Jump to content
Dogomania

gunia

Members
  • Posts

    744
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gunia

  1. Aniu, z tym uściskaniem będzie troszkę kłopot bo Zuzka przeprowadziła się już kilka lat temu pod Rzeszów, a ja w Warszawie:) Ale może będę jechać w maju w Bieszczady to na pewno odwiedzę i uściskam. Nie wiem czy powinnam, ale chyba Zuzka się nie obrazi jak napiszę info od niej tutaj (bo w końcu pewnie osoby zajmujące się wcześniej Murką chętnie poczytają co u niej). Otóż Murka jest na etapie uczenia się podstawowych komend, zapoznaje się nadal z okolicą bliższą i dalszą i zażywa dzięki Zuzce dużo ruchu bo trochę prztytło jej się w schronisku i trzeba psa do formy doprowadzić, żeby w lato się Murka figury nie wstydziła :cool3: Poza tym dogaduje się z domownikami i obecni właściciele są bardzo zadowoleni z nowego członka rodziny:)
  2. Nowy domek Murki osobiście znam i mogę potwierdzić, że to super domek. Zuza to przyjaciółka mojej siostry, znam ją już z 10 lat i wiem jak mają u niej zwierzęta więc nie ma co się martwić. Bardzo się cieszę, że sprawa tak się rozwiązała i jestem zaskoczona, że świat jest taki mały:)
  3. A czy można dowiedzieć się cos więcej o suni i piesku, które zostały? Jakiej są teraz wielkości, jak się mają, jakieś zdjęcia może. Gdzie są ogłaszane?
  4. Deer, miło, że się zjawiłaś i że pamiętasz o Nelce:) Jakoś taka cisza na wątku zapadła to i ja nie chciałam się wychylać:) U Nelki wszystko w porządku, ładnie je, jest grzeczna i się oswoiła prawie ze wszystkim (no, tylko nie chce jeździć windą nadal więc my z Figą jeździmy, a ona zbiega na parter sama z pierwszego piętra). Nela to taki pies jakby go nie było w ogóle: jest cichutka, nie biega raczej jak szalona po mieszkaniu, nie brudzi. Nie idzie jej jednak chodzenie na smyczce, stresuje się i nie chce się załatwiać. Byliśmy ostatnio u weta bo zrobiła jej się krostka na pyszczku, dostaliśmy antybiotyk w maści i już się zagoliło. W ogóle wet powiedział, że Nela to okaz zdrowia i że zadbana więc miło mi się zrobiło. I jedna babka w klinice zapytała czy Figa to mama Neli bo takie podobne:) Wstawię kilka zdjęć nowych jutro.
  5. Billy hop do góry, a może się komuś spodobasz!
  6. Malwina wygląda fenomenalnie na tych zdjęciach ostatnich! Zupełnie inny pies :loveu:
  7. Psiak nie jest odrobaczony, czy zaszczepiony tego nie wiem. Sprawdzę w weekend co i jak. Co do zachowania to dogaduje się z innymi psami i sukami bez problemu, nie awanturuje się itd. W niedzielę usiadłam i go czesałam trochę i był grzeczny mimo kołtunów, które go na pewno trochę ciągnęły przy rozczesywaniu.
  8. No raczej nie średni, ale duzy. Jestem wysoka (175 cm), a mi sięga ponad kolano dobrze. Wzrostem przypomina briarda.
  9. No to wątek można przenieść do szczęśliwych zakończeń :) Wszyscy będziemy czekać na nowe wieści i fotki .
  10. Rybka, a pies ma już ogłoszenia na zaginionych/ znalezionych? Da się spradzić czy ma ułamany kieł? Bo takiego szuka jedna Pani.
  11. Niestety Billy jest dość dużym i masywnym psem, ale za to jest niesłychanie spokojny i cichy. Czarnula, a ta Pani szuka psa czy suczki? Że kudłaty piesek ma być to się domyśliłam, ale maść i płeć obojętna? Bo może mogłabym pomóc.
  12. Nie bronię wszystkich myśliwych, staram się jedynie wyjaśnić, że nie każdy myśliwy to prostak, który strzela w co popadnie. Jasne, że słyszałam o strzelaniu do psów ale w stronę tych bezpańskich i ewidentnie kłusujących (i to też było poprzedzane strzałem w powietrze, na który pies odpuszczał pogoni za zwierzyną). Nie spotkałam się jeszcze z tym żeby mysliwy strzelił do psa, który idzie z właścicielem lub w odległości od niego. I również potępiam takich mysliwych co strzelają do takich psów bo dla mnie to nie myśliwi ale kłusownicy. Wiadomo, ludzie są różni, w końcu i tutaj na dogomanii znajdziemy czarne kwiatki ale proszę nie generalizujmy i nie nazywajmy wszystkich myśliwych debilami!
  13. Lisie, przecież ja nie uzyskuje wiadomości na forach, tylko z Tobą dyskutuje. Twoja łatwość przyczepiania łatki morderców, którzy strzelają do wszystkiego co się rusza, wszystkim myśliwym w oparciu o jakieś anonimowe fora bardzo mnie intryguje ;) Psy polujące zostały wyhodowane by pomagać człowiekowi w polowaniach i dla nich pójście do lasu to sama radość i nagroda i wierz mi, że nie czują się wtedy jako narzędzie czy przedmiot ani tym bardziej, że właściciel kocha je wybiórczo. Uważasz, że lepiej, żeby całymi dniami były zamknięte w czterech ścianach i musiały tłumić swój temperament i zacięcie łowieckie? To dopiero byłaby wybiórcza miłość i traktowanie psa o takim instynkcie jako mebel w domu. Znam kilka psów niegdyś polujących, które dożyły lub dożywają pięknej starości, są kochane i rozpieszczane. Znam również myśliwych, którzy mają tylko kanapowe psiaki, które kochają jak swoje dzieci niemalże i rzecz jasna nie zabierają ich na polowanie. Zwierzyny drobnej w kraju jest niewiele ( z czego to wynika już wcześniej pisałam) i właśnie z tego powodu wielu znanych mi myśliwych nie poluje m.in. na zające. Co do drapieżników: spotkałam się tylko z negatywnymi opiniami na temat wilka (w rejonach gdzie wypasane są stada owiec) i norki amerykańskiej (tutaj chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego). W kole łowieckim jakie znam nie spotkałam się z negatywnymi opiniami na temat drapieżników, co najwyżej na temat szkodników... Co więcej dwóch myśliwych z tego koła pasjonuje się sokolnictwem. Poza tym bażant nie jest u nas zwierzęciem uzależnionym od człowieka gdyż świetnie się zaaklimatyzował u nas w kraju. Jeśli chodzi o dokarmianie zwierzyny to napisałam, że robione jest to tylko w okresach najostrzejszej zimy i to wcale nie przypomina mi tuczenia (odnoszę się do koła jakie znam). Również nie jestem za ciągłym dokarmianiem i o takim wcześniej nie wspomniałam więc nie są mi potrzebne dane statystyczne. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Co do pracy w kole: jak mi wyjaśnisz zatem, skoro myśliwi są źli i robią tak[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]aby im pasowało, uwalnianie z wnyków już 3 w tym roku wiejskich psów i puszczenie ich wolno ( w jednym wypadku udzielenie pomocy weterynaryjnej i przygarnięcie tego psa przez jednego myśliwego, który brał udział w akcji uwalniania)? Jak wyjaśnisz akcję sadzenia lasu, która była już organizowana przez koło parokrotnie z własnych funduszy ? A przecież większe zalesienie wiąże się z większymi opłatami za dzierżawę obwodu i nie jest równoznaczne ze zwiekszeniem się populacji zwierzyny grubej czy drobnej na danym terenie.[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT]
