Jump to content
Dogomania

mmlasowice

Members
  • Posts

    988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmlasowice

  1. Co robić skoro sytuacja mnie przerasta - a "zamknąć oczu" na krzywdę zwierząt nie potrafię. Dzisiaj zrobiłam 3 kursy do weta.To pochłania dużo czasu. Ja mam tylko 2 ręce i 1 zdechły pojazd.Z bidokami jakoś zawsze dojadę = bo mam blisko.Żal patrzeć jak psiaki nie chciały zejść mi z rąk. Wystraszone musiałam na rekach wnosić do weta. Tylko duża Sonia sama weszła i natychmiast chciała wyjsć. Wyadoptowałam 1 kocurka - nie migał się od rodziny. Trafił bardzo dobrze. Po godzinie 2 kocurki wyadoptowane w sobotę wróciły z adopcji. Nie zaakceptowały nowego domu. Zastrajkowały i zastosowały głodówkę. Jeden znaczył stale teren drugi wszedł za meble i nie wychodził. Sytuacja starszego samotnego Pana przerosła.Dobrze ,że zgodnie z Umową Adopcyjną zwierzęta odwiózł do mnie.
  2. LISTOPADOWE WPŁATY NA KASTORA --------------------------------------------------- 1/ 01Xi09 - 30,0zł Monika K-ce 2/ 10XI09 - 62,50 Jusstyna85 / Kastor, Nela, Bambo/ Skąd brać na wyżywienie ? Adopcje kończą się różnie. Ostatnio miałam ofertę wymiany psa............nie szczekającego ze schroniska na szczekającego Kastora. Jaki los czekał by go w tym domu?
  3. Dziadek Kastor ma 2 nowe współlokatorki: Sabcię i Sonię. Niestety Sonia jest większa od Fionki i szybsza / dobek z gończym/. Kastora muszę izolować od wspólnej zabawy. Jego serce tego by nie wytrzymało.Widzę ,że jest zachwycony taką ilością kobiet. Lecz nie jest zbyt dżentelmeński-goni je wszystkie od miski.zamykam go w innym pokoju , żeby sobie zjadł "bez świadków"
  4. Fionka przegania od miski nowe współlokatorki. Nowej dobkowatej Soni trochę się boi.Widzę jak bacznie obseruje Jej szalone biegi.Od michy odgoniła Ją jednak ostro.Sonia jest zgodliwa i ustępliwa. Nie ma konfliktów.
  5. Sonia już dzisiaj zaszczekała! Nie chciała jednak jechać do lekarza. W lecznicy starała się jak najszybciej wyjść. Po powrocie obraziła się na mnie i nie chciała do mnie podejść.Obrażona była krótko. Na widok jedzenia zaraz przybiegła.
  6. Wróciłyśmy z lecznicy. Drugi kurs muszę wykonać z Sabcią / nowa bezdomna ratlerkowata sunia po porodzie/ i Łasuchem / trikolorkowatym ratlerkiem 5 m-cznym - też bezdomnym/ Sonia ma prawdopodobnie od 1,5 do 2 lat życia. Zęby nie są jeszcze starte, a ścierają się po 2 roku życia.Uzębienie ma śnieżnobiałe, równiutkie, zdrowe. Dzisiaj ważyła 30,00 kg. Schudła 2 kg - chyba z powodu tych bolszych wypróżnień taki spadek. Robi te kupy i robi................ Rozpis zabiegów planowanych względem suni zeskanowany będzie wieczorem / ja nie potrafię/ i wysłany mailem. Przepisuję ręcznie: SUKA Z KODRĄBIA - (MIESZANIEC) , wiek ok. 2 lat , waga 30 kg 1/ odrobaczenie 01XII2009r - 30,00zł tabl."ZIPYRAN PLUS" p/tasiemcom i obleńcom 2/ powtórne odrobaczenie za 10 dni - koszt 30,00 zł jest za 6 tabl/ 2xpo 3 tabl/ 3/ 01XII2009 założenie mikroczipu / oznakowanie psa/ - 60,00zł/ NR MIKROCZIPU : 985121017353284 --------------------------------------------------- Łączny koszt weterynaryjny dnia dzisiejszego = 90,00 zł ---------------------------------------------------------------------------- PLANOWANE --------------------- 1/ szczepienie p/wściekliźnie 20,00zł 2/ szczep.p/ch.zakaźnym /szczep. 7 składnikową/ 70,00zł 3/ zabieg chirurgiczny sterylizacji 320,00 - 350,00zł
  7. [quote name='eliza_sk']Czyli co ze sterylką ?[/QUOTE] Chętnie przyjmiemy pomoc Fundacji z Jędrzejowa i przeprowadzimy zabieg na Ich koszt. Potrzebne będą dane do Faktury za zabieg - cena 320-350 zł.
