-
Posts
922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aina155
-
Tylko ciii co by sie nikt nie dowiedzial :evil_lol:
-
*FPR-ZwP* - Łódź,Ariel - obraz psiego nieszczęscia,ma DOM!!!
aina155 replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Ale miejmy nadzieje trafi na tego jedynego czlowieka, ktory go przgarnie. -
Beda- zrobilam kilka rano :) Zaraz w poprzednim wceleniu :evil_lol:
-
*FPR-ZwP* - Łódź,Ariel - obraz psiego nieszczęscia,ma DOM!!!
aina155 replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Zwłaszcza, ze ja sie niesttey musze wycofac. :placz: -
Po polsku, phi, niech bedzie i po chinsku, byle tylko bylo po cichu a nie tak jak dzis :angryy: Przeciez ja ich chcialam skrzyczec, tyle ze mnie slychac nie bylo :diabloti::roll:
-
Ja to w ogole nie wiem czym sobie zasluzylam na to ze mieszkam tam gdzie mieszkam :diabloti: A panowie ktorzy robia drogi to sa specjalistami swiatowej slawy. Droga u mnie przed blokeim wyglada tak, ze jest row burzowy (wyzej od pozstalej czesci terenu, wiec woda do niego nie scieka bo i nie ma jak :diabloti:, a jakby jej sie nawet udalo to i tak nie da rady- ostatnio row wylozyli betonowymi rurami i zasypali piachem), i przez most nad rowem przechodzi droga, ktora z obu stron opada. Ale to jeszcze nic. Otoz cudowna droga w pewnym momencie sie podnosi- powstaje niecka, w ktorej sie woda zbiera :diabloti::diabloti:. I to tez jeszcze nic- na calej dlugosci drogi (od mostu do mojego bloku) nie ma ani jednej studienki odplywowej :evilbat: Jak zalewa droge dzwoni sie po straz pozarna- przyjezdzaja panowie, zamykaja droge i co robia? Otwieraja taka metalowa studzienke (nie taka z kratkami tylko przykryta zeliwnym cus) :diabloti: I co sie dzieje? :evil_lol: Woda z ulicy, laduje w piwnicach w naszym bloku :diabloti: Co sie robi jak nas zalewa? Wzywa straz i pilnuje zeby studzienek nie otworzyla, tylko przyjechala z pompa i woda wypompowala. :diabloti: Co jest najlepsze? 30 lat temu jak moja mama tez mieszkala na tej ulicy, tez ich zalewalo. Jak robili asfalt zapomnieli o tym i zrobili cudowna droge tak jak bylanic nie poprawiajac :diabloti::diabloti::diabloti: I jak ja mam ie zwariowac?
-
Mowisz ze sie nie doszukam? :evil_lol:
-
Koniecznie :evil_lol: A juz logika ich pracy to mnie wykancza, Jeden pracowal mlotem pneumatycznym, drugi to co tamten rozbil wyrzucal, a 4 pozostalych stalo i patrzylo :diabloti: No i dziurka byla taka malutka- zdarli asfalt z calego pasa ruchu na odcinku 10 m. Po co? Bo im sie nudzi :diabloti: Mało tego, na całej ulicy ruch zatrzymali, bo oni kawalatek dziurki musza zalatac. :diabloti: Przed moja praca robia plot- ponad miesiac juz :diabloti: Tylko ciekwae ile im ten plotek postoi skoro nie wycieli pieknego, suchego drzewka, ktore obok ploteczka rosnie. :evilbat:
-
[B]Bonsai [/B]Prawda jakie pasjonujace tematy? :diabloti: Zwlaszcza na dogomanii [B]Anitaa [/B]A witamy, witamy i zapraszamy czesciej ;) [B]Ania! [/B]Nie dzeikuje ;) Suchą kasz to se sama jedz :eviltong: Moja kurze lapki tez uwielba. Żwaczy nigdy nie dawalam bo slyszalam ze faktycznie cuchna No i powiedzcie mi co ja komu zrobilam? od dwoch tygodni przed moim blokiem byla/jest dziura w jezdni. No i panowie postanowili ja zalatac :multi: Tylko pojąć nie moge czemu musilei zaczac o 06.00 rano? :diabloti: Wczesniej sie nie dalo? :diabloti: Przeciez to takie dzinwe ze sie czlowiek chce wyspac. Zwlaszcza ze jutro (jade na uczelnie) musze wstac przed 05.00 rano.
-
A moja pluje marchewka :evil_lol: Woli banany Pisze o bezdomnosci z wyboru, o sporze jaki istnieje wokol tego zjawiska. I juz po prostu dostaje wysypki, jak zaczynam cos na tmat bezdomnosci czytac.
-
Jak przekonać rodziców, by zgodzili się na adopcje psa ze schroniska?
aina155 replied to Alba1986's topic in Organizacje
Jak brałam rok temu swoja suke, to wszyscy w domu zdawalismy sobie sprawe ze moze byc dla nas niewiadomo jaka niespodzianka. Jej charakter stanowil wtedy dla nas jedna wielka tajemnice. Suka jak byla w schronisku, byla psem bardzo apatycznym, nieprzejawiala najmniejszego zainteresowania czlowiekiem. Balam sie tego, że w domu tez taka bedzie. Albo co gorsza, że bedzie niszczyc, grysc w domu. Moze dlatego twoja mama tak bardzo boi sie tego co moze ja czekac w zwiazku z nowym lokatorem. Na szczescie, u nas obylo sie bez wiekszych klopotow. Z tym, że ja jak brałam sukę powiedziałam: "Niezależnie od tego, co sie stanie, Fiona u nas zostanie". Nie bralam w ogole pod uwage mozliwosci, że do glowy komus z nas przyjdzie oddac ja z powrotem. I na szczescie nigdy n ie przyszlo :loveu: -
[quote name='Ania!']Ale za to potem sama będziesz mogła taką książkę napisać :evil_lol:[/quote] Już pedze, bo mi malo pisania jednej pracy to napisze jeszcze ksiazke. A co :diabloti: Jak sie wprawie to z rozpedu od razu doktorat walne. Co se bede zalowac :diabloti: [quote]A tak serio to wiem co to szukanie materiałów. Człowiekowi niekiedy płakać się chce :shake:[/quote] Ja zaraz zamorduje promotora- tzn konkretnie w sobote. Albo on mnie :evil_lol: Plakac to mi sie zachcialo jak pojechalam do Biblioteki Narodowej (mialam do przejechania prawie 50 km) i okazalo sie ze czasopism ktore chcialam wypozyczyc tam nie ma, normalnie rece mi opadly :-( A w Internecie jak sprawdzalam byly. Ps. Pierwsza rzecz, której moja Fiona nie chce tknac- surowa marchewka.
-
Zachcialo sie pisac prace licencjacka na temat, na który nikt zadnej ksiazki nie napisal i musze szukac po innych na temat zbliżony :angryy:
-
Alez ja ją nawet lubie i ten temat sobie sama wymysliłam wiec tez ni opowiada z tym, ze pojawily sie pewne komplikacje zwiazane z pisaniem. A teraz mi zaczyna materialu brakowac :roll:
-
Nie jest az tak zle- wczoraj pojawilo sie 8 stron. DZis juz 1/2 strony. Nie wiem jka mi pojdzie wieczorem, ale ogolnie i tak nie zdaze oddac jej w piatek.
-
Ogonem nie da rady- za bardzo wywiniety :diabloti: No chyba ze go zmocze :evil_lol: A pewnie, ze tak, a nie mnie bedzie na koszty narazac :diabloti: Jakbym na co pieniedzy nie miala wydawac :mad:
-
Racja :cool2: Utne wszystkie :diabloti: A potem pelzac naucze :evil_lol:
-
[quote name='Ania!']Moja się w niczym zapachowym jeszcze nigdy nie wytarzała ale ryje w tej ziemi tak, że potem długio muszę czesać, bo ziemia jest nawet w uszach. [/quote] Cale szczescie, ze moja nie ma az tak szalonych pomysłow ;) [quote]Fiona jest dość pamiętliwa, skoro potrafi nawet do 2 tyg. Ty już nie pamiętasz, nie pilnujesz, spryciarz :evil_lol:[/quote] Dlatego do dwoch tyg. po kapieli pchodzi tylko na smyczy, a jesli juz ja puszczam to tylko w takich miejscach gdzie wiem, ze na bank zadnych cudow nie ma. Ale pamiec jedza ma niezla- jak ją pare razy inna suka z mojego bloku pogryzla (mimo wielokrotnych apeli do sasiada o prowadzanie tamtej na smyczy, skoro nad nia nie panuje- teraz jest juz na szczescie ok, pan jak mnie, i tylko mnie, widzi to bierze sunie na smycz) to do tej pory, gdy tylko ją dostrzeze warczy na nią. I piszczy ze nie pozwalam jej pogryzc tamtej. [quote]Ta łapka może ją boleć, tylko chęć zabawy jest większa. Taka mała łapka, a tyle z nią problemów :shake:[/quote] Uciac lape :diabloti:
-
A ja wlasnie wykorzystam fakt, ze nie mozna jej puszczac i spryskam. Inaczej jak ja puszcze a jest albo wykapana albo spryskana to sie potrafi wyperfumowac. I potrafi to zrobic nawet do dwoch tyg, po. MIna lekarza wczoraj- niezapomniana, jak mu odpowiedzialam na pytania czego to bylo zwichniecie "tylnej lapy" :evil_lol: A ktorego stawu? "nie wiem" Puscilam wczoraj Fione troche- z labem kolezanki, tez sie zjesc probowaly. A co bolu lapy, to wlasnie nie wiem. Niby inaczej ja stawia, ale jak przychodzi do biegania, to nagle lapa juz jej nie boli
-
Wkurzylam sie :angryy:- z lapa zamiast lepiej to coraz gorzej. Umowilam sie na wizyte u ortopedy w poniedzialek o 17.00. Zobacze co mi powie. Na razie suka ma nie biegac i mam jej ruch ograniczyc :hmmmm: Chyba musze sie w dobry sznuerek zaopatrzyc :evil_lol:
-
[quote name='Juliusz(ka)'] A jeszcze co do tej linki - 'znieczulenie' psa na dyndającą/ciągnącą się linkę trwa;). Bywa, że tygodnie, bywa, że miesiące, a do odpięcia - lata. Jeśli komuś naprawdę zależy na bezpieczeństwie psa - psa, który 'ślepnie i głuchnie' w określonych sytuacjach - pozostaje uzbroić się po zęby w cierpliwość :D.[/quote] To ześ mnie pocieszyla :roll:
-
[quote name='WŁADCZYNI'] ekhm mnie nie przeraża wykonywanie komend po ich wypowiedzeniu, kombinowania spodziewam się wtedy kiedy jest na to czas - jeżeli ja mówię to pies ma wykonać, zdanie psa mnie nie interesuje w takim momencie. Bo raz to może być pobiegnięcie za motylkiem i wszystko będzie niby cacy, a za drugim razem autko mi rozsmaruje psa po jezdni.[/quote] No wlasnie o tym myslałam i inaczej bym sobie to olała. Niby wszystko jest ok, mi naprawde nie przeszkdza to, ze ona tak bardzo lubi sie bawic. Mi przeszkadza to ze w tej zabawie kiedys cos jej sie moze stac. I to nie przez innego psa, ale przez to ze sie gdzies zapedzi i cos jej sie stanie. Niby nie puszczam jej tam gdzie jezdza samochody, ale boje sie ze ona kiedys zapedzona w zabaiwe moze poleciec gdzies, gdzie cos jej sie stanie. O to mi glownie chodzi. Reszta mi naprawdae nie przeszkadza, ja sie boje ze jej "gluchota" moze kiedys doprowadzic do tego ze cos jej sie stanie. Niby ona jest nakrecona na pilke, uwielbia pracowac i cieszy sie z tego, ale gdy dostrzeze psa (niewszytskie ale czesc) to czasem potrafi naprawde dlugo za nim biegac. A najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że wszystko dotyczy tylko kilku psow. Czesci z nich Fionka nawet nie zna. Na szczescie jednym z tych psow, na ktore Fionka jest bardzo nakrecona jest pies mojej koleznaki i dzieki temu moge z nia trenowac, bo probuje ja odwolywac od zabawy z tamtym psem. No i teraz wychodzi nam juz nawet coraz lepiej.
-
Ja ich chyba nie powinnam upubliczniac bo jeszcze ktos z dogomaniakow oskarzy mnie o znecanie sie nad psem ;) I ona taka mine mi potrafi na dworzu odwalic- wyglada wtedy jak skazaniec.
-
I jeszcze dwa [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/104/1ba86e38be31e344med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/104/7933c95482448c0bmed.jpg[/IMG][/URL]
-
W sumie to racja- moze ktos sie bedzie chcial do mnie na szkolenie zapisac :evil_lol: Zrobilam troche zdjec- na czescie z nich Fiona wyglada jakby ja ktos co najmniej zbil [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/104/699fdfafa5ba26abmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/104/719e5c96e7f0819emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/100/9c08f95413f3ba05med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/104/f423e77cafec508cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/104/8968f1b130a16548med.jpg[/IMG][/URL]