  14. [COLOR=black][FONT=Verdana]Lisie, wnioskujesz, że większość myśliwych to prostacy bo mieli takie, a nie inne odpowiedzi dyskutując z Tobą na forum? A może to nie byli wcale myśliwi, przecież forum jest anonimowe i można się podszyć pod każdego. Znam wielu myśliwych na żywo i to w większości bardzo fajni i kulturalni ludzie, którzy pasjonują się również układaniem psów, kynologią i fotografią. Zdarzają się niechlubne wyjątki, ale przewaga jest ludzi w porządku. Jeśli znasz kogoś z anonimowego forum to tak jakbyś go nie znał wcale. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Każdy może mieć swoje zdanie, ale troszkę tutaj pomylono lub raczej bardzo uproszczono definicję łowiectwa, które w żadnym wypadku nie ogranicza się do samych polowań (zaznaczam, że mam na myśli polskich myśliwych z prawdziwego zdarzenia). Większość tutaj jest przeciwko zabijaniu selekcyjnemu, ale w obecnym stanie nie można pozostawić zwierzyny bez regulowania populacji m.in. ze względu na to jak człowiek zmienił środowisko pod swoje dyktando i jak ten proces postępuje. Czemu padają głosy oburzenia gdy się myśliwych robią selekcję gdyż brakuje naturalnych wrogów wielu gatunków ? Myśliwi są beee, ale jak powstanie nowy sklep na przedmieściach, który burzy równowagę w środowisku to już jest fajnie (chociaż teren pod budowę zabierze miejsca lęgowe wielu ptakom i wygoni z siedlisk zające i lisy)... Czemu ograniczono się tylko do polowań, na które i tak narzucone są zasady etyki łowieckiej i prawo łowieckie i nie jest to żadna samowolka? Nikt nie wspomniał, że myśliwi mają też dużo obowiązków związanych z przynależnością do kół łowieckich. Kto dokarmia zwierzynę w okresach największego głodu, kto chodzi po lesie i zbiera wnyki i walczy z kłusownictwem (niejednokrotnie słyszałam, że we wnyki łapały się wiejskie psy, które uwalniali właśnie znajomi mi myśliwi i jakoś nikt ich nie zabijał), kto zakupuje m.in. bażanty i kuropatwy i wdraża je do ekosystemów, kto z własnych pieniędzy płaci za szkody wyrządzone przez zwierzynę na polach i w sadach ? Wszystko to robią koła łowieckie złożone z myśliwych, którzy to wszystko finansują ze składek jakie opłacają co miesiąc.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Lisie, jesteś przeciwnikiem bezsensownego zabijania to mam rozumieć, że nie używasz kosmetyków testowanych na zwierzętach? Bo tam ginie w o wiele większych męczarniach o wiele więcej zwierząt niż nam się wydaje, a ich los za życia no cóż można określić jako co najmniej parszywy i przesądzony. Tak samo jak chów klatkowy zwierząt futerkowych i sposób ich zabijania. To są dopiero morderstwa i bestialstwo.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE]
  15. Fora myśliwskie? Ludzie na forach są anonimowi i na każdy temat może się wypowiedzieć kto tylko ma ochotę i pisać w zasadzie to co mu się podoba. Żadne forum nie jest wyznacznikiem tego co się dzieje naprawdę i nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. Prawdą też jest, że większość mysliwych wcale nie zagląda i nie udziela się na forach z przyczyn technicznych. Co do żywołapek i austryjackich egzekucji: jak to każdy myśliwy dokonuje egzekucji z broni krótkiej? Przecież myśliwi polują tylko z broni typu sztucer lub zwykła dubeltówka, a nie z broni krótkiej, an którą trzeba mieć oddzielne pozwolenie. Skąd takie informacje o Austrii? Z Łowca Polskiego, Braci łowieckiej czy jakiejś książki ? Co do zabijania psów. Czy ktoś złapał za ręke myśliwego co mu psa zastrzelił? Nie, choć mógłby skoro posądza o to myśliwych. Wystarczyłoby dostać adres łowczego koła łowieckiego i spojrzeć w książkę wpisów, który mysliwy był wtedy w danym łowisku, zrobić sekcję zwłok psa i zgłosić sprawę tam gdzie trzeba. Jeśli zabicie psa było nieuzasadnione da się coś z tym zrobic by myśliwy poniósł karę. Ale i my psiarze musimy pamiętać, by nasze psy nie latały spuszczone po lesie bez widocznej obroży. I prosiłabym nie nazywać myśliwych debilami bo na pewno szlachetniejsza część ich społeczności poczułaby się dotknięta. Czemu tutaj każdy naskakuje na myśliwych i wrzuca ich do jednego worka? Przecież stan zwierzyny drobnej nie jest tragiczny ze względu na polowania, ale przez urbanizację (budownictwo i infrastrukturę), chemię rolniczą, uprawy monokulturowe, kłusownictwo psów, kotów w łowiskach, a także dużej ilości lisów (co związane jest ze znacznym spadkiem pojawiania się wścieklizny dzięki szczepionkom i dostępności jedzenia, które to właśnie my im gwarantujemy).
