-
Posts
744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gunia
-
Justysiek, kiedy będziecie mieli wyniki?
-
Kamii, jeśli możesz to się dowiedz, bylibyśmy wdzięczni. Nie wiem jak z finansami, dwie osoby chyba deklarowały po 100 złotych (Basia i Ala jak dobrze pamiętam), Pani Prezes deklarowała, że TTMiOZ sfinansuje leczenie. Ja narazie nie chcę się deklarować z wpłatami bo krucho u mnie z finansami i nie wiem ile mogłabym dołożyć.
-
Błagam ratujmy ofiarę wakacji koczującą przy trasie -LEGIONOWO koło Wawy
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Bzikowa, bo tę małą ciężko zauważyć. Gdyby nie leżała wtedy na samym poboczu z mordką i przednimi łapkami na jezdni to też bym jej nie zauważyła. Dziewczyny co radzicie bo już mam mętlik w głowie. Łapać ją teraz czy wciąż czekać (choć ma tylko jak narazie zaklepane miejsce w schronie)? A jak dostanie cieczki? Boże, co tu robić? Mnie nie będzie prawdopodobnie ponad dwa tygodnie. -
Na wynik krwi czekam zawsze około dwóch dni, a rtg od razu jest konsultowane i czekam tylko chwilę. Ja za to nie mam dziś najlepszych wiadomości. Wczoraj byłam u weta, zdjęli Fidze szwy i niby ok. A dzisiaj mniej więcej od godziny sunia ledwo co chodzi na jedną tylnią łapkę. Jak chodzi to ją tak odstawia na bok, jakby coś jej się ze stawem stało. Już ją wymacałam, nie piszczy więc sama nie wiem. Boję się, że to albo może być znów problem z kręgosłupem, albo co gorsza (tfu, odpukać) jakieś przerzuty. Poczekam do wieczora i znów pojadę do weta :shake:
-
Błagam ratujmy ofiarę wakacji koczującą przy trasie -LEGIONOWO koło Wawy
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Oto Bryza: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/166/6daf8254e1efb8c9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/171/033a847ec26c8923.jpg[/IMG][/URL] Jolek zadzwonię do p.Joli jak znajdę cokolwiek innego niż schron. Daję sobie czas do 10 sierpnia. -
Błagam ratujmy ofiarę wakacji koczującą przy trasie -LEGIONOWO koło Wawy
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Kanzaj prześlij fotki na [EMAIL="elmirka22@gazeta.pl"]elmirka22@gazeta.pl[/EMAIL] to wstawię z rana (bo widzę, że Cię nie ma już na dogo). A my bylismy dwukrotnie między 21, a 23 w Legionowie, nawet nad Zalew pojechaliśmy ale nic, cisza, żadnego psiaka przy drodze. Znów spadł deszcz i ona znów się gdzieś skryła. Wcześniej pojechaliśmy z psami na Książęcą i po drodze na Jagielońskiej, bliżej Mostu Gdanskiego widziałam watachę kilku psów (około 6, ale jechaliśmy dość szybko i tylko mi mignęły). I już mam humor do bani. -
Kasiek, to wspaniała wiadomość !!! :multi:
-
Zuzka, oczywiście wybór imienia należy do Ciebie, ale cieszę się, że nasz mały nieobecny ma od dziś imię z prawdziwego zdarzenia i w dodatku nietuzinkowe. Skrytek to nie rzucająca się w oczy roślinka. Nasz Skrytek jest taki sam. No ale ten Skrytek to już mógłby się pokazać. Zuzia, a jak mu zostawiłaś jedzenie i zostawiasz zawsze w tym samym miejscu to może on tam wróci. Poza tym mówiłaś, że gospodyni księdza też go podkarmia więc wydaje mi się, że chłopak wróci. Kurczę, mam nadzieje tylko, że żadna suka nie ma cieczki w okolicy bo tak to go nie spotkamy jeszcze przez ładnych kilka dni.
-
Co do imion to jedyne nazwy jakie mi się teraz świtają to nazwy roślin: a) Mniszek - bo znalazł się pod kościołem i na pewno nie raz był głodny, a teraz w dodatku cierpi z powodu choroby b) Miłek - ta nazwa kojarzy mi się z czymś nieśmiałym, delikatnym A, że się schował to powinien dostać nazwę roślinki polskiej - Skrytek polny:) Wszystkie nazwy do doopy, ale ja cienka jestem w wymyślaniu:) Rzucajcie swoje propozycje.
-
Zuzka to już ma sporo chrześniakow: Malwinę, Farta, Nelę, Malinę i jej 7 szczeniaków (wszystkie znalazły domek) i chyba jeszcze dwie sunie, które zabrała Tosia (Zuzka popraw mnie jak się mylę). Mam nadzieję, że dołączy do nic Księżniczka (sunia w typie owczarka szkockiego, też Zuzka jej założyła tu wątek) i nasze maleństwo! Kurczę, tylko aby mały się znalazł!
-
Hop do góry sunieczko!
-
Błagam ratujmy ofiarę wakacji koczującą przy trasie -LEGIONOWO koło Wawy
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Cholera, trudno mi powiedzieć. Dzisiaj ja pojadę tam, zrobię foty, żeby była jasność jak nasza malizna wygląda. Boże, w tym lesie też mnóstwo bezdomniaków, które kręcą się przy starej jednostce i przy schronisku i są zupełnie nie do złapania. Jak ona się przyłączy do tej sfory to będzie kiszka, bo tam lasów pełno, a ja się boję tych psów (niektóre są wilkości sporych owczarków niemieckich). A słuchajcie, przypomniało mi się co mi mówił wujek gdzieś na początku czerwca, że jak jechał przez Nieporęt w stronę Legionowa to widział przywiązaną jamniczkę do ławki na przystanku. Chciał ją zabrać, wrócił się po nią ale już jej nie było. Może ją ktoś odwiązał i to jest ta "nasza" prawiejamnisia... -
Oto sunieczka: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/170/075f517ed932c3d7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/166/ec7353e54739a623med.jpg[/IMG][/URL]
-
Madziaino, głowa do góry, może jednak sunia będzie rokować. Mój pies na oko wyglądał naprawdę nieciekawie, ale wyniki ku zaskoczeniu wszystkich miała nawet w normie. Trzymam zatem kciuki za sunię. Justysiek, a Ty dzisiaj też jedziesz z Azą do weta? Mnie też to czeka, jadę z Figą na zdjęcie szwów po operacji.
-
Funia, na pewno wspólnymi siłami coś wymyślimy i go tam nie zostawimy. W ogóle Lubochnia to zagłębie bezpańskich psów, a oprócz Zuzki i p.Joli nie ma tam dosłownie nikogo zainteresowanego tymi psami. Już rozmawiałam z Zuzką, że może udałoby się ściągnąć do Lubochni wetkę, która jest zaprzyjaźniona z TTMiOZem, żeby chociaż wzięła zeskrobiny, postawiła diagnozę i przepisała cokolwiek. Nawet nie wiem ile takie lekarstwa na to kosztują.
-
Błagam ratujmy ofiarę wakacji koczującą przy trasie -LEGIONOWO koło Wawy
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Właśnie dostałam info, że sunia była wieczorem widziana przy drodze ale bliżej schronu w Józefowie.