bezag
Members-
Posts
718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bezag
-
Jak widzę niewiele się działo przez tydzień nieobecności... Powiniśmy raczej wrócic do sedna sprawy,a nie paplać o suchych karmach, które ani nie są zdrowe ani smaczne. Zwierzęta nalezy karmić w miare naturalnie, a od kiedy w naturze psowate dostają coś podobnego do bobków? To, że pies powinien jeśc mięso plus rośline dodatki każdy wie. I skończy ten temat, gdyż to tylko powód do odalenia się od niełatwej dyskusji. Najpierw zarzucano, że wegetarianizm jest nienaturalny dla człowieka( choć wszystkożercy w naturze najczęściej jedzą rośliny i jajka, piszę tu o najbardziej podobnych do człowieka, a nie o niedźwiedziu). Potem, że człowiek jest na wyższym szczeblu ewolucji i są najważniejsi. Oczywiście, że dla każdego gatunku własny gatunek jest najważniejszy, ale skoro jesteśmy mądrzejsi niż zwierzęta, dlaczego nie zacząć myśleć? Chyba po coś dano nam ten mózg.
-
[quote name='Sybel']Cóż, poczytaj w takim razie o prawach kobiet w islamie :) O obrzezaniu kobiet w afrykańskim odłamie islamu. O życiu wielu Europejek, które wyszły za muzułmanów, a potem z nimi wyjechały. To nie są bajki. Mam kuzynkę, która wyszła za Pakistańczyka. Fajnie nie jest. I podtrzymuję poprzednią wypowiedź - z Twoich wypowiedzi wynika, że taki jest Twój tok myślenia. Także wybacz, ale podsumowuję Twoje brednie.[/QUOTE] I czyli wszyscy muzułmanie są jednakowi? Bez komentarza.
-
[quote name='Faustus']Więc jednak poczytaj więcej o islamie. I może zacznij od tego co to takiego jest szariat to może zrozumiesz, że tam religia, prawo, władza, polityka to jedno. Kompletnie nie o takich atakach jak Ty masz na myśli pisaliśmy: nie zrozumiałaś kompletnie. Wybranie przykładu USA w tym przypadku jest błędne, bo oni akurat problemu z islamizacją jako takiego nie mają. Ponadto: tam takie wybryki jak chociażby "muslim patrol" (patrz google) nie mają szans powodzenia. Druga sprawa to to, że muzułmanie w USA znacznie się różnią od tych europejskich. Ale to inna rozmowa jest i szkoda aż tak daleko odbiegać od tematu. Rozkwit islamu w średniowieczu to jedna kwestia, ale trudno nazwać wycofaniem się islamu to co dzieje się obecnie. Ale cóż: Tobie być może odpowiadałby fakt, że Twoje wnuki (a może prawnuki) będą miały wybór islam, lub życie jako obywatel drugiej kategorii.[/QUOTE] Islamofobia czy jak to nazwać.... Czytałam teksty z Koranu, wiem na czym polegają ich święta9 zasługa uczęszczania na religioznawstwo) To, że politycy wykorzystują religie jest czymś powszechnym. Chrześcijaństwo niewiele się różni od Islamu. Nie ma zagrożenia wprowadzeniem siły Islamu, na pewno nie w Europie, więc takie dziwne poglądy nie mają sensu. A to, że w Europie są Muzułmanie jest normalne i dla mnie nie ma różni w co kto wierzy. Bo normalny Muzułmanin wyznaje swego Boga jak katolik.
-
[quote name='Sybel']bezag, podążając za Twoim tokiem myślenia powinnaś się wysterylizować, a najlepiej skoczyć z mostu, bo zabierasz naturze przestrzeń :| Zastanów się, czy naprawdę tak uważasz, czy tylko tu tak klepiesz, żeby komuś coś udowodnić.[/QUOTE] To z twoim tokiem myślenia. I wypraszam sobie z takimi hasłami bo ich sobie nie życzę. To, ze większość na wyższym szczeblu rozwoju jedzie po mnie, bo jestem sama i potrafię myśleć, nie znaczy, że na wszystko Wam wolno. Pisałam o symbiozie, harmonii, ale po co czytać, lepiej wybrać sobie jedną wypowiedzieć i być jak ten fanatyk religijny, który idzie ślepo za jakimś tekstem, który jest tylko przenośną.
