Jump to content
Dogomania

marako

Members
  • Posts

    2783
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marako

  1. Ja już długo koresponduję z Panią, która wypatrzyła Shilę. Mam wrażenie, że to bardzo wrażliwa i ciepła osoba. Mieli sznaucera olbrzyma wcześniej, przez wiele lat. Jedyne, co mnie niepokoi, to 3 małych dzieci, bo jednak dzieci są bardzo absorbujące. Trudno też z któregoś piętra psa i dwójkę maleńkich bliźniaków sprowadzić (psa, który boi się schodów póki co) i na spacerach dawać radę. Albo jak dzieci przeziębione i nie mogą wyjść, a pies potrzebuje za potrzebą. No i Shilunia taka pokorna, że nie zaprotestuje, gdyby nawet ją ktoś męczył, a dziecko małe potrafi, nawet najlepiej wychowywane. No ale to są wątpliwości, a plusów niewątpliwych bardzo wiele. Też trzymam kciuki. Bo już tak się związałyśmy z Shilunią, że jak to jeszcze potrwa, to nie bedę w stanie jej oddać nikomu. Im trudniej było przełamać jej zamknięcie w sobie, tym bardziej teraz wzrusza ta przemiana, jak w niej nastapiła. To wzruszająca istotka we wzystkim, co robi (no, może poza chęciami do oddalania się na spacerach).
  2. Piękny misiaczek z Kamusi. Podziwiam ją od początku, tj. od początku pobytu u Anuli. Nawet miałam mieszane uczucia, że Anula szuka jej domu. Ale jak widać jest szczęśliwa, a dzięki temu los się uśmiechnął do Kai, teraz do Sary, a będzie przecież ciąg dalszy.
  3. [quote name='ifka']jak najbardziej jestem za pomocą dla psów Pipi[/QUOTE] Ja już powiedziałam, że decydujcie za mnie, więc też jestem za, jeśli to decyzja tych, co byli tu najbliżej.
  4. Mój syn przy prawie każdym tymczasie się upiera, żeby został, ale my już mamy 3 duże psy i to już naprawdę wystarczy. A syn z nami nie mieszka, a najbardziej prosi, żeby zostawić tymczasa. Mam nadzieję, że domek upewni weszkę, że poradzi obie i z małymi dziećmi i z psem, który powinien dłuuugo chodzić na smyczy (a nie znosi).
  5. Wysmuklał i wcale nie ma budowy staruszka. Ale prosimy jeszcze o foty, może z bliska bardziej się da cyknąć, bo te trochę jasne i z daleka (albo ja ślepa na starość dobrze nie widzę).
  6. [quote name='malawaszka']a psy mają największą radochę jak się kładę na plecach - ojjj wtedy hulaj dusza piekła nie ma i można skakać pańci po brzuchu :lol:[/QUOTE] Moje też najbardziej to lubią, ale wtedy mam co najmniej 40 kg na brzuchu i kilka jęzorów tudzież "łapek" na twarzy. Nie wiem, co robić, zasłaniać cycki, twarz czy osłaniać się od nagłego ciosu pejczem /ogonem przygotowanym do wystawy/.
  7. No, domyślam się, ale zastanawiałam się jak to można praktycznie z tym leżeniem uskutecznić - chyba bok najlepszy, bo ma się rękę wolną i widzi się dobrze.
  8. [quote name='wilczy zew']powinien się położyć[/QUOTE] Na plecach, na boku, czy na brzuchu?
  9. Dziś dopadły mnie jakieś smutki (tak mam od czasu do czasu). Patrzę na Shilę, jak miło już podchodzi co chwilkę na głaski i tak myślę sobie, że tak długo musiała się przezwyciężać, zaufała, choć nie było jej łatwo. Więc ja zamiast się cieszyć, smucę się, że niedługo odfrunie ten miły ptaszek i będzie zawiedziony, że go oddałam. Malawaszko, czy masz kontakt tel. z weszką, żeby spytać, czy mogłaby pojechać na wizytę pa (p. Kaja)? Ona ostatnio nie zagląda na swój wątek, na e-sznaucerach też nie widzę, więc nie mam jak zwrócić się do Niej.
  10. Dzięki za dane do przelewu, przelew poszedł (deklaracja za luty + jednorazówka).
  11. Aaa, dzięki. Skoro to Lika jest skarbniczką, to chyba znam jej numer konta (ale może poczekam do jutra, bo może poda inne?).
