-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marako
-
Ja już długo koresponduję z Panią, która wypatrzyła Shilę. Mam wrażenie, że to bardzo wrażliwa i ciepła osoba. Mieli sznaucera olbrzyma wcześniej, przez wiele lat. Jedyne, co mnie niepokoi, to 3 małych dzieci, bo jednak dzieci są bardzo absorbujące. Trudno też z któregoś piętra psa i dwójkę maleńkich bliźniaków sprowadzić (psa, który boi się schodów póki co) i na spacerach dawać radę. Albo jak dzieci przeziębione i nie mogą wyjść, a pies potrzebuje za potrzebą. No i Shilunia taka pokorna, że nie zaprotestuje, gdyby nawet ją ktoś męczył, a dziecko małe potrafi, nawet najlepiej wychowywane. No ale to są wątpliwości, a plusów niewątpliwych bardzo wiele. Też trzymam kciuki. Bo już tak się związałyśmy z Shilunią, że jak to jeszcze potrwa, to nie bedę w stanie jej oddać nikomu. Im trudniej było przełamać jej zamknięcie w sobie, tym bardziej teraz wzrusza ta przemiana, jak w niej nastapiła. To wzruszająca istotka we wzystkim, co robi (no, może poza chęciami do oddalania się na spacerach).
-
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
marako replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
[quote name='ifka']jak najbardziej jestem za pomocą dla psów Pipi[/QUOTE] Ja już powiedziałam, że decydujcie za mnie, więc też jestem za, jeśli to decyzja tych, co byli tu najbliżej. -
Mój syn przy prawie każdym tymczasie się upiera, żeby został, ale my już mamy 3 duże psy i to już naprawdę wystarczy. A syn z nami nie mieszka, a najbardziej prosi, żeby zostawić tymczasa. Mam nadzieję, że domek upewni weszkę, że poradzi obie i z małymi dziećmi i z psem, który powinien dłuuugo chodzić na smyczy (a nie znosi).
-
Wysmuklał i wcale nie ma budowy staruszka. Ale prosimy jeszcze o foty, może z bliska bardziej się da cyknąć, bo te trochę jasne i z daleka (albo ja ślepa na starość dobrze nie widzę).
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']a psy mają największą radochę jak się kładę na plecach - ojjj wtedy hulaj dusza piekła nie ma i można skakać pańci po brzuchu :lol:[/QUOTE] Moje też najbardziej to lubią, ale wtedy mam co najmniej 40 kg na brzuchu i kilka jęzorów tudzież "łapek" na twarzy. Nie wiem, co robić, zasłaniać cycki, twarz czy osłaniać się od nagłego ciosu pejczem /ogonem przygotowanym do wystawy/.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
No, domyślam się, ale zastanawiałam się jak to można praktycznie z tym leżeniem uskutecznić - chyba bok najlepszy, bo ma się rękę wolną i widzi się dobrze.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='wilczy zew']powinien się położyć[/QUOTE] Na plecach, na boku, czy na brzuchu?- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Dziś dopadły mnie jakieś smutki (tak mam od czasu do czasu). Patrzę na Shilę, jak miło już podchodzi co chwilkę na głaski i tak myślę sobie, że tak długo musiała się przezwyciężać, zaufała, choć nie było jej łatwo. Więc ja zamiast się cieszyć, smucę się, że niedługo odfrunie ten miły ptaszek i będzie zawiedziony, że go oddałam. Malawaszko, czy masz kontakt tel. z weszką, żeby spytać, czy mogłaby pojechać na wizytę pa (p. Kaja)? Ona ostatnio nie zagląda na swój wątek, na e-sznaucerach też nie widzę, więc nie mam jak zwrócić się do Niej.