-
[quote name='Faustus']Bezag tzn chcesz odmówić ludziom prawa do szczęścia w postaci posiadania dzieci? I napisz wprost, że uważasz że są ludzie których wartość jest większa od innych. Nie owijaj w bawełnę. Po drugie: nie wiem czy wiesz, ale wykształcenie nie jest podstawą szczęścia tudzież osiągnięcia życiowego sukcesu. Ba...w wielu przypadkach np w Polsce często jest przeszkodą. Islam nie jest zły mówisz...Może i tak. Ale nie jest też tak dobry jak Ci się wydaje i tak jak próbują to niektórzy nam wmówić. Przede wszystkim islam nie przeżywa zacofania, a rozkwit. Ci muzułmanie, którzy się nie różnią od katolików to Ci którzy są bardzo daleko od szariatu: czyli finalnie od islamu. Polecam: [URL]http://www.euroislam.pl/[/URL] "Ewolucja daje prawo do inteligencji, a to jest sprzeczne z mordowaniem..." A tą "mądrość" sama wymyśliłaś? Kolejny raz udowadniasz brak logicznego myślenia. Rzucasz myślami które ładnie brzmią, ale są puste. W jaki sposób morderstwo jest sprzeczne z inteligencją, skoro pojawiło się wraz z jej rozwojem?[/QUOTE] Niech mają dzieci, ale po co sześcioro czy więcej, gdy ledwo starcza na chleb? Islam przeżywał rozkwit kiedy w Europie było średniowiecze, teraz jest na odwrót... To, że fanatycy, którym o religie nie chodzi,a o władzę, atakują Amerykę to połowa winny samej Ameryki, bo oni wszędzie pchają się z misjami "pokojowymi" a jak jest każdy widzi.
-
Polecam sobie pooglądać, krótkie ok. 3 minuty. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=g56DGkc2T78&feature=youtu.be[/URL] Osobiście nie oglądam takich filmików, gdyż spać w nocy nie można, ale radzę dla tych wszystkich co uważają, że zwierzęta nie kochają.
-
[quote name='panbazyl']dzięki za odpowiedź. A teraz czemu pytałam - bo się tylko utwierdzam w wiedzy, ze dzieci matek wege rodzą się duże.... za dużo duże w stosunku do dzieci wszystkożernych mam. A teraz sobie wyobraź jaki to wysilek, ból i jak się rozdzierają wszelakie tkanki przy porodzie dziecka 4 kg i dziecka ok 3 kg.[/QUOTE] Dziwne, bo moja kuzynka i kuzyn mieli gdzieś ok. tyle samo, ale ciocia ich matka jadła mięso... I co ważniejsze drugi kuzyn urodził się wcześniakiem z bardzo groźną wadą i przeszedł dwie operację tuż po urodzeniu, a i proszę było jedzone mięso, jak to możliwe? Wszystkie wcześniaki jakie znam rodzą się z matek które jedzą mięso, i co? O tym jakoś nikt nie mówi. A gdzie masz takie badania? A i sądzę, że przy każdym porodzie pojawia się ból. Takie bajki to...
-
[quote name='Aysel']No obserwowanie skrajności takich jak jedzenie przez psy pomyjów i popcornu zdecydowanie nie należy ani do naukowych ani zdroworozsądkowych obserwacji. Na tzw. 'zdrowy rozsądek' to człowiek może jeść same korzonki z ziemi a świnia same ziemniaki - przeżyje. Psy mojej prababki po wojnie jadły świńskie pomyje i żyły. To nic że wyglądały jak kościotrupy - dożywały tak wielu lat. Pies nie jest wszystkożercą, ponieważ posiada typowe dla mięsożerców cechy - m.in charakterystyczne zęby, prawidłowe pH żołądka bardzo niskie, zdrowy mocz bardzo kwaśny i bardzo podobną do wilka długość przewodu pokarmowego. Prawdę powiedziawszy 100-200 lat karmienia pomyjami i suchymi karmami opartymi na zbożu za bardzo nie zmieniło jego sposobu odżywiania się. Ewolucja to proces znacznie bardziej długotrwaly. To jest wbrew pozorom bardzo dobry chwyt marketingowy. Pies owszem, jest przystosowany bardziej do jedzenia pokarmów roślinnych, ale nie jest przystosowany do jedzenia zbóż. I nigdy ich nie jadł. Dopiero gdy weszły suche karmy nagle okazało się, że pies o przewodzie pokarmowym niemal identycznym z wilkiem może jeść zboża :) Kot 'przetrwał' w ludzkiej mentalności jako mięsożerca bo jest wybredny. I ma silny instynkt łowczy. Ludzie nie musieli weń wpychać zbóż, bo sam sobie złapał mysz jak zachciało mu się jeść. U psów żywionych głównie pokarmem roślinnym znacznie częściej występują niektóre choroby, dodatkowo wystarczy zbadać krew - to najlepszy dowód na to, że takie jedzenie psu nie służy. Przeżyje, tak jak i świnia karmiona monodietą czyli codziennie ziemniakami. No i pytanie jak długo, bez dostarczania tauryny, która i psu jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania (to też świadczy o mięsożerności psa).[/QUOTE] Miałaś już nie dyskutować....
