bezag
Members-
Posts
718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bezag
-
[quote name='Orzełek']@bezag Myślę, że jako miłośnik psów powinieneś zamieszkać z nimi w budzie, wtedy byłyby najszczęśliwsze. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że pies jest szczęśliwy w mieszkaniu, gdzie jedynymi bodźcami, poza głosami domowników, jest telewizor, pralka itp. Cieplutkie mieszkania ze sterylnymi podłogami i mięciutkimi fotelami są dla nas wygodne, ale niekoniecznie zdrowe. Pomyśl przez chwilę, że jesteś jako człowiek zwierzątkiem jakiejś istoty o wyższym stopniu rozwoju. Czy ta istota, kochająca Cię i pragnąca dla Ciebie zdrowia i długiego życia, umieściłaby Cię w pokoiku z telewizorem i kanapą, decydowałaby o tym, kiedy się wysikasz i przez godzinę dziennie pozwalały by cieszyć się słońcem i powietrzem? Wątpię, mnie coś takiego kojarzy się z więzieniem. To, że jakiś pies woli mieszkanie lub budę to żaden argument. Pies woli to, do czego go przyzwyczajono i co uważa za swój dom! Mój poprzedni pies wolał podwórko i budę, z mieszkania uciekał już po kilku minutach. O czym to świadczy? A no o niczym, bo gdyby był od małego trzymany w domu, to tam właśnie wolałby przebywać. Nie traktujmy psów jak ludzi, to nie świadczy o miłości do nich, to jakieś chore uczucie, które tylko krzywdzi te zwierzęta. Pies to pies i tak należy go traktować - ustalić mu jasne zasady, wymagać ich respektowania, a przy tym dobrze karmić, dbać o niego i szanować. Takie jest moje zdanie.[/QUOTE] A ja ci powiem, ze moje psy i wszystkie jakie znam, mieszkające w domu są szczęśliwe mogąc w zimie wygrzać zadek. Oczywiście na dwór lubią wychodzić to normalne, ale np. Ciapke, przybłęda, która pewnie nigdy nie zaznała spania na łóżeczku, jak tylko go wzięliśmy do domu spał na łóżku. Jeszce przed kastracją się trochę włóczył, ale po, pilnuje tylko podwórka. Jaką godzinę? Beza może cały dzień siedzieć na dworze, na noc ma obowiązek wejść do domu, ale woli dom. Saga bez opieki na dworze zbytnio nie siedzi, gdyż nie lubi być sama. Mniejsze podobnież jak Beza. Szczeniak musi przebywać w domu, to jest tak, jakby dziecko wygnać do budy. Znam kilka psów trzymanych od szczeniaka na dworze- nadpobudliwe, bojące się wszystkiego, nieposłuszne ale pilnują, niby podwórka. Gdzieś tu na początku wątku, ktoś Ci proponowałam PONa, a taka mała ciekawostka, żaden szanujący się hodowca nie sprzedałby do budy PONa. Niby owczarek, niby grube futro, ale te psy nazbyt kochają człowieka, żeby przebywać w budzie. Osobiście nie jestem wielkim wielbicielem rasy, moim marzeniem jest basset, typowo kanapowy pies. Nie wyobrażam sobie basseta w budzie. Ostatnio staramy się poprawić warunki dogu niemieckiemu, którego właściciel kupił dla ozdoby, ale do budy. Również dotąd nie mogłam sobie wyobrazić doga niemieckiego w budzie, ponieważ wychowywałam się z suczką doga niemieckiego i również wiem, że to kanapowa rasa. Mieliśmy kiedyś pracującego owczarka niemieckiego, wyszkolonego do pasania kóz. Był niezwykle inteligentny, większość dnia spędzał na dworze, bo lubił, bo pracował, ale znów na noc wracał do domu. U nas jest też tak, że w zimie w domu jest ciepło, a w lecie chłodno - taka zaleta starego, drewnianego domu. I nie wiem po co miałam bym wchodzić do budy, skoro jej nie mamy? Psy mają na ganku rozłożony materac, który służy im za podwórkową leżankę. Ale tym co tak chwalą budy, radzę przespać siew zimie w "ocieplanej" budzie.
