bezag
Members-
Posts
718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bezag
-
[quote name='asiakot']Sugerujesz,ze na biologii wciskaja młodziezy głupoty? A jedyną wiedze maja mysliwi? Otóz jestem biologiem ze sporym stażem pracy i stwierdzam,ze bezag ma wiedzę na temat naturalnej regulacji liczebnosci populacji w przyrodzie. Młodzi, wrażliwi górą!;) A dziki wchodzą do miast, bo kurcza się tereny ich naturalnego bytowania oraz przez to,że mysliwi dbaja o ich nadliczebność ( choćby przez dokarmianie zimą), żeby potem sobie do nich postrzelać dla rozrywki.[/QUOTE] Na biologii przede wszystkim uczymy się definicji, których nikt nie raczy nam wytłumaczyć. teraz według nowego programu w liceum obowiązkowa biologia jest tylko w pierwszej klasie po jednej godzinie tygodniowo. Od drugiej klasy tylko na fakultetach, a ci co wybierają humanistyczne fakultety mają 2 godziny przedmiotu "przyrody" zawierającego fizykę, chemię, biologie i geografie. Dlatego powstaje pokolenie niedouków.
-
Na pewno będę mieszkając w Sanoku...
-
No i oczywiście nikt nawet nie zajrzał do tych linków, które podałam. Wymagałoby to spalenia energii, której dostarcza jedynie mięso.... Toteż pozwolę sobie zacytować. Co człowiek powinien zrobić, aby uratować Ziemię: 1.Pomyślność oraz rozwój ludzkiego i pozaludzkiego życia na Ziemi są wartościami same w sobie niezależnie od użyteczności pozaludzkich form życia dla człowieka. 2. Bogactwo i różnorodność form życia przyczyniają się do urzeczywistnienia tych wartości i same w sobie są wartościami. 3. Ludzie nie mają prawa ograniczania tego bogactwa i różnorodności, z wyjątkiem szczególnych sytuacji życiowych. 4. Rozwój pozaludzkich form życia wymaga zahamowania wzrostu liczebności populacji ludzkiej. Rozkwit życia i kultury człowieka daje się pogodzić z takim obniżeniem. 5. Oddziaływanie człowieka na inne formy życia jest obecnie zbyt duże, a sytuacja ta gwałtownie się pogarsza. 6. Wymaga to poważnych zmian, szczególnie ekonomicznych, technologicznych i ideologicznych. Nowa sytuacja będzie całkowicie odmienna od obecnej. 7. W sferze ideologicznej chodzi przede wszystkim o ograniczenie wzrostu standardu życia na rzecz jakości życia. Wytworzy się głęboka świadomość różnicy między tym co ważne i najważniejsze. 8. Ci, którzy zgadzają się z powyższymi zasadami, powinni czuć się zobowiązani do podjęcia pośrednich lub bezpośrednich działań na rzecz wprowadzenia w życie tych niezbędnych zmian.
-
[quote name='Kyu']Trafione w punkt, myślistwo jest bardzo elitarne, wszystkie "wybryki" to raczej ludzi starej daty, ale są też mysliwi z wieloletnim stażem, mający bardziej nowoczesne spojrzenie... Tym, którzy nie wiedzą radzę poczytać jak teraz ciężko zostać myśliwym i jakie są jego prawa, a następnie jak zostać selekcjonerem... Ale wiadomo, każdy system da się oszukać i zawsze znajdzie się typ z pod ciemnej gwiazy, jak wszędzie ;) tylko po co generalizować i od razu zakładać, że każdy jest zły. j0anka-dzięki za wyjaśnienie ;)[/QUOTE] Elitarne. Od dziś głupota i sadyzm jest elitarna. kiedyś byłam na agrobieszczadach i rzucił mi się w oczy napis: chrońmy lasy przez zwierzyną. To chyba wszystko tłumaczy. Po co zwierzęta w lasach. Radzę wszystko wybić za jednym razem.
-
[quote name='Sybel']Jeszcze dorzucę, w myśl tych dyskusji wszystkie blondynki są głupie, wszystkie yoraski to szczekające zabawki, a wszystkie TTB to mordercy :| Proponuję darowac sobie stereotypy i wyjżec poza swój wąziutki światek. Kieruję tę prosbę do osób powtarzajacych, ze wszyscy myśliwi są źli, wszyscy wege to agresywne oszołomy itd. Tak nigdy nie dojdziemy do żadnego porozumienia.[/QUOTE] Stereotyp to właśnie, jedzenie mięsa bo jest zdrowe, myśliwi są potrzebni, ekologia to tylko sortowanie śmieci....
-
[quote name='amacariel']Po przeczytaniu tej emocjonującej dyskusji jedna rzecz szczególnie rzuciła mi się w oczy. Osoba szczególnie popierająca "ideę" o oddaniu naturze choć części miast i stworzeniu na ich terenie lasów, ponieważ wykradliśmy zwierzętom ich naturalne siedziby i zmuszamy do emigracji - mieszka praktycznie w lesie..! Nie jestem miłośnikiem myśliwych, mam wrecz do nich wielki żal, ze traktują swój obowiązek jak zabawę i strzelają już do oswojonych zwierząt.. Ale są pewne granice rozsądku, które należy zachować - np. nie budując domostw w pobliżu lasów.. Przecież na tym terenie z powodzeniem mógł wyrosnąc młodnik.[/QUOTE] Mieszkam w drewnianym domu mającym ponad 100 lat, nikt nie wycina drzew, rosną jak im się podoba. Nie mieszkam w willi pod którą trzeba było wyciąć połowy lasu. To jest właśnie złączenie z naturą.
-
[quote name='Sybel']Trzeba po prostu spojrzec na to tak samo, jak na psiarzy. Są myśliwi rozsądni, którzy dokarmiają zwierzynę, dbają o to, by populacja w okolicy utrzymywała się na właściwym poziomie, nie wybijają masowo, strzelają precyzyjnie i tak, aby nie zabić najcenniejszych dla stada osobników. Są też matoły, które idą ze stadem psów, pukawką w las i tłuką we wszystko, co się rusza. Tak samo jest z psiarzami - są świadomi i są młotki. I tyle. Nie da się jednoznacznie ocenić, czy myślistwo jest moralnie słuszne, czy nie. Jest potrzebne do jako takiego funkcjonowania lasów, ale powinno być bardziej elitarne i mniej dostępne, niż jest obecnie. I dla jasności - jem mięso, bo lubię. Bo tak jestem nauczona, przyzwyczajona, bo mi smakuje. Nie mam już problemu z etyką świniobicia. Jest i będzie, bo jest potrzebna. Owszem, mogło by to wszystko działać ładniej, bardziej humanitarnie, ale w Polsce tak uczciwie mówiąc szanse są marne.[/QUOTE] Myśliwi to mordercy,a nie wiedziałam, że morderców dzieli się na rozsądnych i nie. Dokarmiają, a później polują przy paśnikach, takich przypadków było mnóstwo. Na prawdę zapominacie o podstawowych prawdach. Człowiek w żadnym wypadku nie jest w stanie ocenić czy sarna jest marna. A natura i taks obie poradzi, słaby jeleń nie będzie miał młodych. Elitarne zabijanie. Genialne. Oklaski. Mordowanie tysięcy zwierząt jest potrzebne? Śmierć i humanitaryzm się wykluczają. Prosta filozofia, rozumiem, że ta dziedzina nie jest prosta, ale podstawy każdy powinien posiadać. Wegetarianizm to jedyna droga do odnowy, nie ja tak twierdze,a wielcy myśliciele. To wygoda, bo człowiek jest wygodny i przez wygodę wyginie. Wygląda na to, że trzeba być nad przeciętnie inteligentnym, aby zrezygnować z mięsa. Mięso jest nietyczne, niezdrowe i nieekologiczne. A to co twierdził np. Plutarch. Czy naprawdę pytasz jaki powód skłaniał Pitagorasa do niejedzenia mięsa? Zastanawiam się raczej przez jaki przypadek oraz w jakim stanie świadomości musiał być pierwszy człowiek, który swoimi ustami posmakował rozlanej krwi i wbił swoje zęby w mięso nieżywego stworzenia, zastawił stoły martwymi, cuchnącymi ciałami i miał czelność nazwać jedzeniem i pożywieniem części, które jeszcze chwilę wcześniej krzyczały i płakały, poruszały się i żyły. Jak oczy mogły znieść widok rzezi, gdy podrzynane były gardła i zdzierana skóra, a kończyny odrywano od kończyn. Jak jego nos wytrzymać mógł ten zapach? Jak to się stało, że nieczystości nie odebrały mu smaku, gdy ten miał kontakt z ranami, wysysając ich soki oraz serum ze śmiertelnych ran? I z pewnością nie są to lwy czy wilki, które zabijamy w odruchu samoobrony - wręcz przeciwnie - ignorujemy to i zarzynamy niewinne, oswojone istoty, które nie posiadają żądeł ani kłów, którymi mogłyby nas zranić. Z powodu kawałka mięsa pozbawiamy ich słońca, światła, całej życiowej ewolucji, do której mają prawo poprzez narodziny oraz życie.