-
[quote name='Faustus']Tak! W końcu zrozumiałaś! Traktowanie każdego życia na równi jest mi obce! Bo każde życie nie jest tyle samo warte. Ale coś mi przyszło do głowy :D Zarzucasz mi tutaj rasizm. OK niech będzie. Piszesz o biednych dzieciach z Afryki które w Europie miałyby szanse rozwoju....ok :) To teraz powiedz mi jak ma się mój rasizm, Twoje równe traktowanie każdego życia do tego, że...chciałabyś regulacji w rozmnażaniu ludzi i przyznać to prawo tylko niektórym? To jak to? Życie tego dziecka z robotniczej i np patologicznej rodziny jest mniej warte, niż życie dziecka z bogatej i np inteligenckiej rodziny? :D Bezag :) Ty sobie sama w stopę strzelasz :D Nawet to co sama piszesz nie trzyma się kupy i jest ze sobą sprzeczne. I wiesz co? Jestem Europejczykiem. I takim chce zostać. Jest u nas sporo różnych patologii. Nie jest idealnie. Ale nie mam ochoty na islamizacje, na wojny na ulicy itd. Bardzo ładnie napisała Ci to Sybel: pożyj trochę, poczytaj. Może przyjdzie refleksja. I jeszcze jedno: widzisz jakoś z tą ważnością życia to jesteś naprawdę mocno odosobniona w poglądach. Bo widzisz...jakoś jeszcze nie słyszałem, aby zapadł w jakimś sądzie wyrok skazujący za zabójstwo muchy ;) Ale za zabijanie i dręczenie zwierząt z wyższym stopniem rozwoju owszem. Nie mówiąc o ludziach. Więc jednak...chyba niekoniecznie każde życie jest równo warte. A jeśli zaś chodzi o to kto dał ludziom prawo do decydowania to odpowiedź jest prosta: EWOLUCJA. @Aska7 bo Ci żyłka pęknie ;) chamstwo to się wyrażać tak jak Ty to robisz. Jeśli nie rozumiesz ironii to przykre...[/QUOTE] Nie każdy musi mieć dziecko, a gdzie panuje bieda najczęściej brak wykształcenia i wychowania, a to podstawa cywilizacji. Nie jedzenie mięsa, a wiedza. Zamiast produkować dzieci w rodzinach najbiedniejszych, gdzie może jedno dziecko miałoby szanse na wykształcenie, ale szóstka już nie. Islam nie jest zły, ale tak samo jak w średniowieczu chrześcijaństwo przeżywa zacofanie. Mnóstwo Muzułmanów niczym się nie różni od katolika. Koran, podobnie jak Biblia jest interpretowana wedle upodobań. Ewolucja daje prawo do inteligencji, a to jest sprzeczne z mordowaniem...
-
[quote name='Aysel']Hej - możesz mi powiedzieć na jakiej naukowej podstawie wnioskujesz wszystkozernosc DRAPIEŻNIKÓW jakimi są psy? O ile wiadomo ich przewód pokarmowy różni sie minimalnie od przewodu pokarmowego wilka, stąd zastanawiają mnie takie teorie[/QUOTE] Bo pies je wszystko? Przykładowo lisy. Oprócz gryzoni i ptaków, jedzą np. jagody. Wilk to większy drapieżnik.
-
[quote name='Hej']bezag, jak się zapatrujesz na problem karmienia zwierząt przez wegetarian? wiadomo, psy są wszystkożerne ale jedzą głównie mięso, koty natomiast są typowo mięsożerne i tego się nie przeskoczy. są ludzie karmiący swoje zwierzęta karmą wegańską.. nie popieram, ze względu na zdrowie zwierząt. natomiast trudno nie zauważyć że psy i koty zjadają krowy, często też konie. z punktu widzenia wege to jest dosyć przykre i nie bardzo wiadomo jak to rozwiązać. ja próbuję przerzucić moje koty na karmę, w której jedynym źródłem białka zwierzęcego są ryby. to wydaje się być jakimś tam rozwiązaniem, może nie idealnym. ryby nie mają tak rozwiniętego układu nerwowego, nie czują tak jak np krowy. nie znam lepszego wyjścia z tej sytuacji. to, że ja jestem wege, nie znaczy, że mam zmuszać do tego moje zwierzaki. nie chcę też kupować dla nich mięsa i mieć swój udział w tworzeniu popytu.[/QUOTE] Na razie kupujemy mięso, które w hurtowni byłoby wyrzucone bo kończy się termin ważności, tak przynajmniej się nie marnuje. Karmy nie dajemy, bo ani to zdrowe ani smaczne dla psów czy kotów i drogie, a przy 5 psach i 9 kotach trzeba jeszcze oszczędzać.
-
[quote name='Kyu']Już widze jak bezag, w dalekiej przyszłości mając stałego partnera, ustabilizowaną sytuacje finansową zamiast zajść w ciąże adoptuje Murzynka z Afrykańskiej wioski...[/QUOTE] A co w tym złego?
