Jump to content
Dogomania

mmlasowice

Members
  • Posts

    988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmlasowice

  1. Z datą 10 grudnia jest zaksięgowana ostatnia darowizna na konto fundacji ( na Kastora-wpłaciła Natalia)
  2. Z datą 10.12.2009r jest odnotowana ostatnia wpłata darowiznyna konto fundacji ( na Kastora). Więcej wpłat nie ma.
  3. Przekierowałam maila do Ciebie Eruane - od nowej właścicielki Soni : obecnie LALI!!! Proszę wklej na wątek.
  4. Dzisiaj były kolejne telefony. Tym razem o szczeniaki i wilczurzycę. Koty również "dostały" powodzenia. Nie przekonuje mnie adopcja przed świętami..............!
  5. kASTOR PRZYWITAŁ ROKIEGO ZWYKŁYM WĄCHANIEM - Roko nie jest zadziorny więc moje obawy okazały się bezprzedmiotowe. Jedynie Kastorek wykazywał zazdrość w chwili głaskania . Podstawiał wtedy swój łebek ,żeby przypomnieć o sobie i uszczknąć trochę czułości.
  6. Kruszynka jest cudowna!!! Prawie nic nie waży!!!Ustępuje wszystkim psom. Dogaduje się z kotami. Lubi brykać ze szczeniakami. W nocy śpi cięgiem. Już zamyka oczka całkowicei i kładzie łebek - gdy zasypia. Ostatnią noc przespała z synem . Powiedziała rano ,że była tka bardzo grzeczna , jak by wcale Jej w pokoju nie było. Razem z Sabcią z Dąbrowy Górniczej stanowią dwie ZMARZLINY na dogrzaniu.Widać to na wybiegu. Nawet nie mają ochoty wychodzić. Tak samo reaguje Oskar. Psy , które zaznały mrozu i głodu , tak NA WSZELKI WYPADEK nie chcą nawet wyjść za potrzebą.
  7. Dziękuję Justynko - poprowadzisz wątek? Do Ciebie mailować zdjęcia?
  8. [url]http://www.dogomania.pl/threads/144949-FOZ-Ulga-w-cierpieniu-PomA-A-psiakom-skrzywdzonym-przez-ludzi-FUNDACJA/page8[/url] Jeden z wątków moich podopiecznych
  9. Witajcie - multum pracy zimą ze zwierzętami żyjącymi z ludźmi w domu.Przed chwilką dojechało kolejna psie dziecko . Jego Pani zmarł Ojciec .W tej chwili podróżują do Niemiec na Jego pogrzeb.Aramis - obecnie Roko został wyadoptowany z mojego DT jako zapowiadający się labrador.Tak też się stało.Jest prześliczny. Tylko,że tłok u mnie potworny! Obecny stan ------------------ - szczeniaki samczyki - 3 szt - kocurki - 2 szt - kocurek "TRÓJŁAPEK" z 2 synami ( dokarmiane jako wolnożyjące) - suczki - 5 szt + 1 szt (w jeszcze w kojcu dokarmiana odpłatnie przez sąsiadkę) - samce - 4 szt + 1 szt ( zadziorek chwilowo u zaprzyjaźnionej rodziny, w leczeniu na koszt FOZ-u) + 1 dzisiejszy Roko Potrafi ktoś ten stan podsumować? Proszę o darowizny na cele statutowe Fundacji. Karmię psy w/g stałej receptury i doboru suchej karmy uzyskując pozytywne efekty.Nie mogę pozwolić sobie na podawanie karm różnych firm , ponieważ to grozi problemami gastrycznymi.Muszę unikać zachorowań. Proszę o wsparcie na nr konta fundacji : 24 8463 0005 2001 0001 2045 0001 / dla przemarzniętej Kruszynki/
  10. Aramis - bart Atosa i Portosa przyjechał! Będzie do środy. Pani jedzie do Niemiec na pogrzeb swojego ojca. Ale on wyrósł. Trwa zestawianie zinnymi psami. Aramis- obecnie ROKO JEST BARDZO CHĘTNY D ZABAWY. Obawiam się reakcji Kastora......................... Dziekuję za życzenia świąteczne!!!!!!!!!!!!!!!!Wam również życzę wszystkiego naaaaaaaaaaaaaaaaaj!!!!!!!!!!!
  11. wig - Pani , do której Fionka piszczała ma 12-letnią sukę.Jest kobietą w wieku 75 lat. Sama mi powiedziała ,że następnego już nie da rady wychować pomimo chęci.
  12. To co na wątku zestawiłam jest prawdą. Wszystkie dokumenty bankowe / wyciągi / musze za poprzedni m-c wysyłać do dnia 10 m-ca następnego do K-c. Na razie jędżdże z nimi osobiście . Muszę w księgowości zadawać pytania o sprawy . które związane są z prowadzeniem fundacji - żeby nie beknąć przed SKARBÓWKĄ. Kolejne grudniowe wyciągi odbiorę w poniedziałek .Dziękuję za pomoc finansową.Przy tej armi jest mi ogromnie potrzebna!!!.
  13. Moniko- ja już nie mam sił.Kotom wykładam budki steropianem. Dookoła również ,żeby nie stały na lodzie.Mają "gdzieś" w opuszczonym budynku gospodarczym / gdzie się okociły/ ciepłe lokum - dlatego ojca KICKA nie odławiam do suteryny, bo on ogrzewa synów. Inaczej dzieci zamarzną. Kicek pozwala się głaskać - dzieci jeszcze nie.Więc maluchów nie złapię i zginą. W Urzędzie Miasta dostałam zgodę na dokarmianie kotka w opuszczonej piwnicy. Lokum jest własnością UM - więc tam prosiłam o pozwolenie na rozwalenie drzwi do piwnicy. Po co drzwi skoro okno jest wybite?
  14. Sunia cała w dreszczach. W samochodzie Alicji zagrzała się.U mnie pokładała się bokiem na ziemi / ze strachu/ i drżała... Z urody podobna jest do Neli - tylko włos ma kudłaty.Wzrost i umaszczenie identyczne. W nocy próbowała spać z łebkiem uniesionym w górę. Takie spanie i czuwanie jednocześnie. Jeżeli bytowała na mrozie w parku - musiała w ten sposób zadbać o swoje bezpieczeństwo.Tą metodą zagwarantowała sobie szybki zryw w razie ataku innego psa , lub kopa z buta człowieka. W domu uwielbia zabawę ze szczeniakami oraz Łasuchem ,Bambo, Fioną ,Kastorem ,Funtem.Koty goni. Przed Nelą i Sarą ma respekt. Nie akceptuje Jej również Saba z Dąbrowy Górniczej.Ciężko zestawia się psy zimą - gdy brak przestrzeni ogrodowej. W mieszkaniu psy mają dyskomfort psychiczny z powodu ograniczonej powierzchni - nie dającej możliwości ucieczki. Rano próbowałam małą odsikać - bez efektu. Tak jak przed nocką zastosowała silny opór przed wyjściem na mróz. Na rękach zabrałam ją do samochodu - i na zakupy. Nie sikała!!! W końcu mąż ukrył ją pod kurtką. Dopiero teraz odsikała się z Bambusiem w ogrodzie.
  15. Fionka szybko traci ciepło w stopach. Po wyjściu z domu zaraz staje na 3 łapkach. Natomiast całym ciałem potrafi wylegiwać się w śniegu!!!
  16. Wczoraj dzwoniła Pani z Sosnowca "PO NELĘ". Nelcia ma powodzenie , bo jest ładna. Mam nadzieję ,że tym razem będzie to właściwy dom. Nie ma dzieći, mieszkanie w bloku, domek rekreacyjny w górach.Po nowym roku rodzinka ma się ponownie zgłosić. Przed Świętami adopcji nie wykonujemy!!!
  17. Dzisiaj był kolejny telefon adopcyjny "PO SONIĘ". Pan zgodził się na podanie Jego numeru do publicznej wiadomości , ponieważ szuka dla siebie młodego charta - 502 292 085. Ze mną rozmowa była krótka , ponieważ Soni juz nie ma - miejsce rozmowy powodowało słabą słyszalność. Gdzieś na tym wątku czytałam o 2 dużych psach - może im się poszczęści?
  18. O wsparcie trudno - bid wiele, każda wymaga pomocy!!! Przy dzisiejszych mrozach nie widziałam bezdomnych psów. Właściciele się zlitowali i przyjęli je do siebie - czy coś innego się stało? Przyszedł po 2 dniach nieobecności kourek "TRÓJŁAPEK". Dałam mu ciepłego jedzonka do kociej budki. Wszedł - pomimo ,że polarowy kocyk okrył się szronem.dam mu słomkę. Zobaczymy - czy też najdzie wilgocią. W budach moich psów jest sucho , bo wszystkie ściany z podłogąi sufitem są zabezpieczone steropianem. A ta budeczka dla kotka jest darowana przez rodzinę adoptującą Murzyna.Nadaje się na lato . Jest bardzo estetyczna - lecz ze sklejki.
  19. Telefony w sptawie adopcji są - tylko pora dnia za krótka ,żeby przyjechać.Koszmar będzie znowu w dni wolne od pracy.Dla nas nie ma niedziel i świąt.
  20. Dziękuję nesca! Fiona błyszczy się jak wylakierowana. Podgardle jej zgęstniało, biały krawacik rozrósł się. Dzisiaj biegnąc przez suterynę niespodziewała się w niej mojego męża i..................posikała się.Cała FIONELcia.
  21. Justyna - Wiesz , która Alicja P. - nasza wspólna znajoma! Obiecała mi nawet załatwić pokrycie pierwszej wiyty u weta 2x30,00zł. Taka pomoc to dla mnie bardzo dużo!!! Pieniędzy na koncie Fundacji niewiele , bo ciagle opłacam faktury : wet + jedzenie. Mogę leczyć, karmić, sprzątać po nich , rodzielać , godzić zwaśnionych itd - ale naprawdę kuż nie mam jak zarabiać. Mąż nie wydoli. Teraz Święta i telefony z prośbą o opiekę nad wyadoptowanymi - bo ludzie wyjeżdżają (tylko nie MY!!!) Dzisiaj dokarmiałam z obcym Panem szczenięcego szkieletora wzrostu Kastora.Nie udało sie go ująć - ale udało się go porządnie nakarmić.Może być w wieku 6 m-cy. Chyba ma dom - bo nie chciał wejśc do auta. Kombinował zjeść to co widzi i w nogi.Nie zdziwię się gdy w sumie rozeznam ,że właścicielem jest alkoholik.........taki , co to gdy zapije to przez tydzien o BOŻYM ŚWIECIE NIE WIE. Mieszkając pod lasem znoszę skutki bezdomności "leśnych podrzutków". Pomagać mogę - tylko za co? Detalicznie jeszcze się dało , ale hurtowo już absolutnie odpada. W ostre mrozy nawet sarny podchodzą pod płoty.
  22. Kastorowi zagęściło się futro. Klata piersiowa rozrosła się jak u lwa.Pokryła się gęstym puchowym biało-biszkoptowym futerkiem. Aż miło wbijać w nie palce dłoni.Szkoda tylko ,że na sznupce jeszcze są te czarne blizny. To odstrasza adoptujących.
  23. To prawda ,żal Jej było sfory - psu-bractwa.Widziałam to w jej oczach , gdy odjeżdżała.
  24. Z dzisiejszej rozmowy telefonicznej wynikało ,że Sonia przechodzi aklimatyzację.W nocy nerwowo spała. Je super mało w przeciwieństwie do tego co zjadła u mnie. Pani obecnie pracuje po 2 godz dziennie,żeby pobyć z Sonią.W wekend będą zdjęcia.
  25. Masz rację , chodzi o średni wzrost. Kastor i Sara są średniego wzrostu.
×
×
  • Create New...