  12. U nas lekkie zamieszanie, bo mąż ma chyba grypę, która nie bardzo chce mu się skończyć, a terminy u lekarza dalekie. Więc trochę muszę się zajmować też i nim, nie tylko psami. Wczoraj zrobiłam test na kota i na chodzenie po schodach na piętro w bloku. Shila zaparła się, że po schodach nie wejdzie. Próbowałam przemawiać i nic, ciągnąć, jeszcze bardziej nic. Wziąć na ręce, nie mogłam, bo miałam dużą torbę, a ona przylgnęła do ziemi i nie było łatwo jej podnieść z tej pozycji. Więc wydłużyłam smycz na maksa i sobie poszłam sama. Na to ona jak zobaczyła, że się oddalam, chcąc nie chcąc musiała i bardzo zgrabnie jej to poszło. W mieszkaniu było sporo osób (mieszkanie studenckie). Trochę była onieśmielona i chciała zostać w przedpokoju, ale jednak poszła za mną do najbardziej odległego pokoju. Przez chwilę nieśmiało się rozglądała, a po chwili jednak zaczęła zwiedzać i nawet wyszła do przedpokoju. Jak Shila już trochę się oswoiła z miejscem, kolega córki poszedł po kotkę. Kotka bardzo się przestraszyła (była trzymana na rękach), zaczęła prychać, a Shila puściła ogonek w ruch, bardzo przyjaźnie machała ogonkiem i popiskiwała. Trwało to dłuższą chwilę, ale kotka bardzo była wystraszona, więc właściciel nie chciał jej dłużej stresować i odszedł z nią. Shiluna nadal machała ogonkiem i próbowała za nimi pójść. Myślę, że ona nie ma złych zamiarów w stosunku do kotów, jeśli nie uciekają. Schodzenie ze schodów nie było łatwe. Nie chciała znowu się ruszyć i postanowiła wrócić do mieszkania nawet jak ja zaczęłam schodzić. Musiałam ją wziąć na ręce i znieść z 3-4 schodków, a później postawić, bo nie dawałam rady z torbą i nią. Ale dalej już poszła swobodnie przez kilka odcinków schodów. Na pewno trzeba będzie popracować nad wchodzeniem i schodzeniem, bo ona tego nie znała.
  13. Skąd bierze się numer i dane konta do wpłat (Na FB nie mam szans znaleźć, więc najlepiej byłoby wysłać mi na pw tutaj, na dogo)? Chciałabym przelać deklarację.
  14. [quote name='fochu']ja najprawdopodobniej będę w sobotę lub niedzielę w schronie ,ale potwierdzę jeszcze[/QUOTE] Dzięki, będę zaglądać na wątek, żeby zobaczyć potwierdzenie i uściślić porę dnia/godzinę. Przekażę też znajomym, którzy o to pytali. Większą grupą zawsze można uszczęśliwić więcej psów spacerem. Obroży i smyczy mamy kilka sztuk, mocnych, jakby co. I jakieś tam obycie z psami.
  15. Mieliśmy zobaczyć go odnowionego w weekendzie, a weekend już zmierza do końca...
  16. [quote name='malawaszka']Sunia już pod opieką Fundacji Czernysz w Potrzebie :multi: uf uf uf bo się bałam że ją jakiś patałach weźmie bez sterylki[/QUOTE] Ufff, to dobrze, bo mój wyjazd do schronu się nie udaje (nie ma nikogo z wolontariuszy, kto by się wybierał i o tym bym wiedziała, a mi psa nie dadzą na spacer - tylko mogę przez kraty pooglądać). No i miałam w duszy niepokój, co z nią, a nawet myśl o zabraniu jej przemknęła ...
  17. [quote name='Nikaragua']A Tajga nie dostała nowej obróżki?[/QUOTE] Dostała oczywiście, kwiecistą, ale na fotce nie było dobrze widać, bo poruszyła się modelka, na innych fotach (np. z Shilą przy płocie) ma ją założoną, ale słabo widać wzór. Przecież bym Tajgusi nie mogła pominąć w żadnej kwestii, zwłaszcza, że to pies bez wad po prostu, pominąwszy zacięcie myśliwsko-mordercze.