-
[quote name='Sybel']bezag, skocz sobie na kilka tygodni do Londynu, Paryża... Ja po 3 dniach w Londynie skończyłam jako świadek morderstwa - czarne rodzeństwo butelką wina zaciukało starszego Irlandczyka, bo ten SZEDŁ. Czarni w Londynie jedzą najwięcej mięsa, zabijają ziwerzęta najbardziej bezlitośnie i wyrzucają najwięcej jedzenia. To by był skok cywilizacyjny - w tył. Niestety po kilku wycieczkach - turystycznych! - do UK jestem rasistką, choć przedtem nie byłam. Poznaj temat, zanim znów zaczniesz klepać.[/QUOTE] O jakże to łatwe, pojechać ot tak sobie do Londynu czy Paryża... Tak samo traktuje się Polaków, a Anglia to bardzo zły przykład. Anglicy nie są lepsi. Dlaczego niby u nich jest tak wysoka otyłość? Gdyż nie trzeba u nich pracować, bo dostaje się niebotyczne zasiłki. I taki człowiek siedzi w domu i tylko je i ogląda telewizję. A i nie mówiliśmy tu o mieszkańcach Anglii, a Afryki.
-
[quote name='Faustus']Ależ wiem do czego pije :) Rozbawił mnie bo jest trafny :) Odnośnie reszty postu odpowiem tak: gdyby dało się tak zrobić, aby faktycznie świat był taki jak z tych utopijnych wizji to bardzo chętnie bym na to przystał. Nawet pal licho mięso ;) to tylko żarcie. Tyle, że wizja przyszłości musi być oparta o realia. Natomiast wszystko to co proponuje tutaj bezag, czy proponują ludzie z projektu Venus (tak promowanego przez bezag tutaj) jest kompletnie pozbawione znamion realizmu. To są projekty, które są do zrealizowania: ale w zamkniętej przestrzeni, na wyspie, wśród ludzi o wysokim poziomie świadomości i inteligencji, być może w warunkach laboratoryjnych. Natomiast te pomysł w realnym świecie zderzają się z takimi problemami jak: polityka, kultura, światopogląd, a przede wszystkim religia. Aby pomysły te miały szanse zaistnieć realnie należałoby osiągnąć identyczny poziom świadomości na całej Ziemi. A to sama wiesz, że jest nierealne. Dlatego też pomysły te są UTOPIJNE.[/QUOTE] Dlatego zamiast rozmnażać się na potęgę, warto pomyśleć o tym co już jest i że warto byłoby to uformować. Większość ludzi nawet w tej "lepszej" Europie nie wie o np. Venus. A trzeba najpierw zacząć uczyć, mówić... Chodzę do szkoły, wiem jak jest. Prędzej wycofaliby przedmioty maturalne niż religię, a wypisanie się z niej jest równoznaczne z problemami z nawiedzonymi nauczycielami....
-
[quote name='Faustus']bezag jaki rasizm? :D Ty umiesz czytać, czy tylko składać literki? Chyba, że chcesz nazwać rasizmem to że wolę aby Europa pozostała europejska :) To ok :) mogę zostać rasistą. bezag...idź powiedz matce, że jest dla Ciebie równie ważna jak koza co daje Wam mleko. Albo jak Wasz pies.[/QUOTE] Czytając takie posty człowiek zaczyna się szaleńcze śmiać, nawet jeśli od 7 miał lekcję. Cytuję Twoje zdanie: "I niech nas zaleje mnożąca się na potęgę afryka i azja" To mógłby być nawet jeden sposób rozwiązania tego nierealnego problemu z brakiem dzieci. Tam nie mają żadnych szans na wykształcenie, rozwój i normalne życie, w Europie -mają. Czyli Europejczycy są lepsi niż Azjaci czy Afrykanie? Traktowanie każdego życia na równi jest Ci obce. Zycie, od robaczka po wieloryba- ma taką samą wartość, a człowiekowi nikt nie dał prawa decydować o ich wadzę. Jeszcze nie tak dawno nierealne było zakazanie testowania kosmetyków na zwierzętach,a teraz? Od marca zostanie wprowadzony zakaz. Jest to mały, dziurawy, ale krok w lepsze jutro. W średniowieczu i później uważano, ze kościół jest najważniejszy i tak pozostanie- teraz widzimy, że się mylono, lecz ile istnień zginęło za to? Czarownice, krucjaty... Przy Waszym postawieniu do świata już dawno temu by ludzkość wyginęła. Są osoby, w każdej epoce, które myślą o mniejszych braciach.
-
[quote name='Faustus']To po kolei: jest wiele branży powiadasz..ok niech tak będzie: zamknijmy hodowle zwierząt, rzeźnie, przetwórnie mięsa, garbarnie, wytwórnie pasz, cały przemysł rybacki i związany z tym. Plus: dziesiątki innych branży, które są powiązane z hodowlą zwierząt. Czy Ty zdajesz sobie sprawę o jakich masach ludzkich mówisz? Gdzie ich chcesz zatrudnić? Dziewczyno czy Ty serio chcesz limitować ilość dzieci??? I wyznaczać kto może się rozmnażać, a kto nie?? Aysel podała Ci przykład z Chin. Ale wiesz co: brawo! wprowadźmy to w Europie! A co :) Niech będzie tak jak piszesz. I niech nas zaleje mnożąca się na potęgę afryka i azja. I wszystko wróci do normy: nikt już nie będzie opowiadał o ochronie praw zwierząt, o etyce itd Czemu? Bo oni mają Twoją etyke i wege w tylnej części ciała :) Bezag widzisz: pisz konkrety, a nie frazesy. Ponadto: chcąc nie chcąc jesteś częścią TEJ kultury. I póki co to Ty jesteś na jej obrzeżach i marginesie, a nie my.[/QUOTE] O widzę rasizm. Pięknie, pięknie. Polak i czy Chińczyk, jaka to różnica. U nas "brakuje" ludzi, czemu więc nie dać szansy na rozwój tamtym?