  16. Lisie, a czy mogłabym się dowiedzieć skąd masz te wypowiedzi "myśliwych"? Przytoczone przez Ciebie artykuły też za wiele nie mówią, tym bardziej, że łapanie w żywołapki nie jest jednoznaczne ze śmiercią, o której tutaj nie ma mowy, jest tylko napisane o "humanitarnym postepowaniu".
  17. Billy jest w Legionowie koło Warszawy. Jest ogłoszenie na zaginionych, ale gdzie więcej to przyznam szczerze, że nie wiem.
  18. Nie wsadzam kija w mrowisko tylko spójrz na zdjęcia i sobie odpowiedz na to jak mają się psiaki u P.Prezes. Twoja wypowiedź również nie wniosła dużo do tematu i nikt się tutaj z Tobą już kłócić ani dyskutować nie będzie. Pozdrawiam.
  19. Serce rosnie patrząc na te psy. Ciekawe czemu teraz ani Lulek ani vvv się nie wypowiadają :)
  20. Zaglądam do Billego i tu i tam, nawet u niego wczoraj byłam. To bardzo spokojny pies, nie wdaje się w konflikty z innymi psami i chyba ma się nienajgorzej. Jest naprawdę ładny, duży, dobrze odkarmiony. Nie wierzę, że ktoś go specjalnie wywalił z domu, naprawdę.
  21. Słuchajcie już melduję najnowsze wieści: otóż podobno odezwał się chętny dom stały z Gdańska czy z Gdyni bodajże. Facet jest miłośnikiem ONków, jakiś czas temu odeszła jego ukochana 13letnia sunia ONka. Ma on jeszcze samca owczarka, ale zaznaczył, że suka zanim do niego trafi ma być po sterylce więc to dobry znak. Mam nadzieję, że Irkowa się odezwie i napisze więcej info, ale ja trzymam kciuki by było dobrze!
  22. Zbójini, kurczę szkoda, że daleko, ale będziemy się zastanawiać. Coś mi się musiało pomerdać z tą Warszawą i nawet się ucieszyłam bo ja też od czasu do czasu mogłabym zająć się sunią. Będziemy myśleć w takim razie.
  23. Zbójini, to akurat nie ja rozmawiałam z tym gościem ale powiem szczerze, że niezły typ...Jamniki nie są teraz w modzie, to pomysłał, że może się uda mu ta wymiana a tu dupa blada:) W sumie szkoda, że nie ja gadałam bo ja jako "jamnicza ciotka" nawsadzałabym mu aż miło. BTW miałam zapytać dokładniej Ciebie Zbójini: gdzie miałby być ten tymczas koło Wawy? U Ciebie chyba nie jak patrzę na to skąd jesteś? I to byłby płatny tymczas czy nie? Napisz coś więcej proszę. Co do ogłoszeń to suczka ma allegro, ale jak narazie same cwaniaki dzwonią i chcą ją za dużą kasę ale bez sterylki :angryy: I zrobię suczce gumtree zaraz.
  24. Właśnie dlatego trzeba od razu mówić, że suka jest po sterylce bo inaczej to będą dzwonić sami tacy "miłośnicy rasy" tym bardziej, że znów jest moda na owczarki co widać na aukcjach internetowych i portalach ogłoszeniowych i w schronach :shake: Za hotel bogajże 15 złotych za dobę ale nie jestem pewna. Irkowa wie najlepiej co i jak i jeździ do suczki.
  25. Odzywali się ponoć sami za przeproszeniem debile... Jeden facet chciał "wymienić" za nią 2 szczeniaki jamnika bo nie udało mu się ich sprzedać :angryy: Pani Wando, rzeczywiście ona jest strasznie chuda. Na zdjęciach tego podobno nie widać, ale przy dotykaniu to skóra i kości.
×
×
  • Create New...