  8. [quote name='mahtalie-zuzia']zdjęcia Hektorka można zobaczyć na stronie: [url]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?id=5149[/url][/QUOTE] Prześliczny piesek - ale dzięki Bogu nie mój.
  9. [quote name='andzelika1952']Czy fundacja może wystawiać fakturę? Jeśli nie to proszę przygotować fakturę od lek. za wszystkie czynności weterynaryjne wykonane przy Soni. Jutro zadzwonię do Urzędu Gminy i powiadomię o złapaniu przez nas bezdomnego psa z ich terenu i umieszczeniu go w fundacji. Muszą ponieść koszty tego przedsięwzięcia , ponieważ jest to zadanie własne gminy. Można w fakturze umieścić koszty odrobaczenia , odpchlenia , szczepień i sterylizacji , wówczas pozostałe pieniążki uzbierane na Sonię mogą być przeznaczone na jej wyżywienie do chwili oddania jej do adopcji. Zobaczymy co da się zrobić.[/QUOTE] Faktura to nie problem: -odrobaczenie 1 tabl / 10kg m.ciała / kosztuje 5zł (32kg-to 4 tabl x5 zł)= 20,00zł -odpchlenie "Viprex" do 20,00zł -szczepienia ( w zależności od decyzji co do systemu) -szczep.p/wścieklixnie +mikrochip = 80,00zł - sterylka (cenę poznam jutro) Faktura może byc na Fundacje - wtedy gmina refakturuje koszty . Może być bezpośrednio na Gminę - ale z gwarancją zapłaty!!! Proszę podać Gminie powyższą propozycję - niech się wypowiedzą.Ja ze swej strony skieruję do Nich pismo z uwagą ,że nie odpisali na mój fax....
  10. Israel - spróbuj wybrać ciekawe zdjęcie Soni do dodatku "DT". Dziękuję Ci za ofertę pomocy finansowej. Jeżeli organizacja oferuje zapłatę za sterylkę - cieszę sie bardzo. Proszę o dokładne dane do faktury.
  11. Co do zdrowia suni - musze powiedzieć ,że wydala luźne cuchnące stolce, kaszle paskudnie,je łapczywie, jest wychudzona do takiego stopnia ,że układ kostny widać przez powłoki skórne. Przesyłam mailem zdjęcia z dnia dzisiejszego - z prośbą o wklejenie na wątek. Dziękuję za wpłaty i oferty pomocy finansowej. Psy karmię karmą wilgotną , gotuję im , i podaję karmę suchą.Suchą daję wyłącznie na kolację,żeby nie było sensacji nocnych.Jest to karma złożona z cielęciny z ryżem i Taniny / wchłania gazy/. Kupuję od dystrybutora- producent jest w USA. Karma jest kaloryczna, nie ma po niej sensacji. Wór 20kg jest w cenie 140,00zł.Z tej samej Firmy mam karmę dla szczeniaków / 20kg=150,00zł/ Wszystkie psy jedzą to samo.Unikam walki o to co lepsze.Jutro wtorek więc dostaną świerze "cukierki" - łapki kurze prosto z hurtowni.Przyrządzimy kości mięsne schabowo-karczkowe- wybieram sama w hurcie więc mięsa na nich jest sporo.Goliatów nie kupuję. Kasza ugotowana już czeka. Jutro połączę ją z podrobami serc wieprzowych i jarzynkami.Dzisiaj w obiadek pieski dostały smażoną wątróbkę drobiową z cebulką połączoną z gotowanym makaronem.Dołączyłam kulki dla szczeniąt podlewając je rosołem. Sonia połykała nie gryząc - ja nie martwiłam się , bo takie danie może w ten sposób przyswoić.
  12. [quote name='Eruane']Sunia ponoć je jak smok... Mmlasowice napisze z pewnością więcej.[/QUOTE] SONIA-BŁYSKAWICA jest przekochanym psiskiem!!! Płakać się chce na widok sposobu w jaki ona "je".Połyka wszystko łapczywie - nie gryzie!!! Jest przy tym bardzo elegancka - nie warczy na współtowarzyszy - nie przegania od miski!!! Aż wierzyć się nie chce. Taki głód i tyle kultury w sobie.Widać ,że nie zaznała wieloletnio życia schroniskowego w złym słowa tego znaczeniu. Nie spotkała ludzi - potworów znęcających sie nad nią. Dlatego zachowuje sie bojaźliwie , ale nie tak jak Fiona / z Krężla/. Rozpoznacie ten opis oglądając zdjęcia.Liczę na pomoc Soni w socjalizacji Fiony. PS -Sonia jest psem udomowionym. Prawdopodobnie mieszkała w bloku.Wpada do domu jak strzała i leci prosto na najwyższe piętro. Sonia to taki BRDZO DUŻY LIZAK!!! Wylizuje mnie, przytula sie pyskiem do mojej twarzy, podaje mi łapki / mie wiem o jaką zabawę Jej chodzi?/ Kładzie się na grzbiecie i wykręca jak szczęśliwe szczenię.Ona ciągle się śmieje, biega w tempie uniemożliwiającym wykonanie zdjęć.Dzisiaj "wrąbała"we mnie nie wyrabiając tempa. Byłam w szoku.Moje małe pyrtki próbują nadążyć za Nią. Kastora zamknęłam w pokoju, ponieważ w Jego stanie zdrowia dostałby zawału próbując dorównać w biegach Soni. Fiona boi się Soni - widząc Jej szalone biegi. Obawiam się czy z upływem czasu nie przeskoczy płotów!!!Już widzę ludzi zmiatających z przystanków autobusowych.
  13. Na stronie schroniska nie znalazłam zdjęć Hektora. Opis i imię pasuje do młodego psa , którego wyadoptowałam. Dlatego bardzo chcę zobaczyć fotki.
  14. Listopadowe wpłaty na Fionkę na konto priv / przed założeniem fundacyjnego/ -------------------------------------------------------------------------------------------------- 06.XI. - 100,00 zł
  15. Jestem zabiegana - od wczoraj Fionka ma nową koleżankę . Z urody podobną do Niej - lecz jeszcze wyższą. Listopadowe wpłaty na Fionkę:/ na konto Fundacji/ ---------------------------------------- 02.XI- 17,00zł 12.XI- 10,00zł
  16. Hotel z którego zabierałam suczkę jest na bardzo wysokim poziomie. Znam hotele , które cenią sobie dobę jeszcze wyżej proponując podobny standart usług.
  17. [quote name='ala123']Sorry,że kogoś uraziłam ale tak zrozumiałam z powyższego tekstu. Czyli w końcu Sonia zamieszka w hoteliku czy u pani Beaty? Zresztą nie ważne, podajcie mi na pw nr konta do wpłat.[/QUOTE] Suczka - SONIA- nie zamieszkała ani w hoteliku ani u p. Beaty - tylko w"DT" Fundacji w Tarnowskich Górach. Osobiście jechałam po nią i przywiozłam do siebie pokonując ponad 200km. Proszono o dane do wpłat . Podaję: FOZ "ULGA W CIERPIENIU" FUNDACJA OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI SKRZYWDZONYMI PRZEZ LUDZI 42-600 Tarnowskie Góry ul. Częstochowska 58 tk. 0604253456 KRS :0000339993 REGON: 241364860 NIP: 6452496149 Nr. Konta 24 8463 0005 2001 0001 2045 0001 Bank Spółdzielczy 42-600 Tarn.Góry ul. Bytomska 6 z dopiskiem :darowizna na cele statutowe Fundacji/ Sonia z Kodrąbia/
  18. [quote name='ala123']Nie bardzo rozumiem co się wydarzyło,że pani Beata wycofała się ze swojej obietnicy ale podtrzymuję swoją deklarację wpłat. To w końcu sunia pojedzie do tego hotelu po 20 zł za dobę? Nie wiem, kto to jest pani Beata, ale może jej zaproponować opłacenie pobytu suńki, może chodzi o to,że nie stać jej na utrzymanie takiego dużego i pewnie dodatkowego psa. Kwota mogłaby być mniejsza niż za hotelik.[/QUOTE] Pani Beata z niczego się nie wycofała!!!!!!!!!!!Dzisiaj pracowała , gdy dzwoniono do Niej - po pracy ma wykupione dodatkowe jazdy , ponieważ jutro zdje egzamin. Jak miała to wszystko rzucić?!. Ja też nie mam takiego węchu ani przeczucia ,żeby jak jasnowidz wiedzieć - ze akurat w tej chwili trwa ujmowanie suni. Dobrze ,że mój mąż odmówił wypełnienia swoich dzisiejszych zobowiązan i pojechał po psa ze mną. Sunia waży 32 kg / chuda!/ Jest bardzo łagodna i grzeczna. W lecznicy w południe zjadła posiłek i nie opróżniła się do naszego przyjazdu. Chciałam Ją odstawić przed podróżą - ale ona natychmiast wskoczyła do samochodu.W czasie podróży spała na tylnym siedzeniu. W czasie postoju w Miasteczku Śl. załatwiła się POTĘŻNIE / wytrzymała to wszystko i nie popuściła w aucie/ Jechalismy bardzo długo. W końcu to ponad 200 km. Po przyjeździe zapoznała się ochoczo z bardzo podobną do siebie Fionką. Teraz bryka z nią , Kastorem i Bambo. Jutro zestawię Ją-Sonię / tak ją nazwałam/ z resztą sfory: Nellą, Sarą, Sabcią,Łasuchem i Funtem. Oskar jest w innym DT - musze go finansować. Jak widzicie bid pod opieką mam sporo. Są i takie , które w DT utrzymują inni wolontariusze / Czarusia kundelka i wilczurzycę Sabę/. Dane fundacji wysłałam mailem do osoby prowadzącej APEL O POMOC dla suni. Bardzo prosze o wpłaty. SONIA NIE POTRAFI SPOKOJNIE JEŚĆ. ONA WSZYSTKO ŁAPCZYWIE POŁYKA. SUCHĄ KARME DAŁAM JEJ TĄ DLA SZCZENIAKÓW - bo są to bardzo kaloryczne drobne kuleczki , których nie trzeba rozgryzać . Karmę mokrą połykała prawie dusząc się. Odkarmienie tej suni pochłonie sporą kwotę - w szczególności przez pierwsze 3 m-ce.
  19. [quote name='wiq']ach, no i zachęcam znów do drukowania i rozwieszania plakatów (są umieszczone w 1. poście wątku)[/QUOTE] Oj ciężko będzie, oj ciężko - w tej chwili sąsiadka prosi mnie o adopcję Jej pieska. Ma zaledwie 2 samce 1,5 roczne , wielki dom, potężny ogród - siebie i męża na tym majątku i nie potrafi zająć sie 2 psami. Czy Ci ludzie zwariowali? PS Dzisiejszej nocy Fiona walczyła o moją miłość. Układała się na mnie nie dopuszczając pozostałych. Jest bardzo grzeczna! Kompletnie nie nadaje się do rozłąki z człowiekiem, sforą zaprzyjaźnionych psów..........do kojca czy schroniska! Szczeka tylko na widok mojego męża i gdy zostanie sama w ogrodzie w nocy. Próbowałam latem dac Jej swobodę wyboru. Mogła być w ogrodzie lub wchodzić do budynku gospodarczego. Pomimo tego szczekała o północy. Musiałam ją zamknąć z innymi w b.gospodarczym / na wersalkach/. Budy Fiona omija. Nigdy nie weszła do żadnej z nich!!!
  20. Fionka zniechęca ludzi brakiem stanowczośći.Dla Niej potrzeba osoby , która nie będzie poszukiwała tylko stróża posesji - lecz psa do okazywania wzajemnych uczuć.
  21. [quote name='Monika z Katowic']Magdo! Przygarnęłaś jeszcze jedną "psia bidę"! Jesteś WSPANIAŁA!!! Dobrze, że KASTOR umie się zachować :) :) :)[/QUOTE] Problem w tym ,że w innym domu kończy sie pobyt i leczenie kolejnego kundelka , którego nie mogłam przyjąć do moich zdrowych malców.Odwiedziłam dom i zabrałam Ich na kolejną płatną na kredyt wizytę u weta..........Dowiedziałam się , że znowu jakaś Kobieta z Piiekar Śl. Pozostawiła na przystanku swojego psa. Zdążyła wskoczyć do autubusu - a ten biedak gonił za odjeżdżającym autobusem ze smyczą na szyi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  22. Ponownie zapewniam,że sunia moze przyjechać do mnie. Pani Beata przyjeżdża doTarn.Gór kontynuować leczenie Murzyna.Może zabrać sunię do dużego samochodu.Zmieści się z Murzynem i jeszcze paroma innymi- tyle jest w nim miejsca. Jedynie oczekuję wpłat na konto Fundacji celem utrzymania suni / karmienie,leczenie, sterylka -szczepienie/ Z psem samcem na smyczy doprowadziłam z lasu do siebie nie jedną bojącą się mnie bidę. Pies lgnie do drugiego psa , bo jest zwierzęciem stadnym.Widząc i czując dobre traktownie zwierzęcia idzie powoli za nami obserwując mnie . Celowo wtedy przytulam psiaka, całuję i dużo do obydwu mówię - aż stanę przy furtce...............i pozostawię otwartą , aby zwierzę samo weszło na posesję.NIe zawsze mam przy sobie smakołyki dla psów.Łatwiej ujać , gdy się psa dokarmia. Spróbujcie swoich sprawdzonych metod- ważne ,żeby psu pomóc.
  23. Odpowiadam : w Miedarach jest zmiana właściciela i całego zespołu pracowników. Gmina musi mieć umowę ze schroniskiem , ponieważ w świetle Ustawy są to "zadania własne gminy". Pani Beata ma Murzyna po operacji powieki gałki ocznej.Operowany był u nas w Tarnowskich Górach. Pomimo nawału obowiązków nadal jest chętna pomoć suni , ale nie jest w stania zrobić tego sama.Dysponuje odpowiednim pojazdem.Ja z Tarn.Gór nawet gdybym tam pojechała- to co zwojuję nie znając okolic? Przeczytałam opis i nic mi to nie mówi.Nie znam terenu. Macie u mnie lokum dla suni - zorganizujcie się i ujmijcie ją. Mnie moja Pani Dzielnicowa nie pyta ,czy mam miejsce tylko podwozi kolejną bidę z wypadku i tyle.Najważniejsze ,żeby psu natychmiast pmóc - potem pomartwimy się o pieniądze. Osobiście znam sytuacje bezradności, bezsilności - ale wydaje mi sie , że tej suni można pomóc.
  24. [quote name='Szarotka']Fionka co u ciebie slychac.............taka cisza totalna.......................[/QUOTE] Fionka - jak to Fionka- grzeczna i tyle. Nie sprawia kłopotów. Ja mam mały problem . Pomimo podwójnego łoża w sypialni, spanie z 5 psów nieustannie przytulających się do mnie powoduje moje uwięzienie.Zmiana pozycji uzależniona jest od "zgody" współlokatorów z sypialni. Mój mąż ma wygodniejszą noc - bo śpi tylko z rottkiem. Fiona jest bardzo uczuciowa. Potrzebuje dużo miłości. Zgłasza się po nią , gdy leży obok mnie.Przytula się i liże mnie czule.
  25. [quote name='Monika z Katowic']Kastor! Piesku kochany! Dobrej nocki![/QUOTE] Kastorek przyjął grzecznie nowego pieska - Łasucha. Łasuch jest jeszcze psim dzieckiem - ma zaledwie 5 m-cy i już 2 wypadki komunikacyjne! Kastorowi nie odpowiada wspólne karmienie i ochota Łasucha na Kastorkowy fotel. Przegania go równo , ale nie gryzie.
×
×
  • Create New...