-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
[quote name='Becia66']Ja też oczywiście dokładam 50zł do Puckowej skarbonki. [B]Siła w nas [/B]dziewczyny....[/QUOTE] Beciu :loveu:! wszystkie jesteście niesamowite i kochane!
-
Gucia - marmurkowa panienka z okienka. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
W takim razie pewnie dla niej idealny byłby dom z psem, który pomógłby jej przełamać opory w stosunku do ludzi. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Ja też dziękuję bardzo. Tym razem nie muszę korzystać, bo znalazło się dla Pucka coś bliżej, ale na przyszłość taki namiar zawsze warto mieć. Widziałam własnymi oczami przed chwilą szelki Balbiny - sama bym takie chciała! -
Po pierwsze - kochane dziewczyny, ja nie wiem, czy my mamy sumienie brać od Was cokolwiek, przecież macie własne stwora i tyle innych którym pomagacie... Głupio mi. A teraz, skoro już mamy zaklepany DT ujawnimy prawdziwe oblicze Pucka (Ulka, może nie oglądaj na wszelki wypadek, bo jeszcze się zniechęcisz ;)) Pucek jako pies - morderca: [url]http://picasaweb.google.pl/florentynka.psy/PrawdziweObliczePucka#[/url]
-
Gucia - marmurkowa panienka z okienka. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Może Emilce dobrze zrobi takie towarzystwo? -
[quote name='majuska']Asiu to chyba trzeba znowu zmieniać tytuł wątku i zbierać deklaracje, pewnie i nowy banerek by się przydał. Ja po 1.08. postaram sie przesłać 50 zł, potem się zobaczy trudno mi powiedzieć ile, bo będe mieć wrześniowe wydatki ( 2 licealistów ) ale też cos na pewno wyskrobię...zresztą może juz nie trzeba będzie :)[/QUOTE] Dzięki, bardzo bardzo! Mam nadzieję, że nie będą potrzebne żadne stałe deklaracje, aczkolwiek jednorazowe wsparcie się przyda - jajka trzeba uciąć...
-
[quote name='ULKA12']W takim razie organizuj transport, jak będziecie to będziecie. tylko daj mi znać kiedy wyjeżdżacie. Cena tak jak za małego psiaka czyli 10 zł za dobę. Mam nadzieję, że Pucek szybko znajdzie dom. Czekam na Was. Ulka :-) Na pw wysyłam adres, chyba, że chcesz abym wyjechała do Siewierza?[/QUOTE] Ulka - dziękuję!!! Naprawdę ratujesz mi życie - suki mi się zsynchronizowały - mam dwie cieczki naraz, Matylda poczuła się zaniedbywana i dołączyła do Łucji... Ustalę co i jak z transportem i dam znać. Wyjeżdżać nigdzie nie musisz, dowieziemy Pucka na miejsce ( pewnie gubiąc się po drodze z siedem razy...)
-
dla nas im szybciej tym lepiej - wszystko zależy od mojej suczy, jak jej się cieczka zacznie na dobre to będzie strasznie, a nie jestem w stanie przewidzieć kiedy to nastąpi.
-
Ulka - ratujesz nam sytuację! Oczywiście, że się decydujemy, a jeśli zechcesz pracować z Puckiem to tym lepiej! Jeśli chodzi o kastrację - weterynarz powiedział, że kastracja i transport do Ciebie od razu po zabiegu to nie jest dobra opcja - głównie ze względu na stres dla psa - zmiana domu i tak będzie dla niego ciężkim przeżyciem i lepiej mu tego nie fundować jednocześnie z operacją. W takim razie ( bo generalnie jestem jak najbardziej za kastracją) jeśli jest taka opcja, żeby wykonać zabieg po paru dniach pobytu u Ciebie, jak pies już trochę się oswoi z nowym miejscem - to byłoby najlepsze dla Pucka rozwiązanie. Zresztą dogadamy wszystko przy przekazaniu Pucka. W takim razie kiedy możesz go przyjąć?