-
U nas lekkie zamieszanie, bo mąż ma chyba grypę, która nie bardzo chce mu się skończyć, a terminy u lekarza dalekie. Więc trochę muszę się zajmować też i nim, nie tylko psami. Wczoraj zrobiłam test na kota i na chodzenie po schodach na piętro w bloku. Shila zaparła się, że po schodach nie wejdzie. Próbowałam przemawiać i nic, ciągnąć, jeszcze bardziej nic. Wziąć na ręce, nie mogłam, bo miałam dużą torbę, a ona przylgnęła do ziemi i nie było łatwo jej podnieść z tej pozycji. Więc wydłużyłam smycz na maksa i sobie poszłam sama. Na to ona jak zobaczyła, że się oddalam, chcąc nie chcąc musiała i bardzo zgrabnie jej to poszło. W mieszkaniu było sporo osób (mieszkanie studenckie). Trochę była onieśmielona i chciała zostać w przedpokoju, ale jednak poszła za mną do najbardziej odległego pokoju. Przez chwilę nieśmiało się rozglądała, a po chwili jednak zaczęła zwiedzać i nawet wyszła do przedpokoju. Jak Shila już trochę się oswoiła z miejscem, kolega córki poszedł po kotkę. Kotka bardzo się przestraszyła (była trzymana na rękach), zaczęła prychać, a Shila puściła ogonek w ruch, bardzo przyjaźnie machała ogonkiem i popiskiwała. Trwało to dłuższą chwilę, ale kotka bardzo była wystraszona, więc właściciel nie chciał jej dłużej stresować i odszedł z nią. Shiluna nadal machała ogonkiem i próbowała za nimi pójść. Myślę, że ona nie ma złych zamiarów w stosunku do kotów, jeśli nie uciekają. Schodzenie ze schodów nie było łatwe. Nie chciała znowu się ruszyć i postanowiła wrócić do mieszkania nawet jak ja zaczęłam schodzić. Musiałam ją wziąć na ręce i znieść z 3-4 schodków, a później postawić, bo nie dawałam rady z torbą i nią. Ale dalej już poszła swobodnie przez kilka odcinków schodów. Na pewno trzeba będzie popracować nad wchodzeniem i schodzeniem, bo ona tego nie znała.
-
[quote name='fochu']ja najprawdopodobniej będę w sobotę lub niedzielę w schronie ,ale potwierdzę jeszcze[/QUOTE] Dzięki, będę zaglądać na wątek, żeby zobaczyć potwierdzenie i uściślić porę dnia/godzinę. Przekażę też znajomym, którzy o to pytali. Większą grupą zawsze można uszczęśliwić więcej psów spacerem. Obroży i smyczy mamy kilka sztuk, mocnych, jakby co. I jakieś tam obycie z psami.
-
Mieliśmy zobaczyć go odnowionego w weekendzie, a weekend już zmierza do końca...
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
[quote name='malawaszka']Sunia już pod opieką Fundacji Czernysz w Potrzebie :multi: uf uf uf bo się bałam że ją jakiś patałach weźmie bez sterylki[/QUOTE] Ufff, to dobrze, bo mój wyjazd do schronu się nie udaje (nie ma nikogo z wolontariuszy, kto by się wybierał i o tym bym wiedziała, a mi psa nie dadzą na spacer - tylko mogę przez kraty pooglądać). No i miałam w duszy niepokój, co z nią, a nawet myśl o zabraniu jej przemknęła ... -
[quote name='Nikaragua']A Tajga nie dostała nowej obróżki?[/QUOTE] Dostała oczywiście, kwiecistą, ale na fotce nie było dobrze widać, bo poruszyła się modelka, na innych fotach (np. z Shilą przy płocie) ma ją założoną, ale słabo widać wzór. Przecież bym Tajgusi nie mogła pominąć w żadnej kwestii, zwłaszcza, że to pies bez wad po prostu, pominąwszy zacięcie myśliwsko-mordercze.
-
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
marako replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
[quote name='jacerek']Ryża vel Sonia ma już wszystko co potrzeba do życia:). co to za skrót NT?[/QUOTE] Nowy Targ - schronisko (bardzo biedne są tam psy, dziewczyny wyciągają dużo ich do dt, hotelików i są tak sprawne, że wielu znajdują domy). Jednym z takich, który nie miałby szans stamtąd wyjść, ani nawet długo tam przetrwać jest Rudasek, właśnie go chyba zabierają do hoteliku. Właśnie przeczytałam na wątku, że już jedzie!!! [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238401-niepozorny-Rudasek-z-wybitym-oczkiem-bez-żadnych-szans-brak-jeszcze-90zł-deklaracji?p=20380852#post20380852[/url] -
Ponawiam pytanie, bo znajomi też są chętni (byli ostatnio, ale nie pozwolono im zabrać psów na spacer, to jasne, że sami nie mogą). Chętnie skontaktowaliby się z kimś, kto wyprowadza, robi fotki, ogłasza, żeby pomóc - każda smycz i ręce się przydadzą chyba. Ja w przyszłym tygodniu też chętnie bym się tam wybrała, bo jeszcze będę mogła elastycznie w pracy się dostosować, bo mam ferie). Proszę o odpowiedź (o ile ktoś tu zagląda).
