-
Posts
744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gunia
-
Hmmm, przeczytalam temat i przypomniał mi się widok ze Święta Zmarłych, kiedy to pojechaliśmy z rodziną pod Warkę na cmentarz. Zaparkowalismy samochód obok gospodarstwa. Zaraz przy ogrodzeniu widać było kojec tak mniej więcej 1,5 metra na 2, w nim malutka buda. Po chwili wytoczył się z niej bernardyn. Ale to nic. Obok do siatki kojca dostawiona malutka budka, a tam... jamnik szortkowłosy na łańcuchu. Masakra. W domu jednak nikogo nie było więc mam nadzieję, że te psy były w takiej sytuacji na krótki czas.
-
Odkurzę trochę wątek :) Nauczyłam się wstawiać fotki :multi: Dzisiaj wstawię jedną, ale jutro nadrobię. Oto psinki zmęczone życiem: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/50/1b35f5aa7d9a5f0bmed.jpg[/IMG][/URL] Napiszę może co u Nelki. Nela super zniosła Święta i Sylwestra. Bałam się jak to będzie. Wigilię mieliśmy kameralną, ale w pierwszy dzień Świąt pojechaliśmy do rodziny. Zawsze zabieramy na spotkania rodzinne i Święta Figę zatem i Nelka pojechała. Nie mogłam sama uwierzyć we wzorowe zachowanie suni. Najpierw siedziała pod moim krzesłem, a gdy się nieco ośmieliła to pozwoliłam jej wskoczyć na krzesło obok i stała się pełnoprawnym biesiadnikiem:) Sylwestra mimo, że robiłam u siebie imprezę też zniosła doskonale. Staje się coraz śmielsza. Wszyscy moi znajomi i rodzina są w niej zakochani. W sumie mnie zna najdłużej, ale zaskoczeniem była dla mnie reakcja na moją siostrę, która mieszka za granicą i przyjeżdza co 3 miesiące. Nela się w niej zakochała po prostu :oops: Chodzenie na smyczce nam już wychodzi, ale i tak słucha się i na każde zawołanie przychodzi. Dokonał się też przełom gdyż zasypia mi na kolanach i przychodzi na nie z własnej woli. Nareszcie nauczyłam ją spokojnego siedzenia podczas jazdy samochodem, a to za sprawą szelek samochodowych. Wystarczyły 2-3 przypięcia i piesek jak aniołek jeździ :)
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
gunia replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich ;) Prześledziłam wczoraj i dzisiaj wątek Loli trafiając na niego tak jak kilka osób : wielki, czerwony podpis pod postami. Nie chciałam się wypowiadać dotychczas bo nie jestem związana w żaden sposób ze sprawą. Zdanie na ten temat mam takie jak Wy i dobrze, że nie znam Żurawia osobiście i nie wiem gdzie ona mieszka bo...:mad: Zdecydowałam się napisać za sprawą zdjęcia suni z poprzedniej strony bo oczom nie mogłam uwierzyć jak ją zobaczyłam. To jest kopia mojej przygarniętej suni spod Tomaszowa Mazowieckiego, której wiek wet ocenił koło roku! Ta sama wielkość, te same uszy, biała krawatka na piersi... Bardzo bym prosiła z ciekawości o podesłanie linku z wątku tych szczeniaków. -
Pogryzła swoje papiery pewnie, to ich nie ma :evil_lol:
-
[URL="http://www.domowahodowla.pl"]www.domowahodowla.pl[/URL] ...:angryy: takich są setki w necie... Mam pytanie, bo nie mogę się doczytać. 29 zostało przekazanych SdZ, a ile w ogóle tam ich było i ile zostało z właścicielem na tę chwilę?
-
Agresja im przejdzie jak je się dopuści bo na pewno to przez nie spełniony instynkt macierzyński :eviltong:
-
OMG, Karmi to się nawet do remizy nie nadaje i nawet po pół litra nie idzie tego słuchać :lying: Łzawa, cienka balladka i do tego spiewający Gargamel :evil_lol:
-
Słuchajcie, nie ma co się dziwić, że pisze takie pierdoły. Obsmarowuje innych bo inaczej nikt by tego nie czytał. Mało ludzi wie, kto to jest Sara May i ona chce takimi niby "szokującymi", a tak naprawdę poniżej poziomu tekstami zyskać popularność. Ona chyba coś tam próbuje śpiewać? Chyba z marnym skutkiem bo jakoś o niej ani o jej płytach nic nie słychać:cool3: Widziałam ją na tv4 i powiem Wam, że gębę to ona ma mocną ale w tekstach na blogu, a na żywo dobór jej słów i poziom wypowiedzi jest wzięty z podstawówki (choć i tak w większości ludzie z podstawówek mają o niebo lepsze maniery i wnisoki z otaczającej rzeczywistości). A jeszcze bardziej żenujące było to, że każda jej wypowiedź była wzorowana na Dodę. Sara May to idiotka, żal jej oj żal... Chce być postrzegana jako inteligentna, ale ani inteligencji, ani urody więc z czym do ludzi :shake:
-
AGA, nie dziwię się, że surową wołownikę wcina. Moja sucz by się dała pokroić za nią, całe życie dostawała surową a teraz ma biegunki na starość po surowiźnie. Zresztą może nie będę się udzielać w tym wątku bo żadna z moich suk nie jest w ciąży.
-
Figa nie przytyła aż tak po Vetorylu. Malawaszko, spróbuj sunieczce dawać siemię lniane. Ja swojej daję, zagotowuję nasiona lnu i strzykawką bez igły do pynia daję (okrutne w smaku, jak olej) ale wymioty ustały.
-
Brysio, przypomniało mi się, że Furagin o wiele lepiej wchłania się gdy podajesz go z witaminą C. Dodawaj sunieczce do posiłku trochę tej witaminy.
-
Yaga, weź opanuj trochę emocje i nie wsadzaj wszystkich do jednego wora. Nie mam psa stamtąd (i nigdy nie miałabym bo kupno psa z takiego miejsca jest dla mnie głupotą) ale nie siedziałam z założonymi rękami i nie czekałam aż ktoś napisze gdziekolwiek tylko sama napisałam do Straży. Może to za mało ale może się przyda przeciwko temu facetowi. I wpłacę pieniądze na leczenie tych psów. Może to nie będą wielkie pieniądze bo wpłacam też pieniądze na inne ale zawsze coś . Na Twoim miejscu zamiast tutaj obrażać innych to pochyliłabym głowę przed gronem ludzi, którzy RATUJĄ zwierzęta czy to pomagając w schroniskach, czy w transporcie, robiąc ogłoszenia lub wpłacając pieniądze. A ilość postów nie świadczy o tym jak kto pomaga. I gdybym była Tobą to wpłaciłabym na psiaki z Halinowa równowartość tego co zarobił na Twojej niewiedzy ten koleś i kajała się jak mogła. BTW, rozmowa na TVN Wawa krótka, ale padły w niej mądre słowa. Brawo dla Pana Mateusza Jandy :multi:
-
Pisałam już wcześniej, akcję poprowadziła warszawska Straż dla Zwierząt. Oglądałam WOT, ta sama wzmianka co na TVP1. I dodatek o psie z Sokołowa. W ogóle nie wiem kto przygotował tak nędzny materiał. Zero wzmianki o tym, że psy bez rodowodu, a cały halinowski przybytek został nazwany "hodowlą psów"... I mogli chociaż powiedzieć o problemie pseudohodowli i żeby nie kupować psów bez rodowodów chociażby ze względów wątpliwego zdrowia niektórych szczeniaków pochodzących z takich miejsc...
-
Cekinka13 może na coś na trójce będzie (WOT) o tej 17.50. Lotty, też mnie trochę rozczarował finał sparawy. Ale tu jest Polska. Tam gdzie pies jest zdrowy, ma michę to nie można go odebrać. A, że mnoży się je na potęgę, że rodzą co cieczkę to niestety nie powód, żeby je odebrać.
-
Brysio, to fantastyczne wieści. Furagin jest dobrym lekiem na zapalenie pęcherza (wiem, bo sama niestety mam od czasu do czasu takie dolegliwości) i na pewno psince jest po nim znacznie lepiej. Biedactwo, chory pęcherz i jeszcze siusianie na zimnie :-( Najważniejsze, żeby miała ciepło w dupkę w domku, ale na pewno ma więc się o to nie martwię.
-
Właśnie, evl słusznie powiedziane. Artur 777, myślę, że to wina tylko i wyłącznie rodziców/przodków pieska, że taki urósł. Innych pomysłów nie mam, bo to ani żadna choroba, ani sprawa jedzonka.
-
Oglądałam Teleexpress i widziałam materiał. Czekałam na wieści z niecierpliwością, zamilkłam w tym wątku bo wcześniej kontaktowałam się z SdZ i mówili, że wejdą na teren pseudohodowli po świętach i żeby już nic nie pisać do tego czasu. Według Teleexpresu właściciel zrzekł się praw do 29 psów, w większości chorych na nosówkę i parwo. Reszta została w "hodowli", a warunki jakie on tam ma mają zostać poprawione i sprawdzone za tydzień. Szkoda, że wszystkich psów mu nie zabrali.
-
Piekne zdjęcie Malwiny to ostatnie. A ja leżę przeziębiona :placz: Miałam odwiedzić P.Prezes w ten weekend, a tu nic z tego :wallbash:
-
Artur 777, nie mam pretensji do Ciebie bo każdy robi tak jak uważa, ale skoro zapytałeś czemu Twój pies w typie bolończyka ma prawie 40 cm to Ci juz wszyscy odpowiedzieli, że jak się kupuje psa w pseudohodowli bez metryki to nie można być pewnym co z niego wyrośnie. A to, że denerwuje mnie podejście ludzi, którzy biora psa z pseudohodowli i potem są zaskoczeni to już zupełnie inna sprawa i to nie tyczy się tylko Ciebie więc nie odbieraj tego jako atak skierowany na Twoją osobę.
-
Wydro, mnie po prostu denerwuje podejście ludzi, którzy najpierw biorą psa z pierwszego lepszego źródła, a potem żalą się na dogomanii. Kolejność powinna być odwrotna. Najpierw trzeba się poradzić, a potem pojechać po psa ze sprawdzonego źródła. W końcu pies to istota czująca, która będzie z nami przez około 10-15 lat. Z pseudohodowlami trzeba walczyć, a nie je finansowo wspierać. Cieszę się jednak, że nauczył Cię coś ten zakup i że nie będziesz rozmnażać swojej suni ;)
-
Aaaa i jeszcze mi się jeden mit przypomniał, który niestety usłyszałam od swojej mamy z 5 lat temu :oops: Uwaga: Im większy guzek u psa z tyłu na czaszce (wiecie o co mi chodzi, ten między uszami) tym pies mądrzejszy :wallbash:
-
Zresztą sam zobacz, bo chyba to bardziej przemówi do rozumu: [url=http://allegro.pl/show_item.php?item=524648452]***Cane Corso - Kup Tanio a....POŻAŁUJESZ*** (524648452) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
-
Artur777, wszędzie gdzie szczeniaki są sprzedawane bez rodowodu to jest pseudohodowla. Pseudohodowle nastawione są na zysk. Fakt, szczeniaki są po "okazyjnej" cenie ale tak naprawdę to za tę cenę nie mamy gwarancji pochodzenia, przyszłego wyglądu szczeniąt, zdrowia ich rodziców ani ich samych ani tego, że są socjalizowane przy ludziach. Pseudohodowle nastawione są na ZYSK i przyoszczędzają na wszystkicm co wymieniłam wyżej dlatego "hodowcy" nie zapisują się do Związku Kynologicznego, który nadzorował by stan psów, nie jeżdżą na wystawy, ich psy nie mają metryk. Często ich szczeniaki mają podrobione wpisy w książeczkach. BTW pożal się Boże "hodowca" Ci wcisnął pewnie to co miał "na stanie"...Gdybyś wziął psa z rodowodem, z dobrej hodowli to nie miał byś niespodzianki.
-
Malawaszko, jak się czuje Pepa?
-
No ale mocz ze względu na zawartość amoniaku i mocznika to raczej chyba podrażnia... No ale sama nie wiem i już nie będę się czepiać bo zaraz ktoś mi poleci wizytę u specjalisty bo coś za bardzo interesuję się moczem :evil_lol: