-
Posts
744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gunia
-
A czy moje sto złotych doszło ? (dodam, że również mam na imię Magda:)
-
Bardzo proszę o nowy numer konta na PW. Malwina wygląda kwitnąco, Farcisko zresztą też. Rzadko jestem teraz na dogomanii, a teraz nie mogę się połapać z tym nowym wyglądem forum. Chyba wolałam stare forum :)
-
Hop do góry Jamniczku!
-
Edytowałam wcześniejszy post, żeby watek miał ręce i nogi. Przy okzaji podrzucę sunię na pierwszą. Zapraszam na jej wątek w dziale dogo canario na molosowym forum.
-
No tak, ale jak się wpisze zamiast kropek "molosy" to się powinno otworzyć.
-
Historia życia Soczi zaczęła się całkiem przyzwoicie. Przyszła na świat w jednej z hodowli na południu Polski, około 1,5 roku temu. Przez prawie dwa lata miała swojego "pana", którego z pewnością kochała bezgraniczne. Niestety on nie odwzajemnił psiej miłości, a pies nie wiedzieć czemu zaczął mu zawadzać. Może dlatego, że oczekiwał niesłusznie od tej rasy agresji? A może jego znajomi śmiali się, że utrzymuje darmozjada, który jest bardziej psem do kochania niż agresorem? I tak kilka tygodni temu przyprowadził sunię do schroniska z wytłumaczeniem, że "nie szczeka, tyle ile by sobie życzył". Niby drobnostka, głupstwo, a zmieniło życie Soczi w koszmar. Soczi nie umie się odnaleźć w schroniskowej rzeczywistości. Nie umie spać w budzie, nie umie się przepychać do misek z jedzeniem. Zasypia pod budą, a wiadomo noce są coraz zimniejsze. Chudnie z tygodnia na tydzień. Na temat Soczi można rozpisać się w samych superlatywach. Jest młoda, rodowodowa, zupełnie pozbawiona agresji. Świetnie znosi towarzystwo psów każdej wielkości i płci, a przede wszystkim dzieci. Jest już po sterylizacji, jest również zaczipowana. Proszę, nie dajmy jej zmarnieć w schronisku bo to sunia, która kocha ludzi całą sobą. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/205/507265903116569emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/198/5fc34efbcd33d65fmed.jpg[/IMG][/URL] Sunia przebywa w schronisku w Józefowie koło Legionowa. Niestety schron chce za sunią 500 złotych, aczkolwiek jesteśmy w stanie uzbierać tę sumę o ile znalazłby się cudowny domek!
-
Wiadomo, wiadomo zaraz napiszę więcej, chwila. Betula dziękuję za założenie wątku!
-
Myślę, że niewiele można zrobić, bo psy nie wyglądają na chude, a przecież nie ma niestety nigdzie napisane, że muszą leżeć na kanapach i mieszkać w domu itd. Zdarzało mi się pisać i dzwonić do różnych organizacji z prośbą o pomoc lecz przeważnie, jeśli nie było rażącego zaniedbania to nie było reakcji. Jedyną jakąś deską ratunku byłoby gdyby szczeniaki były chore i to wyszłoby u przyszłych właściceli (oczywiście nie życzę tego szczeniakom). Można obserwować i zachowywać aukcje tego typa i napisać do Urzędu Skarbowego (może lepiej nie będę tego pisać tutaj). Mnie ręce opadają, jak ludzie nastawieni są na zysk na biednych zwierzętach, a nie wspomnę już o masowej produkcji psów w typie. Nawet ostatnio natrafiłam na stronę Borysa, pit bulla red nose i tam się chwalą 300 szczeniętami po nim, a pewnie już jego potomstwo dawno się rozmnaża. Do tego na zdjęciach z kryć widać, że niektóre suki po kilku miotach :shake:
-
To czekamy na aktualne fotki Tomiego i można zacząć go już ogłaszać ! On jest wykastrowany, chyba nie, prawda?
-
Madziaino, dokładnie wiem o czym piszesz, jak psica coś zje nieodpowiedniego i jakie są tego efekty :razz: Moja Figa może nie zjada jakiś śmieci, ale kilka razy zdarzyło jej się zjeść surową rybę, a nawet zdechłą mysz (jak się zorientowałam, że coś je to podleciałam żeby jej to wyrwać ale wisiał jej już tylko koniec ogonka z pyszczka fuuuujjj). A największe sensacje ma po ziemi. Psica jest w typie jamnika i często kopie doły i w związku z jej wypracowaną metodą efektywnego kopania po prostu najada się ziemi..:razz: A potem nie daje mi spać, bo ją boli brzuszek i muszę ją ratować wypróbowanymi sposobami. Chociaż to w zasadzie miłe, że zawsze jak ją coś boli to przychodzi do mnie, bo zawsze jej pomogę sama czy zawożąc ją do weta. Ale wracając do tematu to ostatnie 2 tygodnie trochę się o nią martwiłam w związku z jej łapkami i tym, że zdarzało jej się popiskiwać. Byliśmy u weta i dostała nowy lek na poprawę pracy stawów. A wczoraj okazało się, że to jej "popiskiwanie" i jęczenie było spowodowane zbliżającą się cieczką :) Trochę mnie to zdziwiło bo zawsze miała co 8-9 miesięcy, a teraz minęło 6 miesięcy i jest cieczka. Ale z drugiej strony to dobrze, że jej "marudzenie" to był objaw cieczki, a nie bólu.
-
Wiesz co, nie mam pojęcia jak jest z tymi narkozami. Wydaje mi się, że wziewną miała robioną, ale może się pomyliłam (przed operacjami Figi po prostu chodzę jak w transie ze strachu i nic prawie do mnie nie dociera). Jak będę następnym razem to zapytam z ciekawości.
-
Boże, obejrzałam tylko bokserki. Ta jedna fotka to wygląda jak by koleś się odganiał od nich łopatą.. I tekst, że będą się [B]gonić[/B] za 3 tygodnie :shake: Może dać to do Bokserów w Potrzebie? Masakra.
-
Wziewne, tak mi się wydaje. A które są bezpieczniejsze?
-
No dobrze, ale jaką przyjemność ma z tego np. suczka, która nie daje się pokryć, piszczy i ucieka, a ktoś na siłę trzyma ją i psa i wszystko robione jest na siłę? Chyba wtedy nie ma mowy o endorfinach, ale raczej o stresie.
-
Malawaszka, ja już chyba gdzieś to pisałam : moja suńka miała 2 operacje wycięcia guzów jak już miała Cushinga (brała Vetoryl). Do tego ma chore serce. Narkozy w obu przypadkach przeszła moim zdaniem fenomenalnie, nie było żadnych wymiotów itd. Do tego ma 13 lat więc jest starsza od Twojej.
-
Stenia, skoro tak kochasz psy, jesteś taka wspaniałomyślna, że powołałaś kolejne szczenięta na ten świat, a psy mają u Ciebie jak w raju to zostaw sobie te szczeniaki i będzie cudnie. Po co Ci ten wątek, skoro na dogomanii tyle "bezdusznych" osób :cool3: P.S A tekst z wpadką i z porównaniem dziecka to szczeniaka, po prostu wymiata :evil_lol:
-
No ale słuchajcie, przecież psy nie nie osiągają orgazmu więc na jakiej zasadzie ma to być przyjemne? Suką w czasie cieczki kierują hormony i powiedzmy, że "natura". To nakazuje jej takie, a nie inne zachowanie i na pewno nie jest to chęć spełnienia seksualnego ;)
-
Wspaniałe psiaki z Józefowa proszą o domki i ogłoszenia !
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
To był taki czekoladowy prawiejamnik:) Już od jakiegoś czasu jest w nowym domu. -
A ja jednak mam takie samo zdanie (tylko w kwestii krycia, przy którym "pomaga" stado osób) jak Isabell. Dla mnie to jest obrzydliwe lekko i w życiu bym nie zafundowała takiego stresu swojej suczce. Bila1, z tego co wiem, psy nie czerpią radości z aktu kopulacji więc wątpię w ich przyjemność o jakiej pisałaś.
-
Najlepsze jest zdanie : "Obecnie skupiam się na rozwijaniu hodowli labradorów - zwłaszcza zapewnieniu hodowli [B]liczebnych szczeniaków[/B] tej rasy". Gdzie tu logika? Co to są liczebne szczeniaki? :-o
-
Wspaniałe psiaki z Józefowa proszą o domki i ogłoszenia !
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
To i ja podniosę bo coś tu cichutko. -
Wspaniałe psiaki z Józefowa proszą o domki i ogłoszenia !
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
12) [B]Posejdon [/B]- ma około 3 lat, jest dużym psem, który najlepiej nadawałby się do pilnowania (oczywiście nie na łańcuch ale do kojca już tak). Nie jest wykastrowany, ale ma czipa i aktualne szczepienia. Dogaduje się ze wszystkimi suczkami, oraz z niektórymi samcami. Jest to pies bardzo łagodny do ludzi, ale równocześnie bardzo czujny i wzbudzający swoją posturą i donośnym szczekaniem respekt. Nie nadaje się do mieszkania. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/202/882d04044f7dbaadmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/198/9c2585364472bf53med.jpg[/IMG][/URL] -
Wspaniałe psiaki z Józefowa proszą o domki i ogłoszenia !
gunia replied to gunia's topic in Już w nowym domu
Post do uzupełnienia -
Już jest temat tego pana w dziale pseudohodowli. Pozwala na krycie suk przy pierwszej cieczce i w każdej następnej. Co można z nim zrobić? Bo psy w miarę zadbane. Liczę na to, ze nie ma pozwolenia na charty i działać na tym polu, ale co to da?