bezag
Members-
Posts
718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bezag
-
I tak na marginesie, zaczynanie tematu od tyłu, czyli pytaniem, a co będą jeść psy czy koty, jest na chwilę obecną bezsensowne. Przede wszystkim chodzi tu o jedzenie mięsa, czyli mordowanie zwierząt. I mówienie, ja nie zabijam, ale jem, to tak samo, jak zlecić zabójstwo i powiedzieć- ja nie zabiłem.
-
[quote name='Aysel']A ja znam się trochę na psach, tak się 'dziwnie' składa :) I tak się 'składa' że pies nie może NIE TOLEROWAĆ mięsa. Może nie tolerować kurczaka czy wołowiny, bo może mieć na nią alergię. Ale pies jako SKRAJNY drapieżnik (bo jest skrajnym drapieżnikiem, czy Ci się to podoba czy nie!) toleruje mięso lepiej niz jakikolwiek pokarm roślinny. Mało tego, że pleciesz totalne farmazony to jeszcze uważasz ze jesteś mądra. Pozostaje pogratulować idiotyzmu.[/QUOTE] Skrajnym drapieżnikiem są dzikie zwierzęta. Przy czym szybciej kot niż pies. Gdyby było inaczej pies nie jadłby nic prócz mięsa. Chociaż ja mam i dziwne koty, które wszystko zjedzą. Uważam, że jestem "mądra", happy?
-
[quote name='Aysel']Dziewczyno ale komu Ty to mówisz? Bo chyba nie osobie która Twój poziom edukacyjny już zakończyła... Celuloza to nie tylko składnik drzew... Widać nie słuchałaś na biologii. Ściana każdej komórki roślinnej wyższej zbudowana jest z celulozy, tak jak komórki zwierzęce mają w swojej ścianie komórkowej cholesterol, a bakteryjne mureinę. Tylko jedne rośliny mają celulozy więcej inne mniej. Drzewa mają jej najwięcej co nie oznacza że inne rośliny jej nie mają. Rośliny wyższe to określenie bardzo szerokie. Poczynając na mszakach i paprotnikach, kończąc na ogromnych drzewach. Burak zwyczajny którego jesz należy do roślin naczyniowych które z kolei są podgromadą roślin telomowych. Pleciesz totalne bujdy. W takim buraku tez jest celuloza, w jabłku jest błonnik którego składnikiem jest GŁÓWNIE celuloza (plus pektyna itp). Jakbyś była skrajnym roślinożercą (tak, tak się pisze, a nie ROŚLINOŻERCOM - słownik się kłania ;)) to Twój wyrostek robaczkowy nadal by działał. Nie wspomnę juz, że budowa Twojego żołądka różniłaby się znacznie. Człowiek jest przystosowany do jedzenia mięsa, radzę uważac na biologii, może warto jak się chce mieć jakieś sensowne argumenty. Człowiek ma m.in pepsynę trawiącą białka, ma pH żołądka niższe od roślinożerców, a pH jego moczu naturalnie powinno być bardziej kwaśne od moczu roślinożerców. Dlatego do grona ryzyka posiadania kamieni moczowych należą właśnie wegetarianie (to jeden z czynników). Dodatkowo nie ma typowego uzębienia zwierząt roślinożernych, ma kły, zredukowane ale jednak je posiada, charakterystyczne kły wszystkożerców. Dodatkowo człowiek posiada liczne enzymy pozwalające rozkładać tłuszcze zwierzęce, białka, potrzebuje wręcz do poprawnego funkcjonowania aminokwasów egzogennych których w odpowiednich proporcjach brak jest w pokarmach roślinnych (nawet w roślinach motylkowych), a które obecne są w pokarmach zwierzęcych (świetnym źródłem są ryby). To wszystko jest wystarczającym dowodem na to, że człowiek jest przystosowany do jedzenia mięsa. Gdyby nie był, niepotrzebne by mu były nawet te aminokwasy egzogenne, bez których organizm człowieka nie może funkcjonować poprawnie. No ale po cóż słuchać innych, prawda? ;)[/QUOTE] Cóż, człowiek uczy się całe życie. Przykładowo w Japonii 90 latkowi uczą się np. nowych języków, a w Polsce.... Czytanie ze zrozumieniem. Napisałam, ze drzewa mają jej najwięcej, nie pomijając wzmianki, że inne rośliny też ją posiadają. I jakby co, w szkole o tym nie było. Napisałam "roślinożercom" przerażające. Po pierwsze osoba kulturalna nie wypomina czyiś małych błędów. Po drugie wypominać dyslektykowi błąd ortograficzny to wielka sztuka. Takim razie powinnam umierać, albo choć mieć jakieś dolegliwości pochodzące od niestrawionej celulozy,a jak jest? Znowu wycięłaś kawałek mej wypowiedzi, choć w całości i przedtem zawarłam opinię, że człowiek jest wszystkożercOM , a nie roślinożerCOM. Jednakże człowiek może bez przeszkód jeść same rośliny, jak weganie. Jesteśmy w tym przypadku elastyczny, lecz jedząc mięso szkodzimy sobie, ziwerzętĄ i ziemi. Dziwne, ze jest przystosowany. Podam jeszcze raz np.: człowiek ma 10 razy mniejsze stężenie kwasu solnego niż mięsożercy, co do zębów, mamy mamy dobrze rozwinięte siekacze, trzonowce płaskie, jak u zwierząt roślinożernych. Dłuższe jelita niż drapieżniki. Dobrze rozwinięte gruczoły ślinowe potrzebne do trawienia ziarna i owoców, a drapieżniki mają słabo rozwinięte. Przy czym alkaliczna ślina trawi skrobię, nie mięso. Podczas trawienia mięsa, zachodząc procesy gnilne, i wydziela się fenol i skatol- substancję rakotwórcze.
-
[quote name='Faustus']bezag :D czytać Ciebie to jak czytać dobrą komedię :) Hitler jakbyś nie zauważyła (a zapewne nie zauważyłaś) to już był pewien rodzaj sarkazmu ;) Ponadto: lubisz wrzucać tutaj jakieś cytaty autorytetów, którzy byli/są wegetarianami. Cóż...wydaje mi się (a nawet pewny jestem) że jest mnóstwo mądrości mięsożernych naukowców/autorytetów. Wiec..z całym szacunkiem: ale śmieszna jesteś. Ponadto: odnieś się do artykułu, do którego link wkleiłem. Piszesz że człowiek przeżyje bez mięsa i będzie to etyczniej. Wiec zapytam: według czyjej etyki? Twojej? A co jeśli moja jest inna? To która jest lepsza? Bo jeszcze raz zaznaczę: nie ma uniwersalnych norm etycznych. Nawet w kwestii zabijania. Ponadto odnieś się do artykułu, który wkleiłem.[/QUOTE] No to Hitler też miał inną etykę, seryjny morderca też ma inną etykę, to podumajmy i wychodzi na to, że nie powinno się karać, bo ktoś ma inną etykę. I tak... Nie mam ochoty odnosić się do artykułów, ponieważ na większość moich pytań itp. nie otrzymałam odpowiedzi, tylko komentarz zdania wyrwanego z kontekstu. Dlatego, jeśli to takiego typu dyskusja to dobrze, dostosuje się.
-
[quote name='Sybel']bezag - mięso to materia. Jesteś po prostu mięsem. Umrzesz - zostaniesz zjedzona, o ile Cię nie skremują. Te kochane roślinki, które jesz, zjedzą Ciebie. To jest naturalne. Gdyby człowiek nie był stworzony do jedzenia miesa, nie znajdowany by w najstarszych stanowiskach archeologicznych resztek zwierząt. Małpy naczelne nie żywiły by się miesem (a żywią się, nie jako podstawą diety, ale jednak). Zachorowania na raka prawdopodobnie nie wzrosły - wzrosła liczba zanotowanych przypadków, bo wzrosła świadomość medyczna i więcej ludzi udaje się po pomoc do lekarza, pojawił się internet, można prowadzić ogólnoświatowe badania. Tylko dorzucę - bezag, nie, nie jesteś etyczna. Etyka to również myślenie perspektywiczne o skutkach swoich czynów - u Ciebie zerowe. Jesli nie ma mięsożerców, populacja roślinożerców zaczyna kwitnąć, a następnie umierać z głodu. Wtedy nie tylko najsłabsze osobniki umierają szybką śmiercią, ale również te najwartościowsze. Owszem, ludzie mają nadprodukcję mięsa, ale z jakiegoś powodu je jedzą. I skoro większość mówi, że jedzenie miesa jest potrzebne, to znaczy, ze coś w tym jest. No, chyba, ze wolisz sie suplementować, ale to śmieszne "moja dieta działa tylko dzięki suplementom, bo sama z jedzenia nie dostarczam sobie wszystkiego, czego potrzebuję". Rewelka. No i kurcze... Ciekawe, dlaczego świnie i krowy, myślące podobno dokładnie tak samo, jak ludzie, nie stworzyły cywilizacji i nie wydały Twojego ukochanego da Vinciego. Kobito, ogarnij się. Tak się zadęłaś w swoich poglądach, ze zaraz pękniesz, a nie wnosisz nic dobrego, same bzdury, bełkot i pseudoargumenty, szkodzisz przyzwoitym wegetarianom robiąc z nich takich oszołomów, jak Ty. Wiesz, jadąc Twoim tokiem - Hitler też chciał dobrze, ale wyszło jak zwykle :| Ogarnij się po prostu i przestań pluć jadem.