ellensilla
Members-
Posts
417 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ellensilla
-
Kurka, widzę też że mu się tak dziwnie mięsień przy tej tylnej łapie kurczy co chwila. Tam właśnie dostał zastrzyk no i tam właśnie jest umiejscowiony ten śrut... Andegawenka, ale on ma wyraźny częstoskurcz napadowy. Wet nie mówił że to objaw starego psa, tylko choroba tak ogólnie. Nie mówił, żeby się nie przejmować bo stare psy tak mają, tylko raczej się zmartwił.
-
No wieści od weta są takie sobie...Kola ma częstoskurcz napadowy (serducho). Dr Szczypka powiedział, że mamy go obserwować pod kątem dziwnego oddychania. Póki co nic takiego nie zaobserwowaliśmy, ale gdyby się zdarzyło, to trzeba by go podpiąć pod EKG, dokładnie posprawdzać i leczyć na to serducho. Gruczoł już są ok, dostał drugą dawkę antybiotyku. Jeśli chodzi o oczka, to powiedział, że faktycznie za duże ryzyko, za duże koszty i psiak jest za stary. Reszta jest ok. Wet nie stwierdził twardego brzucha ani bolesności i powiedział, żeby narazie się wstrzymać od USG, bo nie ma takiej potrzeby. Jeśli już to USG klatki piersiowej, żeby zobaczyć jak to serce jest powiększone. Dostaliśmy witaminki na poprawę kondycji i dożywienie :) Za wizytę i antybiotyk nie zapłaciłam nic, tylko za witaminy 25 zł. Teraz po tym zastrzyku trochę kuśtyka i nie wiem czy dlatego że bolało czy dlatego że przypadkowo dostał w okolicę śrutu...
-
Giselko, szeleczek jeszcze nie ma. Napiszę jak tylko dojdą. A Kola właśnie władował się na mój materac, zwinął się w kłębek i śpi. Nic sobie nie robi z moich protestów :) Przedtem ciamkał taką psią kostkę, na którą wcześniej nie zwracał uwagi. Wygląda na to, że wychodzi z psiej depresji skoro interesują go przyjemności. O, nie wspominając o świńskim uchu, które normalnie moje tymczasy męczyły przez tydzień a Kola wtrynił je w pół godziny! :)
-
No jesteśmy już. Trochę to trwało bo najpierw musiałam pojechać zrobić mu rtg tyłu, dopiero potem do dra Szczypki. Trochę wieści dobrych, trochę takich sobie... Z tych dobrych: rtg nie wykazało żadnego uszkodzenia kości, biodra, łapy w porządku. Natomiast wykazało, że w tylnej prawej łapie ma...śrut ołowiany :( Ktoś sobie postrzelał do biednego starego ślepca... :( Bez komentarza. Po drugie wetka (dr Szczypka wyjechał na wizytę akurat) oceniła wiek Koli na około 12 lat. Tak jak myślałam, to już bardziej dziadzio jest...Martwię się, że na DS nikt go już nie weźmie... Po trzecie Kola ma zapalenie gruczołu okołoodbytowego, to właśnie mogło powodować problemy z robieniem kupy. Dostał antybiotyk, do powtórzenia w poniedziałek. Po czwarte ślepota jest prawie całkowita, spowodowana albo urazem albo cukrzycą. Na jedno oczko jest szansa że widzi jakieś cienie. Jest możliwość zabiegu, który mógłby mu widzenie na tym oku poprawić. Do zastanowienia. Po piąte trzeba mu zrobić USG jamy brzusznej, pod kątek tej bolesności, teraz juz wiadomo, że potrącony nie był, a boleć go może coś od jamy brzusznej. W poniedziałek zapytam dra Szczypki czy ma możliwość zrobienia tego USG jakoś taniej. Waży 14 kilo, i jest mocno wychudzony, muszę go jakoś odkarmić (jakieś odżywki, wspomagacze może?) Ufff...to na razie tyle. Za 2 zdjęcia RTG zapłaciłam 80 zł, za weta 0 zł :) Oprócz antybiotyku dostałam też połowę tabletki do odrobaczenia, bo ta jedna którą mam jest za małą dawką. Najbardziej mnie martwi wiek Koli chyba... :(
-
hej hej, Gosia wpada do nas w niedzielę na zdjątka :) A Kola obudził nas dzisiaj o 7 szczekaniem, chyba mu się coś chciało. Zwlekłam się lewą nogą i po omacku bo o 7 to ja jeszcze nie jestem pewna jak mam na nazwisko... ;) Do dra Szczypki jedziemy jutro, nie muszę się umawiać już. Psiak zjadł rano suche, wywalił się podwoziem do góry i leżał zadowolony. A, i kolejna dobra wiadomość: zaczyna podnosić nogę! To ja już nic nie rozumiem...;)
-
Spokojny i zadowolony :) Mam parę obserwacji: wydaje mi się, że psiak nie słyszy lub bardzo słabo na jedno ucho, być może na oba, ale generalnie ze słuchem nie jest u niego za dobrze :( Miał pogryzione ucho i naderwane, ale na szczęście już zagojone, nochal trochę też :) Tyłu ewidentnie nie daje dotykać, do sprawdzenia u weta.
-
Salon się nazywa Coco Psianel :) Jak wpiszesz nazwę w google to Ci wyskoczy ich stronka, jest adres, telefon i wszystko. Myślę, że się dziewczyny ucieszą jak dostaną jakąś miłą kartkę, młodziutkie są i super-fajne! Mi łeb urywało od szczekania, a one z taką świętą cierpliwością przy nim śmigały...:) Dziewczynki, a jak jest z ogłoszeniami? Może by zmienić zdjęcia na nowe, może będą miały większe wzięcie? No i tak się zastanawiam nad imieniem, bo psiak zaczyna powolutku reagować na Kolę, może lepiej zmienić w ogłoszeniach też? A ktoś wysyłał do wyborczej, czy mam wysłać?
-
Uffff...mission impossible zakończona! :) Ciotki, to był super pomysł z tym fryzjerem! Dziewczyny się sprawiły fantastycznie, ponad dwie godziny nad nim spędziły, kąpanko, strzyżonko, golonko, czesanko, wyczesywanko, wyczyściły uszka, obcięły pazurki, przystrzygły łapy, odżywka na sierść która pięknie pachnie... Mówię Wam, Sambo wygląda jak funkiel-nówka, nieśmigana ;) I wiecie ile za to wszystko wzięły pieniędzy? 20 zł. Powiedziały, że też chcą pomóc...I że jeśli kiedykolwiek będę miała jeszcze jakąś bidę, którą trzeba wypięknić, żeby pomóc jej znaleźć nowy dom, to one zawsze chętnie pomogą. Wzruszyłam się.
-
Po spacerku póki co, odpukać cisza jest :) Dzwoniłam do dr Szczypki, dzisiaj nie przyjmuje, jutro dopiero, ale ja dam radę dopiero w sobotę. Powiedział, że można u niego od razu krew zrobić i mocz, zbada mu ten tył i ogólnie poogląda, bo powiedziałam że psiak schroniskowy. Brzmi naprawdę na sympatycznego gościa. Spróbuję poprosić o rabat, jak sądzicie ile może kosztować taka wizyta?
-
O ja, ale Sambo ma sympatyczek! :) Dzięki dziewczyny, że jesteście i nas wspieracie. Dzięki za wszystkie rady żywieniowe, będę stosować. Giselko, jeśli możesz to wyślij te szeleczki jak najszybciej. Będą dobre rozmiarowo? Co do weta, to jutro z rańca podzwonię i zobaczę kto przyjmuje, tylko nie chciałabym iść do kogoś na chybił trafił i może jeszcze zabulić extra za to że to wolny dzień, różni są lekarze, wiecie same... Póki co Sambo upodobał sobie ręcznik, który leży w przedpokoju do wycierania butów i tam sobie zrobił legowisko. Na swoim kocyku śpi sporadycznie :) I wiecie co mi się wydaje? Że on jest sporo starszy niż 4-5 lat. Tak coś mi to wygląda. Zobaczymy co wet powie.
-
Zadzwonię w takim razie do tego lekarza z MIckiewicza, zobaczę czy jest. Przede wszystkim muszę znaleźć takiego co będzie w stanie zrobić za jednym zamachem badanie krwi i ogólny przegląd psiaka, zwłaszcza ten tył. Ciotki, napiszcie mi jeszcze z własnego doświadczenia, jaki tryb karmienia sprawdza się najlepiej w przypadku gdy trzeba jakąś bidę trochę odkarmic? Teraz daję mu rano i wieczorem, raz suche, raz mokre, ale może macie jakąś lepszą receptę? Sambowi, jak to się mówi, "tłuszcz żebra wypycha" ;)