bezag
Members-
Posts
718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bezag
-
[quote name='Beatrx']jeśli uważasz, że jesteś na równi ze świnką czy krówką to okej. ja uważam, ze jestem od niej ważniejsza. dla mnie nie jest złem to, że gospodarz zabije świnie, żeby wyżywić piątkę swoich dzieci. ale gdyby ten sam gospodarz trzymał sobie tę świnię w czasie, kiedy jego dzieci by głodowały no to sorry, ale dla mnie ten człowiek miałby coś z głową nie tak. a jak myślisz, po co człowiek je wyhodował? dla jajek i dla mięsa. nie po to, żeby łaziły po podwórku i gdakały, tylko właśnie po to, żeby mieć z nich pożywienie. po to się trzyma zwierzęta gospodarskie i nie ma co temu zaprzeczać czy z tym walczyć.[/QUOTE] Ważniejsi, bo co? Jakbym napisała to co o takich poglądach myślę zostałabym zbanowana. Świnka czuje, człowiek czuje. Świnka myśli, człowiek myśli. Świnka odczuwa i wyraża emocje, człowiek wyraża i odczuwa emocje. Dla dobrego człowieka posiadającego empatie to powinno wysterczać. Dla wymierającego gatunku prostaków- nie, bo dla takich jak TY jedyną wartość ma zwierze wtedy gdy można je przerobić na kabanosa. Dla Ciebie życie nie ma samo w sobie wartości.
-
[quote name='Faustus']bezag ja akurat czytam wszystko co napisałaś. Tak mam. Plus to, że jak wspomniałem na pewnym etapie swojego życia zajmowałem się etyką świata ożywionego. W tym i relacji między człowiekiem, a nazwijmy to: naturą. I nie przekonały mnie koncepcje mówiące mniej więcej to co Ty tutaj. Dla mnie człowiek ma prawo zmieniać świat pod swoje dyktando, włączając w to naturę. Nie musimy się w tej kwestii zgadzać. Znam filozofię Naessa i zwyczajnie w świecie odpowiadam inaczej niż On, czy Ty na zadane przez niego pytania. I dla mnie jest to kwestia filozofii właśnie. I to może nawet niekoniecznie tej wychodzącej bezpośrednio z relacji człowiek-natura co z jego poglądami dotyczącymi człowieka jako istoty konsumpcyjnej i zatracającej się. Wymieniasz tutaj konkretne kwoty. OK możemy iść tym tropem: powiedz mi jakie kwoty poszły na walkę z tzw globalnym ociepleniem i ile miast (państw) można by było za to wyżywić (nawet tą soją: a niech Ci będzie). I co? I finalnie okazuje się, że wpływ człowieka na zmiany jest minimalny. Bo wystarczy, że wybuchnie wulkan na Islandii i cała działalność człowieka pod względem emisji gazów wygląda przy tym śmiesznie. I okazuje się, że jednak globalne ocieplenie jest procesem naturalnym. I już coraz mniej eko-terrorystów drze się o to, bo tracą grunt pod nogami. Ale ;) no cóż. Kto na tym eko zarobił ten zarobił. To samo z dziurą ozonową. Jakże modną w latach 90. Może i wrzuciłem do jednego wora różne formy ekologii. Wiem, że nawet wśród ekologów są spory i to bardzo zażarte. Natomiast.... Mam jakoś przeświadczenie oparte o dotychczasową historię, że ludzkość się ma dobrze i mieć dobrze się będzie. Co do natury zaś: mimo wszystko to dobrze, że są eko-terroryści ;) Bo pozwalają zachować pewien bezpieczny poziom w społeczeństwie. Ekstrema są konieczne, po to aby środek (najbardziej liczny) był zdrowy. Możesz nazywać mnie mordercą, barbarzyńcą, zacofanym człowiekiem itd :) Przetrawię to wraz z kolejnym kęsem szynki ;)[/QUOTE] Co innego zajmować się a rozumieć etykę. Osoba która nie posiada empatii nie zrozumie "radykalnych" poglądów etyków. Mamy się dobrze... W ciągu jednego wieku 10 x wzrosły zachorowania na raka, ale nadal to dobrze... To jeden z przykładów. Przeludnienie, to tylko pikuś. Zobaczymy za wiek, gdy całkowicie zniszczymy ziemię, czy będziesz taki luzacki? Mnie nie tylko martwi ekologia, ale i ludzie, którzy jak ty, zostali wyprani z człowieczeństwa. Może da Vinci doczeka się wreszcie spełnienia: "Przyjdzie czas, że będziemy spożywanie zwierząt tak samo potępiali, jak dzisiaj potępiamy ludożerstwo, jedzenie nam podobnych. "
-
[quote name='Czekunia']Bezag, uważam, że za bardzo zagalopowujesz się w wyrażaniu swoich poglądów. Ja sama nie jem mięsa, bo tak postanowiłam, ale czy to znaczy, że moje psy mają też przejść na dietę bezmięsną? Nie - wręcz przeciwnie, bo są na BARFie i to właśnie jest jak najbardziej zgodne z ich naturą, czyli co? Jestem podła? Natury nie oszukasz, ciekawa jestem wyników badań psa, który parę lat bedzie na "kotletach sojowych"... Kto dał Ci prawo do takiego oceniania ludzi, którzy mięso jedzą? Patrz na siebie i postępuj zgodnie ze swoim sumieniem, ale daj też innym prawo decydowania o ich życiu.[/QUOTE] O bożuniu. Napisałam to, że psy czy koty również mogą jeść soje, bo ktoś oczywiście zaczął drążyć temat od końca. Czyli rozumiem, jak ktoś morduje osobę na ulicy, mam to olać, bo to jego sumienie i jego życie?
-
[quote name='Beatrx']jest tak samo inteligentna jak Twoje porównanie zabijania zwierząt na mięso do holokaustu, tylko jesteś zaślepiona fanatyzmem i tego nie widzisz. już nie mówiąc o tym, ze to o wypuszczaniu na wolność kur mówiłam, a świnki miały być zabrane na farmę. jeśli już coś porównujesz do czegoś to po całości, a nie tylko wybierasz fragmenty, które Ci pasują, podobają się i nie wymagają niczego poza gadaniem. tia, człowiek nieprzystosowany do jedzenia mięsa? lata ewolucji na nic się nie zdały? ludziom nie służy jedzenie mięsa kurczaków pędzonych sterydami, a nie samego mięsa.[/QUOTE] Kocham zaślepienie własną rasą. Kury tak samo jak świnki są zwierzętami domowymi, które wyhodował człowiek i człowiek jest za nie odpowiedzialny. Przykładowo te sławne białko. To dr Paavo Airola stwierdził iż nie potrzeba nam 150 g białka, jak mówiono jeszcze 20 lat temu,a zaledwie 30 do 45 g. Nadmiar białka jest bardzo szkodliwy. przykładowo może powodować raka i choroby serca.Aby otrzymać 45 g białka nie trzema jeść mięsa, a np. ziarna, soczewice, orzechy, warzywa i owoce. na diecie wegetariańskiej trudno przedawkować białko i ponadto białko roślinne jest zdrowsze. Gdyby nie mięso zapewne nie byłoby otyłości w takich rozmiarach jak jest teraz. Takie podobieństwa do roślinożerców: dobrze rozwinięte siekacze, trzonowce płaskie, przystosowane do rozcierania i rozdrabniania pokarmu, a mięsożerca: słabo rozwinięte siekacze, trzonowce ostre, długie i spiczaste
-
A i znów podam link( wiem, że i tak nikt nie klika) dla tych co mają facebook'a: [URL]http://www.facebook.com/ultracobra9[/URL] Profil Animal Liberation Worldwide. Jeśli ktoś chce obejrzeć niewygodną prawdę. [h=2][/h]
-
[quote name='Tessi&Tola']nie ma to jak kabanos i dobry wątek:diabloti: tak sobie zażartowałam, bo akurat popijam jogurt naturalny ale mogłabym i kabanosa... radykalizm idealisty to fascynująca rzecz...[/QUOTE] Fascynujące. Trzeba napisać o tym książkę. A wiesz co ja jadłam? Podsmażane toffu z przyprawami. Też fascynujące. Ale znów czystej ciekawości? Ta widza jest komuś do czegoś potrzebna? Najlepiej udawać bezzębnego szczęściarza, jak chłopka roztropka.
-
[quote name='Beatrx']a czy ja mówię, ze to jest naturalne? naturalne jest to, ze pies je surowe mięcho, a nie kotlety sojowe. naturalne jest to, ze człowiek je mięcho i rośliny. naturalne jest to, ze krowa je trawę. a małe zwierzęta człowiek bez problemu da radę zabić rękami nie wyposażonymi w nic. dopiero na większe zwierzę musi mieć odpowiedni sprzęt. tak samo jak wynalazł koło tak samo i ogarnął sobie dzidy czy ostre narzędzia i nie ma w tym nic dziwnego. a czemu nie podoba Ci się pomysł z ratowaniem świnek z rzeźni? wg Twojego toku rozumowania mogłabyś mówić, że jesteś bohaterem równym tym, co ratowali ludzi z holokaustu...[/QUOTE] Człowiek nie jest przystosowany do spożywania mięsa, może jeść, zapewniam Cię, że nawet koza może zjeść mięso, ale nie służy to jej zdrowiu, tak samo u ludzi. To, że mogę kogoś zabić, nie znaczy, że powinnam. Ratowanie świnek rzeźni jest dobre, ale Twoja sugestia wypuszczani je na wolność, jest lekko mówiąc tępa. Mój tok rozumowania pozostaw mnie, skoro nie potrafisz dobrze zinterpretować moich słów, które miały na celu wyjaśnieniu podobieństwa między holocaustem, a rzeźnią zwierząt. Przy tej dyskusji zaczynam pojmować dlaczego niektórzy wolą siedzieć cicho z swoimi poglądami.
