-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marako
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
No i nad pięknym morzem: [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/9596/zad6i.jpg[/IMG] Przepraszam, że na wątku Otiego, ale jeszcze gorzej byłoby wciąć się malawaszce, jak to czasem robię. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']no ja też co chwilę myslę co tam u "maraków" - oby wszystko dobrze :kciuki: i jak wyprawa na wystawę - nawet chyba nei wiemy w który dzień się pokazują?[/QUOTE] Wszystko u nas dobrze. Psy zdrowe i całe. Jak zobaczyłam Grace to poryczałam się ze szczęścia (i ona chyba też). Tęskniły, wszystkie. Najmniej Oti, bo jemu jest dobrze na ogół, jak dają jeść i bawią się. Ale też się ucieszył. Wystawialiśmy się 1 i 2 maja. 2 x CAC, 2 x CACIB 2 x BOB. Spośród ponad 30 zwycięzców ras sędzia wybrał nas do pierwszej siódemki. Niestety zabrakło szczęścia, żeby stanąć na pudle na grupie. Może nie tyle szczęścia, ile dynamiki, bo po 14 godzinach jazdy i 7 godzinach kwitnięcia na gorącym terenie wystawy, bez zahaczania o hotel, wprost z auta, bez namiotu, bo jechaliśmy w czwórkę i nie było miejsca na takie rzeczy. Byłyśmy obie z Hondą padnięte i snułyśmy się po ringu na porównaniu o BOG. a wyglądało, że podobamy się sędziemu oceniającemu grupę. Następnego dnia sędziował nas na ringu i bardzo chwalił, także dynamikę i pamiętał, ze poprzedniego dnia Honda słabo biegała. Tu biegamy: [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/613/zad1g.jpg[/IMG] Tu na porównaniu, już w tej siódemce [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/8311/zad2e.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/3187/zad3a.jpg[/IMG] Honda skakała z radości, jak przeczytałam jej ocenę [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1637/zad4a.jpg[/IMG] A jeszcze bardziej się cieszyła, jak obiecałam, że już nie będziemy jej męczyć wystawianiem: [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/6500/zad5a.jpg[/IMG] -
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
marako replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
Teraz nas nie ma, ale jak już będę (od soboty), to zapraszam na nasze tereny, jak nie będziesz miała lepszego pomysłu. Nika będzie miała towarzystwo, że ho ho i tereny piękne do wyszalenia się. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Na forum sznaucerowym jest czarny, rodowodowy średniak do adopcji, a opis jego wypisz, wymaluj pasuje do Otiego! Chyba posłużę się nim do szukania domu Otiego, bo mam kłopoty z wymyślaniem tekstów do ogłoszeń. -
I ja też. Życzę udanej Majówki. Pięknej pogody, beztroskiego czasu z rodzinką i wiosennych humorków domowego zwierzyńca.
-
Pewnie ktoś życzliwy uświadomił pańci, że Hrabal nie jest pluszakiem i produkuje mocz. Miał być przyjacielem podobno - szkoda, że pani nie wie, że przyjaciela ma się na dobre i złe. Z takim podejściem nie zasługuje na przyjaźń niczyją. (a swoją drogą są sposoby na to, by pies sikał w wyznaczonych miejscach, ale trzeba się trochę wysilić, a to boli)
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
To trzymam kciuki za zabranie jej. A zajrzałam, bo aż mnie zatkało, jak tz, który wypełnia właśnie zeznanie podatkowe spytał przed chwilą o namiary na przekazanie 1%. A jeszcze dziś mocno mi wyrzucał, że mamy aż 2 tymczasy, bo dopuszczalny jest max 1 w naszej sytuacji, kiedy pracujemy i ledwo dajemy radę z naszą trójką (to po tym, jak Oti oszczekał sąsiadkę z dzieckiem na rowerze, wszystkie duże dały się odwołać, a jeden Oti poleciał do niej i ujadał, aż zrobiła w tył zwrot i pojechała inną drogą). -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
