-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
[quote name='ewatonieja']zastanawim sie tez kto w nocy zjadł chipsy z miski na stole było porządnie wylizane[/quote] Hmmm...Może było włamanie...:hmmmm: Moja panna w zależności od tego ile rano mam czasu raz dostaje suche, a raz gotowane. Kiedy pakuje do michy suche groszki Szansa leci do kuchni sprawdzić co w miskach mają pozostali domownicy, a kiedy okazuje się że prawie to samo co ona bezczelnie próbuje zaglądać do mojego talerza :mad: Wczoraj byłyśmy na spacerze. Spotkałyśmy pana który wycinał drzewo, a Szansa w przypływie wielkiej eufori zaczęła tarzać się w trawie na co pan stwierdził że chyba przydałoby się psu czesanie, bo tak się tarza że chyba pchły go gryzą. Ostatkiem sił powstrzymałam się od dotrzymania jej towarzystwa w tymże zajęciu, tym bardziej że ten pan wyglądał tak jakby sam nie widział grzebienia od tygodnia :evil_lol: My z Szansunią czeszemy się co piątek. Żeby panna na weekend była elegancka :p
-
[quote name='malagos']Dzis przyszło potwierdzenie, ze ogłoszenie się ukaze. Przyszły 3 potwierdzenia :crazyeye:[/quote] Malagos to Ty tam pół strony w gazecie zajmiesz :turn-l: Z dwojga złego to lepiej żeby ogłoszenie ukazało się 3 razy jak wcale.
-
Puki co Wasze słowa do mnie przemawiają (szczególnie Olgi) ale dzisiaj ugotowałam pannie taką małą porcję makaronu z mięskiem, bo lubi :oops: Mało mnie nie wypierniczyła jak zapiszczała kuchenka że makaron już gotowy, bo to oznacza że zaraz dobra micha będzie, a jak się puka łyżką w talerz, to już koniec świata. Zaczyna skomleć i piszczeć ze szczęścia i niecierpliwości. Dobra tam. Jeden dzień bez diety może jej nie zaszkodzi :lol:
-
Elza a może by tak parę słów o tym jaki on jest w stosunku do innych ludzi i zwierząt?
-
Hallo! Czy niema tu nikogo kto by mnie na duchu podtrzymał?! :lmaa: Ja zaczynam się łamać! Tak na mnie patrzy że chyba jutro ugotuję jej makaron z mięskiem :placz: Ta psina normalnie niknie w oczach, a jej wygłodzone spojrzenie mówi samo za siebie :evil_lol:
-
Kiro, wyrzucony….. MA DOM - ZOSTAJE w DT NA ZAWSZE
Agmarek replied to paros's topic in Już w nowym domu
Przykro mi :-( Poprostu mi przykro :-( [EMAIL="[IMG]file:///C:/Documents%20and%20Settings/admin/Moje%20dokumenty/Moje%20obrazy/serca%20dwa.gif[/IMG]"] [/EMAIL] -
[quote name='bonsai_88']Ha.... właśnie wróciłam z Krakowa :multi:... W tym tygodniu dowiedziałam się, jak jakie zwierze się zabija oraz kroiłam kotki :diabloti:... na przyszłym zjeździe robię sekcję zwłok owcy i kury :razz:[/quote] Bosze. Z kim ja się zadaje? Sadystka. Koty kroi! No i właśnie dlatego ja nie poszłam na weterynarię :shake: Jak to jakie zwierze się jak zabija? Że jak? Psa łopatą, a świnie młotkiem czy jak? Możesz bardziej (tylko nie za bardzo) rozwinąć ten temat? I ciekawa jestem skąd wy te koty do sekcji macie :-( Co to za zjazd? Sadystów??
-
Moja Szansa jak otworzy japsko, to jakby klapa od szamba się uniosła :roll: A w sobotę pan się zasiedział przed kompem, a panna Szansunia weszła na dywan, uniosła ogon i...zrobiła wielkie rzadkie qupsko :oops: W związku z tym cały dzień była na diecie, a wczoraj pożarła nawet suche dietetyczne groszki dla starszaków :diabloti: Brit "light i senior" Za to dzisiaj jak tylko zobaczyła to samo w swojej misce, to wpadła do domu i pożarła kotu Kitekata z puszki :mad: ale nic z tego. Miała trochę schudnąć, to schudnie żeby niewiem co i jak kombinowała :eviltong: Te jej zabiedzone i proszące oczy :roll: Ło matko...już nie robi to na mnie wrażenia. Pod tym spojrzeniem złamał się wczoraj mój TZ i rzucił jej kawałek boczku za co szybko sprowadziłam go na ziemię :mad: :razz: To ja tutaj codziennie walczę z jej spojrzeniem! Takie wyrzeczenia i poświęcenie, a on tu sobie ot-tak rzuca plaster boczku :angryy:
-
[quote name='bela51']Janka już czuje się dobrze, tak myślę, bo szaleje za piłeczka i patykami. Blizna też juz malo widoczna.Ale martwi mnie jeszcze coś innego. Przy okazji sterylki usunięto Jance kamień z zębów.Myślalam, że pozbędziemy sie przykrej woni z paszczęki, ale niestety nie.:shake: Obawiam się, ze ten smrodek może być spowodowany jakąś dolegliwością.:roll:[/quote] No niewiem co Ci powiedzieć. Może zapytaj swojego weta, ale moim psom zawsze jechało z jadaczek i uważałam że to normalne :hmmmm:
-
