Jump to content
Dogomania

ellensilla

Members
  • Posts

    417
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ellensilla

  1. Jaka chata? :) Moi? Kola ok, ale widzę że cioteczki przyzwyczaiły się do Samba i nie mogę się doprosić, żeby mówiły Kola ;)
  2. Proba z kaszanka bedzie jutro :) Sasiedzi narazie dali spokoj z kartkami, ale za to wzmogli halasy ze swojego mieszkania. To tak chyba zeby nam pokazac ze i tak oni sa gora...Buractwo pospolite, tak to sie chyba wabi... I Giselko, Kola z gory dziekuje za wszystkie smierdziuchy! Z tego co widze, im bardziej smierdzi tym szbyciej znika! ;)
  3. Giselko, dotarly szeleczki :) Kola dziekuje za smierdzace prezenciki, bardzo mu sie podobaja :) Sprobuje dodac kaszany, zobaczymy czy zje, szkoda by mi bylo caly gar wyrzucac...
  4. Ha! Wiedziałam że ten psi fryzjer to był dobry pomysł! :) A z tą karmą to ja chętnie mu kupię Purinę senior (Szczypka polecał) tylko co mam zrobić z dwoma torbami Chappi, które Kola dostał jako wyprawkę? Może bym je przekazała jakiemuś innemu psiakowi i kupiła Purinę? Jak myślicie? Skoro ma nie jeść CHappi, to może jakiś inny psiak by skorzystał?
  5. No to jak, ciągle ma suche wpierniczać? Szczypka mi powiedział, żebym mu wcale Chappi nie dawała...
  6. Ale czad te podziękowania! Dziewczyny się napewno ucieszą! :) Ja też dziękuję... Kola coś zauważyłam nie chce wcinać ryżu z kurczakiem, poprzednim razem wymiotował po tym jak zjadł, a dzisiaj w ogóle go miska nie zainteresowała. Ciekawam dlaczego, normalnie psiaki uwielbiają ryż z mięskiem :)
  7. Narazie mamy spokój, żadnych nowych kartek w skrzynce! :) Mieliśmy znowu mały problem z robieniem kupy, ale już jest ok.
  8. Ale piękny plakacik! Cioteczki, powiedzcie, ktoś pozmieniał już zdjęcia w ogłoszeniach, oraz imię i numer telefonu kontaktowy? I kiedy miało się ukazać ogłoszenie w wyborczej? Oni mają to do siebie, że nie od razu drukują, dopiero jak dane ogłoszenie jest "upierdliwe" i napisze się do niech parę razy z rzędu. Za każdym razem tak miałam. Włożyłam mojemu uroczemu sąsiadowi kartkę w skrzynkę, że pieskowi szukamy domu i prosimy o wyrozumiałość na ten czas. Napisałam o Koli sytuacji. Napisałam, że zostawiliśmy mu włączone radio i światło i prosimy o informację czy to pomaga, czy, kiedy i jak długo psiak szczekał. Napisałam że to dla nas bardzo ważne, po czym bezczelnie podpisałam się imionami moim i Błażeja, żeby gościowi wyraźnie dać znać, że anonimowe kartki do skrzynki to brak klasy :p
  9. Nie, czemu, nie będę krzyczeć. Też o tym myślałam, ale ponieważ już tego człowieka poznałam bliżej, wiem że nie potrafi być partnerem do rozmowy. Jest emocjonalny, używa głupkowatych argumentów typu "domek w Bieszczadach", albo "co, mam swoim dzieciom nogi poobcinać? " (to na prośbę, żeby zakładał im takie wyciszające kapcie) i podobne na tym poziomie. Taki typ człowieka, dobrze poznany i opisany w literaturze ;) (tzw. pieniacz)
  10. Dziewczyny, mam jeszcze jednego sąsiada do sprawdzenia, ale już na 99% jestem pewna że kartkę zostawił właśnie ten pajac, którego od roku błagałam o litość w związku z hałasami z jego mieszkania...Niezła ironia, co? Sam nie zamierza wziąc pod uwagę dobra innych sąsiadów, ale jak tylko jemu coś przeszkadza to zostawia debilne karteczki w skrzynce, nawet nie ma odwagi przyjść do nas osobiście... Zastanawiam się nad zostawieniem również jemu w skrzynce kartki, cos na zasadzie; mamy u siebie starego ślepca, który słysząc hałasy z góry (a jest to non-stop), nie potrafi nikogo zlokalizować w mieszkaniu- szczeka, bo jest to jedyna jego forma komunikacji ze światem... Jak myślicie cioteczki?