No, jak wrócę, to już cała parą trzeba będzie mu szukać domku. Jest kochaniutki, ale trzeba mu okazywać wiele uczucia, a jednocześnie mocno wyznaczać granice. Przy takim podejściu będzie ideałem psa, bo jest bardzo kontaktowy, otwarty i wesoły. Świetnie odnajdzie się w domu z dziećmi (takimi już trochę rozumnymi, w wieku szkolnym) albo z młodymi ludźmi, którzy lubią spędzać czas z psem na aktywnych zabawach lub wędrówkach. Byłby z niego niezły materiał np. na agility, jest odważny, szybki, skoczny i bardzo pojętny. No i jak ma uwagę ludzi, to nie leje po kątach - znowu mamy suszę od kilku dni. -
Mają chodzić na zmianę po dwa psy, na smyczach. I to na [U]krótkie[/U] spacerki, blisko domu. Reszta - ogród pod opieką. Trudno, psy wytrzymają przez 3 dni bez długich spacerów. Napisałam się instrukcji - leki Grace, mokra karma do mieszania z suchą, kolejność podawania misek (to też istotne), woda na okrągło, mycie misek itd itp. Niestety ustne opisy musi podać im mąż, bo ja pracuję aż do 16:00, czyli wracam o 17:00, a trzeba się wpakować do auta, porobić jedzenie na drogę, a to trwa wieki zawsze. Jak nie wyjedziemy o 19:00 to nie mamy po co jechać. Po drodze w Czechach mamy jeszcze przechwycić córkę. W ogóle jedziemy aż w czwórkę + Honda (wystawa jest w Chorwacji, ale nie mamy paszportów więc okrężną drogą przez Węgry, a nie przez Austrię). Ale bachorki tak prosiły, że chcą jechać, że uległam. I teraz zamiast oni zostać z psami, to obcy ludzie, ich znajomi, z kotką, później Kasia, całe zamieszanie (i to Kasia jeszcze nie jest dograna). Nawet hotelu jeszcze nie zarezerwowałam. Honda niezrobiona (ale trymowałam grzbiet od kilku dni, to choć tyle do przodu). Nie martw się, psy najważniejsze, po to oni są tu poproszeni. Instrukcje wielkimi literami wydrukowane w łapie będą mieli. Środki opatrunkowe, leki na wierzchu. Auto R. zostaje na ewentualność pojechania do weta (odpukać). W piątek wracamy (choć kusiło mnie zostać do niedzieli...), ale jednak żal mi psiurów. Hah, jak się będą lenili i lubili pospać rano, to ścieranie sików mają zapewnione, tak że nudy nie zaznają. Ale od kilku dni mam suchutko, więc może ich Oti oszczędzi.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania0112']a Inka i za nią ONek - nie do zrobienia.. grizzly mógłby iść i by to przetrwała ale nie ONek ;)[/QUOTE] Miałam zawsze to samo z Grace, odkąd pokłóciły się z ON-ką sąsiada, nie tolerowała tej rasy, zwłaszcza suk. Wszystkie inne - bardzo pozytywnie, po przyjacielsku nawet. (no, haszczaków suk też nie za bardzo, ale nigdy nie szukała zwady sama). -
Jeszcze nie wpłynęły. Zapewne jutro, w dniu roboczym się pojawią. Joga i Oti, a zwłaszcza on są gotowi do adopcji. Joga jak trafi na osobę cierpliwą (w żadnym wypadku na dzieci), na pewno będzie szła bardzo szybko do przodu z socjalizacją. W tej chwili mnie już bardzo lubi, zaczepia do zabawy, podskakuje, pyszczek jej się śmieje od ucha do ucha, ale nadal jak ja podchodzę do niej, zachowuje się z rezerwą a nawet czasem cofa się. Do innych jest raczej nieufna, kolejną osobą, którą czasem poliże i się nie cofa jest mój mąż. Innych obchodzi szerokim łukiem. Czy będzie tu, czy w nowym domku, w zasadzie nie ma znaczenia, bo pierwsze lęki już pokonała. Jest śliczna, grzeczna, zachowuje czystość, nie jest w najmniejszym stopniu kłopotliwa. Ja wyjeżdżam (od wtorku do piątku), będę poza zasięgiem czegokolwiek, więc ogłaszanie to dopiero od soboty 4 maja. Psy zostają przez 1,5 doby pod opieką zupełnie obcych mi ludzi (z kotką), ale w naszym domu, więc o tyle dobrze, że nie zmienią miejsca, które znają. A później przyjeżdża osoba, która zna duże psy, ale dla małych też obca. W dodatku z 2 yorkami. Aż się boję, co to będzie. Jutro zajrzę tylko kontrolnie, bo jestem 12 godzin w pracy, pojutrze pewnie już nie, bo wyjeżdżamy zaraz po pracy, będziemy w podróży kilkanaście godzin w najlepszym wypadku. Honda jak zwykle jeszcze niegotowa, więc nie będzie lekko zdążyć wszystko poogarniać, a także przygotować ludzi do zajęcia się psami (zaznajomienie ich ze sforą na szczęście będzie trwało kilka godzin, ale to mój mąż, nie ja, bo tylko on ma wtorek wolny).
