-
Posts
922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aina155
-
Takiej to dobrze, zamienilabym sie z nia ;)
-
A Lenka gdzie bedzie?
-
[quote]Po ujawnieniu wycieku testów gimnazjalnych CKE podjęła decyzję o unieważnieniu wczorajszych i przedwczorajszych testów humanistycznych i matematyczno-przyrodniczych oraz o odwołaniu dzisiejszego egzaminu językowego.[/quote] [B]Anitaa[/B] Tu masz zródło [url=http://wiadomosci.onet.pl/1958337,11,item.html]Wyciek gimnazjalnych testów - sprzątaczka przyznała się do winy- Onet.pl - Wiadomości -24.04.2009[/url]
-
Szczesciara. A ja jutro rano tez jade- tyle ze bez psa, nietsety :roll: Bo sie znow do biblioteki wybieram
-
Mam nadzieje, nie wyobrazam sobie jak bedzie dalje. Jedziecie w koncu z Lenka na urlop?
-
Tak jakby mniej, ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam nie puszczajac jej. Wczoraj to mnie tak juz szrapala po chodniku ze ledwie bylam w staie ja utrzymac.
-
Dzieki, ale jakby co ten l;ek jest tez w kroplach wiec Fiona dostanie krople
-
No wlasnie o tym nie pomyslałam. Musze tak chyba zrobic. W kazdym razie Fionka radoscia zapromieniuje :diabloti:
-
To tak jak moja A najgorsze jest to ze mojego psa sie nie da nakramic, tak zeby juz wiecej nie chcial. Ona jest zawsze glodna :mad:
-
[quote name='WŁADCZYNI']aina155 to że pies się cieszy i chce podejść nie oznacza nic. Serio serio - mówię to jako właścicielka psa do którego ludzie puszczają pieseczki 'bo tak chce się bawić i merda ogonkiem', finał jest nieco gorszy jeżeli mam zły dzień:diabloti:[/quote] No wlasnie, dlatego ja Fiony nie puszczam do psa chyba ze sie z wlascicielem dogadamy, ze mozna. Bo przewaznie to Fionce potrafi odbic jak sie pieseczek nie spodoba. No albo jak wlasciciel nie jest uprzedzony ze Fionka sie brutalnie bawi. Ja bym ta uwage moze zrozumiala od pani, gdybym do tej pani probowala podejsc. Z tym, ze ja juz prawie jezdnia szlam, zeby tylko Fionie nie pozwolic sie zblizyc i nie dac skakac (w ogole proba blokowania skakania wyglada smiesznie, bo ide schylona trzymajac smycz zaraz na wysokosci psa). To nie weim, pani uwazala ze powinnam przejsc na drgua strone? A niby i czemu?
-
No w sumie racja No nie umieja docenic- i jeszcze mlaskaja Ja Fionie od dawna mowie ze w budzoe wyladuje :diabloti: Ale sie nie boi :cool1:
-
Ja House'a ogladam a Fiona mnie z lozka spycha. Moja sie z kolei potrafi wybiegac przez sen :evil_lol: Zwlaszcza ostatnio jej to dobrze wychodzi
-
No wlasnie- chory pies. Moja Fiona jest chora (ma zerwane wieazdlo stawowe tylnej lapie) w zwiazku z czym nie moze biegac, skakac, wariowac. Od 3 tyg. jest wiec niewybiegana i szarpie sie na smyczy. No wiec ide z mama sobie chodnikiem, z przeciwka ida dwie panie z pieskiem. Skracam Fionie smycz, pani psu tez skraca. Mijamy sie, psy sie ciagna jak szalone, ja Fione blokuje zeby nie skakalala. A co od pni slysze? Pani do mojego psa mowi zeby nie podchodzil bo tamta go zje :angryy: Mama mowi ze albo nasza tamta (Fiona dwa razy wieksza od tamtej, ale nie o to chodzi, bo i tak nie zamierzalam jej poluzowac, a z reszta Fiona i tamta suczka mialy ochote sie bawic). Na co tamta pani, ze jej suka przynajmniej sie szczekac nauczy na psy. Totalnie nie rozumiem calej wymiany zdan
-
[quote name='Ania!']I tak można wierzyć psom. Zamiast się położyć i pokazać, że łapka boli to udają, że jest wszystko w porządku :evil_lol:[/quote] Mi zawsze babcia powtazra, ze psu sie nie wierzy :diabloti: I widocznie ma racje :evilbat: [B]Anitaa [/B]Dziekujemy :). No wlasnie- co Bartiemu dolega na lapy? On ma dysplazje? (dobrze kojarze?)
-
Prawda? No wiem, ze jest wytrzymala. Az lekarz ortopeda byl w ciezkim szoku, ze tak sie dobrze czuje, bo nie powinna w ogole chodzic na ta lape (a juz zwlaszcza po urazie), nie mowiac juz o tym, ze w ogole nie miala prawa biegac. A ona jeszcze czekala na to, ze ja jej bede rzucac pilke do aportowania. Łapa jej w tym w ogole nie przeszkadzala. Mało tego, zupelnie nie zwracala na nia uwagi. Bylam w szoku, jak mi lekarz powiedzial ze to jest dziwne, ze ona sie tak dobrze czuje.
-
Tylko to czemu musze ja cierpiec? :mad: Za kilka lat kupie sobie zestaw malego majsterkowicza i ja po prostu posklejam i pozbijam gwozdzikami :evilbat:
-
No wlasnie- troche boje sie kuc ja, zwlaszcza ze moge trafic w cos. Ja zwariuje, normalnie jakbym szpital miala w domu. Jeszcze troche i bede specjalista od pisch wiazan i stawow :angryy:
-
Pokrzywe jako srodek dodatkowy podala dziewczyna, ktora leczyla mastiffa Tak naprawde to nie wiem, ale wiem ze w preparacie, ktory bierze moja siostra na wlosy tez jest pokrzywa. Widocznie moze ona wzmacnia albo cos Jedno mnie tylko martwi: ten lek, ktory mam jutro kupic to jest podobno w zastrzykach. No ja wiem, ze wszytsko mozliwe tylko ja nigdy psu zastrzyku nie robilam i sie boje jak sobie poradze. A dodatkowo to nie wiem czy ampulke mozna podzielic na 3 czescie i trzymac otwarta. No mam nadzieje ze do jutra to sie tego dowiem. Jest dostepny w kroplach ten lek tez- wiec jak na czlowieka 10 kropli 3x dziennie, to Fionie wystarcza 3 krople x3. Jutro ide kupic
-
To tak jak z dziecmi- podobno im brudniejsze tym szczesliwsze :cool3: Włąsnie w ramach "leczenia" gotuje psu zarcie z zelatyna, jutro dodam do tego jeszcze pokrzywe. No i jak dowiem sie jak podac taki jeden lek hemopatyczny to Fionka tez go bedzie dostawac. Mam nadzieje ze pomoze
-
Fakt... sztuczne oddychanie. Nauczymy ja i tego :diabloti: Tylko co ona bedzie reklamowac? Kamizelki ratunkowe? :evil_lol: No wlasnie. A ona jedyna wode jaka wybiera to jest jakas taka blotnista :roll:
-
No wlasnie ja tez czytalam. Ale nie bylo tam mowy o psich kurduplach, wiec nie wiem jak tamte dawki przelozyc na Fione Jak te posty skacza :cool1: To jest do postu Martens
-
Taaa, te moje 12 kilo psa, skacze i plynie ile sil w lapkach, lapie kogos za reke wyciaga na brzeg. Potem z powrotem do wody i ratuje cala zaloge statku :evil_lol: I zostaej psim bohaterem :loveu: A ja w ramach nagrody dostsje medal :diabloti: No dobra, ona tez dostaje :eviltong:- za poswiecenie :diabloti: