Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Gjalpa odwiedził dziś przyrodni braciszek - młodszy o 2 lata. [url]http://picasaweb.google.pl/karmatsetenlhamo/20100627#[/url]
  2. [quote name='majuska'] Miłaśka jest w ciąży:flaming: Tak mi się coś wydawało, że brzuszek się jej zaokrąglił i Justynka dziś wymacała kilka płodów.....raczej nie jest w stanie ich urodzić z pogruchotaną miednicą, na pewno na razie nie może mieć żadnej operacji, za jakieś 5 tyg. będzie poród - cesarka....:roll: Łomatko....masakra. Jeszcze i to... Biedna kicia. Trzymamy kciuki mocno.
  3. Majusko - słodka rodzinna scenka... A Leopold nie domaga się czytania bajek na dobranoc?
  4. Jakbym wiedziała, że się wstrętny bulterier z koziej wólki tak przejmie, to bym chyba do niej non stop kłapała, zamiast milczeć wyniośle w słusznym oburzeniu. Teraz powoli ją odpuszcza, ale przez kilka dni konsekwentnie demonstrowała postawę "obraziłaś się na mnie, pewnie mnie już nie kochasz, nikt mnie nie kocha..." Ręce opadają - czasem mnie przerasta inwencja tych komediantek w robieniu ludziom wody z mózgu. One tam w Orzechowcach przechodziły jakieś przeszkolenie specjalne w tym zakresie? Bo nikt nie umie tak profesjonalnie szantażować emocjonalnie, jak pieprzone orzeszki!
  5. Hihi - a piesa mojej mamy panicznie boi się kosza na odchody - u nich na osiedlu akurat jest takowy. Zwykłe kosze nie są straszne, a ten tak. Widok jedyny w swoim rodzaju - moja biedna matka z zafoliowaną kupą w garści wlokąca zapierającą się czterema łapami sucz, żeby prawomyślnie pozbyć się odchodu.
  6. nasz wet też bardzo nas przyzwoicie traktuje - mamy coś w rodzaju zniżki za hurt ;), ale niestety za leki musimy płacić normalnie - też zresztą z reguły z zaokrągleniem w dół.Ale jakiś sakramencko drogi antybiotyk na ten ogon. A poza tym dużo, bo bydle duże - 4 tabletki dziennie musi zeżreć.
  7. Ech, muszę się poskarżyć. A nie mam gdzie, bo Jego Wysokość nie ma swojego wątku, to będę lamentować tutaj. Ja rozumiem, że Majuska zapłaciła 300 zł za skomplikowaną operację kota,ale odbieram jako głęboką niesprawiedliwość, że ja musiałam wyłożyć okrągłe 100 zł, za leczenie strupa na ogonie! Wysokość biedny prawdopodobnie miał pchłę lub coś innego, co go użarło w ogon, dodatkowo go sobie wymoczył w bagnie, na ukąszeniu powstał mokry kompres ze zbitej sierści - w efekcie zrobił się stan zapalny skóry na odcinku jakichś 5 centymetrów. No i leczymy ogonek antybiotykami. Próbowałam wczoraj posmarować strup fioletem - nie ma mowy! Mogę dotykać ogona, oglądać szczypać - ale jak mam w ręku wacik to należy przede mną uciec gdzie pieprz rośnie. Póki co ogon został potraktowany turkusowym sprayem - wygląda trochę niesamowicie. I niech się szybko naprawia, bo mamy w planach jakieś wystawy, a z takim kolorowym wiechciem się nie możemy pokazać...
  8. No, jakie piękne zdjęcie! Pies na właściwym miejscu! One w tym schronisku takie biedne, ale skądś od razu wiedzą, że w zasadzie psy powinny w łóżkach sypiać...
  9. dziękuję bardzo w imieniu swoim i Tolka. Teraz trzeba tylko kciuki trzymać.
  10. To bardzo miłe jak kot tak łazi za psem i ludźmi. Moje koty nie chcą. Pawian jest zbyt głupkowaty, a poza tym Gjalpo uznał, że ona nie jest kotem wychodzącym ( zresztą słusznie uznał) i jak na psa pasterskiego przystało zapędza ją do domu. A Amelka w ogóle odmawia jakiejkolwiek fraternizacji z psami.
  11. O rany, ale egzotyka... To rzeczywiście lepiej, żeby nikt nie dzwonił. I znów sobie myślę, że mieszkam na bardzo fajnej wsi.
  12. Gratulujemy Patynce znalezienia domu! A jednak się kruszynce udało - i to jak! Salibinko - jak Ty jesteś PRZ to nowa rodzina Patynki jest co? DRA - docelowa rodzina adopcyjna?
  13. Ja chciałam tylko powiedzieć, że zdjęcia oglądam, jak najbardziej. I zawsze czekam na nowe. A sążnisty opis Balbiniastej bardzo słuszny - dla potencjalnych domów ważne są wszystkie informacje o psie im więcej wiadomo, tym łatwiej znaleźć odpowiedni dom i tym mniej grozi rozczarowanie, jak się okaże, że pies nie taki. Więc pisz Renatko, pisz ile wlezie! A Balbinkę ucałuj w śliczny nosek.
  14. jestem - przepraszam, wczoraj byłam cały dzień w rozjazdach, dziś dzwoniłam do p. Doroty, ale dowiedziałam się, że wynikły niepewności w sprawie królika. Tyle wiem, że jakby się udało sprawdzić reakcję suni na królika to pani nadal jest zaintresowana.
  15. [quote name='UBOCZE']Parysek na n-k jest tutaj: http://nasza-klasa.pl/#profile/52480...y/album/16/211 Dzięki wszystkim za cieplutkie myśli... Ja myślę, że Parysek już trzema łapkami jest w hoteliku ... Czas ruszyć czwartą łąpkę, w takim razie! No, kto pomoże Parysowi przestawić ostatnią łapkę krok bliżej do hoteliku?
  16. Guś biedny pozazdrościł Misi, która się wiecznie w łóżku barłoży. Też zapragnął luksusowego legowiska.
  17. kontakt do ogłoszeń: [email]jkukucz@dagoba.krakow.pl[/email] 502 56 10 50
  18. Coś dorzucimy do operacji. Oczywiście tatuażu brak, czipa nie ma...- zgadłam? Mogła uciec, mogła być ofiarą wakacyjnych porządków - ludzie cholery na urlopy wyjeżdżają, to pies przeszkadza. Ewentualni właściciele mogą być w promieniu wielu kilometrów - trzeba we wszystkich okolicznych miejscowościach zwracać uwagę , czy nie ma ogłoszeń - może ktoś jej szuka?
  19. może trzeba ją wrzucić tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/1895-Szpice-w-potrzebie[/url]!!!
  20. Biedna sunia. Haszczaki to włóczęgi, mogła komuś zwiać.I tak miała dużo szczęścia, że tylko łapka złamana.
  21. Zaglądam do Paryska. Ile tam jeszcze trzeba, żeby dziadek mógł się uśmiechnąć?
  22. Cóż - nie można mieć wszystkiego... Co tam mała biegunka czy kałuża - dobrze,że kicia się zbiera, dzielne maleństwo.
  23. Śliczna Balbinka! Widać, że ją rozpiera entuzjazm, wspaniałe suczydło. A tego zdjęcia ostatniego to już nawet nie pokażę mojemu TŻ , jeszcze się chłop popłacze, że mu ideał okroili do połowy.
×
×
  • Create New...