-
[quote name='ULKA12']Przeczytałam wątek i napiszę szczerzę, że najbardziej niepokoją mnie te jego ucieczki i podkopywanie, boję się, że przy okazji zdeprawuje Tofika i Misti i razem uciekną. Czy Pucek się tylko podkopuje czy również wspina po siatce? Jeśli chodzi o wycie to jak przebywa z drugim psem to też wyje? Może wskazana jest kastracja i się trochę uspokoi? On jak jest wypuszczony na ogród to od razu szuka możliwości ucieczki czy dopiero jak się znudzi? Florentynka u Ciebie tez tak wyje. Z tego co czytam to psiak się rozwija, im bardziej jest pewny tym bardziej pokazuje na co go stać :-) Pucek nie zachowuje czystości w domu? Obgryza tylko drzwi czy również meble? Przepraszam za tyle pytań ale chciałabym jak najlepiej poznać Puckowy charakterek i czego można się po nim spodziewać.[/QUOTE] Już odpowiadam - po kolei: - po siatce się nie wspina, podkopuje się, ale u nas strasznie łatwo się podkopać - siatkę mamy bez podmurówki a w dodatku miejscami za wysoko. Nie robi tego nałogowo. Ucieka w momencie jak jest znudzony - nie jest tak, że wypuszczony leci szukać dziury. Jest karny i mając go na oku spokojnie można nad tym zapanować - zawołany przestaje ryć. Nie chodzi o uciekanie, bo wraca sam. - obgryzanie drzwi było pojedynczym epizodem, na tle tęsknoty. Poza tym mebli i wyposażenia stałego nie niszczy, nic nie obgryzł tak naprawdę, drzwi trochę podrapał i przestał. - jeśli chodzi o wycie - ja osobiście nie zauważyłam, żeby wył (podobno wył w DT u rodziców Dominiki, zostawiony sam). - jeśli chodzi o zachowywanie czystości - nie miał jak się zdaje żadnego treningu w tej materii, na początku posikiwał ( ale może chodziło o znaczenie terenu w nowym miejscu); tłumaczyłam mu, że w domu się nie sika - wyglądało, że rozumie o co chodzi, niestety obecność mojej suki, której zaczyna się cieczka sprawiła, że znów zaczął posikiwać. - przed chwilą Pucek był u weterynarza - jego wiek został zweryfikowany - jakieś 8 -9 miesięcy. Ma szczeniackie zachowania - coś porwać i strocić, ale w razie czego grzecznie oddaje, niszczycielskie instynkty da się załatwić zabawkami.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Dzięki , Romka. Jak na razie jest szansa na coś bliżej nas, jak nie wypali będę dręczyć Sylwię - trzymać kciuki żeby wypaliło! -
światełko w tunelu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/188225-JEDNO-WOLNE-MIEJSCE-Płatny-DT-w-okolicach-Siewierza-Częstochowy[/url]
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Ja już wiem. Nie mogę znaleźć kontaktu do Sylwiso - macie może jej telefon? -
jotpeg - dzięki, napisałam maila do tej dziewczyny UMilki nie ma miejsc :( szukamy dalej...
-
Siedzimy we trzy i wisimy na telefonach...
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
UMilki - ja mam pytanie...właściwie serię pytań: - masz miejsce na psa ewentualnie? - jeśli tak, to ile kosztuje pobyt średniego psa? Pytam, bo ni cholery nie wiem co zrobić z "moim" Puckiem, ręce mi już opadają, ale do schroniska gada nie dam, mowy nie ma. Na dodatek od razu mówię, że nawet jeśli masz mnóstwo miejsca i niebiańsko przystępne ceny, to i tak nie wiem, czy skorzystam, bo trochę daleko od nas. Liczę na to, że znajdę coś bliżej, ale tak awaryjnie pytam. Przepraszam, że się Balbiniastej wcinam w wątek, ale może mi wybaczy... -
PONKA z DOBROCINA, wiele tam zginęło. Dt stał się jej domem :).