-
[quote name='j0anka']Tak zawsze jest więcej samców. Od kąd jestem biologiem zawsze tak było (ponad 10 lat juz :)) Natomiast jesli idzie o samce i samice - to po sezonie lęgowym jest taki moment gdy kaczory się pierza i wtedy sa nie odróżnialne od samicy - a wtedy wchodzi juz okres polowań. Nawet mega ornitolodzy miewają problemy :) Z okresem polowań na kaczki jest tez inny problem - gdy sie zaczyna duzo kaczek ma jeszcze nie odchowany lęg. I to jest tez argument. Jak miałam 16 lat tez byłam idealistka - dobrze mieć swoje ideały - ale życie wiele weryfikuje. Jak to mówią młodość rządzi sie swoimi prawami. :)[/QUOTE] I dlatego świat jest taki jaki jest. Ludziom się nie chce walczyć o nic. Ważne jest żarcie i kasa. Tylko warto pamiętać, że nasze życia nie należą tylko do nas.
-
[quote name='Kyu']Widać, żeś młoda, to, że tak mówią na biologii, nie znaczy, że tak jest... Gdyby tak było dziki nie właziłyby do miast...[/QUOTE] Może i młoda. Dzików w miocie jest więcej niż żubrów i dzik jest wszystkożercą, ponadto jest bardzo elastyczny jeśli chodzi o przystosowanie. Żubr nie wejdzie do miasta,a dzik, bardzo mądre zwierze, skorzysta z okazji. I po raz enty przypominam, ze te miasto było jego domem. Miasta się rozrastają i zwierzęta nie mają gdzie się podziać i to znaczy, ze trzeba je wszystkie wybić? To najprostsza i najgłupsza droga rozwiązania. Ja nie widziałam na wolności ani jednego dzika, są miejsca gdzie te dziki mogłyby żyć. Wystarczy je przenieść. Można dać też połowie środki antykoncepcyjne , tak gdzieś robiono w przypadku lisów i się sprawdzało, ale to wymaga pracy i poświęcenia czasu, czyli od razy się nie opłaca. Zamiast spoglądać na zwierze w tylko jeden sposób- użytkowy- wypadałoby zobaczyć siebie w nim. Człowiek mimo wszystko wciąż jest częścią natury, większość o tym zapomina,a trzeba to przypomnieć, że zależymy od natury, a nie ona od nas.
-
[quote name='j0anka']no ten myśliwy postąpił niewłaściwie - ale patrzcie na to [URL]http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090214/REG00/84233996[/URL] hehe :) takze pewnie się nie zmarnował. Oczywiste jest że żubr - wtórnie wprowadzony na tereny Polski - jest pod stała kontrola populacji - moze go byc tyle tylko aby nie przesycić środowiska. Niestety ale tak musi byc w przypadku gatunków sztucznie wsiedlanych.[/QUOTE] gdzieś w tym wszystkim gubi się zwykła wrażliwość i etyczność. Żubry i jak każde zwierze żyjące w naturze, gdy jest ich za dużo, nie rozmnaża się. Przykładowo lisy, gdy brakuje pokarmów, lisica nie ma rui.