Elza rzekła że Szansa poczuła się jak w domu i z tej radości wykopała dół :cool1: że niby jest u siebie, to co? nie wolno jej? :mad: Nie. Nie wolno :mad: Zresztą Szansa już chyba o tym wie, bo jak sypałam dzisiaj korę pod tuje, to panna omijała szerokim łukiem "kopalnie" :evil_lol: poza tym dzielnie uczestniczyła w roznoszeniu kory po podwórku :roll: Co do jej agresji :evil_lol: to sama byłam zdziwiona że ona taka cichutka, ale okazuje się że jednak nie. Mnie jest wszystko jedno czy ona szczeka, czy nie, chociaż przyznam że podoba mi się jej bojowa postawa. Dopuki nie gryzie ludzi jest dobrze :p Czytałam wczoraj że Emir ma dom, ale późno było i nic sensownego do głowy mi nie przyszło żeby napisać, ale dobrze że mi przypomniałaś Bela o tej sygnaturce. Jak się miewa Janeczka? Zapomniałaś już o sterylce? Ja to ciągle odkładam. Że po imieninach, po weekendzie majowym, potem będzie po urodzinach...Tak jakoś nie mogę się do tego zebrać :oops:
-
Śmy się trochę z Szansunią pogniewały we środę :mad: Zostawiłam pannicę na podwórku na jakieś pół godzinki, a ona w tym czasie wykopała dół na 1,5 metra. Byłam wściekła aż mi dym leciał uszami :angryy: To ja się poświęcam! Jak ma chęć na kopanie to idę z nią na piachy i kopie do woli, a ja czekam cierpliwie aż skończy, a ona mi taki numer pod chałupą wykopała?! :angryy: I to jeszcze gdzie?! Pod kocią budę się podkopała! :angryy: A TZ do mnie "łopata i jedziesz" no to ja łopate i pojechałam. Aż się ze złości popłakałam :-( 1,5 metra i odciski na łapach :-( TZ ją umoralniał w tym czasie słowami "co tu zrobiłaś?" a starszy syn stwierdził "tato. przecież ona ci nie powie, bo nie umie mówić" :evil_lol: Oj bolało ją bolało że nie chciałam się z nią bawić, że nie miziałam, ignorowałam :razz: Łaziła za mną przez te dwa dni krok w krok, na spacerach trzeba było uważać bo nagle kładła się pod nogami, a wczoraj jak mnie dziugnęła mordą przy stole, to zalałam się kawą :roll: Ciągle zapominam że ona jest taka wielka i sięga ponad stół :evil_lol: Przyszła dziś sąsiadka na kawę i przyzwyczona że Corsik jak dzwonek drze się na pół wsi, ale że Szansunia? No poprostu straszne przeżycie dla niej że za szczurem przyleciała suńka i obszczekała ją tak że Corsika nie było słychać :crazyeye: Ja natomiast stałam oniemiała za drzwiami :evil_lol: No a taki spokojny i cichy pieso miał z niej być :razz:
-
[quote name='Vectra']trzeba sobie umieć w życiu radzić , by robić to co się lubi , a czerpać korzyści materialne , z tego czego się nienawidzi - czytaj pracy :evil_lol:[/quote] ...lub też znaleźć sobie bogatego mężą/żonę który zarobi na utrzymanie całej tej ferajny :evil_lol:
-
[quote name='ElzaMilicz']Mamusiu, tych obroży nie wolno lizać, gryźć i ciamkać- reszta nie wadzi. ;) Zadzwoń.[/quote] Wytłumacz to mojemu niespełna 3-letniemu synowi. Jakby dało radę, to pewnie zjadłby i Szansę razem z obrożą :evil_lol: Elza dzwoniłam ale nie odbierasz :mad:
-
Na spacerku [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/4761/dscn1132.jpg[/IMG] I w domu z Klakusiem [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/7425/dscn1067.jpg[/IMG]
-
Ten film to powinni puszczać w tv w przerwie na reklamę :-( Może wtedy ludzie zrozumieliby że zwierzę to nie zabawka... Ech...:-(
-
Śmieszna ta Wasza Dorcia Gallegro. Taka "chciałabym a boje się" :evil_lol: Widzę po filmiku że męska solidarność. Jak Bonus gryzł Benie, to chyba nie widziałeś, ale jak Benia gryzła jego, to padł tekst "Benia nie gryź go" :mad: Gallegro gdzie jest równouprawnienie? :lmaa: :evil_lol: Ja już tęsknię za Lucyferkiem :-( Co u niego? Masz jakieś wieści?
-
[quote name='orpha']senkju SBD za ratowanie odwłoku :razz: , ja to teraz juz zupełnie nie mam czym zdjec robic , jedyny znosny aparat jaki byl to ten w moim telefonie , ale niestety dzieki Lady telefon rozsypal sie na kawałki i teraz dupa mokra , musze liczyc na aparaty innych[/quote] [B]SBD [/B]plis - skocz do Orphy i cyknij ze dwa zdjęcia Lady dla mnie - plisss...:modla: Bardzo bardzo plis :modla: Bosze ten kot mi się tak podoba że się chyba zaczaję kiedyś u Orphy pod oknem :knuje:
-
No proszę! Następny co mu kanapa przypadła do gustu :mad: Coś te schroniskowe psiaki lubują się układać na kanapie, pod kanapą, albo obok kanapy. Widocznie to jest ten mebel przy którym one tak pięknieją :evil_lol: A Wy drodzy właściciele czworonogów chyba za bardzo je rozpieszczacie. Moja Onka nie wyleguje się na kanapie :mad: ale tylko dlatego że się na niej nie mieści :evil_lol: