Jump to content
Dogomania

mmlasowice

Members
  • Posts

    988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmlasowice

  1. "NadziejaA" wysłałm Ci Pw z prośbą o Twój adres domowy. Chę zobaczyć Werę-M.M. z Tarnowskich Gór. Prosze o sms-a na nr 0604253456
  2. Rozliczenie wysłałam "Lu-Gosiak". Fiona OLEWA ADOPCJĘ! O tym myślę tylko Ja razem z Wami! Fionie we łbie AMORY! Brakuje Jej Orzeszka miętoszącego namiętnie Jej uszy. Kastor i Bambo próbują amorów - ale Orzeszek był w tym LEPSZY!
  3. Nesca - Fionka dziękuje Ci za 50,00zł przelane 27 lipca 2009r!!!! Od dzisiaj ruszyły ogłoszenia adopcyjne w lokalnej prasie. Ludzie przyjeżdżają, oglądają , rozważają.........resztę znacie. Fiona ułożyła się w bliskim sąsiedztwie obcych kobiet i słuchała wnikliwie naszej rozmowy.Nie szczekała. Udawała ,że odpoczywa sobie w trawce. Położyła się jednak podejrzliwie blisko nas.PO konfrontacji poderwała się do przerwanej zabawy z psami. Już nie miała potrzeby "odpoczynku".
  4. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/potrzebne-wsparcie-finansowe-na-karme-male-sunie-szukaja-domu-138556/index18.html[/url] Na powyższy wątek wpisałam nr tel.kom. osób zainteresowanych adopcją. Oczywiście za Ich zgodą. Próbujcie - powodzenia....
  5. Za zgodą właścicieli podaję telefony do małżonków emerytów poszukujących psa do domu z obejściem: 1/ Miedary - 508829047 2/ Bytom-Miechowice - 885530730 Dzisiaj dzwonili do mnie. Jednak ja nie mam psa do roku życia, który wyrośnie na owczarka lub owczarkowatego. U mnie obecnie najmłodszy ma ukończony 1 rok życia.Półroczna duża sunia jest "zamówiona".
  6. Dziękuję za pamięć o finansach! Już mi wstyd ruszać ten temat - ale zadłużenie w lecznicy nadal czeka na uregulowanie.Jest to oczywiście skutek nosówki - a nie przyczyna Fiony. Jednak jakoś muszę równo pchać "ten wózek" psich problemów. Dzisiaj Fiona weszła sobie luzacko do domu, bez stresu - porozglądała się i wyszła. Zachowała się niczym pani inspektor. Od kilu dni zachowuje się bardzo swobodnie i radośnie. Pogoda ją nastraja pozytywnie. Zauważyłam, że tak jak Bambo reaguje na nadchodzącą burzę padaczką - tak Fiona w pogodne dni zachowuje się jak szczeniak. Szaleją w ogrodzie ze swoimi psimi zabawami. Muszę uważać , żeby mnie nie staranowały.Dzisiaj nie mogłam kosić trawy -bo goniły się i chowały za kosiarką. Nawet nie przeszkadzał im warkot silnika.W końcu porozdzielałam towarzystwo i podzieliłam za płoty - żeby dokończyć koszenie. W ostatnim dniu pobytu Orzeszka - przy szampańskiej zabawie zderzył się z Fioną. Aż zadudniło / wrąbał w jej bok/. Dzięki Bogu nic im sie nie stało. Fiona jest duża . Kiedy szaleją tylko widzę jedno kłębowisko i słyszę kwiki,śpiewy, gardłowe dźwięki, radosne piskliwe szczekanie Kastora. Zastanawima się wtedy kto był goniony a kto uciekał? Bo jak go dogonią to miętoszą go wszyscy i powstaje wielka góra wiercących się psich ciał.
  7. Z dzisiejszej rozmowy telefonicznej wynika ,że Orzeszek w nowej rodzinie czuje się jak U SIEBIE W DOMU! Absolutnie nie piszczał w nocy, nie szukał wyjścia, położył się grzecznie we wskazanym miejscu - o pólnocy dał nura w nogi łózka rodzinki - i tam grzecznie spał do rana. Takie wieści są budujące !!! Dają NAPĘD do dalszej pracy ze zwierzętami w potrzebie.
  8. Anett - Fiona preparat nadal otrzymuje , jednak co do rezultatów to musze powiedzieć ,że jest mała zmiana. Wczoraj przy oględzinach Orzeszka Fiona UCZESTNICZYŁA swoją obecnością w ogrodzie. Stanęła w niewielkiej odległości od Pana - Ojca rodziny adopcyjnej i DAŁA O SOBIE ZNAĆ GROMKIM SZCZEKANIEM! Obszczekała Pana potężnie nie cofajac się przed Nim. Zareagowaliśmy - a Ona nawet nie uciekała. Nie wiem , czy chodziło Jej o "utratę" kompana Orzeszka / może wyczuwała " co się święci"/ - czy o reakcję na mężczyznę? Na mojego męża i synów też tak szczeka. Siersć wychodzi z niej na potęgę!!! Przy ataku padaczki Bambo stała ze współczuciem w oczach. Nie podchodziła do Niego w przeciwieństwie do innych psów / które musiałam odganiać/
  9. Str 18 "Finanse-nosówki" dn. 29.06.2009 ------------------------------------------ Proszę wracać do tego rozliczenia , ponieważ najwygodniej jest mi edytować rozliczenie . Każda darowizna pomniejsza dług. Każde szczepienie dług zwiększa. DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM ZA NIEUSTANNA POMOC!!!!!!!!!!
  10. Wczoraj popołudniu Fiona weszła za mną do domu , usiadła przy mnie na wersalce i pozwoliła sobie wyczesać sierść. Wyczesywałam grzebieniem dla ludzi, bo psi sprzęt dorwali w czasie mojego urlopu i rozgryźli. Przetrzymywałam szczotki i grzebienie "pod ręką" , czyli na parapetach okien. Wyczesywałam na bieżąco - tornada burzowe zrzuciły wszystko na ziemię i psy zrobiły swoje nim mąż się zorientował. Dopiero dzisiaj w południe psy zakończyły szał radości z mojego powrotu.Zakończyło się radosne szczekanie, przepychanie do moich nóg i tańce na 4 biegu. Mam chwilkę spokoju.
  11. Wczoraj odpisałam na powyższego maila i czekam na kontakt.Na razie CISZA!!! P.S. Wypoczynek mój był krótki - ale zysk dla zdrowia wielki! Prawdą jest ,że każdy wiek ma swoje prawa. Po 45 roku życia przy nieustannej eksploatacji siebie dla innych - sił witalnych ubywa. Liczę na Was młodych - sama już nie daję rady.
  12. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/3-psy-z-nosowka-pilnie-potrzebna-pomoc-138825/index23.html#post12648983[/url] Błagam abyście weszły na powyzszą stronę - na której opisałam APEL o pomoc dla psów z rejonu mojego wypoczynku.Są to 2 młodziutkie bezpańskie sunie - oraz jedno szczenię - sunia jamnisia.POMOŻCIE - KTO MOŻE?
  13. Wróciłam - jestem .Fiona przywitała mnie z dystansem. Była noc , więc szczególny czas dla Fiony przeznaczyłam na porę przedpołudniową. Nie podchodzi do mnie. Sierść na grzbiecie masowo wyłazi , w układzie "tęczowym" . Są to partie objęte białym pigmentem.Nie sądze by to był wynik stresu. Mąż powiedział ,że zaczęło sie 2 dni przed moim powrotem. Ona poprostu zmnienia swoje ubarwienie. Zgadzam się ,że moja nieobecnośc miała wpływ na jej psychikę . Inaczej juz dawno pozwoliłaby się przytulić.
  14. Temat znany - sporo ich wypatruję szczególnie latem , jednak te opisane powyżej naprawdę są bezpańskie.Serce mi sie kroi na myśl , że sunie cierpią głód i nie daj Bóg się rozmnożą!!! Cierpię z powodu mojej bezsilności w takich sytuacjach!Liczę na pomoc zamieszkałych w tamtych stronach przyjaciół zwierząt!!!Odezwijcie się - proszę!!!
  15. Młoda sunia z obrożą na karku / szczupła/ w typie owczarka pomieszanego z huskim prosi o jedzenie w miejscowości PNIEWO 1, 66-300 MIĘDZYRZECZ /PODZIEMNE TRASY TURYSTYCZNE/ tel/fax (95) 741 99 99 / [url=http://www.bunkry.pl/]MRU, Międzyrzecki Rejon Umocniony, wycieczki, szlaki, zwiedzanie, bunkry, nietoperze[/url] Dokładnie : krąży przy kantynach, w których są punkty gastronomiczne dla zwiedzających. Właściciel był dlamnie bardzo miły. Dał wodę dla psa i schabowego. Jednak ludzie domagali się ..........bo podchodziła do dzieci. APEL DO DOGOMANIAKÓW Z TAMTYCH STRON - POMOŻCIE PSU!!!
  16. W wagonie jechała ze mną Pani ze szczeniakiem biszkotowej jamnisi / miała dla niej bilet/. Miejscem docelowym - CENTRUM BYTOMIA. Jamnisia została podrzucona krewnym / mającym już 2 psy/. Naa ratunek wezwano Panią spokrewnioną z Bytomia - i co dalej ? Na razie owa dobra Pani będzie ją pilęgnowała - tylko prosi o pomoc w adopcji.Ktoś zrobił jej fotki - gdy otrzymam je mailem wtedy prześlę do Brysio i Gluszki. Za zgodą tymczasowej opiekunki jamnisi podaję tel kom. : 515821838
  17. W ZBĄSZYNIU na dworcu PKP błąka się młodziutka , głodna sunia.. Nakarmiłam ją , zawiadomiłam POLICJĘ w NOWYM TOMYŚLU z prośbą o odłowienie. Nie miałam ze sobą sprzętu do osmyczenia , ani biletu PKP dla niej - a odjazd pociągu za 15 minut!!! Restrykcje kontrolerów PKP nie przepuściłyby mi kary. Jeżeli ktoś z DOGOMANI może jej udzielic pomocy - to proszę !!!!!!!! Jest bardzo ufna , podchodzi do ludzi / jeszcze od nich nie oberwała/, przechodzi przez tory żeby zmieniać perony / oddzielone płotami/ - TO GROZI NIESZCZĘŚCIEM!!! SUNIA JEST SZCZUPLUTKA. WYGLĄDA MI NA MIESZCZANKĘ OWCZARKOWATĄ/ SZCZULUTKIE ŁAPKI/. KTO JEJ POMOŻE? 64-360 Zbąszyń / Wielkopolska/
  18. Wróciłam - jestem - nadrabiam zaległości - przeanalizuję - odpiszę. W czasie urlopu miała 1 telefon z K-wic Ligoty w sprawie Orzeszka. Miałam 1 telefon z prośbą o opiekę nad psem na czas urlopu z T,Gór i 1 z prośbą o pomoc dla małego kotka z Lublińca.
  19. Zaszczepiłam p/wściekliźnie Smyka-Kacperka i Elzę-Sarę / 2x20,00zł/ oraz kupiłam wszystkim "Can-Vit" z glukozaminą preparat witaminowo-mineralny /10zł/. "Can-Vit" dodaję do karmy mojego wyrobu. Co do Bambo - to pocieszono mnie dzisiaj ,że po wielkich weterynaryjnych analizach Jego objawów "padaczki" NIE BYŁA TO JEDNAK PADACZKA. Na moje pielęgniarskie oko bezwład tylnych łap w czasie krótkiego ataku przy napięciu mięśni łap przednich wskazuje na inną przyczyne neurologiczną. W nocy była burza z piorunami : może się przestraszył i na dodatek rozespany zeskakując z łóżka uderzył łebkiem w np szafę. Stres + uraz = objaw nietypowy. Weci twierdza ,że takie przypadki diagnozuje się tylko w W-wie i Berlinie. Mnie pozostaje obserwacja... Bambo bryka , bawi się , tuli - lecz nie lubi kumpla Smyka-Kacperka .Atakuje Go ,więc muszę Ich rozdzielać. Pięknie ukazały się u Bambo białe podpalenia na Jego ratlerkowatych łapkach. Jest psem posłusznym. Wykonuje polecenia. Lubi biegać w ogrodzie - spać pod kołderką Pani w łóżku. Noc przesypia jednym tchem.Jego minusem jest niechęć do pozostawania w zamkniętym pokoju. Może pozostać w mieszkaniu i przemieszczac się po pokojach. Wtedy nie drapie drzwi , aby się wydostać. Nie szczeka pozostawiony sam .Muszę jednak pamiętac o tym ,że w pokoju może zostac tylko wtedy gdy jest zmęczony fizycznie i pozostaje z drugim psem.
  20. Aktualnie mam gorący okres........przed wyjazem 11-19.07.2009 multum spraw do załatwienia. Nawet Urzad Skarbowy trzeci raz w tym roku mnie wezwał! Przygotowanie domu do wyjazdu , przeprowadzka wychowanka itd - zorganizowanie siebie na te parę dni pobytu + złe samopoczucie i stałe awarie komputera. Postaram się nocą wysłać materiał do Pana Łukasza , aby strona zareklamowana zawierała moje psy. P.S. Dzisiaj dowiedziałam się ,że rodzina z Dabrowy Górniczej ,która w grudniu przyjęła mojego Nera ........." zgubiła" go!!! Neruś jest delikatny jak Sonia - jako bezpański zginie! On bardzo boi się ludzi!!!Jak go odnaleźć?!!!
  21. Kamilko- od 11.07.2009 do 19.07.2009 nie będzie mnie w domu. Muszę wyjechac na leczenie.Koszmar wszelkich obowiązków spada na męża. Wizytę proszę zapowiedzieć telefonicznie, aby Twoja droga nie była daremna.Pozdrawiam i czekam na spotkanie.
  22. Agusia- KaSTOR miał dom , który pomimo mojego wysiłku nie potrafi utrzymać kontaktu z lek. wet. Nowa Pani musi poddać się podtrzymaniu ciąży, Pan pracuje całymi dniami.... Przewidywałam taki scenariusz, licząc na efekty mojej edukacji weterynaryjnej. Liczyłam się z tym ,że w sytuacji nie przewidzianej Kastor wraca do mnie i dalej szukam mu domu.Tak się właśnie stało... Proszę , abyś go ogłaszała. On lubi ludzi, lubi gdy się do niego mówi. lubi bawić się z psami / nie kotami/, potrzebuje miłości człowieka!
  23. Może jeszcze raz spróbować z gazetą "Metro"?
  24. Dziękuję Justynko za 100,00zł przelane 06.07.2009r! Mam powazne problemy z internetem. Jeszcze troche i będę bez!!! Raz w tygodniu przy pomocy synów udaje się uzyskać wejście. Telefonów w sprawie adopcji BRAK! Udało się ulokować w nowym domu jedynie kocurka. Psy powróciły do zdrowia w pełni sił. Rozrabiają bez śladu osłabienia chorobą. Jedynie Bambo miał ten incydent padaczkowy - zarazem pytanie : kleszcze czy nosówka?
  25. Coronaaj - WIELKIE DZIĘKI - 02 LIPCA 2009 ZOSTAŁO ZAKSIĘGOWANE 150,00 ZŁ NA FIONĘ I JEJ POTOMSTWO!!!! Ta pomoc był mi bardzo potrzebna.Jeszcze raz dziekuję!!!
×
×
  • Create New...