-
Posts
744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gunia
-
Przepiękna suka ON zabrana z trasy śmierci...MA DOM !!
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Jolu dziękuje za wstawienie psinki. Mi net coś padał wczoraj. A oto najnowsze zdjęcia suni: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/73/843247c980459508med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/77/f6aa7d7f6e7b003amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/73/850c9cb5f0ae6ae8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/77/3a2f97b073bdc243med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/73/353a96db4d0ffa21med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/77/e15e2856eebb6026med.jpg[/IMG][/URL] -
Przepiękna suka ON zabrana z trasy śmierci...MA DOM !!
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Sunia nadal w hoteliku, który jest opłacony do jutra zatem jesteśmy w czarnej d... brzydko mówiąc. Mogę dać 30 złotych, nie więcej bo już mam zaległą wpłatę za psa na tymczasie i aż mi wstyd, że się z nie wyrabiam ze wszystkim. -
Przepiękna suka ON zabrana z trasy śmierci...MA DOM !!
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Kana, może i pies nie ma rodowodu skoro nie widać tatuażu, ale przyznasz, że to pies o wiele bardziej przypominający owczarka niemieckiego niż 90% "psów w typie owczarka" jakie szukają tutaj domu i jakie są proponowane ludziom szukającym owczarków do adopcji. Zdarza się też, że tatuaż się z różnych powodów ściera. Ale tak czy siak nikt się do mnie nie odezwał w sprawie suni... -
Przepiękna suka ON zabrana z trasy śmierci...MA DOM !!
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Oglądała ją pani weterynarz, oceniła wiek i stwierdziła, że jest we wczesnej ciąży...:placz: Sterylka aborcyjna jak najbardziej wchodzi w grę tylko jest kłopot, bo nie mamy na hotelik od niedzieli i właśnie na zabieg... Dom tymczasowy byłny zbawieniem, ale jak tu cholera taki znaleźć chociaż na czas sterylki i po sterylce bo bez tego zabiegu nikomu jej nie wydamy. -
Dziewczyny, a może tutaj pomożecie chociaż podbijając temat...taka piękna suka ONka i w ciąży :placz: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/rasowa-suka-zabrana-z-trasy-smierci-teraz-prosi-o-pomoc-132504/[/URL]
-
Błagam wszystkich miłośników ONków o pomoc dla tej suni: http://www.dogomania.pl/forum/f28/rasowa-suka-zabrana-z-trasy-smierci-teraz-prosi-o-pomoc-132504/
-
Przepiękna suka ON zabrana z trasy śmierci...MA DOM !!
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Podnoszę temat! -
Trasa na Gdańsk bywa czasem ostatnią drogą bezpańskich psów i kotów. Trudno się dziwić jej złej reputacji...codziennie przejeżdża nią tysiące samochodów osobowych i taka sama ilośc tirów... Ile ginie zwierząt na tej trasie widać od razu na poboczach, ile umiera potrąconych zdala od niej...tego niestety nie wie nikt... Dzisiejsze popołudnie. Załuski koło Płocka. Postój na stacji benzynowej. Kilka samochodów, dzień jak codzień... Nagle uwagę skupia pies... Pies niezykły bo przypominający psa jak z wystaw, tylko że tak sponiewierany, że aż płakać się chce...Suka owczarka niemieckiego? Niemożliwe, a jednak. Podchodzi do samochodów, patrzy tęsknym wzrokiem na otaczającą ją rzeczywistość...szuka kogoś, nie...szuka jedzenia. Szybko połyka jedzenie kupione na stacji. Połyka, nie gryzie. Jest cała w błocie, nie ma obroży. Przy próbie odjechania opiera się łapami o szybę kierowcy i płacze. Autentycznie płacze. Nie można jej tu zostawić, nie można zostawić tutaj psa, który tak kocha człowieka, jest tak ufny wobec ludzi i niestety samochodów... Czy to ona jest efektem panującej mody na ONki? Niestety chyba tak.. Suka została zabrana do Warszawy, ma około roku. Jest w tym momencie w hoteliku pod Warszawą, gdzie ma odpowiednią opiekę. Jest przyjazna, ufna, energiczna. Niestety potrzebujemy pomocy finansowej na dalsze utrzymanie i na STERYLIZACJĘ ponieważ suka jest najprawdopodobniej szczenna...:placz: Błagam wszystkich Dogomaniaków o pomoc finansową, o wsparcie... Po sterylce będzie ona mogła poszukać dobrego i odpowiedzialnego domu. Oto mój mail [EMAIL="gunia1985@op.pl"]gunia1985@op.pl[/EMAIL] proszę o wsparcie, czy tutaj na wątku, czy poprzez maila! A oto nasza Księżniczka: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/68/1a5fe1823571c9ffmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/72/b52ad390444ce4b3med.jpg[/IMG][/URL]
-
Hej Cioteczki:) Psiak jest nawet ładniejszy w rzeczywistości niż na zdjęciach. Jest łagodny i siedzi w tej chwili na kwarantannie. Patrzyłam na info o zagubionych psiakach, bo myślę, że się zgubił, a nie go ktoś wyrzucił ale nic nie widziałam. Będę sukcesywnie sprawdzać.
-
A Anna Michalska to ja:) Trzeba im wstawić linki ze zdjęciami yorków w schoronach.
-
Boże, na NK są dorosłe kobiety, a takie głupoty piszą. Zabrakło im odpowiedzi i argumentów na to co pisałam z jedną osobą i się zgłoszą forum do moda, żeby je zamknął. I bardzo dobrze. Ale Wasza pomoc się przyda! Wejdźcie na link, który podała Globalnydog. Niech zamkną ten cyrk na kółkach! P.S Przestraszyły się, że jestem ze Związku Kynologicznego:)
-
No dwa kilo, czyli jeden pies to jak dwie suki... Właśnie się tam zalogowałam i juz na mnie jadą:)
-
Globalny, dobrze, żeby mi ktoś pomógł na tych persach, ale jednak chyba dziewczyna już odpuściła. Smerfetka takie krycie to nawet nie jest dziwne: to jest obrzydliwe i bestialskie.
-
Patisa, jutro z poczty głównej wyślę Ci umowę, będę mieć chwilę to pojadę. Szkoda, że Holly jeszcze nie ma domku... Ale za to czytam dobre wieści, że Sara jest już po zabiegu :multi:
-
No niby ten przykład nie jest zły, ale chyba w świetle prawa pies określonej rasy to pies z rodowodem.
-
Słuchajcie, a ja mam pytanie do Malawaszki i Kasi: u Was po przyjmowaniu Vetorylu cofnęły się objawy Cushinga? Bo u mnie skończyło się tylko sikanie i nadmierne pragnienie...ale brzuszek został i wyłysienia są nadal. Czy podajecie psom coś jeszcze np. na stawy?
-
Miałam wpłacić 50 złotych, ale że na początku miesiąca miałam sporo wydatków to wpłacę w tym tygodniu jeszcze 80 złotych. Pytałam Panią Prezes co ze sterylką i umówiłyśmy się, że popyta i razem wybierzemy co będzie najlepsze bo cieczka tuż tuż. Czy nie lepszy będzie na chwilę obecną zastrzyk czy tabletki? Może wstrzymać się ze sterylką jak Malwina będzie bardziej śmiała? Poza tym znów sedalin, narkoza to dla takiego nerwowoego psa może być zgubne. A Maliwina to świnka, bo wyciąga kocyk podarowany od ciotki Guni:)
-
Iss główne objawy to częste sikanie, straszne pragnienie wręcz nienaturalne, powiększony brzuszek, wyłysienia i zmiany skórne, trzęsące się słabe łapki. Co do badań to my robiliśmy hamowanie, robiliśmy badania na tarczycę, usg nadnerczy i ogólną morfologię i biochemię. I jeszcze chyba jedno, pisałam gdzieś wcześniej na wątku... Czasem weci po prostu nie wiedzą i jak już Ty coś podejrzewasz to warto zwrócić wetowi uwagę na Cushinga.
-
Wydaje mi się, że suka boksera to waży 25 kg maks...
-
Malawaszka ma rację, lepiej nie podawać nic na własną rękę bo można źle dobrać dawkę lub psu zaszkodzić. Ludmiła, kurczę a może można mniejszą dawkę psu podawać? Ja mam psa w typie jamnika podaję 30 mg, Malawaszka też ma psa raczej małego ale pewnie większego od Figi i podaje 15 mg, więc ja myślę, że 240 mg na bokserkę to dużo za dużo... W końcu bokser to nie bernardyn... Sama nie wiem, a może to tylko tak na początek? Ja na wszystkie ranki u moich psów stosuję maść Tribiotyc, jest dostępna bez recepty w aptekach, kosztuje mało ale ma w sobie antybiotyki. Ładnie się Figa zawsze goi (ma te guzy i czasem jej się obetrze któryś niestety).
-
O tym tańszym leku mówił mi weterynarz gdy rozpoznano u Figi Cushinga. Pytał co wybieramy i sugerował, że lepszy jest Vetoryl bo mniej demoluje organizm, daje mniej skutków ubocznych i że na takiej wielkości psa to nie będą aż takie straszne koszty. No ale Vetoryl jest drogi i pewnie za sprowadzanie tego leku lecznica inkasuje więcej...Zapytam w lecznicy jak on się dokładnie nazywa...
-
Bmj, moj wet kazał podawać lek ciągle. Poza tym tak jak pisałam zmuszona byłam z braku tej dawki w hurtowni odstawić na kilka dni lek i objawy wróciły zaraz na trzeci dzień. Ludmiła, jest polski odpowiednik Vetorylu, znacznie tańszy. Zapytaj w lecznicy bo ja nie pamiętam nazwy tego specyfiku.
-
Nie mam pretensji, że przemiękł. Potem jak ją trzmałam na kolanach bez kartonika to spała grzecznie.Super sunia. I też nie ma sprawy jeśli chodzi o transport, pomogę jak mogę ;) W ogóle Melodia wygąda na żywo jak szczeniak wyżła.
-
Patisa, z tego co oblukaliśmy tych nowych właścicieli to wydają się bardzo w porządku. W końcu czekali na nas od 12 na stacji w Sulejówku, czyli ponad godzinę więc zależało im na Melodii. Poza tym pytali o sterylkę ile kosztuje, kiedy zrobić więc chyba są rozsądni. Szczerze powiem, że sama bym chciała wziąć Melodię do siebie gdyby nie swoje psiaki. Zakochałam się w niej od razu, mimo, że mnie wyśliniła i zwymiotowała na kurtkę bo kartonik pod Warszawą przemiękł:) Ech, żeby się psince dobrze wiodło!
-
Mojej się nie zmniejszył. Apetyt ma ostatnio nawet większy niż zwykle, ale to może dlatego, że przygarnęłam drugiego psa i myśli, że to konkurencja :) Ogólnie to ma sie dobrze, tyle, że widać, że to starowinka, I łapki jej się chwieją jak chodzi. A co do dzielenia Vetorylu to podziwiam, ja go dzielic nie umiem, wszystko mi się by wysypało:)