Jump to content
Dogomania

mmlasowice

Members
  • Posts

    988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmlasowice

  1. Dzisiaj miałam nie zapowiedzianą kontrolę z Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach.Przyjechała Pani Doktor - Terenowy Rzecznik Praw Obywatelskich. Sprawdziła to i owo.... Mam pełną świadomość faktu ,że jestem pod stałą kontrolą wielu instytucji. Byłam dzisiaj w K-wicach , w biurze , które ma uprawnienia do rozliczania finansów fundacji. Dostałam wytyczne do przygotowania kolejnych sprawozdań - termin do końca marca 2010r. Wszystkie darowizny , które mi wpłacacie są bezpieczne .Każda złotówk jest prześwietlana wielokrotnie.
  2. Dla Kastora więcej trzeba na leczenie niż na jedzenie. On zje za 200zł m-cznie. Wolę mu dać mięsko niż suchą karmę , bo nie ma paru przednich zębów. Jak ma gryźć? Zresztą Kastor woli mokre, miękkie jedzonko. Sucha karma pomimo ,że super wybrana jest na końcu "apetytu" Kastora. Dobija mnie sytuacja pgorszenia zdrowotnego . Wtedy wklejam na wątek zapisy weterynaryjne na potwierdzenie kosztów.Takie "awarie" zdażają się 2x do roku. Dobrze będzie , gdy będe miała pewność tych 200zł wpłat na wyżywienie.
  3. Miałam dzisiaj nie zapowiedzianą kontrolę z Urzędu Wojewódzkiego pod kątem faktycznego istnienia fundacji. Przyjechała Pani Doktor - Terenowy Rzecznik Praw Obywatelskich. Co do fundacyjnego konta na Allegro muszę / jak się okazało/ coś dopracować z adwokatem.Gluszka - jeżeli możesz przekieruj mailem dokumenty , które złożyłeś celem rejestracji. Już dzisiaj otrzymałam wytyczne do sprawozdawczości skarbowej i sądowej.
  4. Miałam dzisiaj nie zapowiedzianą kontrolę z Urzędu Wojewódzkiego z Katowic. Pani doktor - TERENOWY RZECZNIK PRAW OBYWATELSKICH - zwizytowała fundację pod kontem FAKTYCZNEGO ISTNIENIA. Przepytała o to i tamto........... Wypytała o Fionę i Elzę-Sarę / która Ją obskakała/.Rottweilera widziała w oknie. Pozostałe miały fazę snu więc były w domu.Oceniła Fionę jako nieadopcyjną.........Zapytała ile takich mam na dożyciu...........Stwierdziła ,że jest wielkie ryzyko przesunięcia tych psów gdziekolwiek. Podarowała woreczek Karmy Chapi i Dentes Pedigree. Nad sytuacją lokalową psów zadziwiła się ,że żyją jak ludzie w domu.Wskazała na nowopowstałe przedszkole vis-a-vis....z pytajnikiem w oczach co teraz zrobię z "tą działalnością"? Pozostawiła wizytówkę i pożegnała się ze słowami "będziemy w kontakcie". Odjechała skontrolować schronisko w Miedarach. Była super miła i życzliwa. Widziałam po Jej podejściu do Fiony i Sary - że ma psie serce.Liczę na to ,że będzie Tym urzędnikiem , z którym wespół coś zwojuję.
  5. wpłaty listopad i grudzień - razem : 352,50 - leczenie 322,00 = pozostało 30,50 + 100zł lipcowe od Justyny na rudzki tercet= 130,50 Tą kwotę potraktowałam na wyżywienie za pół roku Dzięki taj akcji uadło się wyprostować finanse KASTORA nie rozliczone od pół roku. Dług nosówki / 8 psów/ w wyskości ponad 900zł wisi. Od 10 stycznia 2010r bije nowy licznik kosztów weterynaryjnych. Jakoś nie mam odwagi iść do lecznicy , wiedząc co nam proponują. Nigdy nie domagam się finansów na karmę - bo to można szybciej przewalczyć.Z upływem czasu ktoś dobry zapyta czy mam czym karmić - i coś wpłaci. Powala mnie zawsze leczenie, bo są to koszty ZASKAKUJĄCE!
  6. Fiona do hotelu się nie nadaje. Ona potrzebuje kogoś kto będzie nadstawiał jej policzek do pocałowania.W hotelu cofnie się psychicznie.Przestała sikać pod siebie mijajac się z moim mężem.Od wczoraj nie siedzi uparcie w łóżku w sypialni. SAMA WCHODZI DO KUCHNI I INNYCH POKOI. Takie przemieszczanie się po domu z własnej woli , jest kolejnym dużym postępem. Gdy ją zawołam zawraca do mnie.Nie muszę iść do niej ,żeby podać coś z ręki do zjedzenia.Zawołam i przychodzi. Fiona jest bardzo specyficzna.Wystarczyło więcej obowiązków i mniej czasu na kontakty osobiste z nią - a już wracała do zachowania dystansu w kontaktach . Robiła się trudna, nie reagująca na mnie.
  7. Podaję leczenie Kastora od 18.06.2009r ------------------------------------------------------- Jest okres kiedy wymarły wpłaty- Justyna w lipcu przelała 100zł na wszystkie Rudzkie psy. Nosówkowe zadłużenie wisi nadal/ponad 900,00zł/ Liczę ,że uda się i to spłacić. 18.06.2009r: 60,00zł 90,00zł 26,00zł 30,00zł 81,00zł 35,00zł ( 30XII2009r) ---------------------------------- 322,00 zł Przypominam wpłaty za listopad 2009r / po staraniach Justyny): 01XI09r 30,00zł Monika z K-wic 03XI09r 30,00zł Monika z K-wic 10XI09r 62,50 Justyna 85 ( Kastor, Nela, Bambo) --------------------- 102,50zł -----------------------------------------------
  8. Przystojniak tylko śpi i śpi..............Miałam kolędę. Szkoda słów. Musiałam przeprosić ministrantów - bo akurat psy zaszalały przy płocie. Pozamykałam w pokojach i goniłam księdza po dzielnicy ,żeby zakomunikować - że może spokojnie wejść.Wszedł i skupił wzrok na szczeniaczku Puszku , trzymanym na moich rękach. Zapytał , gdzie ta "reszta" , która goni Go wzdłuż płotu, gdy idzie z pogrzebem?/ 3 x w tygodniu/ Rozmawiałam z Nim o losie braci mniejszych. Potwierdził "bezsilnośc" ludzi dobrej woli.KASTOROWI SZCZERZE WSPÓŁCZUŁ!!!
  9. Wpłaty z grudnia 2009r do 10stycznia 2010r ------------------------------------------------------------------- * 10XII09 - 150,00zł natalijo * 02XII09r - 50,00zł Monika z K-wic * 07.I.2010r - 30,00zł Monika z K-wic Gorące dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  10. Kruszynka jest przesłodka! Grzeczniutka przytulanka.Matkuje szczeniaczkowi Puszkowi. Nawet nie słychać Ich za drzwiami.
  11. Boże - co te biedne psy czeka w ich p.....ym terenie? Tam nie ma ludzi z sercem? Jedyna Jaaga jest dla Nich wybawieniem? Przecież to wstrętne. Tam również są dogomaniacy. Aż tacy wygodni ,żeby psy słać do Jaagi na Śląsk? Okazała serce i jest na maxa wykorzystywana.Mnie to oburza - a Jaagę podziwiam i współczuję Jej z całego serca!
  12. Kruszynka podoba się wszystkim. Dzisiejszym kandydatom na rodziny adopcyjne również. Niestety- wygrała Rexona /szczeniaczek z lasu/. W tej chwili odjechała rodzina pieszcząca przez 5 godzin Puszka / szczeniaczka z przystanku/ Do Nich Kruszynka również lgnęła i ujęła Ich za serce.Niestety pojechali "przespać" się z decyzją.