-
[COLOR=#222222][FONT=Times New Roman]Co do pekińczyków, to na spacerze można najczęściej zobaczyć pieski w typie, które wzięły się z minionej mody na pekińczyka. Podobnie jest z innymi modnymi rasami. Dotąd raz czy dwa zobaczyłam yorka( nie na wystawie) który miał prawidłową budowę. Ciekawe ceny psów w typie: [URL]http://allegro.pl/yorki-york-suczka-1kg-i3003653834.html[/URL] [URL]http://allegro.pl/yorki-york-yorkshire-terrier-miniaturka-i3010780699.html[/URL] A tu trochę mało podobny do rasy. [URL]http://allegro.pl/chihuahua-piesek-dlugowlosy-super-miniaturka-i3013147274.html[/URL] Wystarczy popatrzeć na warunki, jak są chowane szczeniaki [URL]http://allegro.pl/posokowiec-bawarski-posokowce-bawarskie-wlkp-i2993038349.html[/URL] Bez komentarza [URL]http://allegro.pl/york-yorkshire1kg-dorosla-torebkowa-walentynki-i3004199982.html[/URL] A najgorsze jest to, że ludzie kupują! [/FONT][/COLOR]
-
Rasy to on niema, mimo, że jest prześliczny. Będzie średnio mały.
-
Ile ma lat? Może to po prostu zabawa, sama mam aktualnie 4 małych kociąt w domu i wiem, że potrafią mocno człapnąć. Zdarzają się przypadki, że kot nie jest oswojony i podobnie jak psa trzeba go socjalizować.
-
[quote name='PaulinaBemol']Bezag wiesz że spacer jest jedną z podstawowych potrzeb psa a w sumie spełnia kilka podstawowych potrzeb jak [U]ruch, stymulacja umysłowa, rozrywka[/U] a wśród tych podstawowych potrzeb nie ma spania w jednym pomieszczeniu co człowiek? Zarzucałaś że pies wychowany w budzie nie podlega prawidłowej socjalizacji a twoje psy przeszły? bo pies bojący się hałasu ulicy i innych psów to raczej ma kiepski socjal (ma prawo nie lubić etc. ale nie na tyle by utrudniało to spacery to męczące dla właściciela ale i dla psa przede wszystkim poza odebraniem mu spacerów odbiera i inną podstawową potrzebę jaką jest poczucie bezpieczeństwa). A skoro pieski uczłowieczamy to reszta nie jest zazdrosna że tylko dwie wychodzą? terenów zazdroszczę uwielbiam Bieszczady jednak pies trochę żyje i ten piękny duży teren też pozna szybko, każdy kamyczek. Żadne podwórko nie zastąpi spacerów w różne miejsca, nowych zapachów, nowych tras spacerowych. Skoro to mam porównać do psa poddawanego szkoleniu, w stałym kontakcie z właścicielem stymulowanego fizycznie i umysłowo tyle że śpiącego w budzie co jest większym barbarzyństwem? PS: Tak czepiam się. Każdy ma prawo do własnego zdania ale nazywanie osoby która zapewnia swojemu czworonogowi wszystkie podstawowe potrzeby, podejmuje przemyślane i odpowiedzialne decyzje a jedyną "przewiną" jest buda [U]barbarzyńcą[/U] to trochę za dużo.[/QUOTE] Nie lubić to nie od razu uciekać i się bać. Beza mimo, że chodzi na spacery, ma kontakt z ludźmi itp. nie daje się każdemu pogłaskać, nie sądzę, żeby była to zła socjalizacja, a po prostu psi charakter. A 9 psu wystarczy godziny spacer po lesie i małe wyjścia na zagrodzone podwórko. Nawiasem mówiąc podwórko to nie skrawek zagrodzonego terenu, jak w miastach, a dwie łąki, sad, ogród... Ponadto każdy pies jest oswojony z małymi dziećmi, kotami, kozami, kurami. Beza nie siedzi tylko w domu na kanapie, choć czasami potrafi, a najczęściej, gdy kozy wychodzą na dwór wciela się w rolę ich stróża. I to jest praca, a nie pilnowanie budy. A co do innych psów, to nie pomyślałaś, że psy chodzące luzem mogą zaatakować mojego na smyczy? Nasze psy nie gryzą innych. beza wie, że jest wielka i żaden kurdupel jej nie podskoczy i olewa je. Gdyby tak brakowałoby im terenu do pilnowania to zapewne by chodziły po ulicy, bo znają każdą dziurę w ogrodzeniu, ale nie. Wiedzą dokąd im można wyjść. Za to wszystkie psy jakie znam żyjące w budzie są nadpobudliwe i nieposłuszne. Nie piszę, że pies w budzie ma strasznie źle, ale odpowiedzialny właściciel nie zostawi psa na noc albo gdy nikogo nie ma w domu, na dworze.
-
Wszystkie najlepszego Sonii ( moja imienniczka xd)
-
Zapomniałam o tym wątku. Trzeba trochę nadrobić. Po pierwsze dołączyła do nas na wiosnę zeszłego roku PON o imieniu Saga. Zdjątka, jako szczeniak: [IMG]http://fc05.deviantart.net/fs70/i/2012/117/5/1/saga_by_bezag-d4xt7j3.jpg[/IMG] [IMG]http://fc02.deviantart.net/fs70/f/2013/041/c/0/saga_by_bezag-d5ug7ho.jpg[/IMG] [IMG]http://fc01.deviantart.net/fs71/f/2013/041/e/c/saga_by_bezag-d5ug7st.jpg[/IMG][URL="http://bezag.deviantart.com/art/Saga-292089800"] [/URL][IMG]http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2012/084/7/0/saga_by_bezag-d4twhxk.jpg[/IMG] Trochę większa z pierwszym wygranym pucharkiem [IMG]http://fc08.deviantart.net/fs70/i/2012/261/a/5/saga_by_bezag-d5f4div.jpg[/IMG] [IMG]http://fc01.deviantart.net/fs71/i/2012/365/b/d/saga_by_bezag-d5pstxe.jpg[/IMG] [IMG]http://fc00.deviantart.net/fs71/f/2012/365/2/3/saga_by_bezag-d5pssio.jpg[/IMG] Niestety są i smutne wieści. Sunia ( ok. 11 lat) odeszła od nas przed Bożym Narodzeniem.
-
Pies bez rodowodu to pies w typie bądź kundelek, nie ma nic pomiędzy. Jednak nie sądzę aby kundelek był gorszy od psa rasowego, ale tkwi w tym jeden problem, kundelków jest za dużo i nie należy ich mnożyć. Nie masz żadnej pewności, że szczeniaki będą takie jak ich mama, dodatkowo jeśli nie ma rodowodu. Dawno temu przyplątała się do nas sunia już w ciąży, urodziła szóstkę szczeniaków i to dosłownie każde inne. Nie tylko ubarwienie, ale i rodzaj sierści. Był i długowłosy, szorstkowłosy, z krótka sierścią z podszerstkiem i bez; maści czarnej, izabelowatej, czekoladowej, podpalanej... Komiczny mix. A co najważniejsze, każdy miał inny charakter. Dwa z nich żyją wciąż z nami, bo nikt ich nie chciał. Sunia odeszła przed Bożym Narodzeniem, po ponad 10 latach razem. To dowodzi, że dwa psy mogą przekazać w genach mnóstwo cech, chyba, ze maja udokumentowane pochodzenie.
-
Na spacery wychodzi Beza i Saga, od czasu do czasu reszta, gdyż nie lubią zbytnio hałasu ulicy i innych psów, których jak wiadomo na terenach wiejskich pląta się mnóstwo bez nadzoru. A drobna Czoki czy Misiek nie są wielki psami, jak Beza, która z łatwością posturą odgoni potencjalnych agresorów. Saga oprócz spacerów jeździ na wystawy. A las to nie zagajniczek z trzema drzewami na krzyż, a rozległe tereny w końcu Bieszczady.
-
Codziennie z nielicznymi wyjątkami, chodzą do lasu, mają do dyspozycji 3 hektary.A wychodzą prawie kiedy chcąc. Czyli twierdzisz, że komar, mucha, pszczoła nie odczuwają bólu? a tu ciekawostka, bo np. pszczoły oswajają się... Są obrońcy "praw roślin" którzy walczą, aby zachować przyrodę, niestosowac GMO itp.
-
Niektóre rasy męczą się w bloku. Nie wyobrażam sobie basseta, który codziennie musi schodzić po kilkudziesięciu schodach. Pies nie ma wyboru, jest zostawiany na dworze i tyle,a człowiek ma wybór. On sam siebie nie naraża tylko człowiek. Psu się robi krzywdę ubierając go ubranka, nosząc w torebkach itp. bo to nie jest naturalne dla psa. Ale przebywanie w domu z człowiekiem- jest naturalne dla psa.
-
[COLOR=#222222][FONT=Times New Roman]Mucha jest żywym stworzeniem, ja jestem żywym stworzeniem. To jest podobieństwa. Ja czuję ból, mucha czuję ból. Chociaż dla większości ludzi świnka jest już nic nie wart, a co dopiero robaczek. Okazywanie szacunku dla życia jest niedorzeczne? Może i tak. Podobnie sądzono na temat niewolników. Einstein twierdził, że powinniśmy rozszerzyć współczucie na każde zwierze,a nie na wybrane kotki i pieski. Jeszcze niedawno sądzono, że myślistwo jest pożyteczne, a teraz coraz więcej osób widzi w tym jedynie bestialstwo. kleszcze, pchły roznoszą bakterie i zabicie ich kiedy znajdą się na psie itp. jest obronną. Trochę logiki jeszcze nikogo nie zabiło. Zaraz pewnie będzie, że marchewka też czuje... [/FONT][/COLOR]
-
Zamiast być jedynie sarkastycznym, radzę dokładnie przeczytać i przeanalizować. Nie uważam, że pies ma być jedynie w domu. Przede wszystkim pies nie powinien spędzać nocy na dworze. jest to dla niego niebezpieczne. Włamywacz z łatwością pozbędzie się psa, a pies może też uciec.