[/QUOTE] Super! Ale po mojej, mam nadzieje, naturalnej śmierci i tak wolę być spalona. Raz twierdzicie, ze jesteście na wyższym szczeblu, a zaraz porównujecie się do ludzi pierwotnych i natury. Człowiek przeżyje bez mięsa zdrowiej i etycznie, więc to nie jest naturalne. Naturalne byłoby zdobycie jedzenia jak drapieżnik, gdy jest się głodnym i nie ma wyboru. Różnica. Tak, zjedzą nas krowy. Większość mówi, niewolnictwo jest dobre. Większość mówi, to czarownica. Większość mówi, Żydzi nie są ludźmi. To jest zdanie większość. Warto uczuć się na błędach z przeszłości, ale po co, większość mówi co innego. A gdy większość powie, idź się zrzuć z mostu, zrzucisz się? Większość to materia podlegająca władzy jednostek. A że wygodniej jest jeść mięso, to większość mówi, mięso jest potrzebne. Bo krowa czy świnka nie miały potrzeby tworzenia. Ale i tego ikt nie rozwikła, dlaczego człowiek się wybił, to nie ten temat. O tak i Hitler. Chciałabym zaznaczyć, że Stalin jadł mięso i jak wszyscy inni zbrodniarze na świecie, no ale tego się nie wypomina, tylko, że jeden Hitler nie jadłi to jest cały argument. Genialne!
-
[quote name='Aysel']Dziewczyno ile Ty masz lat? 10? Chcesz drapieżnika (skrajnego!) karmić soją? Chyba Ciebie ktoś niehumanitarnie pyknął w łeb, że takie farmazony opowiadasz. To się jeszcze da leczyć. Zabijanie ludzi w komorach gazowych w sposób skrajnie nieludzki to był wyraz LUDZKIEGO ZEZWIERZĘCENIA. Nawet gorzej - bo nawet zwierzęta nie zachowują się tak wobec siebie. Tego w żaden sposób nie da się do NICZEGO porównać. Jeśli Ty porównujesz to do zabijania zwierząt to nie tyle nie myślisz racjonalnie, co najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy z tego wszystkiego co się działo przed i podczas wojny. Ale spokojnie, jesteś młoda, wszystko przed Tobą. Na koniec liceum będziesz mieć Opowiadania Borowskiego - wtedy może zrozumiesz różnicę, o ile lekturę przeczytasz... ;/[/QUOTE] Nie wiem co ma piernik do wiatraka, prócz, że oba są brązowe( jak moja kuzynka zauważyła w przebłysku mądrości) Pies odmowy nie jest skrajnym drapieżnikiem. Psom do karm dodaje się np. warzywa, a i wilk czy lis nie pogardzi jagodami i innymi owocami. Domowe zwierzęta bardzo, ale to bardzo różnią się od swoich kuzynów na wolności. Przez wieki były przyzwyczajone do resztek po człowieku,a o dziwo człowiek nie żył się samym mięsem. Tylko bogaci mogli pozwolić sobie na mięso w takich ilościach jak teraz się je. Biedniejsi jedli mięso na specjalne okazję. Znam psa, który nie może jeść mięsa, dostaje zróżnicowaną dietę w wysokobiałkowe produkty- żyje i ma się bardzo dobrze. Zwierzęta nie prowadzą wojen. jedynie zabijają się dla jedzenia ( bo wilk nie ma wyboru) i obronny, jednak to nic z tym co człowiek robi. A co się dzieje na fermach futrzarskich? Zwierzęta tam się gazuje ( to w tych i tak bardziej "rozwiniętych", bo tak to w łeb i żywcem obdzierane). W rzeźniach codziennie giną miliony i to w żaden humanitarny sposób. Bo to, że dostaną specjalnym pistoletem w głowę to rzadkość. Najpierw świnka musi przeżyć transport, potem czekać wśród krwi i wrzasków swoich braci na śmierć. Nawet ta kura( bo dla was ona nie ma chęci życia) przeczuwa swoją śmierć i nie chce umierać. Małe cielątka, dzieci, odebrane przedwcześnie od matki, by ta dawał mleko (nie piję kupnego mleka) są transportowane i mordowane. Dla mnie to nie jest normalne. O tak, teraz trzeba jeszcze bezpodstawnie stwierdzić, że nie czytam książek. Ale muszę to z negować, bo sporo czytam i choć nie zawsze jest to lektura arcy naukowa i poważna, uważam, że każda przeczytana książka człowieka wzbogaca.
