Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Rany, to już pół roku?! Jak ten czas leci! A jak Misia się zachowywała ( poza tarzaniem w rybie) i jak odebrała powrót do domu? Beciu - komentarz był tak w ogóle, nie personalnie do Ciebie... Usiłuję sobie wyobrazić wyjazd na wakacje z moim stadem - chyba powinnam ogłosić konkurs na opowiadanie "Florentynka jedzie na wakacje" - znacie moje stadko z opisów, możecie uruchomić wyobraźnię...
  2. Ja tak przypuszczałam, że to może być trochę więcej. Weterynarz z reguły podaje cenę orientacyjną, czasem trzeba coś tam dokupić, albo przyjść na kontrolę, albo co. Mam nadzieję, że te 210 obskoczy, a jak nie obskoczy to krzycz, będę przelewać. Bo ja tam nie wiem - mogą być potrzebne jakieś rzeczy typu kaftanik, albo kołnierz? Nie mam prawdę mówiąc doświadczenia z kastracjami - jakoś u mnie dom zasuczony, a tych samców co są to się nie będzie kastrować ( no, chyba że mi dadzą poważny powód:diabloti:). W każdym razie, jeśli weterynarz weźmie więcej, albo jeśli dojdziesz do wniosku, że opieka pooperacyjna nad Puckiem wymaga dodatkowych nakładów finansowych to powiedz tylko słowo...
  3. Bo ja myślę, że jego próbowali zrobić na teriera:mad:, tylko za bardzo urósł.
  4. Podskakująca Miśka, tarzająca się Miśka, uśmiechnięta Miśka - piękne foty i widać, że dobrze się dziewczyna bawiła! Słuchajcie, wszystkie zrzędy wakacyjne - ja sobie nie życzę wysłuchiwać żadnych narzekań w tej sprawie. Policzyłam kiedyś kiedy to ja ostatni raz miałam wakacje - był to ginący już w mrokach dziejów rok 1998. Wobec czego proszę mi tu nie jojceć, że ktoś się dopiero wybiera, albo i nie.
  5. Beciu - zamówione materiały wysłałam mailem.
  6. ślicznościowe! Mina rzeczywiście typowo Puckowa - taka cwaniacka, z błyskiem w oku. A dziewannę najwyraźniej Pucunio miał gdzieś...
  7. Biedny Poldek. Dobrze, że się dzielnie trzyma.
  8. Romka - dawaj adres do mnie ( znaczy wyślij mi na pw)- Dzika_Figa i tak by mi go musiała przekazać, bo ona za oceanem a szelki u mnie.
  9. Ja się domyślam. Romka zakupiła szeleczki na bazarku. Zysk ma iść na Balbinkę, więc nie ma sensu, żeby Romka przelewała pieniądze Dzikiej_Fidze, a Dzika_Figa Tobie, skoro Romka może Ci je dać od razu do łapy, bez płacenia prowizji bankom i przelewania tego tam i z powrotem. A Ty masz napisać, że dostałaś od Romki, co zostanie potraktowane jak zapłata za towar na bazarku. Uff A Dzika_Figa ma zapchaną skrzynkę i śpi i ma w nosie.
  10. [quote name='Romka']Florentynko i Ty tutaj,serce rośnie![/QUOTE] jakby Andzike powiedziała, że założyła taki wątek to byłabym już dawno, oto do czego prowadzi fałszywa skromność :) a poza tym - na stałe absolutnie nie mogę nic zdeklarować, bo ja sama nie wiem czy i z czego będę żyła przez najbliższe parę miesięcy, ale 20 zł jednorazowo dorzucam, chociaż troszkę pomogę.
  11. A ja się melduję, potem poczytam.
  12. Och, niech zadzwonią, niech zadzwonią... Ulka - to bardzo budujące co piszesz o Pucku. Martwi mnie tylko jedno - on się biedak bardzo szybko i mocno przywiązuje, im dłużej u Ciebie siedzi tym trudniejsze dla niego będzie rozstanie. Ja też odniosłam wrażenie, że to bardzo chętny do współpracy pies - zapatrzony w człowieka, pytający "co mogę zrobić, żebyś był zadowolony?" "Siad" to on chyba przy moich psach opanował - to jedyna komenda jaka chodzi u nas w domu, bo tybetaniszcze po pierwszej lekcji w psiej szkole odmówiło dalszego udziału w zorganizowanej edukacji i tylko tyle się nauczyło z tego, co na ogół potrafią psy. Wszyscy wobec tego przychodzą i siadają jak chcą czegoś ode mnie, Pucek też przychodził, patrzył co robią i siadał. Też mi się wydaje, że do domu z dziećmi jak najbardziej - jest zabawowy, lekkie tarmoszenie mu nie zaszkodzi, sam jest jeszcze dzieciak w gruncie rzeczy i pewnie byłby wspaniałym towarzyszem zabaw.
  13. [quote name='Becia66']Taki fajny wątek i nikt mnie tu nie zaprosił...feeee dziewczyny. A Balbisia cudna....taka Florentynkowa. :diabloti:[/QUOTE] Mhm, nie zaprosił...a to, że coponiektórzy przez pół roku się z banerkiem Balbiny obnosili to pies?
  14. Muszka to był pewniak - takie idą jak ciepłe bułeczki, jakoś nie wróżyłam jej długiego pobytu w przytulisku. Bardzo dobrze, że już ma dom. Beciu - a wiadomo co to za zaraza co ma Bono? Alergia jakaś, czy coś gorszego?
  15. Beciu, a może ja Ci odeślę tą amoralną parówę? Miała być taka słodka i ach och, a to przecież upiór - zajadłe, preferencje seksualne ma jakieś dziwaczne - uznajesz reklamacje?
  16. W taki upał to musiałaby być niespełna rozumu, żeby jej się nie podobało! Ja też wierzę, że Gucia szybko pójdzie do domu - młoda, nieduża i o oryginalnej urodzie - to nie powinna być trudna adopcja, tylko niech się skończą te wakacje...
  17. W zimie Łatuś będzie sobie spał w ciepłym domku. Będzie wychodził na króciutkie spacerki - ot tak, na siusiu, a potem będzie szybko wracał do domu. Położy się na swoim wygodnym, miękkim legowisku, gdzieś blisko kaloryfera i będzie w półśnie nasłuchiwał, czy jego człowiek już stawia na podłodze miseczkę z jedzeniem. Potem wstanie, zje i znów pójdzie się położyć. Zwinięty w kłębek będzie sobie spał, błogosławiąc w myślach te wszystkie osoby, które próbowały mu znaleźć dom i którym to się udało. Tak właśnie będzie w zimie...
  18. Podobno tak...to znaczy po naszym wyjściu, wyprowadzone na spacer pobiły się o jakieś znalezione świństwo. Potem w domu dalej na siebie warczały szpetnie i znów się chciały pobić. Czyli chyba już im amory wywietrzały z łebków. Odczekamy jeszcze ze dwa dni dla bezpieczeństwa i wracają do domu, bo okropnie nam bez nich smutno.
  19. [quote name='figa33']tak mnie dopadło , upał pewnie ... ale.....już się cieszę na pewne śliczne obróżki z szeleczkami:wolfie:[/QUOTE] Ech - ja dziś zgubiłam telefon ( i znalazłam), rozszyfrowałam wreszcie tajemnicę naszej lodówki - okazało się że od lat ma włączoną na trwałe opcję zamrażania :crazyeye:. W sumie życie nie jest złe - telefon znaleziony, lodówka już nie zamraża na kość wszystkiego... Dla rozproszenia pesymistycznych myśli zapraszam do Łucji - hardcorowe foty
  20. To ja się odezwę, żeby nie było za cichutko...
  21. Figuś, a co Ty dziś taka pesymistyczna? Co na jaki wątek wlezę to się zamartwiasz...Wakacje się skończą i ruszy z adopcjami.
  22. raz jedna drugą: [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8828/s7300659.jpg[/IMG] a potem odwrotnie: [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/5442/s7300661.jpg[/IMG] parówa parówę: [IMG]http://img806.imageshack.us/img806/4803/s7300662.jpg[/IMG] w kark gryzie zalotnie: [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/9341/s7300658.jpg[/IMG] a gdy zostaną na tym przyłapane to uciekają, zażenowane: [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/2633/s7300660.jpg[/IMG]
  23. Historia z morałem: Pojechaliśmy odwiedzić nasze kochane niemoralne paróweczki. Bardzo były słodkie, kochane i stęsknione. Mamie udało się zrobić parę świńskich fotek - zaraz opublikuję. A tak w ogóle, to się okazało, że zgubiłam komórkę - buuu. Zła byłam jak diabli, kit z komórką, ale te wszystkie telefony co w niej miałam zapisane - nie do odtworzenia. Ale...po paru godzinach telefon się znalazł - jakiś miły pan zadzwonił. I okazało się, że zgubiłam bo chciałam być prawomyślna! Bo wszystko przez to, że byłyśmy na spacerze z parówami i Łucja zrobiła kupę, więc uznałam, że powinnam posprzątać. I wtedy właśnie kiedy schylałam się po kupę musiał mi wypaść ten telefon. A człowiek, który go znalazł oczywiście spacerował tam z psem.
  24. też tak obstawiam - wakacje się skończą i ruszą adopcje.
  25. a jakby ją tak wystawić na allegro z ceną minimalną powiedzmy 1000 zł, a potem ostro podbijać?
×
×
  • Create New...