Jump to content
Dogomania

marako

Members
  • Posts

    2783
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marako

  1. [quote name='malawaszka']łomatko... też kilka razu dzwonili mi z Wielkiej Brytanii po różne psy, ale ja na to nie piszę się :D[/QUOTE] Jestem przekonana, że Shila znajdzie najlepszy z domków bardzo szybko. Od niedzieli jestem już dużo mniej obciążona, bo zaczynają się ferie. Zadbam o jej wygląd, z każdym dniem obrasta futerkiem, ma też coraz więcej pewności siebie. Niemożliwe, żeby długo czekała na domek z takim miłym charakterem i powierzchownością. Na pewno nie wydam jej nikomu, jeśli nie będę miała 100% pewności, że będzie jej lepiej niż u nas. A najchętniej tak w promieniu 100-200 km, żeby móc odwiedzić czasem. W sobotę niestety chyba pojedziemy do Głogowa (a nawet może weźmiemy Grace jako weterankę), chyba, że jutro nie zdążę Hondy odnowić, bo jest zarośnięta znowu jak niedźwiedź. No i Grace też nietykana od miesięcy. Ale Głogów blisko i szkoda byłoby się nie spotkać z najlepszymi (nawet Vlasowa przyjeżdża z Rosji i wystąpi w naszej klasie championów, poza tym jeszcze 3 bardzo utytułowane konkurentki w innych klasach, gdyby zdarzył się cud i przeszlibyśmy z GB).
  2. A to już druga osoba, która zwróciła uwagę na Shilę dopiero po tym, jak wzrok jej przykuła Honda. Jak zobaczyłam, że fota z Hondą jest zamieszczona, to pomyślałam, że niepotrzebnie mieszać w to w olbrzymkę. A jednak chyba to jest tak, że razem zwracają uwagę bardziej niż sama Shila, a po bliższym przyjrzeniu się Shiluni dostrzega się bardziej jej urok.
  3. Jestem sobie w pracy, na naradzie, a w moim pokoju została komórka, zadzwonił telefon. Odebrał mąż (ulokowałam go w gabinecie, żeby czekał tu na mnie). Telefon o Shilę z ..... Wielkiej Brytanii. Szok. Pani zadzwoni jeszcze. Mówiła, że będzie w maju w Warszawie i żaden kłopot podlecieć po Shilę, gdyby jeszcze nie znalazła domu do tego czasu.
  4. Dobrze, że Nika ma trochę czarnych łatek, bo inaczej nie byłoby jej widać w tym śniegu. Ta górka sprawia wrażenie wydmy nadmorskiej, a za nią morze. Niestety trochę widoczne są budynki, nie da się oszukać, że to np. statki.
  5. A ja parę słów o Daisy przekazuję - mała niestety nie lubi zimy. Na pewno wymarzła się w swoim życiu, więc teraz preferuje ciepełko. HeMan musi szaleć na śniegu sam, bo Daisy wychodzi tylko na parę sekund, robi siku i już ustawia się pod drzwiami, żeby ją wpuścić. Żadne zachęcanie do zabawy nie skutkuje. Mam nadzieję się zobaczyć z nimi w czasie ferii, to wrzucę wtedy jakieś fotki. (Iza_Bella - fotki musisz najpierw zamieścić na jakimś serwerze, a na wątku tylko link bezpośredni wkleić. Może wtajemniczeni robią to jakoś prościej, ale ja np. zamieszczam na Imageshack.us).
  6. Małe biedactwo, dobrze, że miała kochających ludzi przy sobie w tym trudnym okresie choroby. Współczuję bardzo i wiem, co czujesz. Moje dwie szare tymczasowiczki - matka i córka przeszły za TM w tym samym tygodniu, w lipcu, choć były w innych domach. Też bardzo to przeżyliśmy, a ich Państwo to już zupełnie nie mogli się pozbierać.
  7. [quote name='ania0112']Piękna i silna :loveu:[/QUOTE] Z tą siła to bym nie powiedziała. Ale silniejsza, niż była. Cieszę się, że zauważacie zmianę Shili. Z dystansu to widać lepiej, ja widzę słabiej. Mąż musiał odwołać dzisiejszy urlop, więc ja oczywiście o 6:30 kurs do pracy, o 10:00 kurs do domu. W domu kawa (i zajrzenie na dogo), psiuny na 15 min spacer i 11:15, czyli zaraz - kurs do pracy. Jak ktoś nie wie, to mam 30 km w jedną stronę. Dobrze, że mogłam zrobić sobie 2 godziny przerwy, bo mam dobre koleżanki, które rozumieją potrzeby psów. A szefowa może nie zauważy (a jak nawet, to byłam dziś 2,5 godziny nie w swoich godzinach dyżuru).
  8. W poprzednim poście tam, gdzie są trzy psy, ten najmniejszy to Shila, która włączyła się do zabawy (wcześniej tylko się przyglądała). A jak już pokazałam moje rezydentki, to pokażę jeszcze: [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/1401/minizima2gr.jpg[/IMG] A tu z Hondą, która tylko przeszkadza Grace w aportowaniu: [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/8636/minizima3grho.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2633/minizima4grho.jpg[/IMG] Kiedy Shila włączyła się do zabawy, bateria padła. Więc foty z Shilą bawiącą się dopiero w weekendzie (jutro i pojutrze po 14 godzin w pracy - mąż musiał wziąć urlop do wyprowadzania psów).
  9. [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/3346/minizima5.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/2721/minizima6.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3677/minizima7.jpg[/IMG] A to Grace, która uwielbia biegać za patykami: [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/4875/minizima1gr.jpg[/IMG]
  10. Foty z dzisiejszego poranka (pochmurnego, ale to psom nie przeszkadzało). [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/506/minizima1.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/7480/minizima2.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/9383/minizima3.jpg[/IMG] [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/6748/minizima4.jpg[/IMG]
  11. Mnie się kojarzy tak mocno ubrana, że koloru nie widać wcale, bo mało co wystaje spod ubranka, ale jednak to co wystaje niekoniecznie jest czarne.
  12. I ja mam ją umieszczoną w zakładce, gdyby nie znalazła dt do czasu wyadoptowania Shili (a nawet nosiłam się z zamiarem przekonania męża wcześniej). To dobrze, że nie będzie musiała tkwić w schronie, a edyseja prawdę mówi - zrobisz z niej cudo.
  13. Piękny ten Kumpel, po prostu cudo, a jeśli w dodatku taki miły, na jakiego wygląda, to naprawdę wspaniale, że znalazł taki dobry domek.
  14. Też chcę wiedzieć, bo pewnie jakiś sznupopodobny.
  15. Pani Kaja odpowiedziała bardzo miło - już adoptuje właśnie psa ze schroniska, bardziej potrzebującego, jak pisała. Myślę też, że bliżej Krk. Bardzo miła osoba, więc dobrze, że jakiś pies znajdzie dobry dom. A Shila z każdym dniem pięknieje (odrasta) i otwiera się, nie tracąc swojej subtelności, więc znajdzie dom na pewno, taki z najlepszych, to tylko kwestia czasu.
  16. Jaką ma super wielką głowę. W schronisku w Raciborzu jak mi się wydaje jest sunia podobna do sznaucera miniatury, 3-letnia. I kilka innych ciut większych jakby sznupopodobnych. Ale foty mają maleńkie, a ja ślepa. Czy tu na dogo pojawia się ktoś, kto bywa w tym schronie i mógłby coś powiedzieć (większe foty zrobić)? Dziś sąsiad, który ma pod opieką dużo psów szukał swojego staruszka, który uciekł, zajrzał do nas i coś wspominał właśnie o tym schronie (pytał, czy Shila stamtąd) i były to bardzo kiepskie wieści (a on trochę wie, z racji swoich działań na tym polu.
  17. Jedni Kraków, drudzy Łódź. Jedni mieli CTR-a, a wcześniej inne psy od lat, drudzy olbrzyma. Oba w blokach, ale Kraków tuż obok lasu, Łodź - jeżdżą na spacery też za miasto 2 x w tyg., a tak, to po osiedlu. Kraków z dziećmi, Łodź już niemłodzi bez dzieci, ale jakieś koty możliwe.
  18. Śliczna ta mała. Zostawiłaś jaj coś po tym obcinaniu, czy wszystko wycięte? Bo piękna z tymi kłakami była (takie uwielbiam zaroślaki). Trochę będziesz miała doprowadzania jej do zdrowia, ale śliczna jest już nawet taka.