  11. No właśnie mi się ten pomysł z prądem też nie podoba. Bawić się nie chce, to już jest taki typowy dziadzio: zjeść, siku, kupa, głasku-głasku i spać. Ma zabawki, ale się nimi nie interesuje, cieszyłam się jak w ogóle zainteresował się tą psią kostką. Ale i to już mu przeszło... Martwię się co robić, bo do pracy chodzić muszę, a wiem że sąsiedzi nie odpuszczą...
  12. Wieso, ja mu nie dam tych malutkich kostek tylko tę dużą od nogi. Nie mam ani chleba, ani tym bardziej wątrobianki. Żyję w pędzie, nie zawsze mam czas zrobić sobie zakupy czy zjeść, ale o tym już pisałam. W tej chwili mam SOS, za 15 minut przychodzi pacjent. Kola póki co się położył i jest cicho, ale jeśli zacznie szczekać podczas sesji to będę musiała mu tę kość dać. Takie są moje realia...
  13. Nie mam nic innego, a nie mam co z nim zrobić podczas sesji. Wieso, wiem, że nie można, ale co ja mam zrobić??
  14. Ma pełną michę. Jedyne co w tej chwili mam do gryzienia to kość z kurczaka, nie zdążę już do sklepu przed pacjentem. Będzie sajgon jak on w trakcie sesji zacznie szczekać... :(
  15. Nie wiem co się dzieje, ale Kola właśnie urządza koncert, nie pomaga głaskanie ani wychodzenie na dwór. Jak przestaję głaskać znowu zaczyna szczekać, jak tylko z dworu wchodzimy z powrotem do bramy, koncert zaczyna się od nowa. Jestem załamana. Ciotki pomóżcie! Za chwilę pacjent, nie mam pojęcia co mam zrobić ze szczekającym Kolą, no i aż się boję iść jutro do pracy, bo znowu będzie zadyma... :(
  16. Dziewczyny, Błażej własnie rozmawiał z doktorem Szczypką i ten był bardzo konkretny w swoim sądzie nie pozostawił żadnej wątpliwości: powiedział, że to jest stary pies, ma swoje przyzwyczajenia i kiedy nas nie widzi i nie słyszy to po prostu szczeka. Z tymi zapachami to jest tak, że nasze rzeczy są porozwalane po całej chałupie, Kola sypia na moim fotelu, materacu, kocu, więc ma tych zapachów pod dostatkiem... Szczypka powiedział, że widzi tylko jedno wyjście i takie zastosował u swojego psa: obroża, która wydaje dźwięk lub podaje sygnał elektryczny gdy pies szczeka. Powiedział, że nie widzi innego sposobu. Średnio mi się taki pomysł podoba dla starego ślepego psa... :(
  17. Ja zauważyłam, że Kola siedzi cicho jak po prostu siedzimy w domu i nic się nie dzieje. Jak tylko zaczyna się coś dziać, my zaczynamy gadać albo robić jakieś hałasy to on zaczyna być pobudzony, łazi, węszy, szczeka, próbuje zlokalizować skąd dochodzi ten głos i koniecznie znaleźć jakąś rękę do głaskania. Jak nie może nas zlokalizować to wtedy faktycznie szczeka. Więc z tymi głosami to byśmy chyba pogorszyli sprawę. No i nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy akurat tego dnia szczekał, bo nas tu nie ma...
  18. No pewnie, że wie, każdy pies czuje jak mu właściciel pryska z domu :) I właśnie dlatego mamy problem... Jeśli ci sąseidzi zadzwonią do właściciela to jesteśmy ugotowani... :(
  19. Jak jest z nami to nie szczeka...Czasem tylko, jak mu się chce siku, ale wtedy z nim wychodzimy i jest spokoj. Tutaj najwyrazniej nie chodzi o siku, bo wychodzi rano, po czym jak tylko znikamy, zaczyna ujadać. Ewidentnie mu się nie podoba, że zostaje sam, może jest zdezorientowany? To pies który nie widzi i najprawdopodbniej słabiutko słyszy, więc nie można od niego za dużo oczekiwać...
