Jump to content
Dogomania

Agmarek

Members
  • Posts

    3854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agmarek

  1. Ja też tu siedzę i czekam i czekam... :mad: Orpha najpierw postraszyła że się pojawi i znikła :razz:
  2. No to ładne to ognisko było :roll: Jedni się tarzają po ziemi (a jeszcze widno) a inni znęcają nad zwierzętami. A na tego Pawła to by trza Orphe nasłać. Ona by się z nim rozprawiła :mad: Odpowiednio rozprawiła :evil_lol:
  3. [B]Ewatonieja[/B] właśnie zauważyłam że ten Frontline nie chroni przed wejściem kleszcza na psa, ale weź teraz w takim gąszczu kudłów znajdź cokolwiek :roll: A co do tej sierści, to zdaje mi się że będę musiała mniej sprzątać, bo to chyba z powodu mojej nadmiernej pobudliwości ruchowej (czyt. ciągłego sprzątania) to małe towarzystwo rozłazi mi się po chałupie ;) [B]Bela51[/B] ja niemam jakoś przekonania do tych obroży, dlatego że mój mały piecho ma na nie uczulenie, a poza tym z tego co pamiętam tych obroży nie powinny dotykać dzieci a to jest niemożliwe :roll: Czy wiecie że mój starszy syn nie wyjdzie do przedszkola puki mu Szansa "mordy" nie wyliże? :evil_lol: TZ mówi że codziennie rano moja latorośl włazi do Szansowego łoża na pieszczoty i nie wyjdzie puki obowiązek miziania nie zostanie spełniony. On ją mizia po pleckach-ona mu morduchne liże :p Kochany dzieciak. W mamusie poszedł :multi:
  4. Mam pytanie. Jak Wy radzicie sobie z kleszczami? U nas jest tego całe mnustwo! Są wszędzie! Poprostu wszędzie! To chyba jakaś plaga. Wracam ze spaceru z psami, to potem rozłażą mi się po chałupie (kleszcze. nie psy). Boję sie o dzieci. Nie wpuszczam psa do łóżka, psikam Frontlinem przed spacerem, wyczesuje po spacerze, a i tak zawsze jakaś menda się trafi :mad: Nie łażę już nawet po wysokich chaszczach, tylko po łące-trawa do kostek i wraz to samo! Normalnie zatrzęsienie kleszczy, a na podwórku to samo. Niewiem już co mam stosować żeby to cholerstwo odstraszyć. Może ktoś z Was ma jakiś skuteczny sposób? Bo tegorocznie kleszcze uodporniły się na metody które do tej pory stosowałam :angryy:
  5. Domyślam się że właścicielką kapci jest Twoja TZ-ka :roll: To ładnie jej się Lucek odwdzięczył za uratowanie życia i opiekę :mad: Ech...jak ja będę tęsknić za tymi filmikami z udziałem Lucyferka :cry: Mimo to trzymam mocno kciuki żeby spodobał się nowej pańci.
  6. Agmarek

    Metamorfozy

    Jak ja lubie czytać ten wątek :roll: No, no...Lalunia piesio kanapowiec :evil_lol: Zorro podmieniony :mad:A Nuka to podobna do mojego sznaucerka. Też taki strachliwy był i robił pod siebie na początku :roll: za to teraz to oj! Nawet TZ nie może na mnie głosu podnieść :diabloti:
  7. [quote name='bonsai_88'][B]Agamarek[/B] ja po 3 latach wspólnego mieszkania nie mam zamiaru marnować całkiem dobrych noży :diabloti:...[/quote] Toż mnie właśnie o to chodziło. Słyszałam w radiu że kobietka tak się wkurzyła na męża w Sylwestra że wbiła mu widelec w policzek :roll: a celowała w oko :evil_lol: Z tego właśnie powodu nie będę rzucała nożami bo jak między żebra nie trafię to sobie zestaw sztućców rozkompletuję :placz: :roll: Ale z tymi gwiazdkami to już przesadzasz. Mąż Ci gwiazdkę z nieba, a Ty mu gwiazdkę w plecy :eek: Ten świat schodzi na psy :Dog_run::cool2:
  8. A mnie po 10 latach małżeństwa to już szkoda nawet nożami rzucać w TZ-a :roll:
  9. [quote name='bela51']Zdrowiej Agnieszko! Zobacz, jaka piękna wiosna .:lol:[/quote] Ano wiosna piękna, a ja na spacery w czapce, bo mam zapalenie ucha i zatok. Zęby mnie bolą, mózg zaraz wyskoczy uszami, a jeszcze jakby tego było mało to mi się dzisiaj oprych pod tym zagilunionym nosem zrobił :placz: Szansa nie mogła się dziś doczekać michy, bo taka powolna i niepatomna jestem że przywołała mnie do porządku szczeknięciem, ale to takim szczeknięciem że odbił się od ściany, przeszył mi mózg i przyspieszył ruchy rąk :evil_lol: Niewiem jak można się tak znęcać nad chorą panią :roll:
  10. [quote name='gallegro']Byłem, choć nieco później. Niestety (a może stety) niczego nie znalazłem... Niewtajemniczonym spieszę wyjaśnić, że chodziło o potencjalny miot bezdomnej suni (prawdopodobnie współtowarzyszki niedoli Beni), która w tych dniach straciła życie w wyniku potrącenia przez samochód. Świadkowie widzieli, że miała nabrzmiałe cysie. Zakładaliśmy więc, że sunia była w końcówce ciąży, ew. niedawno urodziła. Stąd moje dzisiejsze przeszukiwanie pobliskich lasów i zarośli.[/quote] Scyzoryk się w kieszeni otwiera czytając takie rzeczy :angryy: Niewiem jak to jest u psów, ale nasza kocia przybłęda tak ukryła swoje kociaki że szukaliśmy chyba z miesiąc, a ona przyprowadziła je do nas kiedy już miały około trzech miesięcy i nie dały się już złapać :mad:
  11. Czy Orpha to w ogóle tu zagląda??? :roll:
  12. Agmarek