-
[quote name='chichi']Rozumiem, że to Ty bezag będziesz teraz decydować co jest dobre, a co jest złe dla nas i dla lwa !!!!!![/QUOTE] Tak, będę, a bo co... nie zachowuj się jak dziecko, któremu nie pozwolone zjeść kolejnego ciastka. O własnie to jest takie zachowanie, rozpieszczonego dziecka, któremu nagle odebrano ulubione ciastko.
-
[quote name='Beatrx']hmmm... natura? po to są roślinożercy, żeby mięsożercy mieli się czym żywić? a potem mięsożercy "zasilają" glebę, po to żeby następnym roślinożercom żarcie wyrosło? chcesz na siłę naturę zmieniać parówkami sojowymi?[/QUOTE] Jakbyś czytała moje wypowiedzi, dowiedziałabyś jak mocno człowiek różni się od mięsożercy. Co jest naturalnego w prowadzeniu przemysłowej hodowli i mordowaniu milinów zwierząt dziennie? Znów pozwolone sobie zacytować Plutarcha: "Jeżeli twierdzisz, że natura zaprojektowała cię abyś jadł mięso, to najpierw zabij własnoręcznie to, co zamierzasz zjeść. Zrób to, uzbrojony jednak tylko w to, w co wyposażyła cię natura, bez pomocy noża, tasaka czy topora." Ja mogę być głupia, ale on zapewne miał więcej rozumu. I takie podsumowanie: Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć.
-
[quote name='Beatrx']zawsze możesz próbować ratować świnki czy cielaczki z rzeźni. możesz kupić 100hektarów łąki i tam trzymać uratowane krówki. a jak nie to możesz przebić opony w ciężarówce wiozącej kurczaki do rzeźni i wypuścić je na wolność, niech sobie żyją ze dwa dni póki nie zostaną przejechane przez samochód czy zagryzione przez psy albo lisy, bo niestety ale taki właśnie by spotkał ich los. nie zapominaj, ze jednak człowiek różni się czymś od zwierząt, czy Ci się to podoba, czy nie i porównania holokaustu do zabijania krów na mięso są niesmaczne.[/QUOTE] Smutno mi, że uważasz mnie za symbol głupoty. Tak podsumuje Twoje "rady".
-
I jeszcze jedno, jakie logiczne i racjonalne argumenty są za jedzeniem mięsa? jednym argumentem jaki zdążyliście przedstawić jest wygoda, która jest lenistwem.
-
[quote name='chichi']Fanatyzm nie jest dobry, to żarliwość w wyznawaniu jakiejś idei lub religii, połączona ze skrajną nietolerancją. Nietolerancja nie jest dobra.[/QUOTE] Jestem tolerancyjna dla dobrych spraw. Jedzenie mieśa nie jest dobre.
-
[quote name='Beatrx']ale Ty o tym piszesz, a dla mnie to porównanie jest absurdalne i naprawdę radzę Tobie doczytać, zastanowić się z dziesięć razy, przemyśleć i dopiero takie poglądy głosić. każdy, absolutnie każdy fanatyzm jest zły, bo fanatyk nie patrzy na sprawę trzeźwo, realnie tylko przez pryzmat swojego fanatyzmu. ludzie w czasie holokaustu mogli się bronić??:crazyeye: kobieto, co Ty za przeproszeniem pierdzielisz?? tia, zdecydowanie każdy fanatyzm jest zły. zachęcam do zapoznania się z historią raz jeszcze.[/QUOTE] A próby ucieczki? Czy świnka ma szanse uciec z rzeźni? Oczywiście ta szansa była nikła, ale wykorzystywano ją, dlatego nie wszyscy zginęli. Co ważniejsze walczono oto by ich niedola się zakończyła i nikt, prócz faszystów, nie nazywał walczących o wolność i prawo do życia, złymi. Ludzie pomagali sobie nawzajem, na pewno słyszałaś o Polakach którzy dawali schronienie Żydom, dlaczego to robili, mimo zagrożenia? Bo mieli w sobie empatie i wiedzieli, że to co prawią faszyści o Żydach jest nieprawdą. Przecież niejednokrotnie płacili za pomoc własnym życiem. Prawdopodobnie faszyści nazywali ich "terrorystami" i "fanatykami" ale starania ludzi, którzy wierzyli w dobro nie poszły na marne. Nawet co się mogła wydawać nieprawdopodobne, niektórzy żołnierze niemieccy ratowali więźniów z obozów. Nagle przejrzeli na oczy. Jako, że wybieram fakultet z historii staram się co nie co wiedzieć o historii, więcej niż fakt, że był obóz zakłady i w nim mordowano mniejszości narodowe i wrogów. Niedawno oglądałam dokument o greckim Żydzie, który z grecy został transportowany do Polski i przeżył w obozie tylko dzięki temu, że pracował z przymusu gdzieś na roli. To właśnie ta nikła szansa, którą jeśli się wypatrzy i mocno złapie, można wykorzystać.