-
Czy ktoś z wolontariuszy wyprowadza psy (i kiedy?). Mam chętnych do pomocy, w zasadzie na wielokrotne wychodzenie. Nawet byli ostatnio i chcieli wziąć jakieś na spacer, ale nie dostali pozwolenia, to jasne. Ale z wolontariuszami mogą chyba? Ja tak kiedyś byłam. I chciałam w czasie ferii, bo tylko wtedy mogę, ale nikt się nie odezwał (na wątku suczek pytałam).
-
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
marako replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o mnie, to decydujcie, jak wam pasuje, macie kolejne biedy do wspierania. A ja moją osobistą deklarację przerzuciłam na rudaska bez oka z NT (idzie do hoteliku), bo od lutego już przecież Ryża nie będzie potrzebowała kolejnych wpłat. -
[quote name='Poker'] marako, zamierzasz zostać psią babcią? [/QUOTE] Chyba prędzej, czy później się na to zdecyduję. Może nawet w tym roku, jak dobrze pójdzie (z egzaminem IPO i jeszcze jednym CACIB-em brakującym do Intera). Na razie jestem psią mamą, ciocią i poniekąd babcią też (bo w końcu mamą Grace, a Honda to jej córka).
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']chyba się zacznę smarować wędzoną makrelą bo ostatnio za tym przepadają... :shock:[/QUOTE] Wędzona makrela - wspaniale się sprawdzała, jak układałam kiedyś ślady (wchodziłam do reklamówki z rozciapaną makrelą i 10 kroków, potem znowu buty w reklamówkę i dalej chodu itd.). Później przyprowadzałam Hondę, która jakoś nawet sobie radziła z z tym śladem. A za godzinkę jak poszłam na spacer z całą resztą - Grace nagle się ożywiła, nawęszyła tamte ślady i sama, bez pokazywania przeleciała z nosem przy ziemi całą trasę. Taka stara, a węch lepszy od córki ma i zapał do pracy. Szkoda, że nie mam czasu się w to bawić. Jedynie zmuszam się dla Hondy czasem. Ale makrela is the best! Smaruj się, to będziesz miała przyklejone pieski.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Jednak powtórzę chwalenie się obróżkami, bo na tamtych fotach nie widać: Serduszkowa na Hondzie (pannie na wydaniu): [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/5001/obr4.jpg[/IMG] Kwiatkowa na Shili (jest do niej smyczka, dlatego na tę się zdecydowałam): [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5564/obr2r.jpg[/IMG] Krateczka na Grace - weterance (9 lat w tym roku skończy): [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/4871/obr3i.jpg[/IMG] Na tajdze wyszła rozmazana, ale też kwiecista była, a co, to też kobieta w końcu jest. Za to na Hondzie pokażę razem z całą modelką, bo na tamtym zdjęciu wyglądała jak grubaska, a nie panna na wydaniu (może jakiemuś kawalerowi się spodoba po takiej prezentacji w obróżce sercowo-tęczowej) [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/3339/obr1f.jpg[/IMG]
-
Wczoraj pękła obróżka (plastik z zapięcia) i dopiero się bałam, bo adresówka była przy obróżce, a Shila zwiała bez niczego, z gołą szyją. Ale już po 2 minutach tel. z domu, że jest, uff. Te obróżki od Taks są mocne na szczęście. Ostatnio zwykle Grace jej "pilnuje" tzn. chyba pilnuje, żeby nie zjadła za dużo z kompostownika sąsiada, bo to jest stara stołówka Grace. Jak znikają w pobliżu domu, to na bank są tam abo w drodze do tego miejsca i jak wołam złym tonem, to wracają obrażone, że nie mają wolności. (rano o 6:00 nie chce mi się ich upinać, bo wszystko śpi, one w zasadzie też i nie włóczą się za daleko).