    Metamorfozy

    No te ostatnie zdjęcia są chyba na potwierdzenie że jaki pan taki pies i nie chodzi mi tu bynajmniej o umaszczenie :evil_lol:
  13. [quote name='gallegro']Gołym okiem widać, że u nas ma nieodpowiednie wzory do naśladowania :razz:. Przyszły domek Lucka ma doświadczenie z psiakami, choć nie mam pewności, czy ze szczeniaczkami również. Ponieważ jednak uważam, że to bardzo odpowiedzialni ludzie, jestem dobrej myśli.[/quote] Gołym okiem to widać że Lucek wprowadza u Was terror na całego :diabloti: Cieszę się że Klucha znalazła dobrych i odpowiedzialnych ludzi, bo skoro Ty Gallegro tak twierdzisz to tak musi być. Mam tylko pytanie. Czy Luckowi ludzie mają dostęp do neta? Nie chciałabym stracić z oczu tej "kruszynki" bo bardzo przyjemnie ogląda się go na ekranie :p
  14. Dziękujemy Rita 60 za życzenia. Na szczęście jest już po Świętach :roll: Ja chora z gilem do pasa, temperaturą i chyba z 10 kg cięższa zwlekam dziś swój tyłek z łóżka i idę z piesami na spacer. Muszę im wynagrodzić te szybkie świąteczne spacery, ale może to nie dzisiaj, bo w tym stanie niewiem czy nie będą mnie musiały przytargać z tych łąk do domu. Moja głowa pęka :shake:
  15. [quote name='bonsai_88'][B]Agamarek[/B] szampon rozcieńczaj w słoiczku przed nałożeniem na psiaka - będzie go mniej schodzić ;)... możesz też dodać odrobinkę mleka do szamponu - sierść będzie się bardziej błyszczeć :loveu:[/quote] Przypomnij mi o tym za pół roku, bo wcześniej nie zamierzam jej kąpać ;) Teraz jak już wyschła, to wygląda jak niedźwiedź, a nie jak pies. Taka puchata się zrobiła, błyszcząca i ma loki na zadzie! :crazyeye: Szkoda że tylko do jutra, bo jutro znów idziemy doły kopać :diabloti: Tzn. ona kopie, a ja patrzę i czekam cierpliwie jak skończy.
  16. Jesteśmy już po kąpieli :cool3: Olga czy Ty nie możesz się powstrzymać od złośliwych uwag na temat wagi Szansuni? :mad: No nawet jak napisałam o kąpieli to musiałaś znaleźć na mnie haka :evil_lol: Wsadziłam przednie łapy do brodzika, tył jakby sam wskoczył. Ciasno było, Szansa się pokręciła i usiadła na zadzie. Za nic w świecie nie mogłam jej podnieść :shake: Rozważałam podwinięcie nogawek i wejście do niej, ale w związku z tym że położyła się zadem na odpływie cały spływający z niej piach i brud zostawał w brodziku. No cóż...nie wyglądało to zbyt atrakcyjnie :oops: W związku z tym umyłam jej brzuch i jeden bok (drugi umyje przy następnej kąpieli) Wylałam na nią litry wody żeby zrobiła się mokra, a Hexoderm 200 ml jest produktem jednorazowym :roll: Potem na mokro bez wycierania za drzwi, a tam czychająca banda kotów, bo jak drzwi się otwierają, to zazwyczaj coś ciekawego się dzieje. No i się działo...mokra Szansa otrzepała się na całe ciekawskie towarzystwo bo nie zdążyły pouciekać :evil_lol: mnie też nie oszczędziła :cool1: [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/6965/dscn1118d.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/2415/dscn1119r.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/7272/dscn1121b.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/7084/dscn1122k.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Alicja'] [B][FONT=Arial][COLOR=red]nooo ciekawiej nie ale jak bezpiecznie :p[/COLOR][/FONT][/B][/quote] A skąd ona będzie wtedy czerpała adrenalinę? Bonsai? Może w tabletkach? :turn-l:
  18. Przedstawiam państwu mojego osobistego kratermistrza. Wedle wskazówek chodzimy na spacery i pozwalamy kopać doły poza podwórkiem z czego Szansunia chętnie korzysta. Skubana wie że źle robi bo wracając do mnie po kopaniu idzie z poczuciem winy wymalowanym na pysku :razz: Dzisiaj planuję sobie wykąpać pannicę. Niewiem jak to zrobię :roll: [url=http://www.youtube.com/watch?v=6quO17wmnqs]YouTube - Krater[/url]
  19. [quote name='bonsai_88']Akurat Birma to jest pies, który może jeść dowolne ilości, a i tak wszystko wybiega :roll:. Swoją drogą Birma waży ok. 20 kg, a je jak pies 30-35 kg... inaczej potrafi spaść do 15 kg :mad:...[/quote] To tak jak mój Corsik :roll: ale na każdym spacerku musi być quupa. Niema to-tamto żeby nawet u sąsiada pod bramą :razz: Szansa to już inny temat. Najlepiej w garażu obserwować. Jak jej nie zawołasz, to nie wyjdzie, bo i po co? Wszystko stąd widać, więc się odwalcie :cool1:
  20. [quote name='bonsai_88']No nie no, z tym utuczeniem to ja żartowałam :eviltong:.. Sama nie lubię utuczonych psów :mad:[/quote] Ja lubię - oby nie swoje :roll: A po Tobie Bonsai widać że nie lubisz tuczników. Birma-pies sportowiec. Bonsai-pani trener :evil_lol:
  21. [quote name='gallegro'] Lucek rośnie jak na drożdżach :p.[/quote] Gallegro a nie dodajesz tegoż składnika do pokarmu Luckowego? Bo on faktycznie z dnia na dzień coraz większy :evil_lol: Gratuluję kluseczki.
  22. A ja myślę że Ty Bonsai lubisz przypływ adrenaliny a z Birmą przy rowerze jest jak na loteri smyczowej - zdążę/nie zdążę - i za nic w świecie z tego nie zrezygnujesz :evil_lol:
  23. [quote name='bonsai_88'] Ps. a 5 m za mną stoi Birma i sra :diabloti:...[/quote] No to nic już po takiej akcji nie powstrzymałoby mnie przed :mad: Birmie w tyłek :evil_lol: już sobie wyobrażam tą zdartą skórę z supermana/batmana :shake: Czemu mnie tam wtedy nie było??? :placz::placz::placz: :diabloti:
  24. [quote name='bonsai_88']Mam sposób na akrobatę - utuczyć drania :diabloti:....[/quote] Dokładnie taką samą radę dostałam od naszego osobistego doradcy :razz: Niestety mnie ta opcja nie odpowiada. Nie lubię utuczonych sznaucerów :roll: i tak oto w domu mam owczarka z nadwagą (kopiącego doły) i niedożywionego sznaucerka który (zapewne w poszukiwaniu jedzenia) wypuszcza się w plener :evil_lol: Niewiem Bela czemu ta bestia kopie te doły, ale mój mąż szału dostaje. Zasiał biedny trawkę, nawozi, pielęgnuje, a Szansa kopie jak na polu w poszukiwaniu ziemniaków :mad: Puki co siedzi podczas naszej nieobecności w domu (garażu) i jest spokój :roll: Istny dom wariatów :evil_lol:
  25. W sobotę Szansunia została na podwórku a my heja na zakupy. Wróciliśmy z anielskimi uśmiechami i szybko miny nam zrzędły jak podjechaliśmy pod dom. Na środku podwórka wieeeelka góra piachu, a pod oknem wieeelki rów :angryy: W rogu przy ogrodzeniu również. Pewnie dłużej ja zakopywałam te doły jak ona je kopała :razz: [B]Czy ktoś zna skuteczny sposób na kopiącego psa???[/B] TZ stwierdził że Onka na długo wyleczyła nas z zostawiania jej na podwórku, czyli jest tak jak sobie życzyła. Siedzi w domu pod naszą nieobecność :angryy: Jakby tego było mało, to dzisiaj sąsiadka mnie zaczepiła i doniosła że podczas mojej nieobecności mój malutki piesek chadza sobie na spacerki :mad: Ostatnio nawet wybierał się w stronę ulicy, a kiedy owa sąsiadka chciała go zawołać to została obszczekana (dobrze że jej nie pogryzł :roll:). Długo nie myślałam jak sprawdzić którędy wychodzi i jak. Wzięłam aparat i poszłam za ogrodzenie. Oto efekt :shake: [url=http://www.youtube.com/watch?v=3usapLcWyTg]YouTube - Akrobata :-)[/url]
×
×
  • Create New...