Jump to content
Dogomania

mmlasowice

Members
  • Posts

    988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmlasowice

  1. Dziękuję w imieniu Fionki za ALLEGRO!!!!!!!!!!!!!!!! Fionka oczywiście nadal buszuje w domu. Reaguje na imienne wywoływanie Jej z sypialni. Przychodzi do kuchni - nie ucieka. Na moich Panów/ męża i synów/ nie reaguje już panicznym lękiem.Nie oddaje moczu pod siebie, nie próbuje wysadzić drzwi z zawiasów w panicznym strachu - obserwuje bacznie z ogonem pod sobą i tyle.
  2. Julka nadal szuka domu. Rodzina chętna do adopcji /Częstochowa/ planowała dla Niej kojec. Przekazałam moje stanowisko z poleceniem kontaktu z Gosią. Przemyśleli moje uwagi i zaadoptowali BERNARDYNA /1,5 r/ z Radomia / z miasta ,do którego pojechał Murzyn/. Rozmyslania nad warunkami dla JUlci przebiegały w trójkącie pośredników. Osobisty kontakt z Tymi ludźmi miała moja psia przyjaciółka - pani Beata / z Cżęstochowy- już załatwiła mi parę odpowiedzialnych adopcji/
  3. Nie to miałam na myśli co napisałyście. Nie o "straszną Gosię chodzi" tylko, o utratę zaufania gdy należy "dzwonić dalej". To zniechęca. Pożyjemy - zobaczymy. Murzyn od wczoraj / godz 18/ juz w nowym domu /Radom/. Rodzina medyczna , więc opiekę będzie miał jak należy. Powieki oczu zoperujemy w Tarn. Górach.Na razie do 12.11.2009 musi przyjmowć dosutnie antybiol i kropelki do oczu.Ale upiększony odjeżdżał od nas.Wypielęgnowany, wytrymowany- aż się świecił. Nowi właściciele przywieżli szeroką czerwoną obrożę i czerwoną smycz - wyglądał jak z żurnala. Czarny olbrzym terier rosyjski z czerwonymi dodatkami - oby Fionce tak się poszczęściło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  4. Jeżeli ktoś chce otrzymywać maile ze skanem dokumentacji lekarskiej Kastora oraz Jego fotki - to proszę podać mi adresy mailowe / może być na PW/ Dzisiejsze wysyłam Justynie 85 i Jagodzie z prośbą o wklejenie ich na wątek.
  5. FOZ "ULGA W CIERPIENIU" FUNDACJA OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI SKRZYWDZONYMI PRZEZ LUDZI Nr konta : 24 8463 0005 2001 0001 2045 0001 Bank Spółdzielczy 42-600 Tarnowskie Góry ul. Bytomska 6 dopisek na przelewie : darowizna na cele Fundacji / np. Kastor/
  6. Dzisiaj w lecznicy spędziłam czas od godz 8 do 10. Lekarze nie usypiali Kastora z powodu Jego problemów sercowo-oddechowych. W tych stanach zawsze dołącza się niewydolnośc nerek i wątroby.Obawialiśmy się zejścia śmiertelnego. Otrzymał premedykację,ale oczka miał otwarte. Ranę znieczulono miejscowo. Po szyciu otrzymał antidotum na pemedykację i po 15 minutach stanął na łapki. Podano antybiotyk w zastrzyku - cd w tabl "Kefavet"500mg 2x1 tabl. Na masową utratę sierści"Dermatabs" 2x1 tabl + "Flawitol" omega3. Całosc imprezy kosztowała 90zł+ 26 zł preparaty na wzmocnienie sierści. Wpis lekarski prześlę skanem Justynie 85 z prośbą o wklejenie na wątek. Zapłacić muszę przelewem z konta Fundacji. W tej chwili juz muszę uzbierać do przelewu: -za Kastora 90zł +26 zł= 116 zł - za Bambo 15 zł -za Oskara 45 zł --------------------------------------------------- razem : 176 zł Każda pomoc na wagę złota.