-
[quote name='Beatrx']nie czuję się kompetentna wchodzić w dyskusję z kimś, kto bierze sobie mięsożerców, na siłę robi z nich wegetarian "bo to zdrowsze, bo przecież można" i porównuje jedzenie mięsa do holokaustu. po prostu zastanów się nad tym, co mówisz, bo to już jest fanatyzm i do Ciebie żadne logiczne argumenty nie przemówią.[/QUOTE] Arogancja i obojętność jak widzę to choroby na które cierpią "miłośnicy" zwierząt. Nie tylko ja porównuje holocaust do rzezi zwierząt. Poczytaj, dowiedz się jak są zwierzęta traktowanie,a jak byli ludzie podczas holocaustu, bo ja wykładu z historii nie mam zamiaru prowadzić. Fanatyzm z dobrej wierze jest potrzebny. Fanatyzm w religii i polityce jest zły. Właśnie dlatego większość ludzi uważa muzułmanów za fanatyków,a normalny muzułmanin niczym nie różni się od katolika. Ale ludzie uwielbiają mieć kozła ofiarnego i być ślepym. Własnie jak Wy. Tolerancja powinno być jedynie dla pozytywnych spraw. Miliony, ba miliardy zwierząt rocznie ginie dla zaspokojenia prymitywnych żądz pospólstwa. te zwierzęta przezywają najpierw hodowle, gdzie traktuje się ich jak rzecz, a nawet gorzej, potem transport i na końcu przedsionek piekła-rzeź. Podobnież było z holocaustem. Ludzie nie byli niczym więcej jak bezużyteczną rzeczą, przetrzymywano ich, kazano pracować, transportowano w strasznych warunkach, aż wreszcie uśmiercano. Ale tak egoizm i zapatrzenie człowieka w własną rasę nie pozwala porównać istoty, jakże wysoko rozwiniętej, że sama sobie gotuje los gorszy od piekła z całkowicie bezbronną świnką czy cielakiem. Była tu różnica- ludzie mogli się jeszcze bronić, zwierze nie ma szans.
-
Tak notabene ekologi mięsa. W 1973 ujawniono statystyki dotyczące jednej rzeźni kurcząt w USA, która dziennie zużywa 455 mln litrów wody, co wystarczyłoby do zaspokojenia miasta z 25000 mieszkańcami.
-
[quote name='Beatrx']ktoś inny tu zatracił zmysły logicznego myślenia...[/QUOTE] Cóż, ja przynajmniej podałam powody swojego kończącego zdania. A bycie sarkastycznym to żadna sztuka. I jak się spodziewałam, zostało przeczytane najkrótsze posty i wydzielone jedno zdanie z kontekstu.
-
Szukam transportu z Sanoka lub Rzeszowa na niedziele z jedną suczką rasy PON i jednej osoby
-
Jeszcze one. Mięso jest nieekonomiczne. Żywi niewielu wielkim kosztem. Gdyby choć połowę upraw paszy dla zwierząt poświęcić głodującym ludziom- problem głodu, o ile polityka by pozwoliła, by znikł. Mnie przeraża marnowanie jedzenia. Chciałabym wspomnieć o takim czymś, jak projekt Venus. Można poczytać ogólnie: [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekt_Venus[/URL] Dla znających język obcy: [URL]http://www.thevenusproject.com/[/URL] I jeszcze tu zaproszę: [URL]http://www.animalliberationfront.com/[/URL] Tak, żeby nie uważać, że jestem jedynym"oszołomem".