-
[quote name='Aysel']Krowy dają mleko bo rodzą tak często jak to tylko mozliwe cielaki. Cielaki te idą na mięso. Idąc Twoim dziwnym tokiem myślenia można stwierdzić, że pijąc mleko przyczyniasz się do śmierci cielaków. Zresztą już nie rozumiem - jeszcze niedawno mleka nie piłaś i nie jadłaś jajek, nagle jesz. I jeszcze odniosę się do tego, co napisałaś o ludziach. Taką politykę 'jednego dziecka' stosują Chińczycy dla ograniczenia populacji. Wiesz czym to się kończy? Tym, że 'nadliczbowe' dzieci umieszczane są w tzw. 'sierocińcach' w których są poniewierane i w których wszyscy starają się by jak najszybciej te dzieci uśmiercić. Tak się dzieje, jeśli nie przeprowadzi się aborcji. Które w Chinach są normą. Nawet takie na kilkumiesięcznym płodzie. Ale Ty tego nie pojmiesz - dla Ciebie człowiek jest pasożytem, niepotrzebnym szkodnikiem. Ja szanuję człowieka i wybacz - jego życie przedkładam ponad życie jakiegokolwiek zwierzęcia. To jest normalny stan rzeczy.[/QUOTE] Nie pije mleka kupnego. Ale to prawda, kupując mleko z ferm przemysłowych nie tylko przyczynia się do śmierci tych cielaków, ale także do męczenia, wykorzystywania krów. Nigdzie nie twierdziłam, że nie piję mleka czy nie jem jajek. Chiny to Chiny, tam nic nie jest normalne i zgodne z prawami człowieka. Porównując Chiny do Europy tylko się ośmieszasz. Jednakże my na tym "cywilizowanym" kontynencie mamy większą wiedzę i możliwości. Ja traktuje życie człowieka i zwierzęcia na równi, gdyż człowiek to zwierze.
-
[quote name='Aysel']Ad. pogrubione wyrazy Ja bym się zastanawiała nad wpływem wegańskiej diety na rozwój takich cech jak umiejętność poprawnego pisania i czytania. U Ciebie z tym słabo. I nie wykręcaj się dysleksją - zawsze można zainstalować automatyczny slownik, choćby razem z firefoxem Ad. podkreślone Inwestuj w europejski produkt - proszę bardzo. Chyba nie zdajesz sobie sprawy jak bzdurne prawo tworzy UE i że UE to jedna wielka hipokryzja, ponieważ z jednej strony 'powstrzymują' globalne ocieplenie (jeden wybuch wulkanu wyrzuca do atmosfery tyle gazów cieplarnianych ile czlowiek produkuje w ciągu... na prawdę wielu wielu lat), a z drugiej strony maksymalnie modyfikują genetycznie rolnictwo i chów zwierząt. Nie taki europejski produkt wspaniały jak go malują.[/QUOTE] Widzę, że jak nie ma się czego czepić, najłatwiej być chamem i wypominać komuś wady, które w dyskusji nie mają najmniejszego znaczenia. i jeszcze bym siedziała cicho, gdyby wypominała mi to osoba, która nie popełnia błędów w pisowni,ale tak nie jest. Lepszy taki produkt niż Chiński czy amerykański.
-
Jak wspominałam jem nabiał, ale w przypadku mleka to od kóz, a jajka od naszych kur. Mozna żyć w symbozie z zwierzetami, które bez śmierci dają mleko i jajka, choć mleko to najbardzije nienaturalny pokarm dla dorosłej osoby, gdyż żadne inne zwierze nie pije mleka od innego zwierzęcia. Ale ta symbioza ma działać w obie strony. Krowy dają dużo mleka lecz sa mniej "wydajne" niż kozy, których nie musza miec co roku młodego, by dawać mleko.