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
On nie tylko chce skupić uwagę. Jest przekonany o tym, że jest najsilniejszy i najważniejszy w stadzie (też ludzkim). Mojego męża, jak próbuje mu się przeciwstawić (np. nie dać czegoś albo chce głaskać innego psa) po prostu próbuje gryźć i to nie podgryzać, ale po prostu załatwiać sprawę "po męsku". Stawia się też Tajdze, kamikaze. Korzysta z tego, że ja nie lubię rozlewu krwi, a Tajga to respektuje. Ze mną ma inne układy, też mu się wydaje, że rządzi, bo uparcie wskakuje na mnie, w niektórych sytuacjach stawia na swoim i nie słucha, ale jak wymownie spojrzę, albo złapię za dziób, to nie ma opcji, żeby chciał pokazać zęby. Bardzo lubi, gdy się nim zajmuję, ale muszę to robić na moich warunkach, bo bestia ma charakterek i lubi być w roli dominanta. Czeka je wszystkie parę ciężkich dni, bo nie będzie nas od wtorku do piątku, zostaną z prawie obcymi ludźmi (obcymi przez dzień, a innymi trochę znanymi przez kolejne dwa). -
Ja nawet i na sznupa z ledwością, a w innych stylach się nie łapię. A Joga zupełnie nie ma głowy sznaucerowej. Ani łap. Loczki też zresztą nie są sznupowe. Po prostu równomiernie trochę skrócę loczki wszędzie po równo, a także jakoś wymodeluję główkę, podgolę pupkę dla higieny i koniec na tym. Jakby model był nieruchomo, to można by coś wymysleć, ale tak, to powinno się mieć zaplanowane wszystkie ruchy bez rozmyślania, co robić, żeby w ogóle się udało strzyżenie.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Wow, piękne są chłopaki, świetnie porosły. A Felix taki malutki się wydaje wśród dużych psów w szkółce. Na fotach z samym Oskarem to kawał psa, a tu taki mikrusek! -
Loczki są cudowne, uwielbiam je. Jednak sprawiają, że Joga wydaje się o wiele większa, niż jest, z nieproporcjonalnie małą główką. A tak naprawdę to jest drobniutka, a ma na sobie szopę futra, zwłaszcza z tyłu ciałka. Na pewno będzie jej wygodniej, jak trochę tego futerka jej ubędzie, zwłaszcza w gorące dni. Na razie i tam nie mam czasu się zabrać za obcinanie, zresztą Honda jest pierwsza w kolejce, bo się wybieramy z nią na jakieś bardzo dalekie wystawy i muszę jej mocno przerzedzić kudełki. Wystawy na razie pod znakiem zapytania, bo nie mamy z kim zostawić pozostałej czwórki, próbujemy załatwić kogoś, kto zna psy i go nie zjedzą, ale na majówkę nie jest łatwo znaleźć, bo wszyscy gdzieś wybywają.