-
taka może mało ciekawostka lub refleksja. Ci co byli za zniesieniem niewolnictwa też byli nazywani różnie. Dlaczego mieli się wtrącać? Co im to dawało? Same straty. Przede wszystkim zabrałoby tanią siłę roboczą. Taka sama sytuacja dotyczy zwierząt( dla tych co zaraz doszukują się rasizmu, że porównuje czarnoskórych do zwierząt- nie porównuje, porównuje sytuację). Sa traktowane jak rzecz, nawet gdy w domu są głaskane i kochane, ale patrzymy na nich jako coś użytkowe. Zapewne nikt nie przeczytał tych linków, obawiam się, że czytanie tylko pierwsze zdanie mojej wypowiedzi i ostatnie i wybieracie sobie jedno słowo. Cytuje wybrane "Różnorodność biologiczna życia również posiada wartość samą w sobie. Zapytacie dlaczego mnóstwo form ma mieć wartość, a nie akurat te, które nam się podobają, do których przywiązaliśmy się? A jednak, chociaż komuś może się to wydawać trudne, musimy dostrzec rzeczywistość każdej istoty, każdej roślinki. Kiedy naprawdę ją widzimy, wówczas trudno nam którąkolwiek odrzucić. Dzieci zwykle łatwiej współodczuwają z innymi istotami, mają z nimi bliski kontakt, ale wkrótce wszystko zaczyna zależeć od warunków, w jakich przebywają i od rodziców. Często rodzice postępują w sposób nieuważny, niszcząc i zużywając rzeczy dookoła siebie, traktując przedmiotowo żywe istoty. Chcę przy tej okazji zwrócić uwagę, jak ważną rolę odgrywa edukacja. Jak ważna jest szkoła, która niestety dostarcza mnóstwo bardzo złych przykładów ucząc abstrakcji, wielu biologicznych terminów do zapamiętania, a nic nie mówiąc o cudzie i niezwykłości życia. Bogactwo i różnorodność jest cudem, wartością bez względu na to czy z ludzkiego punktu widzenia wydaje się nam użyteczna, czy też nie."
-
[quote name='chichi']Prawdziwy weganin i wegetarianin, nie powinien mieć kota, ani psa. Nie da się zrobić z nich wegetarian. Jak można, żyć na co dzień z taką filozofią , podając swoim podopiecznym mięso zamordowanych zwierząt? Taka nasuwa się refleksja po przeczytaniu niektórych wypowiedzi w tym wątku.[/QUOTE] Kolejny Filip z konopi. Ludzie w naprawdę tracicie zmysły logicznego myślenia. Już wspominałam psa można spokojnie nauczyć jeść soję itp. Przeprowadzono eksperyment i lwa karmiono właśnie soją itp. przeżył, był zdrowy i zadowolony.
-
[quote name='Sybel']A ja właśnie wsuwam kanapki ze zwykłym mięsem rzeźnym :) Bardzo mi smakują prawdę mówiąc. I nier mam problemu, ze jestem zwłokojadem :) Mojego synka też tego uczę. Generalnie WARA od tego, co kto je. Lubicie jeść kompost - proszę bardzo. Enjoy.[/QUOTE] brawo. Brawo. Bezcenna informacja. Fascynujące trujesz siebie, zabijasz zwierze i dziecko. Matka roku. Ekolog roku. Tylko z czystej ciekawości, po co nam ta informacja do szczęścia?
-
[quote name='Aysel']Chorobą jest to co Ty mówisz. Wyraźnie napisałam, że nie dokładam się do cierpienia się kurczakow na fermach czy świń w rzeźniach, bo jem wyłącznie mięso ze zwierząt zabitych humanitarnie. Nie jestem oporna na argumenty. Jestem oporna na wegeterroryzm. Zdaję sobie sprawę jak wygląda tzw. 'technologia produkcji' i nie jestem za tym - gdybyś doczytała mój post zapewne byś zauważyła. Nie traktuję zabijania jako rozrywki - i to chyba normalne. I dla rozrywki nie zabijam. Zabijam żeby się najeść. Jest różnica między zabiciem wilka dla zrobienia fotki i zdarcia z niego skóry (a nie dla rzeczywistej ochrony np. zajęcy) a między zabiciem po to by zwierzę zjeść. Jeśli tej różnicy nie widzisz, to nie mamy o czym rozmawiać. Poza tym z czystej ciekawości - co jedzą Twoje pieski, skoro mięso jest be (podkreślam, że psy to drapieżniki więc osobiście uważam, że posiadanie takiego zwierzaka kłóci się z ideą wege)? I podkreślę - szanuję wegetarian ale liczę na to samo z ich strony. Staram się jak mogę by wszelkie spożyte przeze mnie pokarmy byly jak najbardziej humanitarne. Dlatego nie rozumiem jak ktoś może porównać moje zachowanie i setek innych osób do PRZYKLADANIA SIĘ DO HOLOCAUSTU (to porównanie uważam za tragiczne).[/QUOTE] Wyłącznie zabitych humanitarnie. Czyli walniętych w główkę i obdartych ze skóry? Myślisz, że zwierze jest tak głupie, że nie wie co je czeka? Każdy filozof etyki powie ci co ja, nie ma humanitarnego zabijania. A jakby Twojego pieska ktoś zjadł? O matko, byłby skandal. Ale pies jak świnka, dla mnie żadna różnica. Tylko ja nie hipokryta i nie jem tego ani tego, a oba szanuje i kocham. Świnki nawet bardziej niż psy. Jemy po to aby żyć, a nie żyjemy po to aby jeść. Mięso nie jest potrzebne do przetrwania, nie było już potrzebne za czasów Arystoteles, a co dopiero w dwudziestym pierwszym wieku. Teraz będzie o mięsie dla piesków. Kocham, po prostu kocham ten tok logiki. Zawsze mówię, że trzeba jeden problem rozwiązać,a nie czepiać się trochę dalszego.A pieski to już też wszystkożerca.Moje psy wolą kotleta sojowego niż mięso. Koty podobnie. Soja ma smak umami, ten sam to mięso. Ostatnio jadłam parówkę sojową, taki sam smak jak mięsna, ale sto razy zdrowsza, no i droższa. Wole płacić za soję tyle niż za skórki, chrząstki i chemię. Holocaust polegał na prześladowaniu mniejszości narodowych, zamykaniu ich w obozach,a potem mordowaniu. Również z nich wyrabiano skóry itp. Ja widzę podobieństwo. Sądzę, ze jeśli posmakowałoby wam mięso z człowieka tez byście zeżarli, bo smaczne.