-
[quote name='Faustus']Mnie się powoli nie chce tu już pisywać. Wszyscy wiedzą, że nie dojdziemy do porozumienia. Zresztą ;) ten temat to bicie piany dla samej piany. Wyjdziemy z niego wszyscy z tymi samymi poglądami, z którymi do niego weszliśmy. Tak reasumując moje przemyślenia (może się powtórzę, ale co tam ;) ). Nikt tutaj nie pochwala cierpienia zwierząt. Ani jedna, ani druga strona barykady. Natomiast różnimy się przekonaniami etycznymi co do faktu zabijania. Jest to kwestia poglądów etycznych. I trzeba jasno powiedzieć: uważanie swoich poglądów etycznych za lepsze niż drugiego człowieka jest efektem zadufania w sobie. Pisałem już o tym, że moralność jest zmienna wraz z szerokością geograficzną i czasem. To co dla nas w Europie jest nieetyczne, już takim nie jest w Azji. Ale to nie czyni nas lepszymi. Inaczej: nie mamy prawa zachowywać się jak konkwistadorzy. Idąc tym tropem dalej: aby głosić poglądy głębokiej etyki, projektu Venus itp i wierzyć, że takie działania przyniesie kiedyś zmianę jest naiwne. Trzeba nie widzieć tego, że za plecami mamy islamistów z ich moralnością, tak różną od naszej, że mamy Chiny z ich ogromną ekspansją, także kulturową. Trzeba nie widzieć tego, że kultura anglo-saska z której przyszło nam żyć jest w odwrocie. A powszechne wprowadzenie pomysłów typu projekt Venus tylko przyśpieszyłoby koniec naszej kultury. Trochę w tym temacie też: chciałbym widzieć jakie propozycje mają walczący wege dotyczące zatrudnienia ludzi pracujących w przemyśle związanym z produkcją mięsa. Zwłaszcza w miejscach gdzie nie da się ich zatrudnić w produkcji rolnej. I co z wysoko wyspecjalizowanymi społecznościami np rybackimi? Gdzie całe wioski żyją tylko z tego? I tak można mnożyć bez końca. Ktoś tam wspomniał buty, że ma trzy sztuki. Ok można i tak. Mam nadzieję tylko, że nie są skórzane ;) Natomiast zapytam: co by się stało gdyby każdy miał tylko trzy pary butów? I tylko to co potrzebuje do przeżycia. I chciałbym usłyszeć jakąś sensowną odpowiedź pozbawioną utopijnej wizji. Taką która uwzględnia obecną sytuację na świecie. Kolejna sprawa: wszystkożerność w przypadku ludzi oznacza udział pokarmów pochodzenia zwierzęcego w diecie. Przy czym: należy rozróżnić wciąganie w siebie wszystkiego jak odkurzacz (co z założenia jest głupie) od rozsądnego wszystkożerstwa. Przecież jak tak się zastanowić to nawet przeciętny Polak, który raczej należy do mięsolubnych ludzi, średnio myślący o tym co spożywa i tak je więcej produktów roślinnych niż mięsnych. Przecież to jest...normalne :) Nawet taka klasyczna bułeczka z szynką :) zawiera bułkę (objętościowo duuużo) i szyneczkę (plasterek) ;)[/QUOTE] Nie mojej kultury, lecz Waszej, konsupcyjnej, która prowadzi jedynie do zguby. Praca się znajdzie, jest mnóstwo branży, które nie są rozwijane, bo trzeba sie nieco postarać i je rozwinąc. A rybołustwo i tak upadnie, bo w morzu jest co raz mniej ryb. Ludzi nie powinno przybywać w takim tępie. Zamiast na ilość, może postawić na jakość? Jedynie rodziny, których stac wykształcić i odpowiednio wychowac dziecko powini te dzieci mieć. A jak na razie takie rodziny mają jedno dziecko, a tam gdzie panuje bieda po sześcioro. Ja mam tyle par butów. Zamiast kupowac chiński badziew lepiej zainwestowac w europejski produkt- droższy, ale na dłużej starczy. Dla Was każda wizja stworzona nie tylko z myślą o wygodzie człowieka jest utopijna.
-
[quote name='panbazyl']bezag - mam pytanie - ile ważyłaś przy porodzie? Jak masz rodzeństwo to prosze też napisz ile oni ważyli.[/QUOTE] z 4 kilo. Nie miałam żadnych problemów, chorób, teraz również, oprócz chorych zatok.