  20. Andegawenka, zgadza się, też zamierzam tak zrobić, jak kiedyś będę miała swoje mieszkanie...Wezmę jakąś bidę ze schroniska i będzie mi wisieć że szczeka. Ale póki jestem na wynajmowanym, to niestety nie mam żadnych praw... A tak na szybko pomyślałam: może jakieś sesje z behawiorystą? Może by mu się udało szybko ustalić czemu Kola szczeka jak jest sam i go oduczyć? Bo zakładam, że żaden domek nie chciałby mieć na głowie takiego problemu... Jak myślicie?
  21. No...A już się cieszyliśmy że wszystko zaczęło się układać... Błagam, zaproście tu jeszcze cioteczki, które mogłyby mieć jakiś pomysł...Boję się, że nas właściciel faktycznie wypierdzieli stąd. On też z tych, co chcą mieć święty spokój... Powiem wam, że to osiedle totalnie mnie zniechęciło do dzieci, robienia kariery i posiadania kasy. Ludzie robią się podli i paskudni. Ot co.
  22. Z radiem trick nie działa, już próbowaliśmy. A z sąsiadami zamierzam się przejść i rzede wszystkim ustalić autora wypowiedzi, bo kartki anonimowo do skrzynki to każdy potrafi podrzucać... Ale nie liczyłabym na pomoc z ich strony, to są młodzi, wymagający, z kasą i z dziećmi. Takie osiedle. Tu każdy ma postawę: zapłaciłem za swoje mieszkanie kupę kasy, chcę mieć spokój i ma być tak jak ja chcę! Niestety już tego doświadczyłam... :( Nikogo nie interesuje, że ja od roku nie mogę się doprosić litości od sąsiadów nade mną, którzy mają wyjątkowo hałasujące dzieci, żeby wzięli pod uwagę moją chorobę i dali mi żyć chociaż o 6 rano... I wiecie co usłyszałam? "Jak pani jest taka chora to niech się pani wyprowadzi do domku w BIeszczadach! Ja nie zamierzam dyscyplinować swoich dzieci!" Czyli dzieci są jak święte krowy, ale jak problem dotyczy psa to się usłyszy: "zrób coś z TYM". Macie jeszcze jakieś złudzenie, że ktoś będzie chciał mi pomóc?
  23. Dziewczyny, niedobrze... Dzisiaj po przyjściu z pracy, zastałam w skrzynce kartkę takiej treści: "Szanowni państwo! Zwierzę, które zostawiacie w domu, pod waszą nieobecność prawie cały czas ujada. Przy uroku naszych mieszkań gdzie na drugim piętrze słychać kichnięcie z parteru, staje się to mocno uciążliwe, tym bardziej gdy trzeba jeszcze w tym czasie pracować. Zróbcie proszę coś z tym. Widocznie ten pies nie nadaje się do trzymania w bloku. NIezłośliwi sąsiedzi." No to mamy klopsa, bo wiem że moi sąsiedzi są zdolni zadzwonić do właściciela naszego mieszkania żeby donieść że coś im się nie podoba...:( Musimy chyba zintensyfikować szukanie domku i teraz już wiemy, że raczej nie takiego gdzie psisko będzie musiało zostawac samo na kilka godzin, tak jak u nas (dzisiaj na przykład było to tylko 5 godzin, a jak wchodziłam na klatkę to już słyszałam ujadanie Koli... Cholera, martwię się... :(
  24. Kolunio po nocy ciut lepiej, po płaskim chodzi już ok, po schodach coś tam jeszcze kuśtyka. Błażej będzie dzisiaj jechał do weta, bo zapomnieliśmy wziąć witaminy to go zapyta o to kuśtykanie. Co do USG to dr Szczypka powiedział, żeby mu narazie dać spokój, ciągle coś przy nim grzebiemy :) Mówił, że jeśli nie ma żadnych objawów od tego serducha to i tak by mu nie dał leków "na wszelki wypadek". Ja się na tym nie znam, co myślicie? Ale skoro Kola już żyje na kredyt to może faktycznie narazie wstrzymać się od kolejnych badań czy zabiegów?
  25. Jasne, podawaj. W ogóle tak myślę żeby może w ogłoszeniach też podać mój numer telefonu? Bo ja mogę dopowiedzieć nowe szczegóły o Koli :) Co myślicie? I napiszcie mi kto pisał do Wyborczej wrocławskiej i kiedy ma się ukazać, koniecznie.
×
×
  • Create New...