Florentynka replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie - bardzo ważne pytanie - nie wiecie, czy ta rodzina z Krakowa co chciała Ponkę, ale zrezygnowała ze względu na królika już się zapsiła, czy nadal otwarta? Bo ja mam psa sprawdzonego na króliki - może mieszkać z królikiem i bardzo, bardzo pilnie szuka domu! Ktoś jest w kontakcie z tą panią? Teoretycznie mam jej telefon (gdzieś) z czasów jak się umawiałam na wizytę przedadopcyjną ( która nie doszła do skutku), ale nie chcę zawracać głowy, jeśli taka opcja nie istnieje. Pies nie jest w typie Ponki ( to ten Pucek z mojego podpisu) ale jest bardzo fajny. -
Myślałam o UMilki, widziałam również link podany przez Becię - tylko jeszcze na dodatek do wszystkiego dobrze byłoby mieć Pucka gdzieś na podorędziu... Na wszelki wypadek napiszę do UMilki i zapytam ją o warunki. Wszyscy tutaj znający Pucka osobiście mamy głębokie przekonanie, że on długo na tym tymczasie nie będzie kiblował. To świetny pies, prawie bez wad. Spokojnie może mieszkać z kotami, z królikiem ( łazi na górę do Lukrecji, siada sobie i ją obserwuje - spokojnie mógłby ją zeżreć, bo ona na tym poddaszu jest luzem, oddzielona tylko taką kratką wysokości niecałego metra) z dziećmi. Naprawdę fajny pies. I sprawdzony w stopniu, jaki na dogo nieczęsto się zdarza - wiemy o nim już naprawdę dużo. Troszkę go tylko trzeba wychować ( a chętny jest i pojętny bardzo) i będzie super pies. Ja mam trochę wyrzuty sumienia, bo gdybym z nim popracowała to na pewno byłoby kawałek do przodu, ale żywcem nie mam czasu - opieka nad tą piątką, dwoma kotami, z których jeden ma zaawansowaną demencję starczą i jeszcze królikiem i próby pracowania normalnie przy tym wszystkim... sami wiecie, jak to jest. Dziękuję wszystkim za obecność i słowa otuchy - potrzebujemy wsparcia moralnego. Jeśli chodzi o ewentualne zbieranie funduszy - tak jak napisałam - mam poczucie, że to krótkoterminowa sprawa, jakoś się to uciągnie tędy czy owędy, najwyżej zacznę uprawiać twórczość literacką na sprzedaż ;).
-
[B]pilnie szukamy DT dla Pucka z banerka w moim podpisie![/B] Pies bezkonfliktowy w stosunku do innych zwierząt. DT może być płatny ( byle rozsądnie,środki mamy dość ograniczone), karmę zapewniamy i pokrycie kosztów utrzymania psa - reszta do negocjacji.
-
słusznie, Majusko - już zmieniam. Rano jestem umówiona z p. Dominiką - kawa i burza mózgów - przecież on nie może jechać do schroniska, nie potrafię mu tego zrobić!
-
Ja mam konto na FB - ale de facto niewiele mi to dało choćby w przypadku utopców. Znajomych mam albo takich, co sami wklejają jakieś psie nieszczęścia, albo z różnych względów bezużytecznych pod tym względem. Chociaż jak miałam utopce, to znajomi przeklejali je sobie, a potem znajomi znajomych i szło w świat...
-
Szukamy intensywnie wyjścia z sytuacji. Jakby się nie dało inaczej, niech będzie płatny DT, raczej nie hotel, choć w ostateczności i na to pójdziemy - ale NIE SCHRONISKO! Nie po to się narażałam na uduszenie wielokrotnie, nie po to znosiliśmy te wszystkie upierdliwości, żeby teraz pozwolić go oddać do schroniska!
-
Kiepsko z kontaktami poutopcowymi. Na fali utopców poniekąd Kraków został zalany psami - brali nawet ludzie, którzy psa nie planowali - słowem wszyscy zapsieni potwornie. Ręce mi opadają. Wiszę na telefonie, ale bezskutecznie.