-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Mądra baba, że śledzi ! Pucek - my dziś świętujemy - zajrzysz do kumpla z gratulacjami? ( wiem, przymawiam się paskudnie, ale pękamy z dumy!) [url]http://www.dogomania.pl/threads/121263-Mati-par%C3%B3wka-znalaz%C5%82a-swoje-stado-na-zawsze-u-Florentynki-%29?p=15119320#post15119320[/url]
-
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Ha, Gjalpo nie ma swojego wątku, to się będziemy tutaj przechwalać! [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/1894/wystawazakopane.jpg[/IMG] [B]Złoty medal, Najlepszy Pies i Zwycięzca Rasy!!![/B] Co prawda konkurencji praktycznie nie było, ale nie musiał dostać tej tytulatury, a dostał, choć sędzia stwierdził, że moment wyjątkowo niekorzystny jak chodzi o sierść ( święta prawda!) Moje ulubione sformułowanie z karty oceny: "Dominująca szlachetna bezbłędna głowa". Nie przypuszczałam, że tak się nakręcę a jestem tak strasznie dumna z mojego psa, że chyba zaraz pęknę!!!:multi::multi::multi: A tu reszta zdjęć ( fatalne - nie ja robiłam ;)) , część już po powrocie do domu, z pasienia króliczycy: [url]http://picasaweb.google.pl/florentynka.psy/20100801#[/url] -
Całkiem uśmiechnięta morda na tych zdjęciach. A jak się Pucek do kolegów odnosi? Zawarł już jakąś bliższą przyjaźń, czy tęskni za swoim dużym kudłatym kumplem?
-
Znałam kiedyś kota, co mieszkał z dwoma facetami ( zestaw ojciec i syn). Panowie oczywiście na samą myśl o ucinaniu jajek dostawali drgawek, zachowywali się jakby o ich własne jajka chodziło, słowem - wściekle i uparcie bronili kociej męskości. Znosili lanie w telewizor, znosili lanie do butów...Któregoś dnia ktoś sprezentował obu panom kubełek cudnych, dojrzałych, soczystych czereśni. Czereśnie stały w misce na stole, piękne i kuszące, ale jak panowie zabrali się do jedzenia, okazało się, że kot zdążył w nie nasikać! 15 minut później kot znalazł się u weterynarza, a jego właściciele zażądali natychmiastowej kastracji.
-
[quote name='majuska']Może parówy ci coś majstrowały przy komórce i zablokowały nieznajome połączenia przychodzące;)[/QUOTE] Gdyby tak było, to nie ścigałyby mnie wszystkie banki świata. Jak zwykle jak mam jakieś stworo do wydania odbieram wszystkie telefony, a potem się wiję jak piskorz i opowiadam jakieś brednie. Głownie zresztą dlatego, że nie mam czasu, żeby poleźć i załatwić co trzeba.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Nowy tekst do ogłoszeń Balbiny: (przyjmuję wszelkie uwagi, możliwe modyfikacje) Balbina – najpiękniejszy pies świata po wielkiej metamorfozie! Nakrapiane, koślawe łapki, zakręcony ogonek, bursztynowe spojrzenie, uroczy uśmiech – tak właśnie wygląda Balbina – najpiękniejszy pies świata. Troszkę podobna do welsh corgi, ale lepsza, bo jedyna i niepowtarzalna. Jeszcze parę miesięcy temu Balbina cierpiała na ogromną nadwagę – w schronisku zajadała rozpacz i nudę. Dzięki czułej opiece i rygorystycznej diecie w domu tymczasowym zrzuciła zbędne kilogramy. Odzyskała energię, entuzjazm i radość życia. Do pełni szczęścia brakuje jej już tylko własnego domu i człowieka, który ją pokocha. Za kącik w Twoim domu Balbina odwdzięczy się całym psim sercem. Spójrz tylko na nią – czy mając Balbinę można się martwić? Czy można być smutnym z Balbiną u boku? Ta cudowna, promienna sunia może wnieść tyle radości w Twoje życie! Balbinka ma 5 lat, jest wysterylizowana, zdrowa, ma komplet szczepień. Chcesz zostać właścicielem najpiękniejszego psa na świecie? Zadzwoń lub napisz… -
Z pewnością tak - zresztą przed opowieścią o chińczykach usłyszałam całkiem serio, że rzeczywiście ktoś się interesował i dziwne, że jeszcze nie dzwonił... Barmanka sama psiara, a że ma spaczone lekko poczucie humoru to insza inszość ;) Tak nawiasem mówiąc - dużo tych ogłoszeń z pozrywanymi paskami widać, tylko czemu, do ciężkiej cholery nikt nie dzwoni?