-
[quote name='Aysel']wszystko jasne ;) Przepraszam, ale musiałam. To jest tak jak z rusyfikacją albo germanizacją - wpajanie dziecku od samego początku pewnych idei i silne ich motywowanie, prowadzi do takich właśnie przykładów totalnych świrów, jak będąca tu bezag ;) Czy Ci się to podoba czy nie, dieta wegańska nie wpływa dobrze na płód i tu nie chodzi tylko o aminokwasy egzo. Chodzi o witaminy i minerały których nie ma w wystarczających ilościach w owocach i warzywach. Tu nie chodzi o poronienia. Tu chodzi o to, czy będziesz weganką nosząc w sobie dziecko. Czy będziesz w stanie spojrzeć temu dziecku w twarz gdy jednak okaże się, że Twoja dieta spowodowała u niego poważne wady rozwojowe, czy nawet rzecz taką jak krzywica. Bo tak może być. Pewnie - możesz przyjmować silne suplementy. Możesz przyjmować tysiące, miliony syntetycznych suplementów. Tylko w tym momencie należałoby się zastanowić jak one wpływają na dziecko, bo nie są obojętne (suplementy firmy farmaceutyczne produkują po to, by mieć nas z czego leczyć). Prawdopodobieństwo poronien nie zależy od diety, to fakt i ja nie staram się go naciagać w żaden sposób. Fakty są też jednak takie, że o wiele łatwiej w takiej diecie narobić dziecku krzywdy niż w diecie tradycyjnej, w której białko zwierzęce występuje. Albo choćby wegetariańskiej w której spożywa się jaja i mleko. Ty jesteś młoda, masz takie myślenie bardzo proste, nie wybiegające w przyszłość. Ja uważam, że narzucanie komukolwiek, w tym własnemu dziecku swojej diety nie jest dobre. Koniec kropka. I nigdy nie pokusiłabym się o zrobienie czegokolwiek co mogloby choć minimalnie zaszkodzić mojemu dziecku, nawet jeśli byłoby to sprzeczne z moimi poglądami. Ty mam wrażenie jeszcze tak nie myślisz... Masz prawo, bo zapewne macierzyństwo jest tematem jeszcze bardzo Ci odległym.[/QUOTE] A jak matka jedzaca wszystko może spojrzeć swemu upośledzonemu dziecku w oczy? Gadasz głupoty, które w żadnym przypadku się nie sprawdzają. Żaden prawdziwy wega nie bierze suplementów. Znam matki będące wega i ich zdrowe dzieci. A narzucanie jedzenia mięsa? to tez narzucanie. zmuszanie dzieci by wszystko zjadło z talerza. Moze spójrz jak sa karmione dzieci przez tych wszystkożerców. Ja jadłam kiedy byłam głodna, nikt mnie nie zmuszał, bo to najgorsze co można zrobić dziecku. Najwiecje witamin znajduje sie w roślinach. [url]http://wegemaluch.pl/[/url] Możesz poczytać, bo Twoje niczym nie uzsadnione zdanie, że płód potrzebuje białak zwierzęcego... Według tego co prawisz, dzieci wszystkożerców musza być najmądrzejsze, to tak jakby prawić, że mężczyźni są mądrzejsi od kobiet. Normalne, że są ludzi eo większej i niższej inteligencji, ale dieta o tym nie decyduje. Wgdyby tak było w zawodówkach lądowaliby jedynie młodziez wega. A znam swoich rówiesników, nawet ze szkoły, niejedzacych mięsai o dziwo są zdrowi.A co najwązniejsze wegetarianizm czy weganizm chroni dziecko przed otyłością, jeszcze na wegetarianiźmie szybciej przytyć, ale na weganiźmie trzeba wykazac skarajne zdolności. Co chwila lecą dokumenty o otyłych dzieciach, niektóre jedzą przeważnie mięso i to nie śmieciowe jedzenia,a normalne domowe obiadki,ale warzyw ani rusz. Przykłady takich uprzedzień można znalźć w niećhęci do jedzenia spzinaku. A to normalne, bardzo zdrowe jedzenie, tyle, że zielone.
-
[quote name='Aysel']* trzustką Okej, jeśli Ty lepiej wiesz co mi dolega i stawiasz diagnozę to... Haha śmiać mi się chce serio ;) Mam początki cukrzycy. Po Wielkim Poście (nie jestem katoliczką, i poszczę 50 dni nie jedząc mięsa ani ryb a same warzywa i owoce oraz produkty zbożowe - prawdę mówiąc przechodzę wtedy na wegetarianizm w sensie diety) mam coraz częstsze ataki hipoglikemii. Nie mów mi co jest dla mnie zdrowe a co nie - bo to ja choruję i to moje ciało a nie Twoje. Humanitarne zabijanie nie istnieje według Ciebie. Według mnie istnieje. Zabijam i jestem tego świadoma - jesli Ci to nie pasuje Twój wybór. Ja nie czuję się z tym źle, bo jestem świadoma tego, że zwierzę przed tym jak je zjadłam żyło godnie. I godnie umarło. Bezag mam pytanie - czy jeśli kiedyś zajdziesz w ciążę, również, mimo tego stanu będziesz uważać dietę wegetariańską za największe dobro, czy pójdziesz po rozum do głowy i przynajmniej w takiej sytuacji dobro swojego dziecka postawisz ponad to? Bo płód potrzebuje niestety również białka zwierzęcego, choćby ryb, by prawidłowo się rozwijać. Bo ja w takim przypadku nawet gdybym nie wiem jak radykalne poglądy miała - dobro jak Ty byś to nazwała kolejnego "szkodnika", który byłby moim dzieckiem postawiłabym ponad to. Bałabym się osoby takiej jak Ty - serio. Jesteś autentycznie nie tyle radykałem co osobą która racji innych niż swoje własne po prostu NIE CHCE SŁYSZEĆ. Dla mnie to kosmos. Wyłączam się, idę porobić bardziej pożyteczne rzeczy ;)[/QUOTE] Co wspominałam o gwałtownych zmiannach diety, i to nie moje zdanie,a dietetyków. Takie zmiany szkodzą, tak samo jakbym teraz zaczeła jeść mięso. Moja mama nie jadła mięsa będąc ze mną w ciązy i wcześniej z moim bratem, znam mnóstw matek, które są wegankami i urodziły zdrowe dzieci. Plód nie potrzebuje białka zwierzecego, potrzebuje białka, które można pozyskać z sporej gamy produktów. Zanim zaczniesz wypisywać głupoty trochę wiedzy. Zaraz wyjdzie, ze ktoś był wega i poronił, ale ile osób jedząc mięso poroniło i urodziło niepełnosprawne dzieci ? Nie mam zamiary truć własnego dziecka mięsem. Jako dziecko też nie jadłam mięsa i żyje, nienormalne!