  19. Moje rezydentki sznaucerki duże matka i córka oraz olbrzymkopodobna (ale z domieszką może labka), którą mamy od 4 lat, ze schroniska w Ostrowi Maz. Za każdym jak trzeba oddawać kolejną, czuję się, jakbym zdradzała biedaczkę - ona zaufała, może po raz pierwszy komuś, a ten porzuca ją znowu. Shila coraz bardziej ufa - dziś podeszła nawet do sofy do mnie (pierwszy raz, bo nie chodzi po domu zbyt wiele). Stała przy mnie długo, zapraszałam ją na sofę, ale nie miała odwagi. A moje obie sznaucerki wyczuły niecodzienność sytuacji i zaczęły się kłębić przy mnie i trochę ją dominować, więc już nie mogłam kontynuować ośmielania. Do tej pory Shila czasem tylko zajrzała do kuchni przy drzwiach, no i zalicza drogę do drzwi, drzwi tarasowych dużych i małych w drugim pokoju. A tak bez celu chodzenia nie uskutecznia. Mam nadzieję, że zanim ją oddam nowym ludziom, będzie już bardziej odważna. Na zewnątrz jest o wiele odważniejsza. Rano obie z Tajgą pobiegły na posesję sąsiada, który znowu nie zamknął bramy wjazdowej. Nie dały się od razu przywołać, bo tam był kot i na nie prychał. Ale na szczęście jednak jak pobiegłam w stronę naszej furtki, Shila natychmiast ruszyła do mnie, jak pierwsza, a za nią Tajga. Tajga ma też zacięcie do tropienia podobnie jak Shila, bo jedna jednak ma coś z wyżła, a druga z labradora. Honda i Grace mniej zainteresowane są bieganiem za zwierzyną - wolą aporty, no i są bardziej karne i dają się odwoływać.
  20. Dziś z fot nici, bo oczywiście wożenie drewna zajęło pół dnia. Ale byliśmy na spacerze narciano-saneczkowym całą rodzinką. Psy szalały, my trochę połaziłyśmy z córką, a wracając dorwałyśmy górkę i zdjeżdżałyśmy z niej na nartach, a Franek (6-letni wnuk) na sankach. I wtedy - WIELKA PRZYGODA DLA SUCZYDEŁ. Na drodze leśnej pojawiło się coś dziwnego, jakby auto, daleko, więc nie było widać co. Na szczęście daleko, więc zdążyliśmy połapać psy na smycze, bo bardzo rwały się jak już TO dojechało do nas. Okazało się, że to kulig - kilkanaście sanek doczepionych do sań ciągniętych przez dwa konie. Psy były zachwycone. No i ważne nowości: wczoraj odebrałam mail, a dziś był telefon od jeszcze innej osoby w sprawie adopcji Shili. Na maila odpisałam, przez telefon długo rozmawiałyśmy z Panią. Obie rodziny z pewnością psiolubne. Tak mnie to zaskoczyło, że poczułam się podle. Wiem, że muszę oddać Shilunię, taki już los, jak się ma tymczasowicza. Akle jeszcze nie myslałam o tym, a nawet nie wiedziałam, że jekieś ogłoszenia idą. A tu nagle Ciach! I serce zabolała, że trzeba się będzie rozstać. Ale z drugiej strony dobrze, że jest zainteresowanie Niunią.
  21. Miło mi, AnkaG, że zaglądasz. Dwa dni wolne, więc ponadrabia się to i owo. Na pewno jakieś foty będą, a może nawet nieco porzeźbimy (jak jest w czym, bo włoski jeszcze mizerne po obcięciu dredów prawie do goła). Takie są plany, ale zobaczymy, czy nie skończy się tylko na dobrych chęciach, bo pół dnia zejdzie jutro na przywiezienie drewna i zakupy. A wieczorem nie lubię zabiegów fryzjerskich, bo na starość prawie nie widzę przy sztucznym świetle. No ale spacerów będą psiuny miały na pewno znacznie więcej, niż w tygodniu. To priorytet.
  22. Ja od roku nie zaglądałam na fejsa, a wcześniej ze 2 razy. Ciągle nie mam czasu, bo to trzeba by było coś przy tym na początku zrobić. Miło mi , odwzajemniam pozdrowionka. A Bajeczka w moim sercu ma dozgonnie miejsce (podtęskniwuję za nią czasem i usiłuję w Shili ją odnaleźć - czasem trochę ją przypomina).
  23. Miło mi, że Niunia się podoba. Czasem przypomni jej się, że trzeba się pozginać i wykręcić w paragraf, ale coraz częściej jej postawa wyraża coraz więcej pewności siebie (no, dużo jeszcze brakuje, żeby poczuła się naprawdę KIMŚ, ale ma takie przebłyski coraz częściej). Shilunia najmilsza jest, gdy się ją głaszcze, najlepiej dłuuugo, ale wtedy zbiegają się wszystkie i dopraszają o zainteresowanie, każda na swój sposób, więc nie jest możliwe dać sobie radę. Jak tylko zatrzymam się na dłużej niż 10 sekund przy Shiluni, przybiega Grace i pcha się pod moje ręce głową, Tajga bęc na plecy i potrąca łapą, a Honda kładzie mi na głowie albo gdziekolwiek indziej węzeł zapraszając do przeciągania. Jedynie w weekendzie, gdy mam więcej ludzi w domu, więcej rąk, daje się im głasków naprawdę do syta.
×
×
  • Create New...