-
Byliśmy dziś na kawie w knajpie, gdzie wiszą ogłoszenia Pucka. W tym jedno w barze. Zobaczyłam, że ma wyrwany pasek z telefonem/mailem; więc pytam barmankę: "interesował się ktoś Puckiem?" a ona mówi "Tak, wiesz, cała wycieczka chińczyków była, mówili że "Puciek pięć śmaków, mniam", ale powiedzieliśmy, że chudy, to stracili zainteresowanie".
-
Masakra z tymi kociakami. Ręce opadają. Najgorsze jest to, że taki idiota ma przeświadczenie, że postąpił właściwie. Zamiast młotkiem w głowę (czego by może wrażliwe serduszko idioty nie zniosło) przerzucić przez płot i nie wiedzieć co dalej. To mentalność która kojarzy mi się nieodparcie z moją koleżanką z podstawówki. Otóż dziewczę to, z głęboko katolickiej rodziny, wręczyło mi kiedyś resztki swojego drugiego śniadania z prośbą, żebym wyrzuciła do kosza. Spytałam, czemu sama nie wyrzuci. Odpowiedź brzmiała : bo wyrzucanie jedzenia to grzech. Hipokryzja doprowadzona do perfekcji - przecież on tych kotów nie zabił, więc ma czyste sumienie.
-
Ech, biedny Pucek. Pod drzwiami :shake:. Dużo ostatnio w jego życiu zmian, mogła mu się zrobić woda z mózgu, chłopak już kompletnie nie wie, czego ma się trzymać. Ale wierzę, że za dzień, dwa zacznie się zachowywać normalnie.
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Jaka śliczna! Rzeczywiście, wygląda na stremowaną, ale muszę stwierdzić, że ładnie jej w błękitach. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
UMilki, jakie jutro, tak się nie robi!!! Teraz ta porządna połowa dogomanii ( co się nie gryzie po kostkach) ma przez Ciebie nie spać po nocach? Okej - jutro mamy za godzinę i 4 minuty - tyle wytrzymam i ani chwili dłużej. -
Myślę, że za tydzień już można te wirusówki. A potem pewnie też trzeba chwilkę odczekać przed kastracją. Jak będziesz znała koszt kastracji to będziemy ustalać co i jak finansowo. Pisz często, pisz, jakoś mi tu głupio bez Pucka.
-
To pisz jak najgorzej o Pucku, może wtedy będzie słodki jak ulepek i bezproblemowy. A papier ( a raczej monitor) wszystko ścierpi.
-
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
Dobra, zaraz poprawię pieska 128. I czekam na nowe parówki. -
Ech, mam nadzieję, że go odpuści... A poza tym znośny jest?
-
Nie gapa, bo w tej chwili wkleiłam... Wiecie co - miałam urwanie głowy z Puckiem, marzyłam, żeby znalazł dom albo DT, cieszę się, że trafił do Ulki i wiem, że będzie mu tam dobrze - tylko czemu czuję się jakbym miała strasznego kaca?!
-
Majusko, dzielna kobieto - jeszcze masz siłę żartować w tym wszystkim! I tak trzymać! Mam nadzieję, że uda się jak najdłużej utrzymać Poldka w dobrej formie i oszczędzić mu cierpień. Śrubka biedactwo :-(, ale dobrze, że teraz to wyszło i nie zrobiło się jakieś zakażenie. Trzymam kciuki za szybką rekonwalescencję kici.
-
[quote name='UBOCZE'] Florentynko, czy mogłabyś przesłać na PW numer konta? Gdzieś mam, jeszcze z czasu wydania "Playdoga", ale musiałbym długo szukać...[/QUOTE] Konto wkleiłam w pierwszym poście.