  18. [quote name='jacerek']Ryża vel Sonia ma już wszystko co potrzeba do życia:). co to za skrót NT?[/QUOTE] Nowy Targ - schronisko (bardzo biedne są tam psy, dziewczyny wyciągają dużo ich do dt, hotelików i są tak sprawne, że wielu znajdują domy). Jednym z takich, który nie miałby szans stamtąd wyjść, ani nawet długo tam przetrwać jest Rudasek, właśnie go chyba zabierają do hoteliku. Właśnie przeczytałam na wątku, że już jedzie!!! [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238401-niepozorny-Rudasek-z-wybitym-oczkiem-bez-żadnych-szans-brak-jeszcze-90zł-deklaracji?p=20380852#post20380852[/url]
  19. Ponawiam pytanie, bo znajomi też są chętni (byli ostatnio, ale nie pozwolono im zabrać psów na spacer, to jasne, że sami nie mogą). Chętnie skontaktowaliby się z kimś, kto wyprowadza, robi fotki, ogłasza, żeby pomóc - każda smycz i ręce się przydadzą chyba. Ja w przyszłym tygodniu też chętnie bym się tam wybrała, bo jeszcze będę mogła elastycznie w pracy się dostosować, bo mam ferie). Proszę o odpowiedź (o ile ktoś tu zagląda).
  20. Czy ktoś z wolontariuszy wyprowadza psy (i kiedy?). Mam chętnych do pomocy, w zasadzie na wielokrotne wychodzenie. Nawet byli ostatnio i chcieli wziąć jakieś na spacer, ale nie dostali pozwolenia, to jasne. Ale z wolontariuszami mogą chyba? Ja tak kiedyś byłam. I chciałam w czasie ferii, bo tylko wtedy mogę, ale nikt się nie odezwał (na wątku suczek pytałam).
  21. Jeśli chodzi o mnie, to decydujcie, jak wam pasuje, macie kolejne biedy do wspierania. A ja moją osobistą deklarację przerzuciłam na rudaska bez oka z NT (idzie do hoteliku), bo od lutego już przecież Ryża nie będzie potrzebowała kolejnych wpłat.
  22. [quote name='Poker'] marako, zamierzasz zostać psią babcią? [/QUOTE] Chyba prędzej, czy później się na to zdecyduję. Może nawet w tym roku, jak dobrze pójdzie (z egzaminem IPO i jeszcze jednym CACIB-em brakującym do Intera). Na razie jestem psią mamą, ciocią i poniekąd babcią też (bo w końcu mamą Grace, a Honda to jej córka).
  23. [quote name='malawaszka']chyba się zacznę smarować wędzoną makrelą bo ostatnio za tym przepadają... :shock:[/QUOTE] Wędzona makrela - wspaniale się sprawdzała, jak układałam kiedyś ślady (wchodziłam do reklamówki z rozciapaną makrelą i 10 kroków, potem znowu buty w reklamówkę i dalej chodu itd.). Później przyprowadzałam Hondę, która jakoś nawet sobie radziła z z tym śladem. A za godzinkę jak poszłam na spacer z całą resztą - Grace nagle się ożywiła, nawęszyła tamte ślady i sama, bez pokazywania przeleciała z nosem przy ziemi całą trasę. Taka stara, a węch lepszy od córki ma i zapał do pracy. Szkoda, że nie mam czasu się w to bawić. Jedynie zmuszam się dla Hondy czasem. Ale makrela is the best! Smaruj się, to będziesz miała przyklejone pieski.
  24. Jednak powtórzę chwalenie się obróżkami, bo na tamtych fotach nie widać: Serduszkowa na Hondzie (pannie na wydaniu): [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/5001/obr4.jpg[/IMG] Kwiatkowa na Shili (jest do niej smyczka, dlatego na tę się zdecydowałam): [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5564/obr2r.jpg[/IMG] Krateczka na Grace - weterance (9 lat w tym roku skończy): [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/4871/obr3i.jpg[/IMG] Na tajdze wyszła rozmazana, ale też kwiecista była, a co, to też kobieta w końcu jest. Za to na Hondzie pokażę razem z całą modelką, bo na tamtym zdjęciu wyglądała jak grubaska, a nie panna na wydaniu (może jakiemuś kawalerowi się spodoba po takiej prezentacji w obróżce sercowo-tęczowej) [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/3339/obr1f.jpg[/IMG]
  25. Wczoraj pękła obróżka (plastik z zapięcia) i dopiero się bałam, bo adresówka była przy obróżce, a Shila zwiała bez niczego, z gołą szyją. Ale już po 2 minutach tel. z domu, że jest, uff. Te obróżki od Taks są mocne na szczęście. Ostatnio zwykle Grace jej "pilnuje" tzn. chyba pilnuje, żeby nie zjadła za dużo z kompostownika sąsiada, bo to jest stara stołówka Grace. Jak znikają w pobliżu domu, to na bank są tam abo w drodze do tego miejsca i jak wołam złym tonem, to wracają obrażone, że nie mają wolności. (rano o 6:00 nie chce mi się ich upinać, bo wszystko śpi, one w zasadzie też i nie włóczą się za daleko).
×
×
  • Create New...