieta nie wiedziała co zrobić - bała się go, więc poszła do domu zięcia zawołać, ale jak przyszli razem to Gjalpo już grzecznie był na swoim. Okazało się, że odgiął siatkę w dwóch miejscach i zrobił sobie przejście, żeby chodzić na kury. Ale to nic. Kuny nam rozrabiają w garażu, drą się w nocy, więc psy chodzą podminowane. Wczoraj wieczorem wypadły z domu szczekać, a jak wróciły, to brakowało Matyldy. No więc jak zwykle - czołówka na łeb i lecę szukać. Matylda jest posłuszna, nigdy nie zwiewała, liczyłam,że gdzieś w ogrodzie jest. No i była, tylko nie w naszym... Za siatką, u sąsiadki ( tym razem u innej niż Gjalpo). Pogadałyśmy przez siatkę, wymyśliłam sprytnie, że polecę wzdłuż siatki na dół ogrodu, Mati poleci równo ze mną i od dołu ją przejmę, bo tam sąsiedzi nie mają ogrodzenia. Niestety - natrafiłyśmy na przeszkodę, a właściwie Mati natrafiła - okazało się, że sąsiedzi zagrodzili jakimś struplem przejście między naszą siatką a ichnią stodołą. Obudziłam Adama i on polazł na dól ogrodu, przelazł do sąsiadów, wrócił na górę "sąsiadami" i tam spotkał Matyldę, która płakała do mnie przez siatkę i nie chciała z nim pójść, bo przecież była praktycznie pod domem, a on ją chciał wlec gdzieś w hektary. W rezultacie musiał ją przynieść na rękach. Skądinąd twierdzi, że jest lżejsza niż Łucja. Tak czy inaczej - jutro wielkie łatanie siatki!
  21. nie wiem nic, poza tym, że ma... dostałam tylko taką krótką informację. Na pewno jest to dobry dom - Jola nie oddałaby psa w niepewne łapy, o nie! A jak to się robi? Sama nie wiem, a chciałabym wiedzieć. Trochę chłopak posiedział na tym tymczasie, ale i jemu się w końcu udało!
  22. O, proszę - tu jest Łucja , gromiąca groźnym spojrzeniem rozbrykane tybetaniątko: [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/3484/ucjastraszy.jpg[/IMG]
  23. [quote name='majuska']Ale fajne garden-party, a Lućka gdzie była?? Gjalpo z patelenką mnie rozwalił :)[/QUOTE] Lućka była - trzymała się poza kadrem, bo młody się jej nie spodobał. Próbowała go zresztą wychowywać zębami, na co on zareagował jak typowy tybetan - radosnymi podskokami i przypadaniem do ziemi. A Gjalpo z patelenką to jest absolutny, doskonały szczyt lenistwa.
×
×
  • Create New...