-
[quote name='Aysel']Najbliższym 'krewnym' człowieka jest właśnie szympans, nie goryl. Orangutany również są wszystkożerne. Widziałam film Ziemianie. Nie o to chodzi, że mnie on nie wzrusza. Ja po prostu zauważam pewną tendencję, którą mogę nazwać śmiało modą, na bycie eko. Eko jedzenie, eko behawior, a w końcu to co mnie śmieszy niesamowicie, i nic na to nie poradzę ;) - ekoseks... Człowiek od wieków ingerował w środowisko naturalne. Ja nie mówię, że nadal powinien. Rozwój człowieka powinien mieć jakieś ograniczenia i jestem jak najbardziej za recyklingiem, segregacją śmieci i oszczędzaniem energii. Natomiast nie jestem za zachowaniami bardzo radykalnymi i robieniem z człowieka istoty jedynie szkodliwej, okropnej i w ogóle bezużytecznej. Nie należy wrzucać wszystkich ludzi do jednego wora. Jestem wszystkożercą - przykro mi, nie będę odmawiać sobie mięsa, ponieważ do prawidłowego funkcjonowania JEST mi ono potrzebne (zwłaszcza, że moje problemy z trzustką sprawiają, że mam problemy z węglowodanami... Które bądź co bądź to bardzo ważna część diety wege). Nie sztuką jest powiedzieć ludziom, że jedzenie mięsa jest zle. To potrafi każdy. Sztuką jest wskazać alternatywę dla nieprzyczyniania się do takiej męki zwierząt rzeźnych. Bo da się, na prawdę. Człowiek który poszuka - znajdzie humanitarnie ubitego kurczaka czy krowę. Tylko trzeba mu to uswiadomić. Bo mówienie, że jedzenie mięsa jest złe nic nie da. Ludziom trzeba mówić co tak na prawdę jest złe = przyczynianie się do takiego a nie innego traktowania zwierząt w rzeźni. I sądzę, że jeśli tak uświadamialibyśmy społeczeństwo - wielu ludzi zwróciłoby na to uwagę, a co za tym idzie popyt być może minimalnie, na mięso z niehumanitarnych rzeźni, by zmalał. Przykro mi ale nie da się zmienić świata mówiąc ludziom, że wieki ich wszystkożerności to bujda i tak na prawdę powinni wcinać warzywka. To przyniesie kompletnie inny efekt. Natomiast jeśli uświadomimy co dokładnie jest złe, co dokładnie powinniśmy zmienić, na co zwrócić uwagę - sądzę, że wielu po prostu się nad tym zastanowi i zadecyduje. Ja na prawdę zdaję sobie sprawę z tego jak to wygląda. Przez większość swojego życia mieszkałam i wychowywałam się na wsi. Ja to wszystko widziałam. Nie na filmach, na prawdę. Są ludzie dobrzy i są ludzie źli, nie szanujący swoich zwierząt gospodarskich, jak wszędzie.[/QUOTE] Z czustką to żaden argument, gdyż w moje rodzinie to genetyczna ułomność, ale wegetarianizm niczemu nie szkodzi. Tylko, że segregacją śmieci i oszczedzaniem energii nikt nie naprawi szkód. Żaden inni gatunek nie narobił takich szkód jak człowiek, co go czyni największym szkodnikiem na świecie. Nie bedzie humanitarnego zabijania, gdyż humanitarne zabijanie nie istnieje. Zabijanie to bezprawne odbieranie życia istocie która ma prawo żyć. Wszystko co zdrowe i pełnowartościowe jest w roślinach co jednoznacznie świadczy o tym, że są najwązniejsze w diecie. a ludzie nie jedza mięsa raz na miesiac, ba, raz na tydzień,a le codziennie.
-
[url]http://preventdisease.com/news/13/021213_The-7-Most-Prescribed-Drugs-In-The-World-And-Their-Natural-Counterparts.shtml[/url] Wszystko o tych suplementach,a raczej jak je prosto zastąpić. Cóż, strona po angielsku, ale sądzę, że większość zna na tyle ten obcy język.