-
[quote name='Aysel']Niczego bardziej nienawidzę od WEGE-TERRORYZMU ! Jem mięso, bo mi smakuje i tak chcę. Jest jeden warunek - zwierzę ma być HUMANITARNIE uśmiercone. Choć w niektórych rzeźniach uśmierca się niestety bardziej humanitarnie niż u niektórych rolników, ale to już tak na marginesie... NIKT nie ma prawa wmawiać mi że robię źle. Od zarania dziejów człowiek miał epizody mięsożerstwa i roślinożerstwa (nie zaszkodzi zwolennikom roślinożerstwa spojrzeć do jakiejś książki z napisem ANTROPOLOGIA). W tym momencie homo sapiens jest stworzeniem wszystkożernym i ma prawo wybierać co będzie jeść - mięso i warzywka czy same warzywka. Ja zgodnie ze swoim układem pokarmowym wybrałam dietę wszystkożerną, bo taka jest moja natura jako człowieka. Jem i mięso i warzywa oraz owoce. I z łaski swojej przestańcie mi wciskać, że to, że zjem zabitego na wsi świniaka to barbarzyństwo, albo, że zabita u babci kurka tyle się przecież nacierpiała. A sałata się nie nacierpiała, żebyście ją wepchnęli do swojego otworu gębowego? W końcu też mają 'swoisty' układ nerwowy. Więc jak można jeść sałatę! Ludzie nie popadajmy w paranoję. Nie mam problemu z jedzeniem mięsa. Szanuję wegetarian za ich podejście do życia i do tego co robią. Ale nienawidzę wege-terrorystów, którym nawet jeśli tłumaczysz, że jesz mięso jak najbardziej ekologiczne i ubite humanitarnie, patrzą na Ciebie jak na totalnego czuba. Szanuję i liczę na taki sam szacunek dla tego co ja wyznaję i robię. I NIE ŻYCZĘ sobie jakichś durnych podtekstów o moim rzekomym barbarzyństwie. Bo barbarzyństwem nie jest zabicie zwierzęcia w sposób humanitarny. Barbarzyństwem jest dręczenie go przed śmiercią. Barbarzyństwem w przypadku psów na przykład jest podawanie im worka zbóż zamiast mięsa czy innej diety-cud wegetariańskiej bo takie mamy przekonania. Barbarzyństwem jest zwierzowi który za protoplastę ma wilka podawać warzywka zamiast mięsa! Robić z drapieżnika potulnego roślinożercę. To jest nie tylko barbarzyństwo, to jest też objaw choroby czlowieka ktory coś takiego robi. Barbarzyństwem jest też, odnosząc się do ludzi, narzucanie własnemu mężowi i dzieciom swoich własnych widzimisię. Barbarzyństwem jest odmawianie malutkiemu dziecku zjedzenia np. gotowanej wołowiny a wciskanie w niego roślin strączkowych. Bo takie są nasze przekonania, nie jego. Barbarzyństwem jest narzucanie komuś swojej własnej woli i poglądów. Barbarzyństwem wobec człowieka. Który nie jest jednym z wielu gatunków zwierząt, jest zwierzęciem naczelnym o rozwiniętej inteligencji, sposobie komunikowania się, tworzącego rzeczy których żadne zwierzę nigdy by nie stworzyło. Jeśli ktoś nie zauważa wybitności własnego gatunku i sprowadza go do niepotrzebnego szkodnika to cóż... Nie mam więcej pytań. Czy szczury stworzyły matematykę, rozwinęły astronomię? A mają ku temu jak najbardziej predyspozycje, bo są niezwykle inteligentne. Brak przeciwstawnego kciuka zdecydowanie utrudnił sprawę. Czy szympansy opanowały literaturę, filozofię? A przecież najbliżej im do człowieka! Jednak nie. Czegoś zabrakło... Przestańmy postrzegać siebie wyłącznie jako szkodników. Nie robimy wszystkiego super ale w odróżnieniu od innych zwierząt potrafimy racjonalnie myśleć. To jest duża umiejętność. Nie wszyscy ludzie pragną zniszczenia własnego świata i podporządkowania sobie wszelkich istot. Są tez ludzie którzy chcą być blisko natury i ją szanować, ale szanować też własną naturę, zgodnie z którą - czy się nam to podoba czy nie - są wszystkożerni. Nawet nakarmiona do syta świnia potrafi upolować szczura w chlewiku, albo pogonić kurkę. A to też wszystkożerca. Natomiast nie rozumiem zabijania dla rozrywki. Jeśli ktoś zabicie 50 ciu wilków (po co specjalnie jechał za granicę...) uważa za powód do dumy i szczycenia się, robi sobie słodkie fotki z zakrwawionymi wilczymi łbami to jest człowiekiem chorym psychicznie. Jeśli bawi go cierpienie i napawa dumą zabijanie to powinien się leczyć. Natomiast jeśli ktoś rzeczywiście dba o odstrzał osobników schorowanych, robi to nie dla rozrywki a dla rzeczywistego dobra jakiegoś gatunku to tacy ludzie rzeczywiście są potrzebni w tym zmienionym przez nas (i nie tylko nas..) świecie. Tacy ludzie powinni być, ale powinni przechodzić psychiczne testy zanim wstąpią do koła łowieckiego. Takiego jestem zdania. Myślistwo i 'myślistwo' to dwie różne rzeczy. Do mojej przedmówczyni: Jeśli jesteś w stanie porównywać coś takiego jak holocaust z zabiciem kurczaka w przydomowej zagrodzie to bałabym się takiego człowieka jak Ty spotkać. Autentycznie. To już nie tylko paranoja ale i choroba...[/QUOTE] Kocham, po prostu kocham słowo wega-terroryzm. Słyszę i się śmieję z politowaniem nad tymi co wypisują takie bzdury. Oczywiście najłatwiej nazwać osoby, które coś robią, a nie siedzą i wybierają wygodę, terrorystami. Już wole być terrorystą niż niczym. Zapewne podobne określenie stosowano na tych co walczą o niepodległość, prawa człowieka albo podczas wojny secesyjnych tych, którzy byli za zniesieniem niewolnictwa. Byli inni, mieli swoje ideały, coś więcej niż człowiek, któremu wystarczy jedzenie i dom. Walczyli dla siebie, dla innych i dla przyszłych pokoleń. I poraz enty HUMANITARYZM I ZABIJANIE SIĘ WYKLUCZAJĄ Prosta filozofia, rozumiem, że je nie uczą w szkołach , ale każdy ma chyba tą szczątka empatii w sobie. Ci co mówią, jem mięso, bo tak, zachowują się jak dzieci, które muszą mieć TĄ zabawkę niezależnie od kosztów. Człowiek jest wszystkożerny, ale nie jest przystosowany do spożywania mięsa. Wszystkożerstwo zalicza nabiał. I tak np. typowy mięsożerca ma w żołądku kwa solny, roślinożerca także ale o 10 razy mniejsze stężenie, a człowiek .... także 10 razy mniejsze stężenie niż mięsożerca. Co się dzieje z mięsem w naszym żołądku i w jelitach. gnije. Jestem estetą i dla mnie to już wystarcza.Inna sprawa np. jelita u mięsożerców 3 razy dłuższe niż tułów, co pozwala właśnie na pozbywanie się szybciej tych resztek, a u roślinożercy 6 razy dłuższe, bo rośliny muszą wolniej ulegać rozkładowi( zdrowemu,a nie jak w przypadku mięsa-szkodliwemu),a u człowieka... 6 razy dłuższe. jest tego jeszcze trochę, ale zostawię na inne okazję. Masz krew na rękach i jesteś mordercą, to proste i tyle. Przez Ciebie zginęły tysiące niewinnych świnek, kurczaków, cielaczków itp. I to przez Ciebie środowisko jest zatruwane, a ludzie w np. Afryce nie mają co jeść, ponieważ ponad połowa upraw jest dla zwierząt hodowlanych,a nie dla ludzi. Mięso nie jest ekologiczne, bo produkcja zatruwa środowisko, nie jest humanitarna bo morduje się miliony istnień, co tam morduje, rzeźnie i farmy do obozy zagłady. Ja nie szanuje ludzi jedzących mięso, przyznaje się. Bowiem jak mam szanować morderców? Jak mam stać obojętnie gdy na moich oczach dzieje się zbrodnia przeciw ludzkości i Ziemi? Nie jestem człowiekiem wypranym z empatii i etyki, jak większość ludzi, potrafię myśleć. Ciekawym przykładem jest Atlas Chmur( książka /film) gdzie na przykładzie ludzi jest pokazana przyszłość konsupcyjna. pokazana jest walka oto samo na przełomie wielu pokoleń. Przepiękna mądrość wysnuła jedna z bohaterek" Nasze życia nie nalezą tylko do nas." Za nasze występki i błędy nie my płacimy, ale pokolenia po nas. Ja nie chce żeby moje dzieci i wnukowie żyli w świecie pozbawionym miłości i empatii. A cała obecna kultura dąży do odczłowieczenia. Lepiej siedzieć i odwracać wzrok, bo jeśli zobaczy się wycinane lasy, głodujące dzieci