-
I to nadal świadczy o zdrowiu psychicznym myśliwych? Moim zdaniem broń jest za wszystko odpowiedzialna. Powinno się dawać ją jedynie profesjonalnie przeszkolonym i to na pewno nie myśliwym. Niejednokrotnie zauważyłam, że w polowaniach biorą udział dzieci! Normalny człowiek nie pozwoli patrzeć dziecku na śmierć zwierzęcia, ale tu legalnie kilkuletni malec obserwuje obleśnych facetów z kompleksem mniejszości, i co potem z takiego dziecka ma wyrosnąć?
-
[quote name='j0anka']Jak czytam Twoje wypociny to zaczynam uważac że natura jest tepa. Dzieki ale również kończę - odpisz może najpierw na moje pytania. Kyu - zawsze tak było że przypada średnio ponad 1 samiec na samice (krzyżówki). Musiałeś tego nie zauważyć :) Rozbijanie gniazd, zdrady u ptaków, gwałty itp - to normalne strategie rozrodcze od zawsze obecne w świecie ptaków. Nie znam sie na przepisach łowieckich. Mówisz że wolno polować tylko na samce? Nic o tym nie wiem? Od kiedy tak jest?[/QUOTE] Mam szesnaście lat, przykro mi ale nie mogę pracować. Pomagam zwierzętom jak mogę, szanuje każde życie, nawet robaczka. Nie je mięsa i ryb, staram się kupować jedynie ekologiczne rzeczy, staram się zdobywać wiedzę. Dbam o swoje otoczenie. Gdybym mogła robiłam bym więcej, ale mam ograniczenia.
-
Chciałabym jeszcze dodać takie małe założenie taoistyczne: wysiłki człowieka, by zapanować nad innymi ludźmi i naturą, skutkują jeszcze większym chaosem i zniszczeniami.
-
[quote name='Kyu']j0anka, ja już zwiałam, brak rzeczowych argumetów drugiej strony i histeryczne bronienie swojego zdania, brak wiedzy. Nie ma się po co produkować. Ale z Tobą mogę pogadać na temat ptactwa, u nas to tylko właśnie bażanty, czyli ok, a z kaczkami mam problem, od czasu kiedy zabroniono polowań na kaczory zauważyłam pewną prawidłowość, jedna kaczka+2 kaczory, powinno być odwrotnie, od znajomego ornitologa dowiedziałam się też, że kaczory rozbijają gniazda kaczkom, które złożyły jaja z innym kaczorem, żeby mieć możliwość "przekazania materiału genetycznego", wiec nie wiem czy mysliwi są faktycznie tacy omylni w tej kwestii, ja nigdy nie spotkałam się z taką "pomyłką"...?[/QUOTE] Na prawdę uważasz, że natura jest tak tępa, że samodzielnie nie poradzi sobie z problemami? Właśnie dzięki naturze ( ewolucji, jak wolicie) mamy komputer, samochód itp. a gołebie potrafią się przystosować do miasta. To nie zasługa ludzi.
-
Jeszcze raz podaje linki do stron, które warto przeczytać: [URL]http://ekologiagleboka.weebly.com/[/URL] [URL]http://pracownia.org.pl/filozofia-glebokiej-ekologii[/URL] [URL]http://www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl./[/URL] nie uważam, że ludzi należy likwidować, to Wy tak uważacie, jeśli chcecie być konsekwentnym i logiczni. Powtarzacie, ze dzików jest za dużo, a więc się je odstrzeli, ludzi też jest za dużo. A w odczuwaniu i wartości człowiek od dzika się nie różni.
-
Jeszcze raz podaje linki do stron, które warto przeczytać: [URL]http://ekologiagleboka.weebly.com/[/URL] [URL]http://pracownia.org.pl/filozofia-glebokiej-ekologii[/URL]
-
[quote name='j0anka']Hehe fajnie że obserwujesz przyrodę, ale ja Ci mówię jakie sa fakty :) Nie musisz tego rozumieć, ale pogódź sie ze mieszkając w lesie możesz nie miec pojęcia o tym co się dzieje w innych częściach kraju albo w miastach. Albo np w całej Europie. Skoro chcesz postępować konsekwentnie to należałoby pójść i skoczyć z okna :) Niestety bardzo przesadzasz i dramatyzujesz. Argument że człowiek tylko niszczy to obrażanie wszystkich ludzi działających na rzecz ratowania przyrody.[/QUOTE] Tylko, że ci co ratują to mniejszość i nie mają wile do powiedzenia w cieniu wielkich korporacji, które decydują o być i nie być ludzkości. Szarego obywatela nie interesuje np. życie w Chinach czy w Afryce. Bo przecież to daleko. Jakbyś uważnie wszystkie moje posty przeczytała to nie pisałabyś takich komentarzy
-
[quote name='j0anka']Niestety to co piszesz to nie prawda - pokaż mi na to dowody naukowe. Sarny sa w tej chwili na tak zwanym rozłamie ewolucyjnym - prawdopodobnie tworzą sie dwa gatunki - jeden żyjący całkowicie na dziko drugi zaczyna zasiedlać obszary miejskie, co jest wynikiem przystosowania. Wiesz możemy zniszczyć kilk miast w Polsce i je zalesić wtórnie ale ja np nie zgadzam sie aby to było moje miasto ;) Podobnym przykładem jest gołąb miejski który kiedys byl zwykłym dzikim ptakiem - dziś istnieją dwie populacje - gołab miejski (który wyodrębnił sie z przodka ) i przodek - gołąb skalny. Masz racje - człowiek jest winien ale czy to oznacza że mamy sie pozabijać ? To się nazywa ewolucja - która trwa cały czas - wszystkie gatunki sie zmieniają i przystosowują. Ludzi dzis "rządzą" na świecie, kiedyś "rządziły" dinozaury, jest nadzieja ze ktoś będzie po nas :) dzis ponoc gdzieś juz spadł meteoryt. A ja wzięłam psa od myśliwego i co z tego? Jest super człowiekiem - co miałam go zastrzelić twoim zdaniem? czy co, może wziąć z pseudo? Czy lepiej wziąć z pseudo czy od myśliwego?? hahaha :)[/QUOTE] Ja to widzę. Jak już pisałam mieszkam prawie w lesie. A czy zwierzęta miały coś do powiedzenia? Przyszedł człowiek, wyciął i wygnał i nazwał szkodnikiem. Człowiek to największy szkodnik. trzeba być konsekwentny, człowiek to zwierze,a jak jakiegoś zwierzęcia jest za dużo to się go likwiduje. Wasze słowa. Człowiek nie rządzi, człowiek niszczy. Jakoś nie widzę sarny skaczącej po dachach drapaczów chmur.