  13. A teraz o Fionie ------------------------ W obecne mrozy absolutnie nie chce być w ogrodzie. Załatwi się i stoi pod drzwiai domu.Po otwarciu wskakuje natychmiast . czego do tej pory w takim tempie nie robiła.Musiałam ją zapraszać co trwało bardzo długo. Nawet potrafi ominąć męża w drzwaich , byle znaleźć się w środku ciepłego pomieszczenia.Ominie go i nie posika się. Gdy do niej podchodzi - daje Mu się pogłaskać.Wczoraj temp. była niższa. Padał marznący deszcz , więć musiałam ją zagonić do domu. Całą mokrą ,oblodzoną / szybko woda zamrzała/ powycierałam do sucha. Pozostałe psy też wróciły ośnieżone. Jednak na FIONIE woda jakoś szybko zamieniała się w kryształki lodu. Od wczoraj zaczął się wekend i telefony adopcyjne.Całą sobotę będę przyjmowała ludzi. Boga proszę ,żeby to nie było bezskuteczne.
  14. Nesca nie rozpaczaj tak nad sobą. Sytuację znałaś , byłaś tutaj i widziałaś -że dom wymaga kapitalnego remontu. O ślubie w maju też wiedziałaś od dawna.Już pół roku temu nacisnęłam Was na wątku,że nie żartuję . Sytuacja jest taka a nie inna. Nie mam schroniska własnego. Boję się zwrotu psów z adopcji - gdzie je dam?Do tej pory szybko szły w kolejne domy , ale jest zima.Mąż i syn są zdenerwowani tym,że nie rozpoczęlismy prac jesienią tylko na wariata przed samym ślubem będziemy wszytko robili. Miałam już tutaj połowę pietra w remoncie z psami. Skutek był taki ,że przez 16 godz dziennie były zamknięte w garażu. Pracownicy chowali sie ze strachu przed nimi zamiast pracować. Inni wpakowali do betoniarki piach posikany przez psy i otynkowali mi tym komin w przedpokoju. Teraz w sezonie grzewczym , gdy ściana się nagrzej smród jest jak cholera. Musimy obecnie wymieniać również ogrodzenie. Firma nie pilnuje psów. Przęsła powyjmują psy pójdą w świat!!!Najgorsze jest to ,że wybudowali prywatne przedszkole przed moim domem.Dzieci latają po lacu przedszkola - moje psy ujadają na nie.To kolejny powód zakończenia DT w tym miejscu. Obawiam się pogryzienia przez nowego powsinogę jeszcze nie szczepionego p/ wściekliźnie. Dzielnicowa już ze mną o tym rozmawiała. Dlatego kategorycznie nie mogę już przyjmować więcej psów.Na razie miałam tylko 3 oddalenia przez szpary w przęsłach. Były to wychudzone maluchy , które szybko wróciły . Tylko KUBUś gończy polski gonił dzieci idące do szkoły.NIE UGRYZŁ!!!Naprawdę jestem pod murem. POnadto interwencje mam koszmarne - z zagryzieniem kundelka prowadzonego na smyczy przez Alamuta / terrorystę osiedlowego/ Swięta miałam koszmarne z powodu nadużywania mojego serca dla zwierząt. DZWONIŁY DO MNIE RÓWNIEŻ ZROZPACZONE WOLONTARIUSZKI TRWAJĄCE W TAKIEJ SAMEJ BEZRADNOSCI. NIE JESTEŚ NESCA JEDYNĄ ZNIECHĘCONĄ BEZSILNOŚCIĄ.
  15. Emigrantko - jeżeli pozwolisz będę mailowała w sprawie Kastora również do Ciebie.Aktualne fotki dasz radę wkleić?
  16. Odebrałam wyciągi bankowe ---------------------------------------- * 06.01.2010r - 100,00zł - Ala P.Za leczenie szczeniaków z lasu Dziękuję za wsparcie.Bardzo duża pomoc przy takim obciążeniu psami. Sabcia i Oskar są wyłącznie na moim utrzymaniu + cierpiący rottek= wsparcie finansowe wolontariuszy jest dla mnie ulgą w finansowym cierpieniu.
  17. Odebrałam wyciągi bankowe ---------------------------------------- * 05.01.2010r - 10,00 zł - grzenka / F.M.A.J.K/ * 05.01.2010R- 30,00 zł - Maria 23 * 06.01.2010r - 40,00 zł - J.M.P. WS. DĄBROWA * 06.01.2010r - 25.25 zł - R.N. ------------------------------------------------------------------ 105,25 zł KOSZT ------------- * BADANIE KLINICZNE - 30,00 zł / przy przyjęciu do "DT"/ * zwalczanie ektopasożytów "Fiprex" - 15,00zł * I szczepinie p/ch. zakaźnym - 58,00zł ( 05 styczeń 2010r) -------------------------------------------- 103,00zł OGROMNE DZIĘKI ZA WPŁATY!!! Kruszynka ma wątek . Sabcia z Dąbrowy Górniczej wątku nie ma oddzielnego .Jest tylko na współnym FOZ-u. Sabcia jest kolejną na moim utrzymaniu, dlatego gorąco dziękuję za wsparcie Kruszynki.Odbarcza to mój portfel. Oprócz Sabci jeszcze Oskar i Łasuch. Obaj siedzą w mojej kieszeni. Muszę te trzy bidy finansować kompleksowo sama. [url]http://www.dogomania.pl/threads/144949-FOZ-Ulga-w-cierpieniu-PomA-A-psiakom-skrzywdzonym-przez-ludzi-FUNDACJA[/url]
  18. O Boże byłam z suniami zimowymi zmarzlinkami w Sosnowcu na okazaniu / sprawę znacie/ - Kruszynka cudownie podróżuje samochodem . Jest super grzeczna. Nie wymiotuje. Obcych ludzi potraktowała jak przyjaciół. Położyła się na kanapie i nikomu nie przeszkadzała swoją obecnością.Mogę ciągle pisać o niej w samych superlatywach!!! A jednak wróciła ze mna do domu...
  19. Eruane - ktos na wątku proponował zorganizowanie wizyty poadopcyjnej.Spróbuj.........ciekawa jestem co tam u Soni?
  20. "Gluszka" działaj według Twoich umiejętności. Wierzę ,że dasz radę.
  21. Odebrałam wyciągi bankowe ------------------------------------------ 06.01.2010r - bazarek na Fione - 70,00zł "Lu_Gosiak" Dziękuję w imieniu Fiony. Idę wpuścić ją do domu. Koniec biegania. Jest mróz.
  22. W ubiegłym tygodniu odesłałam rodowodowego ,młodego labka do schronu.Łagodny maluch z nieczytelnym tatuażem Przejdzie kwarantannę i do ..........ludzi. Może do dobrych. Nie mam szans na dalesze przyjmowanie. Firma remontowa w progu, wesele za pasem a u mnie psi szał.Prokuratura umarza sprawy z barku dostatecznych dowodów, weterynarze zeznają na korzyść sprawców robiąc z nich ANIOŁY, urzędy kłamią że nie było zgłoszenia odłowienia psa więc Mazurowa kręci / faksu mojego ze zgłoszeniem już 3 m-ce szukają/-psa ZDROWOTNIE wyprowadziłam,wyadoptowałam a Oni nadal faksu szukają / żeby nie dofinansować pobytu/. TAKIE NASZE WSPÓLNE DOŚWIADCZENIA. MOŻNA PISAĆ I PISAĆ O TYM.........WIERZĘ W MOC TELEWIZJI I ROZUMIEM LUDZI PODEMUJĄCYCH TELEWIZYJNE INTERWENCJE. Inaczej nie mamy szans na uporządkowanie tego bestialstwa.
  23. Odebrałam wyciągi : ---------------------------------- 07.01.2010r - wpłata 30,00 zł od Moniki z Katowic Moniczko serdeczne dzięki w imieniu Kastorka!!!
  24. Dziękuję Wam w imieniu Kastora. Choroba przebiega jak sinusoida. Raz góra /polepszenie/ raz dół/pogorszenie/. Furosemid i Vetmedin idą na stałe. Boję się iśc na to RTG klt piersiowej bo wiem - że może zapaść decyzja "NIE WYBUDZAMY GO Z POWODU OBRAZU NIE ROKUJĄCEGO WYLECZENIA- JEST WIDOCZNE POGORSZENIE OD OSTATNIEGO rtg Z PRZED ROKU" WIEM ,ŻE LEPIEJ GDYBY ODSZEDŁ NORMALNIE, NATURALNIE W SOBIE TYLKO WIADOMYM CZASIE. Kiedy to będzie nie wiem . Lekarze natomiast chcą skrócić cierpienie - czy Kastor tego chce , nie wiem.
×
×
  • Create New...