-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
ZIBI - już w nowym domu u boku swego ukochanego Michała !!!
Agmarek replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Bosze... powinno się temu chłopu przypier...:mad: Pewnie ktoś prosił go żeby dał psa, a że chciał się pozbyć kłopotu to oddał szczeniaka i po sprawie :shake: Popieram natychmiastową sterylkę. -
[quote name='bela51']Bardzo sie ciesze, że Szansa dobrze sie czuje. Okazuje się, że lepiej to zniosłyscie niz ja i Janka.:evil_lol: A bez klosza pańcia powinna z oka psa nie spuszczać. Bura od weta sie należy.:mad:[/quote] My nie być takie panikary jak Bela i Jancia :eviltong: :evil_lol: Dobrze Ci powiedzieć bo Janka miała fartuszek, a moja bida wali tym kloszem o wszystko strasząc siebie i nas bo robi przy tym straszny rumor :shake: Wet kazał jej podkoszulkę założyć :roll: Jak dla mnie to bez znaczenia czy drapie się po karku czy liże. Nie powinna robić żadnej z tych rzeczy, ale weź się tu nie podrap jak swędzi.
-
ZIBI - już w nowym domu u boku swego ukochanego Michała !!!
Agmarek replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
[quote name='kosu32']Wszystko dogadanie i umówione. Trzymajcie kciuki. [/quote] :thumbs::thumbs::thumbs: [quote]Agata69Dom czeka, dzwoniłąm. Na sobotę wszystko będzie gotowe. [/quote] :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: -
Tułający się ONek po Wawie-DONka już złapana prosto do DS
Agmarek replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
[quote name='mortikia']Ciągle biega po okolicy. Będę tam w poniedziałek i będę go szukała. Mam dodatkową smycz, więc postaram sie go złapac. Czy byłby ktoś chętny na dt? Ja nie mogę go wziąć do siebie :shake:[/quote] Zdaje się że Elza proponowała DT, tylko prosiła o zdjęcia psa na pw. -
Szansunia mści się na każdym kroku :angryy: Dobrze że już chociaż nie leje w garażu. Wczoraj zlitowałam się nad nią i zdjęłam jej kapelusz żeby troszkę odpoczęła. Na co ona wylizała sobie rany kiedy ja nie patrzyłam :mad: Najgorsze jest to że już chyba zaczyna ją swędzieć ta rana na karku, bo ją sobie dzisiaj rozdrapała. Dostanie mi się jak wet przyjdzie :placz: Poza tym lalunia czuje się coraz lepiej, bo już przychodzi rano do kuchni i upomina się o jedzenie :razz:
-
[quote name='Bzikowa']Ja nie obejrzałam filmu bo wiem jak ja na tego typu rzeczy reaguję :shake: Wiedziałam, że Szansa dłużna nie będzie, już zaczyna się mścić :evil_lol: teraz pewnie obmyśla którą parę butów niedobrej pańci zeżreć... :eviltong:[/quote] Bzikowa :mad: bez krakania mi tu proszę :mad: Zresztą...przewidziałam jej następny krok i wszystkie buty już pochowane :evil_lol: Bela Szansa w tym kapeluszu też wariuje, bo wali nim o wszystko, poza tym nie widzi zabawek porozrzucanych po podłodze, a to przecież nic przyjemnego wleźć na klocek, albo samochodzik :evil_lol: Mój błękitny bezrękawnik :shake: wygląda jakby się od wczoraj tarzał w błocie :-( Jak byłyśmy na wieczornym spacerze Szansa obejrzała się na mnie czy aby napewno patrzę w jej stronę i chlast w trawę i na plecy :placz: małpa złośliwa :angryy: Czekaj ty zołzo. Jutro śniadania nie dostaniesz :eviltong: Idę spać, bo jutro czeka mnie bardzo przykry dzień. Mój synek żegna się z przdszkolem :-( Bosze...jaka ja jestem stara. Moje dziecko idzie do szkoły :placz:
-
Było napisane że film dla odważnych, a nie ciekawskich :mad: Ja wczoraj jak to zobaczyłam beczałam pół nocy tuląc zdezorientowaną kotkę :-( a dzisiaj nie zjadłam nic co kiedykolwiek miało nogi :shake: Poza tym melduję że był wet. Zastrzyk w duupkę zrobił. U nas leje deszcz jak wściekły od 16. Bojąc się że Szansa się zleje założyłam jej na grzbiet swój bezrękawnik i poszłam na dwór. Bestia wlazła w trawę i przewróciła się na grzbiet :mad: Bezrękawnik do prania :mad: Zemsta się dokonała :evil_lol:
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Agmarek replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='bonsai_88']Znając M@da to na 100% było z ironią :lol:...[/quote] Ja nie znam [EMAIL="M@da"]M@da[/EMAIL], ale jak na moje oko opowiedziana przez niego historia aż ocieka ironią i zakrawa na czarny humor. Poza tym odnoszę wrażenie że napisał ten tekst żeby "rozruszać" trochę ludzi z dogo i niektórzy dali się w to wkręcić biorąc to na poważnie :roll: -
ZIBI - już w nowym domu u boku swego ukochanego Michała !!!
Agmarek replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Kosu jak sytuacja na froncie? -
Tułający się ONek po Wawie-DONka już złapana prosto do DS
Agmarek replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
[B]A co z tym psem z Lubelskiej???[/B] -
[quote name='bela51']Dalej trzymamy kciuki za całkowity powrót do formy Szansuni. Rozumiem, że jesteś zabiegana, ale codzienny raport o zdrowiu jest OBOWIAZKOWY.:evil_lol::evil_lol:[/quote] [B]Tak jest Pani kierowniczko! :evil_lol:[/B] [B]Bzikowa[/B] ja Corsika wykastrowałam, bo byłam już zdesperowana i to była moja ostatnia deska ratunku. Poza tym że sikał na każdy mebel i ściany gdzie kocur się ocierał, to jeszcze gryzł wszystko i wszystkich oprócz mnie i dzieci. Wykastrowałam gada i szybko wyrzuciłam to z pamięci :evil_lol: Film dla odważnych [url=http://video.google.com/videoplay?docid=-7105458742770657802]Earthlings (Ziemianie) - Polish Subs[/url]
-
Ja już nie wyrabiam. Po tym weekendzie w górach ja chora, dzieci chore i psy chore. Corso ma zapalenie spojówek i zieloną ropę w oczach :oops: Dzisiaj byłam na zebraniu w szkole. Siedziałam obok weta, więc wiecie co z tego zapamiętałam? :evil_lol: Szansa jadła dzisiaj 4 razy w małych porcjach z czego 3 w łóżku. Przy czwartej porcji byłam konsekwentna :mad: jazda do jadalni :evil_lol: Poza tym wychodzimy na krótkie, ale częste spacery. Szansunia jest słabiutka, co chwilę robi przerwy. Mam nadzieję że z każdym dniem będzie lepiej. Dzisiaj na kilka minut została bez klosza i wylizała sobie ranę na łopatce :mad: Więcej jej nie zaufam. Jutro wet mnie opier...:oops:
-
Tułający się ONek po Wawie-DONka już złapana prosto do DS
Agmarek replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
[quote name='mortikia']Nie, ja widziałam identycznego pieska, ale pod Warszawą - został wyrzucony z samochodu przy trasie lubelskiej.[/quote] No to ja właśnie o tym psie piszę. -
ZIBI - już w nowym domu u boku swego ukochanego Michała !!!
Agmarek replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
[quote name='kosu32'][B]Wiem że może jestem monotematyczna ale ...[/B] Podniosę wątek na koniec dnia z nadzieją że znajdą się jacyś [B]"sponsorzy"[/B] którzy dorzucą się do sterylki suni... [/quote] [B]Na koniec dnia? [/B]Czyżbym coś przegapiła? :nerwy: [B]DOKŁADAĆ SIĘ DO STERYLKI!!! :mad:[/B] -
Ta panna normalnie mną manipuluje! :mad: Postawiłam jej miskę gdzie był kurczaczek z makaronem, a ona powąchała i zawinęła się do łóżka, dopiero kiedy pognałam za nią z miską łaskawie zjadła :razz: Na leżąco! W łóżku! Potem trochę popiła, mruknęła i poszła spać :mad: [B]Bonsai [/B]zdecydowanie wolę taką Szansę jaką mam :evil_lol: a Ciebie [B]Kosu [/B]trzymam za słowo, bo aparat poprostu zniknął! Zresztą nawet jak się znajdzie to nic Ci nie powiem :diabloti: [B]Bela [/B]pamiętam jak pisałaś o tym że Janka tak dyszała, to zapobiegawczo zapytałam weta czemu pies dyszy. Jak jest mu gorąco. Zresztą kiedyś już mieliśmy taki przypadek chorobowej zadyszki u Szansy jak TZ odkręcił jej podłogówkę w garażu :evil_lol:
-
[quote name='brazowa1']dobra,posmielismy sie,a teraz pytanie,cos zrobila z tym staruszkiem z Krzyczek?:razz: Cudeńko!!!!:loveu::loveu::loveu:[/quote] Pewnie była z nim w psim spa :razz: [B]Charly [/B]natychmiast podaj adres tego kurortu odmładzającego :mad:
-
ZIBI - już w nowym domu u boku swego ukochanego Michała !!!