-
Jaki sens ma trzymanie psa w budzie? Żaden. Lepiej zakupić alarm- lepszy i tańszy,a przy tym nie cierpi zwierze. A ja wolę zwierzęta niż ludzi i każde zwierze jest członkiem rodzinny, więc zależy mi tak samo na dobru obojga. Jeśli ktoś nie chce zwierzęcia jako członka rodzinny, niech go nie bierze, bo to nie rzecz. A jak psa np. zastrzelą to kto będzie wiedział, że jest włamywacz? I pies ucierpi i ludzie. Bardzo mądre, wręcz ekstra rozwiązanie Jeśli kupujesz psa tylko by bronił to nie jesteś miłośnikiem. ogólnie dla mnie miano miłośnika zwierząt powinni otrzymać jedynie osoby, które szanują wszystkie gatunki, od robaczka po wieloryba. Nie zabijam, nawet przysłowiowej muchy, bo wiem, że czuje tak samo jak ja. Każdy powinien traktować zwierze tak jak sam by chciał być traktowany. Wybaczcie, ale ja nie chciałam bym mieszkać w budzie, nawet jako rotek, kakaukaz.... Zapominacie, że pies odczuwa samotność, wszystkie emocję jak człowiek.
-
Tak, tak pies śpiący na kanapie to nieszczęśliwy pies, pies głaskany to nieszczęśliwy pies... Rozumiem. Rotki były psami pilnujący, ale to nie oznacza, że w 21 wieku też muszą być. Kaukaz czy podhalan lepiej zniesie mróz, ale i tak dla mnie w nocy każdy pies powinien być w domu. Tu nie chodzi już oto, ze zamarznie, ale może coś mu się stać. Przecież włamywacz może go zabić, albo ktoś otruć... To jest odpowiedzialność? Zapewniam, że kaukaz ma gęstsze futro od rotka i to rasa górska, a nie pochodząca z basenu morza śródziemnego, gdzie jest cieplej. Stróżowanie to pilnowanie wyznaczonego terenu, alarmowanie, gdy pojawia się intruz. Pie szkolony nie powinien bez komendy człowieka-atakować. Jednakże są i rasy bardzo samodzielne, które na przestrzeni wieków musiały samodzielnie decydować czy bronić terenu i takie psy potrafią natychmiast zaatakować, nie dlatego, że są agresywne, ale dlatego, że bronią terenu. Takimi rasami są owczarki np. jużak. Psy pasterskie zachowują się trochę inaczej. Zdolniejszymi alarmowacami są małe psy, które nie zaatakują, ale będą szczekać do upadłego. Dlatego dawniej pasterze trzymali duże psy i małe, które zawiadamiały o zagrożeniu. To, że mam niepopularnie zdanie od razu oznacza, że jestem niedouczona? Dobrze. Zawsze jest tak, że mniejszość jest ignorowania. Na tym bądź co bądź polega demokracja. Jednakże w średniowieczu tych co nie bili zwierzat uznawano za dziwaków, a teraz?
-
Dla mnie szczeniak jest jak dziecko, a nie słyszałam, aby dzieci się hartowało... Każdy pies to członek rodzinny. Mój mix. podhalana lubi być na dworze, ale zawsze po godzinie-dwóch ucieka do domu, a że sama otwiera sobie drzwi, to zawsze wiadomo, kiedy ma zachciankę. Zrozumiem kaukaza, podhalana i ogólnie rasy, którym nie brakuje futra i opiekuńczej natury. Ale szkolenie rotka to pilnowania to mnożenie stereotypów, że to bodajże rasa agresywna. A co jest złego w uczłowieczaniu psa? Może od razu weźmy na łańcuch, dajmy raz na tydzień jakieś pomyje... A po co psu głaskanie, miłość... Przecież to okazujemy wyłącznie w stosunku do człowieka,a pies to nieczułe zwierze. Ja wolę mieć rozpieszczonego psa, niż nieufnego, okazującego agresję... Ba, u nas kozy są bardziej człowiecze niż niejeden przedstawiciel homo sapiens. Pies to pies, ale nie wilk. Dawno już stracił prymitywne instynkty. Kupowanie psa do budy, jako przepiękna ozdobę to typowe zachowanie nowobogackich. Radzę do pilnowania zainstalować alarm, a do ozdoby kupić figurkę.
-
Za to moja suczka, która ma grubą warstwę futra po podhalanie, marznie poniżej -10. -25 stopni i 4 miesięczny szczeniak?! To dopiero odpowiedzialność i kochanie psa. W ogóle szczeniak w kojcu to brak socjalizacji...
-
Stowarzyszenie Właścicieli Kotów i Psów Rasowych (SWKiPR)?
bezag replied to Daria_13's topic in Stowarzyszenia
Mnie dziwi, ze hodowcy z ZKwP sprzedają psy,a później nie interesują się czy one są rozmnażane po za związkiem. Przykład: -
Tak mnie tylko zastanawia czy rottek nie zmarznie zimą, nawet w ocieplonej budzie. Już nie wspomnę, że trzymanie psa w budzie to barbarzyństwo, bo dla mnie każde zwierze to członek rodzinny. Co do stróżowania to mamy pięć psów w tym jednego dużego mix. podhalan z onkiem, który śpi z nami w łóżku, ale mimo gabarytów i natury, kiedy włamano nam się do gołębnika to Beza, owszem, poszczekała, ale potem uciekła do domu. Ponadto zazwyczaj nadwrażliwe psy na najcichszy dźwięk na dworze, tym razem smacznie spały... Przeczuwam, że prędzej mamy obronne koty, niż psy. Nie zastawiłabym psa w nocy na podwórku, bojąc się że może ktoś go ukraść albo gdy już znajdzie się ten intruz, to on coś zrobi mojemu psu. Miast psa w roli stróża lepiej zainstalować komputerowy alarm.
-
Stowarzyszenie Właścicieli Kotów i Psów Rasowych (SWKiPR)?
bezag replied to Daria_13's topic in Stowarzyszenia
Ja akurat widziałam rodowód bardziej uzupełniony, ale nie wiem czy prawdziwymi danymi, bo któż to sprawdza? W domu też mogę sobie wydrukować taki "rodowód" dla moich kundelków i miksa podhalan z onkiem podać za shit tzu... -
Stowarzyszenie Właścicieli Kotów i Psów Rasowych (SWKiPR)?
bezag replied to Daria_13's topic in Stowarzyszenia
Moim zdaniem robią to dla kasy, bo w SWKiPR nikt ich nie kontroluje i można więcej na mnożyć. -
Stowarzyszenie Właścicieli Kotów i Psów Rasowych (SWKiPR)?
bezag replied to Daria_13's topic in Stowarzyszenia
Dziś zobaczyłam :rodowód" SWKiPR. Wpisane ledwo trzy pokolenia, nie wiem nawet czy prawdziwe, napisałam do hodowców z ZKwP, których hodowle znalazły się w tym rodowodzie. Dotychczas, gdy chciałam zobaczyć rod. kontakt się urywał, albo zaczynało się paplanie o czymś całkowicie innym, dlatego sądzę, że większość jest zmyślana, aby nabić cenę. Mam jeszcze ciekawostkę, mianowicie hodowle zrzeszoną w ZKwP i SWKiPR: http://www.shortiejacks.pl/ Czy tak w ogóle można? -
Moim skromnym zdaniem psów jest za dużo, nawet tych rasowych. Też bym wykastrowała, skoro jeszcze nie miał uprawnień. Zawsze mówię, że nie każdy musi hodować psów, tak samo jak mieć dzieci. Ponadto pies był zaniedbany, toteż powinno się dociekać czemu właścicielka dopuściła się zaniedbań. Teraz, po kastracji, nie powinien uciekać, ale sądzę, że stracił swą użytkowość, to jak całą sprawa ucichnie, może znów trafić do schroniska.
-
Tak, śpię z psami i kotami, jeśli można nazwać to spaniem, bo łóżko należy do zwierzaków , a ja jestem tam, bo mi pozwalają. Dzisiaj, przykładowo spała ze mną 7 kotów w tym 4 maluchów, które za cenę wszystkiego muszą dostać w środku nocy pod kołdrę, bo jest zimno....
-
Mnie to też dziwi, że kupuje się psa wymagającej rasy, nic o tej rasie nie wiedząc. Dla mnie oczywiste jest poczytać przed kupnem jakiegokolwiek zwierzaka, nawet rybki.