  7. Kastor jest psem wyjątkowo pechowym . Wczoraj o godz 22 wypuściłam psy z domu w ogród na ostatnie siusiu przed nocką. Na zdjęciach widzicie ,że Ich wybieg to prawie pustynia. Niestety Kastor po minucie wrócił z raną ciętą skóry fałdu kolanowego łapy tylnej prawej. Zaskoczyło mnie jeynie to ,że przybiegł jako ostatni. Przez minutkę expressowego siku/ było mroźno/ nie słyszałam ani szczekania,ani warczenia, ani pisku. Murzyna nie było już u nas od 4 godz/ wyadoptowany/. Jedynym samcem w towarzystwie był mały ratlerek Bambo. Jedyni ludzka złośliwość mogła przyczynić się do tego. Jest możliwy atak na psa nożem przez pręty płotu.Lekarze podkreślili , że rana jest równo cięta. To nie jest od pogryzienia/ powinna być szarpana/ Nocne wędrówki młodzieży w kapturach z piwem w ręku nie tylko dla człowieka są zgrozą - dla zwierząt też. Przy mojej posesji jest taka trasa - w las. Do tej pory nie miałam z Nimi problemów.Raczej z emerytami uczącymi swoje wnuki rzucania kamieniami w psy / kiedy nudzili się w oczekiwaniu na autobus stojąc na przystanku/ Nie potrafię znaleźć przyczyny pecha. Dobrze ,że tylko warstwy skóry zostały przecię te na długosć 5 szwów.
  8. Zauważyłm a Kastora nadwrazliwość na mroźne powietrze.Pokasłuje w nocy-nawet , gdy śpi. Muszę wcześniej zamykać go w ogrzewanym pokoju . Nie mogę po godz 20 pozwolić mu biegać.
  9. Jeżeli możesz uzyskać dostęp do faksu prześlę i otrzymasz natychmiast. Justynko rozwiązaniem jest telefon stacjonarny z aparatem faksu / może to być w zakładzie pracy, szkole, gminie/ podaj numer i wyślę Ci. Nie wszyscy maja problem z otwarciem skanowanego dokumentu- ale, niektórzy tak. Więc widzę rozwiązanie podane wyżej.
  10. Aktualnie mam u siebie ----------------------------------------- a/ suczki --------------------- 1.Fionę 2.Elzę-Sarę/ przed sterylką-brak funduszy/ 3.Nelę b/ samcę ------------------- 1. Bambo / 25.10.2006 ostatni 15 minutowy atak padaczkowy, dzisiaj leki za 15,00zł własnych/ 2. Kastor / nadwrazliwy na mroźne powietrze/ 3.Murzyn -terier rosyjski/ dzisiaj adopcja : czekaja go 2 operacje. Od 4.09.2009 wydałam na jego leczenie 300,00zł własnych/ 4/ Funt- nasz własny rottek c/ kocurki / wiek czwarty m-c/ ---------------------------------------------- Milek,Mruczek,Morusek: szczepienie szczepionką IV składnikową najtaniej 3x40,00zł=120,00zł -pieniążki muszę zebrać ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Piszę o tym , aby wyjasnić dlaczego od marca walczyłam o założenie prganizacji. Powodem jest brak finansów.Wpłaty zamarły, Pojedyncze przelewy podratowały sytuację. Koszt założenia Fundacji poniosłam potężny. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Pewna gmina dzwoni do mnie z prośbą o pomoc dla karmiącej suni z 11 szczeniakami! Brak lokum na kwarantannę- nie mogę przyjąć do zdrowych. Co robić - adopcje zamarły.
  11. Od 50 dni biszkoptowy, bezdomny , przymilaśny kundelek biegała sobie w pobliżu miejsca zamieszkania kobiet z 5 dzieci/ znam osobiście, więc mam pewność -że to nie Ich pies/ Wraz ze spadkiem temperatury powietrza i zmiana pogody na deszczową i mroźną wystapił problem : tymczas czy schronisko? Okoliczni ludzie dokarmiali go i tyle! Zadzwonili po mnie. Byłam tam wczoraj wieczorem i szok - pies tak zapchlony,że aż piszczy z bólu. W jasnej sierści widać odchody pcheł. Skórę ma poranioną od drapania. Nie mogłam go zabrac do moich czystych , wyleczonych. Ubłagałm tymczas u Nich. Piekło zrobiła babcia dzieci - oczywiście na nie. Dzisiaj juz o godz8 z rana byłam z NIMI w lecznicy. Pies dostał "Viprex" naskórny+ sterydy i preparaty p/ alergiczne domięśniowo.Na razie nie wchodzimy z antybiolem . Powtórka zestawu za 7 dni. Wizyta na "KONTO FUNDACJI" z gołym kontem - wynosi 45,00zł.Napisałm żartobliwie- ale mam prośbę o każdą darowiznę. Nawet najmniejszy grosik. Nie wiem , czy wolno mi numer konta podawać na Forum. Jeżeli tak-to proszę Justynę 85 o wklejenie maila z Umową Bankową numeru Funacji. Fundacja urodziła się w wielkoch bólach z finałem zarejestrowani 21.10.2009r: KRS 0000339993
  12. Z przeniesienia ze strony 27 ------------------------------------------- dług : 1 124,00 zł "-"200,00 zł / od Justyny 85 na spłatę długu/ ------------------------------------------------------------------- 924,00 zł pozostało do zapłacenia Justynko dzękuję ci za wsparcie.
  13. Już pisałam,że w pobliżu Kościołów - marketów ,w których są sklepy zoologiczne, przy sklepach zoologicznych, przy szkołach, przy jednostkach Straży Pożarnej i Koszarach Wojskowyc/ tam , gdzie pracują mężczyźni/ Markety i Kościoły należy opanować w sobotnie popołudnie.Ten czas do niedzieli wieczora gromadzi najwięcej ludzi. Ludzie nie chcą czytać tylko nekrologów.
  14. Domatorka już od kilku godzin wyleguje się w sypialni.Ostatnio taka pewna siebie ,że nawet na Murzyna szczeka zalotnie. Niech sobie poszczeka - jutro rozstanie z Murzynkiem. Murzyn jedzie w radomskie do odpowiedzialnej rodzinki. PS Dzisiaj miałam intensywne zainteresowanie Julką. Ludziska opierają się przed telefonem do Gosi. "A myśmy myśleli ,ze ona jest u Pani"- to efekt oplakatowania Fotkami Julci właściwych miejsc.
  15. Fionka wzorem Nellusi rozeywa pantofle i roznosi nasze buty po ogrodzie!!! Dokazuje coraz mocniej.
  16. Fionka szykuje się do roli PRZYWÓDCY STADA! Warczy, gdy ktoś z czworonogów podchodzi di Jej jedzonka. Wczoraj wieczorem przekurzyła E-Sarę z sypialni, ponieważ Jej SUPER-MEN Kastor leżał przy Jej prawicy - i E-Sara przerwała Im "grę wstepną"!!!
  17. Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy!!! Są mi teraz szczególnie potrzebne jak i pomoc finansowa. Namiary na konto organizacji wysłałam na PW. Pozdrawiam i dziękuję Kastor bryka radośnie. Po chorobie nie ma śladu. Nie trzeba ludzi straszyć tekstem o przejściach chorobowych wykonując ogłoszenia.On już naprawdę wydobrzał.
  18. Kotusia Misia po wyleczeniu kociego katarku została wczoraj wysterylizowana. W fartuszku posterylizacyjnym pojechała prosto do nowego domku w Tarnowskich Górach. Natomiast Kajtuś z Caritasu na ul.Gliwickiej - okazał się Kajtkową. Trzeba jeszcze zaopiekowac się jego matką, która nadal tam przebywa.
  19. Śliczny BONGO znalazł wczoraj nową rodzinkę.Pojechał do Kluczborka!!!! Przed wyjazdem byliśmy z nowymi właścicielami w Lecznicy. Piesio został zachipowany, zaszczepiony kompletem szczepień jak na trzylatka przystało. Założono mu paszport i ruszył w świat. Jeszcze sprawdziliśmy gruczoły okołoodbytowe i w drogę po nowe lepsze życie!!!!!!!!!!!!! Powodzenia BONGUSIU obecnie Maksiu- niech już nicgdy nie dosięgnie cię bezdomność i zęby innych kompanów do walki o byt!!!!
  20. Moniczko - dziękuję Ci za słowa otuchy!!! Dopiero dzisiaj wbiłam się na DOGO. Kastorowi rany pogoiły się. Jeszce został strupek na łebku. Dzisiejszą noc przespał w kuchni.Zwolniło się miejsce po BONGO. Pojechał wczoraj do Kluczborka/ z pełną oprawą weterynaryjną- paszport, komplet szczepień +chip/ Kastor jest wesoły, chętny do zabawy. Podrywa suki nieustannie szczekając na nie. Samce odgania jak tylko może.Gorzej mu idzie z potężnym terierem rosyjskim.Musi podskakiwac do niego. Oczywiście nadal Kastor karmiony jest w oddzielnym pokoju.
  21. Rozwieszone plakaty w marketach i lecznicach mają powyrywane numery telefonów do Gosi. Kontakt z Panią z "TESCO" rozwiał się jak mgła. Do adopcji poszedł wczoraj: BONGO /pojechał do Kluczborka/ i kotusia Misia/ prosto z lecznicy , jeszcze w fartuszku posterylizacyjnym- znalazła domek w Tarnowskich Górach/ Wyadoptowany Kajtek okazał się Kajtkową.
  22. Dzisiaj powstaje nowy numer konta , na który proszę wpłacać pieniądze z dopiskiem: darowizna na cele Fundacji (Fiona). Po otrzymaniu dokumentów przeskanuję mailem do Lu_Gosiak z prośbą o wklejenie na wątek.
  23. Wreszcie wbiłam się na DOGO. Fiona robi sobie z moich pleców trampolinę.Wystarczy,że się pochylę już przednimi łapami odbija się od mojego grzbietu. Zauważyła,ze Murzyn je z ręki więc ona też przyjmuje pokarm w "jego stylu". Noce oczywiście spędza w sypialni , bo wie że to juz taka pora roku do spania w domu. Wychodzi z łoża i chrupie sucha karmę, chlipie wodę - a ja i tak słyszę pomimo ,że udaję iż śpię. Dzisiaj o godz 1 w nocy dosypywałam "SPORTIMEX" bo człapała niedojedzona. Zeżarła wszystko. Wylizała mnie - a potem wzięła się za moje pantofle. W tym nasladuje Nellę: wynoszenie obuwia do ogrodu, odrywanie podeszwy itd
  24. Bogu dzięki ,że są nadal razem! Koszmarne mamy doświadczenia z rozdzielenia takiej pary. Oby znalazły domek wspólnie!!!
  25. Ze smutkiem informuję ,że komputer zassał tyle wirusów, że nie mogę nawet wysłać maili. Siedze całymi niami - walcząc o wysłanie zaledwie kilku zdjęć. Dlatego ogłaszam ,ze do odwołania jestem pod numerem tel.kom 0604253456. Komputer przechodzi wymaganą interewencję - do skutku. Pozdrawiam i DZIĘKUJĘ WRAZ Z MĘŻEM ZA ŻYCZENIA OKRASZONE PIĘKNYM BUKIETEM KWIATÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PIĘKNIE WAM ODSZCZEKUJEMY I ŚLEMY PRZECIĄGŁE MIAUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU wraz z kolejna białą-czarną 3-letnią kotusią / wczoraj oddaną do adopcji , jeszcze w czasie doustnego leczenia antybiotykiem. Biedaczka marzła i płakała pod blokiem. Ludzie zadzwonili po mnie i w nocy 12.10.2009 jechałam...................../ W środę będzie już sterylizowana. Dzisiejsze wieści z nowego domu - super pozytywne.
×
×
  • Create New...