Agmarek replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']Ten starszy będzie świetnym psem stróżującym. Trzeba dać mu spokój w nowym domu, poczucie bezpieczeństwa i wyrażać aprobatę przy odpowiednich zachowaniach. Tak czy siak trafi do odpowiedniego domu. Nie dam go zmarnować. Po kilku miesiącach od adopcji pokażę go i nie poznacie drania. :evil_lol:[/quote] Ło matko! Już zaczynam się bać! :evil_lol: [B]Dokładać się do sterylki ino mig, bo Kosu ma czarny pas karate, więc lepiej nie fikać!!! :mad: :evil_lol:[/B] -
[quote name='bonsai_88'][B]Agmarek[/B] jeśli Szansa w ogóle sika [czego dowód miałam w garażu :evil_lol:] to bym się nie martwiła ;).[/quote] Racja. Agmarek wyluzuj ;)
-
Wróciłyśmy ze spaceru. Niewiem czy Szansa się zsikała, bo przy piątym przysiadzie zauważyłam że tylko siada. Nie sika. Niewiem czy to tak ma być??? Wiele nie wypiła. Może z pół miski. Wet powiedział że może tak przysiadać bo szfy ją ciągną, ale ja wiem kiedy ona kuca do sikania, a kiedy tak po prostu przysiada. [B]Bela [/B]czy Janka też tak robiła?
-
[quote name='bonsai_88']Widzę, że Szansunia obrażalska jest :evil_lol:.... Agmarek nie martw się o focha, szybko jej przejdzie ;). Grunt, że się w miarę dobrze po cięciu czuje[/quote] [B]Bonsai [/B]dobrze że Szansa nie czuje się tak dobrze jak Twoja Birma po cięciu ;) :evil_lol:
-
[B]Kosu [/B]ja widziałam że Ty masz super aparacik, poza tym z tego co zauważyłam jesteś świetnym fotografem. Zapraszam więc do siebie na sesję, bo aparatu jak nie było tak niema :angryy: Chyba będę musiała wyciągnąć odpowiednie konsekwencje :mad: Noc minęła nam spokojnie. Poszłam spać już po północy, bo zaglądałam do naszej pannicy. Dzisiaj rano natomiast Szansa odmówiła wyjścia na dwór z moim mężem, a potem zsikała się na środku garażu. Mam teraz dylemat gdzie ja mam z nią wyjść, bo na podwórku nie chce się wysikać, a za bramą teraz dla odmiany kopią mi kanalizację (woda już jest). W związku z tym jeżdżą koparki, busy i kręcą się ludzie. Nie chciałabym żeby się położyła na środku drogi tak jak wczoraj :roll: Wypiła miskę wody i pewnie by coś zjadła, ale powstrzymam się bo muszę wyjść do pracy i wrócę po południu. Wtedy cosik jej dam. Generalnie chyba czuje się lepiej, bo już wyciągnęła moje łachy ze swojego łoża :evil_lol: Na podłodze tu gdzie się zsiakała zauważyłam kilka kropli krwi, ale wet mówił że może się sączyć z tej rany, więc to chyba nic groźnego.
-
Tułający się ONek po Wawie-DONka już złapana prosto do DS
Agmarek replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
[quote name='mortikia']Właśnie- jaka to dzielnica? Ja mieszkam na Pradze Północ. Od razu dodam, że pod Warszawą błąka się również ok 6 miesięczny owczarek niemiecki, czarny podpalany, ale chyba z krótką sierścią. Postaram się go zlapac, ale to nie będzie łatwe, bo podobno pies ucieka przed ludźmi. Został wyrzucony z samochodu przy trasie lubelskiej w okolicy miejscowości Kołbiel.[/quote] Ja mieszkam niedaleko Lubelskiej. Mój sąsiad miał podobnego psa. Jego matka mówiła że wsadził go w samochód i "gdzieś" wywiózł. To było chyba w marcu/kwietniu. Pies pojawił się u nich pod koniec roku to by sie zgadzało. Pstryknij mu chociaż fotkę jak nie możesz go złapać. Powiem Ci czy to ten, bo z opisu wynika że tak. -
Ja od początku chciałam fartuszek, ale wetka przekonywała mnie że to będzie zły pomysł, bo może sobie lizać te rany po kaszakach. Tej na karku nie ruszy, ale na zadzie i łopatce jeszcze ma. Nie chciałabym żeby sobie to wylizywała, więc już nie dyskutowałam z wetką, tylko wzięłam to co dawała. Chciałam jej zrobić zdjęcie, ale mój mały syn gdzieś posiał mój cudowny (:mad:) aparat. Bela myślę że jakbym jej teraz michę pełną żarcia postawiła pod nosem to też by spałaszowała. Ona nigdy nie odmawia.
-
Hmmm...Zacznę od tego o czym wspomniała już [B]Kosu. [/B]Jak weszłam do weta i Szansa usłyszała mój głos podniosła się i zapiszczała. Wetka powiedziała że grzeczna jest i cały czas leży, no to ja do niej na pieszczoty, a lalunia głowę w drugą stronę i ani na mnie spojrzy :placz: Łzy mi się do oczu cisnęły, ale zniosłam jej focha bardzo dzielnie. Zapakowałam do samochodu przy pomocy wetki, pod domem otwieram drzwi, a laleczka ani drgnie :shake: Nasza walka trwała jakiś czas. Próbowałam wołać, wziąść na ręce, prosiłam i prawie że błagałam, aż w końcu podłożyłam jej materac z huśtawki i przy pomocy syna wyciągnęliśmy ją z samochodu. W tym czasie Corsik ugryzł moją Teściową w nogę, bo nie chciała go wypuścić z domu do pomocy :diabloti: Szansunia jak błyskawica śmignęła do garażu i obijając się o wszystko co możliwe (i nie możliwe) zaległa w swoim łożu. Na każde moje pochylenie, głask, czy słowo odwracała głowę. Teraz wróciłyśmy z krótkiego spaceru. Jak tylko otworzyłam furtkę Szansa poleciała pod najbliższe drzewo na dłuuugie siusiu, potem korzystając z tego że odwróciłam się zawołać Corsika opiła się wody z kałuży (a miała wypić tylko łyżeczkę czystej wody). Nie mogłam jej odciągnąć i ze złości na siebie ździeliłam Corsika smyczą w tyłek, bo to w sumie on mnie tak rozproszył że spuściłam Szansę z oka :mad: Potem było jeszcze z pięć razy siu i qupka, a po załatwieniu wszystkich swoich potrzeb panna położyła się na środku drogi i ani myślała iść dalej. Już miałam lecieć po TZ-a aż w końcu dała się uprosić i wstała. Jak się czuje? Niewiem. Wydaje mi się że słaba jest, bo zarzuca ją jak chodzi, poza tym ten klosz jej przeszkadza niemiłosiernie. Ciekawe czy jutro go sobie nie zdejmie :razz: Tak czy siak nie jest z nią chyba tak źle skoro takie fochy wali. O te drgawki drugi raz nie pytałam, ale jestem prawie na 100% pewna że wet o nich mówił. Jak przyjdzie w piątek dać jej antybiotyk to zapytam o co chodziło. Narazie to ja chyba pójdę spać, bo jestem emocjonalnie wykończona. Niema mowy żebym spała z Szansą, bo ona (na fochu) nie chce wejść do domu, na górę nie może iść po schodach, poza tym ja nie zmieszczę się w jej łóżku, a w garażu spać nie będę. I to by było na tyle.
-
Wiem tyle że kiedy dzwoniłam koło 15 moja "kruszynka" właśnie się budziła. Mam po nią jechać koło 19, więc już niedługo. I nie martwić się gdyby zwymiotowała (raz!) i dostała drgawek. Jesssuuuu...dalej już nie słuchałam :shake: Bzikowa ja tak się poryczałam jak sterylizowałam Corsika i dzisiaj też już niewiele mi brakowało, chociaż przeżyłam 3 kastracje i 3 sterylki (kocie). Wiesz Bonsai? Nie chciałabym Twojej Birmy żeby mi nawet dopłacali :evil_lol: ale Wy dwie pasujecie do siebie. Zwariowane wariatki, bo jak to mówią - jaki pan taki pies. Ja jak nie będę dzisiaj spała z Szansą, to zabiorę ją na górę do sypialni, bo przecież nie zostawię jej samej w garażu :roll: