Jump to content
Dogomania

ellensilla

Members
  • Posts

    417
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ellensilla

  1. No wiec Kola już po wizycie. Prawdopodobnie pecherz albo prostata. wyniki krwi sa w normie. Jutro musimy zawiezc mocz do badania. Kola dostac antybiotyk i kroplowke. Jutro bedzie powtorka. wet pomgl mu tez pozbyc sie nagromadzonego kalu. Z Kolusiowych pieniazkow zeszlo 125 zl. Czyli mamy jeszcze w zapasie 109 zl :) Napisze jutro jak samopoczucie psiaka, ale dzisiaj po kroplowie i zastrzyku juz jest duzo zywszy :)
  2. Kola wlasnie dwa razy wysikal sie z krwia w lazience. Co to moze oznaczac?
  3. Nie chce jesc, nie moze zrobic kupy, siku tez tak slabo, chodzi powolutku, jest osowialy...Dzisiaj chyba podjedziemy do weta, bo ja nie mam pomyslu co mu jest...
  4. Dziewczyny, coś z Kolą się dzieje. Chodzi w kółko, jest osowiały, nie zjadł dzisiaj nic i bardzo powolutku chodzi, nie ma ochoty na spacery. Dzwonilam do intervetu, ale oni po 20 godzinie maja wizyte od 100 zl wzwyz....Czekac do jutra?
  5. Kola chyba ma w nosie walentynki, ale ja za serducha dziękuję ;)
  6. Ojejku, to mogą być jedyne serducha jakie dzisiaj dostanę... ;)
  7. AgaiTheta, ja kompletnie nie w temacie, ale jakiś czas temu wysłałam Ci priva i bardzo Cię proszę o odpowiedź, ale to bardzo bardzo...Ja daleko i nie mam jak i kogo poprosić o pomoc....
  8. Kurczę, przynajmniej zaczynają się jakieś telefony...To już jakiś początek. Giselko, dziękujemy pięknie za śmierdziuchy! :) Kola najbardziej lubi te najbardziej śmierdzące :)
  9. Do mnie też nikt nie dzwonił...:( A wieści same się poniosły świat, już mnie nawet i sąsiedzi i pacjenci wypytują o Kolę, mówią, że reklamują go swoim znajomym, chociaż nawet ich nie prosiłam... :) Sąsiedzi to po tym, jak się po nich przeszłam ustalając kto napisał tamtą durną karteczkę :) A pacjenci, bo im szkoda Koli który łazi i wciska im pysk do ręki podczas naszych sesji :)
  10. Giselko, nie wiem czy piszesz o kasie dla mnie, ale mi nic nie wysyłaj, bo ja jeszcze mam, zostało mi 100 zł :)
  11. Pamiętają i kochają :) A niektóre nawet pozwalają mu spać na fotelach ;) Ale tak się ciotki zaczynam martwić...Marzec zbliża się wielkimi krokami a z nim moje wyjazdy, a tu DS ani widu ani słychu, a o DT u kogoś innego nawet boję się zapytać...Co będzie?
  12. Hm...no więc tak: Ja zawsze mam dylemat czy pisać prawdę o wieku czy ściemniać. Po drugim przyjrzeniu się wetka stwierdziła, on ma raczej nawet i więcej niż 10. Nie wiem, zadecydujcie. Waga około 17 kg Na smyczy chodzi pięknie, choć nieudolnie, i czasem w kółko ;) Zachowuje czystość, w domu już nie szczeka, w domu nie niszczy niczego, generalnie smacznie śpi (chętnie na fotelu). Na koty i psy nie zwraca uwagi bo ich nie widzi. Ale jeśli któryś podejdzie bliżej to jest trochę zmieszany, nie bardzo wie co ma zrobić. Sunie wyraźnie lubi :) Jest w domu tymczasowym we Wrocławiu. I ja bym pisała, że jest niewidomy, to bardziej porusza no i jest zgodne z prawdą...
  13. Aha, no i jest bardzo ale to bardzo kiziasto-miziasty, kocha wszystkich, od razu wywraca się kołami do góry i prosi o pieszczoty. Cieszy się jak wracamy do domu, chociaż czasem wyraża tę radość tyłem do nas i to jest słodkie, że cieszy się na przykład do ściany albo do choinki :)
  14. Myslisz? Nie było ani jednego zapytania o niego...Poprzednią sunię mieliśmy 2 miesiące, ale o nią przynajmniej ktoś od czasu do czasu pytał, a tutaj nic :(
  15. Kola pięknie dziękuje za śmierdziuchy! :) Ja za to myślałam że zejdę z tego smrodu ;) Do mnie też zadnych telefonów jeszcze nie było. Chcę wysłać zdjęcia Koli do mojego ojczyma do Niemiec, może tam by się znalazł ktoś litościwy?
  16. Ja nic nie wiem na temat takiego festynu, ale jeśli dziewczyny są chętne to brać! :) Wszyscy na tym skorzystają :)
  17. A cisza, bo zaganiana jestem. Generalnie żadnych nowości, oprócz takich, że Kola wytarzał się z radością w czymś śmierdzącym wczoraj na spacerze :) Edi pytała czy Kola ma wyróżnione allegro. Kto wie? I co z tą Wyborczą? Bo ja nie widziałam żeby jego ogłoszenie się ukazało...
  18. hej, my bedziemy wczesniej, tak koło 11-12, bo na 14 musze byc na Kiełczowie, czyli w cholere daleko :) Napiszcie mi dziewczyny co mam robić, do kogo się zgłosić itd, żebym nie sterczała tam gdzieś z boku...
  19. Jak najwcześniej, bo później mam jeszcze pilną sprawę do załatwienia. Mogę się pojawić o 11 tylko koniecznie mi napiszcie co, jak i gdzie mam robić :)
  20. Naprawdę nieźle. Kola łazi powolutku, żeby zminimalizować wpadanie na przedmioty. Nawet jeśli mu się zdarzy to jest to raczej otarcie nosem o coś niż uderzenie. Na spacerkach raczej przy nodze, a czasem w kółko. Ale ślepaczki chyba właśnie tak mają. Błażej się ostatnio śmiał że to dobry interes, bo może sobie stać w miejscu, a Kola sam się wyprowadza: zrobi parę kółek dookoła niego a myśli, że przeszedł całe osiedle ;)
  21. Też tak robimy :) Czasem działa, czasem nie. Ale częściej nie :) Trick z kaszanką za to strzał w dziesiątkę! Pałaszuje aż mu się jego nietoperze uszyska trzęsą! :)
  22. I pewnie będzie... Kola słabiutko słyszy, więc reagowanie głosem kompletnie nie robi na nim wrażenia, bo raczej tego nie słyszy...:( I generalnie takie techniki jakie działają u innych psiaków (karcenie, nagradzanie) u niego w ogóle się nie sprawdzają. On jest na tyle "emocjonalny" i zdezorientowany i jak się go głaszcze i jak się przestaje, że nic do niego nie dociera...Dodatkowo to dziadzio i jak to powiedział dr Szczypka ma swoje przyzwyczajenia. Być może był właśnie takim podwórzowym szczekaczem i był nagradzany za to że szczeka? Kto wie?
  23. Już Koluchę trochę wyczailiśmy :) On szczeka jak się czymś podekscytuje. Rano na przykład śpi, dopóki nie usłyszy nas wstających, i to też tylko jakieś głośniejsze hałasy. Wtedy zaczyna koncert na japę i ogon :) No i przede wszystkim wtedy kiedy któreś z nas wraca do domu (ale bardziej wtedy kiedy ja) i wita się z nim, głaszcze i mizia. Wszystko jest ok dopóki głaskanie trwa. Jak tylko się przestaje koncert zaczyna się na nowo :) W ciągu dnia też: jak zaczynamy się z nim bawić albo miziać i przestajemy to zaczyna gadać. Nie wiem czy jest na to jakiś sposób, on już chyba tak ma.
  24. Giselko, ale jeśli wysyłasz do gazet i ogłoszeń jako Sambo, to może przyszłym właścicielom być jakoś nieswojo, jak zobaczą, że on reaguje na inne imię, a oni będą już nastawieni na Sambo...Taka moja myśl. Może dobrze by jednak było zmienić imię w ogłoszeniach, tak jak pisałyśmy parę stron temu?
×
×
  • Create New...