-
Posts
861 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saite
-
Jasne, że te linki dają radę. Tak tylko wspomniałam odnośnie drobnych wątpliwości Pauliny.;) Ja po prostu wolałam nieco grubszą i z inaczej zamocowanym karabińczykiem, bo ten mój to diabeł był, a im cieńsza linka, tym większe zagrożenie dla rąk, jakby co.
-
Znam życie.;) U mnie TZ musi mieć pozwolenie psa (jednego z psów), żeby się do łóżka w ogóle móc położyć.:evil_lol:
-
Ja kupiłam w zoologicznym firmy, która produkuje smycze, obroże itd. i moja linka jest solidniejsza, przynajmniej tak wygląda.
-
Pies senior wymaga znacznie baczniejszej uwagi. Trzeba zdawać sobie sprawę, że stary pies znacznie gorzej widzi, słyszy, nie ma już tego refleksu i to, co kiedyś nie było dla niego zagrożeniem w momencie, gdy jest już w wieku podeszłym może mu śmiertelnie zagrażać. Warunki bytowania psa należy dostosowywać do jego kondycji i wieku. W dużym stopniu przychylam się do zdania Martens. Wiele złego stało się przez brak przewidywania u właściciela. A przecież, gdy zna się swoje zwierzę, spędziło się z nim ileś lat, to zauważa się wiele i można wiele przewidzieć. Przykro, że pies musiał odejść z tego świata z takiego powodu.
-
No widzisz, psiak pobiegał, a później wykonywał chętnie Twoje polecenia. Nie możesz go nie puszczać póki co w ogóle, bo jego nadmiar energii będzie Wam utrudniał wspólną pracę. Linka naprawdę ułatwi Ci sprawę, bo pies będzie mógł swobodniej niż na flexi się poruszać, a Ty nie dość, że będziesz miała nad nim kontrolę, to jeszcze obecność linki będziesz mogła wykorzystywać w przywoływaniu.
-
Miny sprzedawców to jedno. Jak się często kupuje w danym miejscu konkretne rzeczy dla psów, to sprzedawcy już kojarzą szczególnie, że kupuję mięso jedynie dla zwierząt. Ale najbardziej "lubię" miny i niekiedy komentarze ludzi, którzy to, co jedzą moje psy, kupują dla siebie.
-
Dziewczyny, bo to nie Wasi mężowie śpią z psami, ale... psy z Waszymi mężami.;)
-
Niektóre schorzenia skórne dają niemiłą woń, a innych objawów może nie być widać na pierwszy rzut oka.
-
Nie jestem zdziwiona, że suka miała sensacje żołądkowe. Gotowane podroby dość często wywołują biegunkę u psów.
-
Podam dla przykładu. Moje psy są na surowiźnie. Surowe wieprzowe kości wcinają regularnie i trawią super. Zdarzało się niestety sporadycznie, ale jednak, że ugotowane kości wieprzowe przeznaczone do wyrzucenia psy "ukradły". Stolec miały fatalny, daruję sobie opis ;), a jeden z nich męczył się i dodatkowo zwracał. I tak się kończy podawanie gotowanych kości.
-
Pogratulować wydania wyroku na psa i myślenia.[B] Tortilla[/B], jak to jest, gdy wydaje się psa na śmierć? Bo chyba nie sądzisz, że ten.... "pan", jak zwykłaś zwać tego oszusta- producenta psów, wyleczy pieska ( jeśli jest on ogóle na cokolwiek chory) i będzie go pielęgnował po kres jego dni.
-
Gdy tak spłycimy zagadnienie, to istotnie problemu nie ma.;) I naprawdę miło, że u niektórych problemy kończą się na podbiegających "małych burkach", to budujące. Co jednak nie daje im prawa, by kwitować szeroką rzeszę bardzo różnych osób z odmiennymi doświadczeniami i zwierzętami stwierdzeniem, że muszą mieć one problemy ze sobą, by wylewać [B]frustracje[/B] na forum. Pojęcie frustracja nie jest tu zresztą najtrafniejszym określeniem. Użyte zostało chyba jako kolokwializm. Dzielenie się nieprzyjemnymi (choć jak pokazuje wątek niekiedy także mile zaskakującymi) sytuacjami i emocjami, jakie wywołały, jest akurat naturalną i pożądaną reakcją. A forum to miejsce, gdzie można dzięki innym zrozumieć co zrobiło się w danej sytuacji dobrze, co źle, a także co można zrobić na przyszłość, jak pewnym sytuacjom zaradzić. I oto właśnie chodzi.
-
No cóż, a ja twierdzę, że niektórzy nie mają po prostu poczucia, że coś jest niekulturalne, czy zwyczajnie chamskie i dlatego pewnych zachowań, reakcji nie dostrzegają u innych, bądź odbierają je jako poprawne i nie odbiegające od normy. Zapewne ma to ścisły związek z ich świadomością oraz własnym sposobem reagowania.Ale dzięki temu żyje im się na pewno łatwiej i postrzegają świat jako lepszy. Jednak im ktoś ma większe wymagania względem siebie w danym aspekcie, tym więcej sytuacji i zachowań niewłaściwych dostrzega w otoczeniu i innych ludziach.
-
[B]Cirilla[/B], krzyżówka z wilkiem? A skąd Ty byś wilka do tej krzyżówki wzięła? :evil_lol: Czy wg. Ciebie to taka rasa psa, bo dość często o tym "wilku" wspominasz.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Saite replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
A z drugiej strony ładowanie kasy w pseudo rasowe psy, wyprodukowane masowo w makabrycznych , niehumanitarnych warunkach, pozostając absolutnie ślepym na to, że się przykłada rękę do dręczenia i wykorzystywania zwierząt. -
Ale czy Ty nie rozumiesz, że pies nie musi być "mordercą", by zrobić krzywdę innemu zwierzęciu czy człowiekowi? Czy nie dociera do Ciebie, że nad posłuszeństwem psa pracuje się znacznie wcześniej niż od 7 miesiąca życia? Że obowiązkiem opiekuna psa jest mieć nad nim kontrolę? Pies może dobrze zareagować na 9 spotkanych psów/ludzi, a na 10 zareagować agresywnie, nieprzewidywalnie. Bierzesz to pod uwagę?
-
Skoro pies bawi się w sposób brutalny i może innemu psu z racji różnicy masy i wielkości zrobić krzywdę, to należy nie dopuszczać do takich sytuacji. Raczej nie spowodujesz, że pies będzie bawił się w subtelniejszy sposób. Poza tym z tego, co piszesz wynika, że suczka reaguje niezbyt dobrze na kontakty z Twoim psem, więc nie należy jej stresować i wzbudzać w niej lęku. Uważam, że jak najbardziej należy pozwalać psom na kontakt, ale pod pełną kontrolą, a kiedy suczka podrośnie, może inaczej będzie reagowała na styl zabawy Twojego Dino.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Saite replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[B]Kinga[/B], dookoła mnóstwo jest ludzi, wielce doświadczonych miłośników psów i ich szkolenia, którzy z pasją stosują wobec swoich psów przemoc. Na Twoim miejscu pewnie wyraziłabym słownie wielkie zdziwienie, że po tak doświadczonym człowieku (tzn. Twoim sąsiedzie) nie spodziewałam się metod stosowanych przez kiepskich amatorów o słabej psychice. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Saite replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A co się słyszy, gdy się ma 3, 4 w konkretniejszym rozmiarze? Ja zawsze wiedziałam tylko, że coś mówią na ten temat, ale nikt z oceniających nigdy nie ryzykował, bym dosłyszała.:evil_lol: -
Wiem, co pies może robić metalowym kagańcem, bo nie dość, że kiedyś miałam takiego typka, który używał kagańca jak narzędzia, to jeszcze wiem, co to znaczy dostać od cudzego psa-desperata kagańcem i jaki jest tego efekt na ludzkim ciele. Jeśli o bójki chodzi, to mojemu ataki uniemożliwiam ( ma w tym b. duże doświadczenie niestety dzięki swojemu poprzedniemu właścicielowi i nie jedno zwierzę na sumieniu), natomiast obcym agresorom nie ułatwiam sprawy pozostawiając swojemu kaganiec. Skoro mówisz, że fizjolog działa ochronnie, to pewnie tak jest.
-
Z tym odpadaniem przy urazach, to chyba jednak zależy jaki producent i tworzywo. U mnie metalowe, solidne kagańce pękały. Ten plastikowy, który ja mam jest odporny i taki jakby elastyczny, ja na nim stawałam i wracał do swojej pierwotnej formy, pies na początku nim rył i też nie uległ uszkodzeniom, pęknięciom. Fizjologi są w porządku, ale my tu mówimy o plastiku w kontekście psów, które mogą kagańcem zrobić krzywdę, stąd poszukiwanie alternatywy.
-
Skórzany kaganiec dla psa nie jest zbyt komfortowy (szczególnie w ciepłe dni) i higieniczny, a jak się zapaprze czymś i trzeba wyczyścić na mokro, to potem się deformuje i sztywnieje, jak to skóra. Natomiast dobrej jakości "plastik" jest odporny na uderzenia, tarcie o ziemię itd. łatwo się go utrzymuje w czystości i jest przewiewny, a kształt, pod warunkiem dobrania odpowiedniego rozmiaru, umożliwia ziajanie i nie ogranicza psa. No a poza tym, co bardzo ważne, jest lekki. Miałam kiedyś chyba ze 3 skórzane kagańce, moje psy ich nie nosiły, ale przymierzyłam im, tych min nie zapomnę, gdy tylko miały okazję rozrobiły ten sprzęt w drobny mak i pożarły razem z metalowymi elementami, łączeniami itd. których było sporo. Zaznaczę, że nie niszczyły nigdy wcześniej smyczy czy obroży.
-
Pojedziesz, zobaczysz, przeżyjesz i wrócisz. Nie ma co sobie głowy zawracać na zapas ewentualnymi komplikacjami, tylko po prostu na miejscu należy przewidywać i dopytać, co i jak w kwestii psów.
-
Jeśli to stosunkowo nieduży pies, to przypuszczam, że inni będą wyrozumiali, nawet jeżeli psiaczek będzie stróżował.;) Myślę, że nie masz większych powodów do obaw.
-
My akurat w tamtym ośrodku mieliśmy taki ganeczek i psy były uwiązywane podczas naszego siedzenia na zewnątrz, ale tylko dlatego, żeby w oczy nie kłuły niektórych i żeby zarządca, jakby się nagle zjawił, nie miał powodu do czepiania się. A co do innych psów, to raczej były takie mniejsze i generalnie dopilnowane. Wszystko tak naprawdę zależy od regulaminu i od ośrodka, bo bywałam już w takich, gdzie psy sobie łaziły gdzie chciały, ganiały z dzieciakami i nie było specjalnych restrykcji ani nie wynikały z tego problemy. Ja Ci życzę udanego wypoczynku. Jeśli nie masz problemów ze swoim psiakiem, tzn. nie ucieka Ci, nie stwarza zagrożenia, to nic się nie będzie działo.