Jump to content
Dogomania

ellensilla

Members
  • Posts

    417
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ellensilla

  1. hej hej! Co u Mimi, to pisałam troszke wyżej wczoraj. A dziś dostałam telefon od pani, która byłaby ewentualnie zainteresowana wzięciem Mimi, bo bardzo jej się spodobała. Pani ma w domu dużego psiaka, łagodnego i małe dzidzi. Trzeba bedzie sprawdzic "na żywo" jak Mimi reaguje na oba :)
  2. hej kochani! Ale fajnie, że Mimi cały czas na tapecie :) No więc u nas wszystko pięknie. Mała rośnie (w szerz, ale pod kontrolą ;) i robi się coraz odważniejsza. Dzisiaj zwinęła mi bułę z szynką ze stołu i pognała z nią na swoje posłanko!:lol: Obraziła się na mnie śmiertelnie kiedy jej ją zabrałam! Próbuje się też pakować na łóżka, księżniczka jedna! ;) Innych psów raczej się boi, koty ją dziwią. Co do dzieci to jeszcze mało okazji miałam zeby sprawdzić, ale sądząc po jej ogólnym usposobieniu to raczej będzie do nich pokojowo nastawiona. Aha, i uwielbia grać w piłkę na tarasie! :)
  3. Pare obiecanych zdjec mimi ;) [img]http://img520.imageshack.us/img520/5320/p1030141.jpg[/img] [img]http://img187.imageshack.us/img187/9130/img9031f.jpg[/img] [img]http://img187.imageshack.us/img187/3756/img9033.jpg[/img] [img]http://img33.imageshack.us/img33/4254/img9037o.jpg[/img] [img]http://img33.imageshack.us/img33/9916/p1030136m.jpg[/img] [img]http://img520.imageshack.us/img520/8595/p1030138q.jpg[/img] Psinka jak widać cała szczęśliwa, chrupie na balkonie jakieś śmierdzące paskudztwo które dostałam od Iryska :) Jest kochana, grzeczna i prześmieszna! Powinnam była ją chyba nazwać Komedia, zamiast Mimi! :) Kochane, cioteczki, pięknie proszę o ogłaszanie jej już, bo my z chłopakiem w połowie sierpnia wyjeżdżamy i do tego czasu musimy jej znaleźc domek. My wyślemy ogłoszenie do Wyborczej. Czy możemy prosić o allegro i inne ogłoszenia? Ja nie mam o tym zielonego pojęcia...
  4. czesc cioteczki! Ellensilla już się odzywa! :) Update'u ciąg dalszy: Mimi robi i si i ku, pięknie chodzi na smyczy, jak szkolony psiak, przy nodze, zatrzymuje się ilekroć prowadzący się zatrzymuje. Spuszczona na polach ze smyczy lata jak wariatka, widać ze sprawia jej to ogromną frajdę, dzisiaj wytarzała się w mokrej trawie, a potem się jej nawpierdzielała. Ale zawołana prędziutko przybiega i czeka na pozowolenie czy może lecieć dalej :) W domu ma zapędy na kanapowca! :)Spuszczona z oka kombinuje jak by tu wskoczyć na kanapę albo moj materac. Skarcona robi przekomiczne miny, ale poslusznie schodzi na podłogę. Merdactwo ogonowe rozwinęła na całego i merda przy byle okazji. Jest bardzo ciekawska, wszystkim się interesuje. Koty nie robią na niej wrazenia a do innych psów odnosi się przyjacielsko. I uwaga! Okazuje się, ze jednak nie boi sie facetow. Wczoraj miałam pacjenta w domu, Mimi podeszla, obwąchała po czym grzecznie ulozyla mu sie w nogach i poszla spac. Mojego chlopaka uwielbia! :) Komediantka z niej pierwsza woda i ktoś kto się zdecyduje ją przygarnąć będzie miał naprawdę kochanego towarzysza w domu. Karmię ją dwa razy dziennie, gotuje lepiej niz sobie i chlopakowi :) Kupiłam tez odzywke dla "zabiedzonych psiakow" :) Poprawi jej to troche siersc i stawy. Ufff,.. no to sie rozpisałam! Trzymcie się ciotki! Bede jeszcze pisac. Pozdrowka.
  5. Hej ciotki! To ja się może ujawnię i zdam relację :) To ja wzięłam sunię na DT do siebie. Tak jak Irysek już mówiła, mała została wykąpana, obstrzyżona i nakarmiona. Wyczesałam ją jakimś zdobycznym grzebykiem i dałam jajo do zjedzenia, co by jej się sierść troszkę poprawiła :) Nazwałam ją Mimi, bo jest taka mini-mini :) Noc przespała spokojnie, a od rana ujawniła, ze potrafi merdać ogonem i podążać krok w krok za mną. Znaczy depresji nie stwierdzam :) Udało mi się ją przekonać żeby załatwiła grubszą potrzebę, sikania nadal poki co odmawia. Zobaczymy co dalej. Trzymajcie kciuki! Pozdrawiam serdecznie.
  6. Ignasiu, biedaku, co z Toba? Ktos cos wie? Gdzie jest Ignaś teraz?
  7. No wlasnie, co sie stalo Olusiowi? Tak nagle wszyscy zamilkli... :o(
  8. A kto kogo zmusi zeby te psy po 6 miesiacach oddac Sobiechowi?? Przeciez sam po nie nie przyjedzie! Tak wiec ja mysle: odebrac nawet na te 6 miesiecy, byleby juz tam nie glodowaly, a potem bedziemy myslec dalej! Tylko ja sie martwie o cos innego...My tu sobie gadu gadu, ze decyzja podjeta, ze mozna zabrac bla bla bla aczy tak naprawde ktos je zabierze? I kto? I jak? I dokad zostana przewiezione? WIE KTOS COS? COKOLWIEK? Czy my tak bez sensu tu gadamy?
  9. Yyyy...zaraz...od czego sie odwolali??? Bo ja to zrozumialam tak ze dostali pozwolenie na odbior psów na 12 miesiecy a oni chca tylko na 6??? MAtko Boska, o co tu chodzi??
  10. No tak, ja rozumiem te nasza wspólną frustrację i złość i niechęć do dalszego kontynuowania nawet rozmowy o tym, ale...w ten sposób biedakom nie pomożemy! One wciąż tam będą, głodne każdego dnia, czekając na kogoś kto się zlituje nad nimi... Czy ktoś wie do kogo ja się mogę z moimi pytaniami zwrócic? Bede ogromnie wdzieczna za podpowiedz.
  11. No jak to??? To co sie dzieje?? Przeciez podobno byl juz termin gdy psy mialy byc zabrana bo i decyzja wójta juz byla! CO SIE STALO?
  12. Gosiu, ja to tak zrozumialam ze skoro toczy sie postepowanie karne przeciwko niemu (spraw ma kilka w sądzie, m.in. za nielegalne prowadzenie hotelu na zamku i za znecanie sie nad zwierzętami) to spisywanie czyichkolwiek zeznan nie ma juz sensu, jako ze "czekaja na decyzje gminy", jak powiedzieli. Ja nie bardzo rozumiem co to za decyzja, skoro zapadlo juz postanowienie o odebraniu psow?? Tak zrozumialam z poprzednich postow. Czy ktos cos rozumie bo ja nie bardzo wiem jak tu jeszcze walczyc dalej?
  13. Ale jaka jest decyzja i na co teraz czekamy? Wiadomo cos?
  14. Witajcie kochani, ja pierwszy raz na tym forum, zarejestrowałam sie żeby moc sie z wami skontaktowac w sprawie psiakow z Kamienca. Wczoraj z chlopakiem wrocilismy wlasnie stamtad i jestem cholernie zdeterminowana zeby jakos przylaczyc sie do waszych dzialan, bo mnie szlak trafil, a ja na posterunek policji. Nie znalam bowiem jeszcze calej sprawy, myslalam ze jako pierwsza to zglaszam. Policja powiedziala mi ze cala sprawa jest w toku i czekaja na jakas decyzje gminy. Jaka do cholery decyzje??? Widzialam ze ostatni wasz post jest z 11 sierpnia, ja bylam tam wczoraj i jest tak jak bylo, moze z wyjatkiem nowego dodatku w postaci biednego psiaka, ktory uwiązany jest na łancuchu przy budzie, zatem nie moze uciec, a cala reszta psów atakuje go i gryzie. Psina sie broni, próbuje schować się w budzie, efekt jest taki, ze reszta psów wywleka go stamtąd i gryzie dalej. Proszę powiedzcie mi, na jakim etapie ta sprawa jest? Czytałam ze psiaki miały być wkrótce odebrane?
×
×
  • Create New...