itp. zaczynają działać wyrzuty sumienia. Mało kto wie np. o niewolnictwie, nadal istnieje, ale My nie patrzymy. Spuszczenie przez USA zatrutych BOB na Bliski Wschód, które powodują śmierć tysiące nowo narodzonych dzieci, ale My nie patrzymy. Nie patrzymy bo jest wygodnie. A Ci co spojrzą i chcą pomóc, nawołują do zawrócenia, są ignorowani. Ja jestem skrajna, trudno, uważam, że w tych czasach,a by cokolwiek zdziałać, już za późno na grzeczne proszenie. Karmienie dziecka mięsem jest truciem go od maleńkości. Ja nie jadłam mięsa jako niemowlę. Jestem zdrowsza niż moi rówieśnicy. Widzę te biedne dzieci, które są coraz niższe i drobniejsze i zastanawiam się, jak można dopuścić do tego.Ktoś powie, że soja to GMO, ale ja mogę wybierać, bo zawsze jest napisane na opakowaniu. A ci co jedzą mięso myślą, że czym karmiono zwierze? paszą sojową GMO, ale im nikt tego nie napiszę. Wybitności własnego gatunku. Nasza wybitność polega na zdolności do mordowania? to jest to co nas wyróżnia spośród innych zwierząt, owszem, ale to żadna chluba. Kiedyś powiedział taki Rosjanin ( Lew): " Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?" "Człowiek może zdrowo żyć nie zabijając zwierząt dla pożywienia. Dlatego też, jeżeli zjada mięso, uczestniczy w odbieraniu zwierzętom życia tylko po to, aby zaspokoić swój apetyt. Działanie takie jest więc niemoralne." Jestem wielbicielką Tołstoja i dlatego często go cytuję. Czy szympans, świnka i inni wszystokeżercy budują hodowlę i mordują własnych braci? Nie. Zwierzęta, niby pozbawione człowieczych cech, mają więcej empatii niż człowiek. Kiedyś oglądałam dokument o lamparcie, który zabił gazelę, która miała młode, ale nie zabił tego młodego, zajęła się nim. Podobnież było z małpiątkiem albo lew i gazela. Dzicy drapieżniki, ale potrafią więcej niż ludzie. Ktoś powie, to jakiś wybryk, może. Wilki wychowujące dzieci porzucone w lesie. Człowiek porzucił własne dziecko,a wilk, bestia, morderca, wychowało go.
-
[quote name='j0anka']Niestety ale to ty nie masz zbyt pojęcia o ewolucji :) Widzisz ja jako cos zlokalizowanego tu i teraz - a to jest podstawowy błąd. Jakby było tak jak mówisz - to na każdym miejscu w kraju byłby inny gatunek sarny. Skoro sarny występują i w Polsce i w Chinach to czemu to jest wciąż ten sam gatunek ? Przecież się nigdy nie spotkają haha? A napisałam o konwergencji w kontekście Twojego tekstu że ewolucja nie moze przebiegac podobnie w wielu miejscach - otóż MOŻE i konwergencja jest właśnie przykładem podobieństw które się wykształcają w procesie doboru płciowego a nie MUTACJI. Podkreślam tez ze to ty napisałaś ze podstawą gatunku jest izolacja płciowa - więc chyba to jest przykład braku wiedzy. I nie będę juz spamować w tym wątku.[/QUOTE] Ogólnie sarny w różnych, oddalonych częściach kraju się trochę różnią. Różnica nie oznacza od razu całkowicie odmiennej budowy i zachowań. Mutacje mogą zajść również przez chów wsobny. Grupa zwierząt odciętych drogami i osiedlami od innych, zaczynają się rozmnażać,a każdy wie, że powstają mutację w chowie wsobnym. Mogę tu podać przykład zwykłych myszy. U nas często wpadają do beczek z zbożem, są wypuszczane a nie zabijane. Zauważyłam, że kilka osobników posiada białe łaty, które nie są raczej naturalne dla dzikich myszy.
-
[quote name='asiakot']Fakt, biologia leci na ryj. Podobnie jak geografia, fizyka, chemia...[/QUOTE] Przedmiotami obowiązkowymi są maturalne i to tylko po 4 godziny, trzy godziny wf i 2 godziny religii( największy paradoks). Ja wybierając dodatkowo 5 godzin polskiego i 7 historii, nie mam możliwości w szkole douczenia się biologii czy chemii. Podobnie ci co wybierają po tyle godzin przedmiotów ścisłych, będą posiadac wąską wiedzę z historii.