-
[quote name='j0anka']o zajrzałam sobie na ciekawy wątek hehe Jako że mam psa myśliwskiego a z wykształcenia jestem przyrodnikiem wielokrotnie stawałam przed takimi rozmyślaniami. mam wielu znajomych - wielkich przeciwników myślistwa - ale z racji posiadania takiej a nie innej rasy znam też troche myśliwych. Nie uwazam że mysliwi to sa ludzie chorzy psychicznie, jak byłam mała i pojechaam na wieś - widziałam jak spuszczano farbę ze świni, jak ciotka odcinała głowy kaczkom itp - to nie byli ludzie owładnięci pasją zabijania - tylko ludzie przygotowujący żarcie. I myśliwi tak samo traktują zwierzynę. W dodatku mój pies często je karmy z sarnami, bizonami, itp, pewnie wasze psy też, więc miejcie świadomość ze te zwierzęta tez zostały zabite. Jesli idzie o myślistwo - nie jest to moja działka w żadnym stopniu - jednak mam takie zdanie - myśliwi nie powinni strzelać do ptactwa - ponieważ nie sa w stanie oznaczyć podobnych do siebie gatunków ptaków (głównie kaczek) i bardzo czesto podczas masowych strzałów mogą odstrzelić gatunki w Polsce bardzo nieliczne. Oczywiści pomijam bażanta - który jest gatunkiem sztucznie wsiedlonym do naszej fauny. Co do łyski - jest gatunkiem którego populacja spada dość znacznie ostatnio. Jestem tez antyfanka strzelania do wszelkich siewkowatych - gdzie również myśliwi nie odróżniają gatunków - szczególnie w locie. Ale nie mozna tu pisac kłamstw że saren niedługo nie będzie można zobaczyć. To absolutna bzdura - sarny, dziki sa dziś wszędzie - nawet w centrum Wrocławia - ich populacja musi byc kontrolowana bo te zwierzęta nie mają naturalnych wrogów a rozmnażają się na potęgę. Także potrzebna jest jakaś kontrola nad tym. Myślę że w tej kwestii trzeba mieć bardzo wyważone zdanie - nie można się kierować emocjami. Krótkie moje przemyślenie - nawet kaczka która przeżyła kilka lat w naturze - miała kilka lęgów itp ginie od śrutu, ma moim zdaniem lepsze zycie (i smierć) niz kurczaki karmione strzykawkami, zabijane masowo, czekające na swoja śmierć a potem znikające w naszych brzuchach. Jem mięso i jestem tego świadoma że to mieso pochodzi z cierpiących zwierząt. I piszę to będąc wielkim przeciwnikiem polowań na ptactwo wodne![/QUOTE] po raz nety powtarzam, sarny czy dziki są w miastach, bo nie jest ich za dużo, ale nie mają gdzie się podziać. Mieszkam w Bieszczadach i widzę spadek obecność saren, które jeszcze dziesięć lat temu przychodziły sporymi stadami, teraz ledwo dwie przychodzą na dokarmianie. A jeśli nie ma dużych roślinożerców- nie ma wilka. Dlaczego tak trudno pojąć, że człowiek jest wszystkiemu winien i zamiast naprawić, dalej niszczy, wybierają najprostszą drogę, która może wydawać się słuszna, lecz taka nie jest. Człowiek nie ma prawa do kontrolowania, takie prawo ma natura lub Bóg( jeśli istnieje) czy inna siła. Człowiek mimo wszystko jest częścią Ziemi, choć o tym zapomina i niszczy swój dom. Jeszcze w dziewiętnastym wieku mówiono tak o wilkach, że jest ich za dużo. A teraz? Dlaczego patrzy się tylko na chwile obecność nie myśląc o przyszłości. To najwyższy szczyt głupoty i egoizmu. Pytam po raz któryś. Ludzi tez jest za dużo? I idąc Waszym tokiem myślenia, należy zlikwidować pewną ich liczbę. Też uwielbiam psy myśliwskie, ale w życiu nie wzięłabym szczeniaka od myśliwego.
-
[quote name='Kyu']Przepraszam, na ścisłych studiach ciężko o dbanie o ortografie, ale sama to zauważam, że w tej kwestii cofam się w rozwoju. Rozumiem, ze to tez argument, nie umiem pisać to pewnie jestem głupia... Muflon ro gatunek, który pojawił się w Polsce w wyniku introdukcji... a co jest nie tak z łyskami i kunami nie tak, możesz rozwinąć? Boże jaki ciemnogród, nie podrzyna się gardła,a oddaje "strzał łaski", w głowe...[/QUOTE] Ja mam dyslekcje, ale piszę powoli, bo myślę nad każdym słowem,a nie żeby jak najszybciej, aby tylko na klikać niedorzeczne literki. Człowiek wybiera najłatwiejszą drogą. Najprościej wystrzelać.