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Biedaki i to wiele ich. Przejrzałam (pobieżnie niestety, bo tylko na moment zaglądam na wątek ostatnio). Oti i reszta wytrzymały bez obsikania domu prawie 10 godzin. Nie spodziewałam się, że zastanę dom bez sików i kup. Ale nie udało mi się uciec ze szkolenia. No i trafiłam na popołudniowe korki, więc tak długo musiały być same, a zdarza mi się je zostawić na tak długo dwa-trzy razy w roku, nie częściej. Niestety po kolacji Otiś polał miskę Jogi, a przed chwilą ktoś nasikał na legowisko i raczej wiadomo kto. Chyba się załamię. -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Biedny Zgredzik. Minę ma nietęgą (choć i tak nieźle daje radę). A upały dopiero przed nami. Staruszki to ani za zimno nie powinny mieć, ani za gorąco, a u nas to tylko te dwie opcje przez 90% roku. Po mojej Grace widzę, jak się starzeje. Kocham ją i rozumiem najbardziej, to prawdziwy przyjaciel i smutno, gdy ma gorszy dzień.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
W weekendzie i dziś nie lał. To może się w końcu ogarnie już na stałe. Jutro będą same aż 9 godzin (chyba, że urwę się ze szkolenia). Niestety organizator szkolenia w ostatnim module zaplanował prezentacje grup i może się nie udać wymknąć, bo trzeba będzie prezentować wypociny powstałe na warsztatach. Nie cierpię tej formy szkoleń, kiedy dają płachtę szarego papieru i trzeba coś wymyślać, a później pokazywać te głupoty, a to obecnie szczególnie lubiana praktyka. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Mam faktury na AFN (116 za oczko Jogi i 160 za kastrację Otiego, więc jutro wyślę.) Sterylkę mam na AS i tam trafi. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img571.imageshack.us/img571/2263/oti5.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/2527/oti6.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/6359/oti7.jpg[/IMG] Nie miałam już siły na skanowanie rachunków, ale mniej więcej podliczyłam, że w sumie u Jogi i Otiego jestem na lekkim plusie (czyli więcej otrzymałam niż wydałam na nich). Jutro wieczorem podam dokładne liczby. (jestem przez cały dzień na jakimś szkoleniu, niestety i psy będą znów same dłużej niż zwykle). -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Oj smutno, smutno i nie tylko Hondzie będzie. To przemiły pies i będzie naprawdę skarbem w domu, do którego trafi. Jak odrośnie sierść i będzie ładnie miał ją wymodelowaną, to będzie też śliczny. Teraz jest taki: [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/283/oti1.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/7792/oti2.jpg[/IMG] [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/1209/oti3.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/7607/oti4.jpg[/IMG] -
Bez kołnierza odżyła (na spacerach, bo w domu jakoś po staremu, chowa się pod biurko) [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/1711/joga6.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/2270/joga7.jpg[/IMG] [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/366/joga8.jpg[/IMG] [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/9379/joga9.jpg[/IMG] Nie zauważyłam, że jedna z fot jest taka sama, jak ta obok (ale jest zbliżenie, więc nie usuwałam).
-
Oczko dziś wygląda o wiele lepiej, niż wczoraj (tj. niż na fotach). Bo wczoraj było w miejscu wyjmowania drenu czerwone, a dziś nie ma śladu. Ale już dziś nie robiłam zdjęć, więc pokazuję wczorajsze: [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/5060/joga1.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/9134/joga2.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/7982/joga3.jpg[/IMG] [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/6919/joga4.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/1900/joga5.jpg[/IMG]
-
Dren wyjęty (przez weta). Było go jeszcze ponad 15 cm. Nie było łatwo go wyjąć, dobrze, że pojechałam. Jogusia szczęśliwa, bo śmigała w dzień bez kołnierza. Na noc jej założę, a jutro już w ogóle będzie bez tego. Córka narobiła fot, ale ledwo zdążyłam je obejrzeć i wybrać najlepsze. Nie dam rady dziś wrzucić na imageshack-a. Okropnie mi się weekend załadował nieprzewidzianymi zajęciami i niewiele zrobiłam z zaplanowanych rzeczy. Tak, chcę Jogusię przystrzyc, ale nie za mocno, bo ma cudne te swoje kędziorki. Tak trochę dla odświeżenia, no i żeby nie było jej gorąco. (nie wiem, czy dam radę sama, bo obcinam tylko moje sznaucery, ale muszę spróbować, najwyżej ją zeszpecę i będzie musiała odrastać).
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Foty z dzisiejszego spaceru są, ale padam i nie dam rady ich wstawić teraz. Zdążyłam wybrać spośród paru setek fot te najlepsze (moja córka pstryka bez opamiętania i jest trochę zabawy nawet z przejrzeniem tego). Weekend mi się napakował niespodziewanymi zajęciami b. pilnymi i dałam radę tylko parę zaplanowanych rzeczy pchnąć do przodu, inne czekają. W weekend żadnych sików, dni pełne wrażeń dla psów, bo zjechały się dzieci, każde wybawiło się z Otim, bo on jest niezwykle pocieszny i do zabawy po prostu idealny. Nasz wnuk go uwielbia. Hondę Oti nadal kocha, ale zaczepia ją z dużym wyczuciem, delikatnie podgryza w szyję i łapy. Ona też go bardzo lubi, pasują do siebie charakterem, wiele czasu spędzają na zabawach wydając dźwięki świadczące o wielkim zadowoleniu. Przestała go już gwałcić, ale też podgryza go, mękoli, trochę biegają, trochę leżą, tarzają się, ale już nie tak gwałtownie, aż miło patrzeć na takie relacje.