-
[quote name='Aysel']Tak sobie myślę, dlaczego u człowieka narządem szczątkowym jest wyrostek robaczkowy (pozostałość (!) po roślinożercach). Narząd szczątkowy = nieużywany. Jakbyśmy byli w 100% roślinożerni a nie wszystkożerni (bo jesteśmy wszystkożerni czy Ci się to droga Bezag podoba czy nie) to przecież wyrostek dalej spełniałby swoją funkcję trawienia celulozy (a nie trawimy jej). Oczywiscie, każdy ma prawo wyboru co do tego co chce jeść, ale pisanie farmazonów, że mięso człowiekowi szkodzi, że człowiek jest ROŚLINOŻERNY to niestety wyraz niewiedzy, braki w nauce. ;) Radzę troszeczkę, odrobinę przynajmniej poczytać czym różni się roślinożerca od wszystkożercy.[/QUOTE] Jakbyś czytała wszystko i ze zrozumieniem to byś już nie pisała takich bajd. Człowiek jest wszystkożercom, ale mięso mu szkodzi. Pisałam o różnicach miedzy człowiekiem o drapieżnikiem, no ale po cóż czytać? A co do celulozy, cóż najwięcej jej jest w drzewach i roślinach wyższych, których zazwyczaj nie spożywa się, toteż nie rozumiem po co mi w tym wypadku wyrostek? Jednakże weganie żyją i mają się bardzo dobrze, więc sama dieta roślina jest na pewno nieszkodliwa.
-
A tu takie zimowe: [IMG]http://fc09.deviantart.net/fs71/f/2013/031/0/8/winter_by_bezag-d5tcf2b.jpg[/IMG] [IMG]http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2013/031/9/6/leaf_by_bezag-d5tce25.jpg[/IMG] [IMG]http://fc05.deviantart.net/fs70/i/2013/028/9/6/long__long_time_by_bezag-d5t0dbx.jpg[/IMG] [IMG]http://fc02.deviantart.net/fs71/i/2013/028/e/5/sunny_winter_by_bezag-d5t0co8.jpg[/IMG] [IMG]http://fc09.deviantart.net/fs70/f/2013/028/4/a/the_enchanted_forest_by_bezag-d5t0bzs.jpg[/IMG] [IMG]http://fc07.deviantart.net/fs71/i/2012/303/d/f/ice_apple_by_bezag-d5jfeqn.jpg[/IMG]
-
[quote name='bezag']Pamiętajcie, że nauka nie ma duszy i uczuć, to nauka.[/QUOTE] No i nauka nie wyjaśnia multum spraw. Każdy naukowiec ma własne zdanie. Jednak zabijanie to zabijanie.
-
[quote name='Tessi&Tola']ja jestem starej daty, wiesz... w Internecie znajdziesz potwierdzenie każdej teorii, nawet tej najbardziej dziwacznej... podaj mi poważne wydawnictwo naukowe które opublikowało rzecz mówiącą o tym, że zwierzęta są na tym samym poziomie rozwoju co ludzie i należy je traktować na równi z nami... bo zdaje się, że do tego sprowadziła się ta dyskusja... a że są strony wspierające wegetarian i wegan to ja wiem, i jakoś mnie to nie przekonuje bo są również strony wspierające bulimików i grubasów... kazdy ma co lubi...[/QUOTE] Tam masz wszystko napisane, Również literaturę.
-
Pamiętajcie, że nauka nie ma duszy i uczuć, to nauka.
-
[quote name='Tessi&Tola']nie zauważyłam "multumu argrumentów" - kilka cytatów słynnych wegetarian owszem, potem już nic... gdzie są nazwiska ludzi którzy udokumentowali Twoje argumenty, przebadali zachowania zwierząt i doszli do takich wniosków jak Ty? poproszę tytuły tych publikacji - chętnie się zapoznam...[/QUOTE] ale jak chcesz więcej: [URL]http://wegemaluch.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1208%3Awegetarianie-maja-serca-jak-dzwon&catid=113%3Anewsy&Itemid=411[/URL] [URL]http://wegemaluch.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1203%3Awegetarianizm-a-sport&catid=26%3Adietetyk&Itemid=316[/URL] [URL]http://www.wegetarianizm.net/[/URL] [URL]http://www.wegetarianie.pl/[/URL] Można znalexc tam odpowiedzi na wszystkie pytania
-
[quote name='Tessi&Tola']nie zauważyłam "multumu argrumentów" - kilka cytatów słynnych wegetarian owszem, potem już nic... gdzie są nazwiska ludzi którzy udokumentowali Twoje argumenty, przebadali zachowania zwierząt i doszli do takich wniosków jak Ty? poproszę tytuły tych publikacji - chętnie się zapoznam...[/QUOTE] Podawałam np. linki.
-
[quote name='Beatrx']hmm. ja tylko w pewnym stopniu cytuję Ciebie, bo to Ty pisałaś, że świnia ma więcej empatii niż ja:evil_lol:[/QUOTE] Niż ty- na pewno.
-
[quote name='Tessi&Tola']czy dzielisz się z nami swoimi przemyśleniami w dobrej wierze, chcąc przekonać kogoś do zmiany na lepsze czy wychodzisz z założenia, że z takimi "matołami" nic sie nie da zrobić to przynajmniej im pokażę, że są do niczego? bo ja mam wrażenie, że to drugie... tyle empatii dla zwierząt, a zero dla ludzi... czyżbyśmy nie zasługiwali?[/QUOTE] Gdyż podałam multum argumentów, jak kogoś nie interesuej dobro zwierząt to ludzi, np. głodujących dzieci,a le najważniejsze, jesteśmy na wyższym szczeblu rozwoju, więc co można wywnioskować?
-
[quote name='Beatrx']no tak, bo tylko miłość świni jest jedynym właściwym uczuciem, zapomniałam:evil_lol:[/QUOTE] Z Waszymi tekstami można by nakręcić film i dostać Oskara.
-
[quote name='Tessi&Tola']nie jesteśmy rasą nadludzi: popełniamy błędy, jestesmy żałośni, słabi, zawistni, potrafimy kochać więcej niż dwójkę dzieci i przekładamy ich dobro ponad wszelkie inne na świecie... czy jeśli zaczniemy stosować dietę wegańską, odmówimy sobie prawa do posiadania dzieci i ustalimy zasadę nakazujące ustąpienia pierwszeństwa krowie na ulicy, nasz świat stanie się idealny...? nie, ale radykalny idealista tego nie dostrzega - idea nie może być oderwana od rzeczywistości, a ta jest...[/QUOTE] Tak mówiąc nic się nie osiągnie, to prawda.
-
[quote name='Beatrx']wystarczy wiedzieć, co to jest miłość, z czym jest związana, czego zwierze nie ma i już wiemy, że zwierzę nie kocha. można sobie to uczucie nazwać w uproszczeniu miłością i owszem, ale trzeba mieć świadomość, ze to nie jest miłość.[/QUOTE] a skad wiesz? A może Twoje poczucie miłości jest błędne? Kazdy kocha pos owjemu, każdy człowiek inaczej, wiec tym bardziej zwierze.
-
[quote name='Beatrx']nie zapominaj, ze ludzie uprawiają seks nie tylko w celach prokreacji, a nie ma czegoś takiego jak niezawodna metoda antykoncepcyjna. no chyba, ze jesteś za sterylizacją/kastracją ludzi, którzy wg Ciebie nie powinni się rozmnażać.[/QUOTE] Powinni, ale nie wszyscy.
-
[quote name='j0anka']tak może tasiemiec, pająk oraz gąsienica również kierują sie w życiu miłością, altruizmem oraz przekazują 1% podatku na organizacje? Głównym celem życia zwierząt jest przekazywanie dalej materiału genetycznego i utrzymanie gatunku. Zwierzeta nie kochają swoich dzieci w takim sensie jak my. Potomstwo w swiecie zwierzat jest inwestycja w geny. I dlaczego nie potraficie zrozumieć że człowiek w wyniku ewolucji osiągnął na tej chwili najwyższy sukces. Niestety tak jest.[/QUOTE] Sukces? Wojny, głód, polityczne waśnie to jest ten sukces? Otwórzcie oczy.
-
[quote name='Beatrx']a kto mówi, ze zwierzęta są głupie i nic nie czują? bo ja nie. ja jedynie mówię, ze nie czują tak jak człowiek. i nie kochają, bo miłość to coś więcej niż przywiązanie.[/QUOTE] Najpierw trzeba wiedzieć co to miłość. Miłość to nie tylko uczucie do swojego partnera czy dziecka. a np. orangutany wpadające w depresje po stracie matki? Umierają z tęsknoty.
-
[quote name='Beatrx']wykarm dobrocią i miłosierdziem piątkę dzieci, to pogadamy. przecież zwierze odczuwa ból, bo ma układ nerwowy i tego nikt nie neguje, no chyba że ktoś jest ograniczony czy niedouczony.[/QUOTE] Już pisałam na początku. Ziemia jest przeludniona i nie należy się mnożyć na potęgę. jedynie osoby, które mogą zapewnić wykształcenie i odpowiednie wychowanie powinny mieć dzieci i to nie 5. Dwójka wystarczy. Ziemia nie jest nieskończona i jeszcze ją niszczymy. Wiem co to znaczy bieda, nie jak zapewne większość tutaj, która się nią zasłania, jako argument jedzenie mięsa. Wegetarianizm jest w stanie więcej wykarmić. Ale to tez pisałam i podawałam fakty. Czuje ból jak człowiek, dla mnie to już wystarczjacy argument, ale ja jestem uczuciowym człowiekiem.
-
[quote name='Beatrx']nie ma czegoś takiego, jak równość. szanuję życie i nie zabijam bez potrzeby. nie zadaję bólu, cierpienia czy to psychicznego czy fizycznego, zapewniam odpowiednie warunki dla każdego zwierzęcia jakie posiadam, a jak przychodzi czas to karmię się mięsem takiego zwierzęcia i zakładam buty z jego skóry. tak samo z jego mięsa karmię swoje zwierzę. i nie wyrzucam pokarmu, nie zabijam "na zaś" a potem wyrzucam zepsute mięso i to jest właśnie szacunek.[/QUOTE] Affff.... dobra, ja wolę porozmawiać z psem.
-
[quote name='Beatrx']chcąc nie chcąc jesteś na wyższym szczeblu rozwoju niż kurczak...[/QUOTE] Tak, ale szczebel nie decyduje o chęci życia i odczuwaniu bólu. Skoro jesteśmy na wyższym szczeblu to czemu nie staramy się tego udowodnić w inny sposób, niż mordowanie? Dlaczego by nie udowodnić dobrocią i miłosierdziem?
-
[quote name='Beatrx']cóż, to samo mogłabym napisać Tobie. jeśli uważasz, ze masz taką samą chęć życia jak kurczak, tak samo odczuwasz to okej, niech Ci tak będzie. ja tak nie mam i znacząca większość ludzi też nie.[/QUOTE] Chęć życia a odczuwanie to nie to samo. Wiem, że każde zwierze, nawet niewielka myszka, ma chęć życia jak słoń. Wobec takiego nie czulstwa i ślepoty ja, jak i ludzie, którzy widzą krzywdę mniejszych i większych, czują się bezradni i słabi. Bo to większość. Lepiej być jak większość. Wygodniej, co nie? Można w tym temacie nawet zobaczyć. Większość uważa się za lepszą i mądrzejsza, bo jest ich więcej. Ale gdyby było Was mniej... To jak palenie czarownicy. Pospólstwo idzie, bo krzyczy jeden, przeciez jak nie zakrzyczymy, możemy być odrzuceni.