-
[quote name='Faustus']Nie kombinuj ;) wcześniej pisałaś o polowaniu na krowy i że człowiek nie jest mięsożercą, a nie o hodowli. Ale jak się kończą logiczne argumenty to trzeba kombinować nie? ;) A ludzie się zabijają. I owszem. Nawet w masowych ilościach. Druga sprawa: piszesz o naturze jakby to była jakaś rozumna siła, która działa celowo i uwaga :D nawet wytwarza harmonię. Normalnie się popłakałem ze śmiechu :D[/QUOTE] jak kombinować? Nie pomyślałeś, że jest więcej niż dwa argumenty przemawiającym za wegetarianizmem? Wyjaśniłam różnicę w zachowaniu szympansa, a człowieka. Naturę można wszędzie zobaczyć, nawet w listku trawy. To jest określenie wszystkiego co żywe. Natura nie stworzyła betonowych domów, dróg.... To człowiek. Zabijają się, ale tu nie chodzi o mordowanie się, trzeba być nieźle... Wystarczy opanować ingerencję człowieka w przyrodę. Nie każdy musi mieć dzieci. Moim zdaniem dziecko powinni mieć ci których stać na zapewnienie odpowiedniego wychowania i edukację, nie są potrzebne szeregi bezrobotnych pijaczków spod sklepu. a właśnie tacy ludzie, bez kultury, wiedzy, posiadają najwięcej dzieci i się im jeszcze dopłaca.
-
[quote name='Kyu']To pewnie wiesz też, że ilość medalowych zwierząt do odstrzału też jest ograniczona, a z każdego strzelonego zwierza trzeba się rozliczyć...[/QUOTE] A dzięki kumatorstwu jest trochę inaczej.
-
[quote name='Faustus']Dziękuję :D Jak widać brak mięsa powoduje nie tylko agresję ;) A o mięsożernych szympansach Ty słyszała? ;) czy nie? Czy jednak sugerujesz, że nasi przodkowie idąc w przeszłość nie polowali na małe zwierzątka?[/QUOTE] Od kiedy szympans prowadzi przemysłową hodowlę? Szympansy polują, owszem, ale nie hodują swojego jedzenia, nie znęcają się nad nim, nie niszczą tym przyrody. Oraz nie jedzą codziennie mięsa, jak ludzie. Ci co się porównuja do przodków, oprócz tego, że mają podobne mózgi, to powinni wrócić na drzewa i wówczas zapolować.
-
[quote name='Kyu']Odstrzał, czyli przyzwolenia na zabicie, taki papierek, wyobraź sobie,że te właśnie opracowywane są przez leśników, mr ect... Po co gadac jak sie nie wie o czym, serio spadam, nie ma z kim.[/QUOTE] Serio? O patrz, nie wiedziałam. Prawda jest taka, że nikt tego nie przestrzega. Myślisz, ze myśliwy naprawdę odstrzeli najsłabsze zwierze? jedynie drapieżnik ( człowiek nim nie jest) może wyczuć, podczas pościgu i obserwacji, słabego osobnika. Myśliwy zabija najokazalsze zwierze na trofeum. Rzadko na trofeum trafia się zwierze z wadą itp. Ale tu pojawia się problem etyczny. Jakim prawem człowiek chce naprawiać naturę? Przyroda po to wytworzyła zwierzęta roślinożerne i mięsożerne, aby tworzyły harmonie. Człowiek ja zaburzył budując miasta, wycinając lasy. Nikt nie pokona woli natury, jeśli zechce zniszczy człowieka. Wystarczy, że pojawi się jakaś zaraza. Ludzi i tak jest za dużo,, prędzej czy później coś się wydarzy. A właśnie skoro ludzi jest za dużo, to czemu ich nie odstrzelać? Zaraz usłyszę, że to nietyczne itp. ale bądźmy konsekwentni. Dzika jest za dużo- morduje się je. Człowieka jest za dużo- nakłania się go do mnożenia.
-
[quote name='Kyu']Zajmują, dlatego są odstrzały, liczyłam na kulturalną dyskusje, a nie czczą, bezargumentacyjną paplaninę ... Spadam z tąd miłej zabawy...[/QUOTE] Odstrzały czego? Zwierząt, którym odebrano siedliska. Może tak zabić wszystko za jednym zamachem, bo i tak jak dalej tak pójdzie, niewiele zostanie. Za niedługo sarnę zobaczymy tylko w Zoo.