Jump to content
Dogomania

Saite

Members
  • Posts

    861
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Saite

  1. Tylko na mało kogo prośby, ostrzeżenia i groźby działają....
  2. [B]Onomato-Peja[/B], może przeczytaj dokładniej zanim ocenisz... Tuska222 przydarzyła się naprawdę bardzo niefajna przygoda dziś, jak najbardziej z psem i jego chamskim właścicielem w roli głównej, więc chyba jednak rozmowa była w gruncie rzeczy na temat, bo o tym była. Nie zauważyłaś? A może nie wolno pożegnać się z kimś na wątku, jak nakazuje kultura i obycie?
  3. Tym, co muszą zmykać "pa pa". Ja też teraz słyszę, że na dogo siedzę tylko, ale za to ze słuchu się holenderskiego uczę. ;)
  4. [quote name='canis_16']piałam wcześniej mam pytanie: jak kąśliwie odgryść się osobie która jak zobaczyła dużego chos spokojnego psa nazwała go bestia albo zabójcą[/quote] Mnie się ludzie boją w twarz cokolwiek mówić...:evil_lol: Nerwowa jestem ;)
  5. [quote name='Veah']Ugh, [B]saite[/B]... współczuję. Widzą uciekającego, a nie widzieli przybiegającego. I wyciągają wnioski.[/quote] Żeby tylko.... uciekającego...
  6. Mnie dziś też napadła mieszanka z ttb, tylko, że osobnik duży jak na tę grupę. Zresztą ok. roku temu też napadł na moje psy i pożałował... Dziś znów komuś zwiał z posesji i zobaczywszy nas na trawniku od razu zaczął sadzić w naszą stronę. Udało mi się tym razem nie dopuścić do bezpośredniego zwarcia, bo znowu ludzie by do okien powychodzili i zaczęli komentować widząc biednego, stłamszonego pieska, nie mając pojęcia co tak naprawdę zaszło i kto kogo zaatakował pierwszy.
  7. [B]Tuska[/B] a w jakim typie to był psiaczek, ten agresorek ma się rozumieć? [B]canis[/B], przecineczki poproszę;)
  8. [B]Tuska[/B] i co dalej? Jaki efekt przyjazdu panów policjantów? No i jak się czujesz? Nic Tobie i psu się nie stało?
  9. Z premedytacją, gdy mam okazję, akcentuję do posiadaczy yorków, że to "takie słodkie szczurołapy", że dawno temu bidakom chałupy deratyzowały, a teraz tak awansowały "społecznie".:evil_lol: (choć kiedyś yorki na bank były szczęśliwsze i naprawdę przydatne, a teraz zdegradowano je do rangi maskotki). Ale niektórzy robią oczy. No bo jak to yorki nie zostały wyhodowane jako dodatek do garderoby, ozdoba?
  10. Saite

    rany i urazy

    Leki lekami, a aby przyspieszyć i wspomóc gojenie i zabezpieczać ranę stosuje się opatrunki hydrożelowe, wykonane są z miękkiego, wodnego żelu, takiej "galaretki". Są w aptekach w przystępnej cenie. U mojego psa staw biodrowy był cały na wierzchu, do tego wokół stawu pękła torbiel. Był naprawdę duży ubytek tkanek, który powinien być zaszyty, ale nie dało się i jedynym ratunkiem okazał się hydrożel.
  11. Dla każdej rasy popularność jest zgubna ageralion. A szczególnie dla ras, które w przeszłości i swym przeznaczeniu nie miały być psami ozdobnymi czy do towarzystwa.
  12. [quote name='Rybka_39']Po prostu ludzie oglądając zdjęcia, a będąc psiarzami nie-wetami, są po prostu w szoku i podchodzą do tego bardzo emocjonalnie.[/quote] Chyba nie o to wielu osobom tu chodzi. To nie kwestia szoku z powodu zobaczenia krwi i tkanek. Sekcja w celach dydaktycznych mimo wszystko jednak różni się od krojenia psa nożem kuchennym w domowym zaciszu.... W atmosferze pełnej radości i chorej satysfakcji ( tak przynajmniej ja odbieram emocje malujące się na twarzach tych dziewcząt).
  13. [B]an1a[/B], tak jak napisałam, [B]nie dziwię się, że się obawiali[/B]. Natomiast oczywiście, że sposób reakcji nie do przyjęcia, choć na dłuższą metę śmieszy mnie coś takiego.
  14. Vectra, dobrze, że te Twoje "bestyje" jedzą psią karmę, bo skąd Ty byś te dziewice na pokarm brała? Musiałabyś chyba jakąś hodowlę dziewic założyć.;)
  15. Saite

    rany i urazy

    Oczywiście jestem jak najbardziej za wyjaśnieniem przyczyny i konsultacją z innym wetem. Ale dla lepszego gojenia oraz ochrony uszkodzonej tkanki powinnaś już dziś zastosować opatrunki hydrożelowe, na pewno nie zaszkodzą, a mogą znacząco pomóc. U mojego psa sprawdziły się przy bardzo głębokiej ranie, gdzie kość była na wierzchu. W dużym stopniu oprócz stosowanej terapii wspomogły leczenie.
  16. Ja tam się właścicielom kota nie dziwię, że się obawiali. Może w przeszłości spotkali pieska pokroju jednej mojej suki, która próbuje kraść ludziom koty. Raz chciała nawet zabrać wetowi z gabinetu spremedykowanego kocurka, nikt się nie spodziewał, że tak po cichutku i z takiej wysokości ściągnie sobie tego biedaka. Kotu nic się nie stało, a z racji braku przytomności nie przeżył najmniejszego choćby stresu.
  17. [quote name='yuki']Darianna--> schowa sobie za pazuchą:cool3: i kiedy przyjdzie ten odpowiedni moment, to użyje czego trzeba: soki, przeciery, oleje i zęby pójdą w ruch :diabloti:[/quote] Taaak, niech sobie w domu przygotuje takiego mixa z tych ustalonych składników, przełoży do poręcznego pojemniczka i nosi, a kiedy przyjdzie "ten" moment, to raz dwa zaaplikuje na łapki i tak "uzbrojona" ruszy gryźć, ślinić i tarmosić sąsiadkę.
  18. Szczególnie pierwsza fotka ma niesamowity klimat. A pomysł na "policyjne" szelki super!
  19. Przypomniało mi się odnośnie skakania i zostawiania śladów, jak jedna z moich psic (na szczęście pierwszy i ostatni raz) odbiła swoje łapeczki na brzuchu pewnej kobiety. Mój piesio wyswobodził się i z obroży i z szelek, bo pies wspomnianej wyżej kobiety prowokował ją do zabawy, a że moja psinka młodziutka była i z posłuszeństwem często na bakier, to wyrwała się i z psem zaczęła szaleć, kobieta zaczęła ją odpędzać, a suńka niewiele myśląc skoczyła na jej jaśniutkie spodnie i zostawiła tam dwa urocze ślady łapek. Kobieta była w szoku, to było podczas powodzi w 97r., brak wody, nie było mowy o praniu i to potęgowało efekt wkurzenia. Przeprosiłam najmocniej jak mogłam, a kobiecie odechciało się z psem w chaszcze w jasnych spodniach wchodzić.
  20. [quote name='yuki']Ja tam bym dorzuciła jakiś kolor, przecierek pomidorowy, pasta z tuńczyka :diabloti: olej z rybek , hmmm, ten zapaszek, jamiiiiiiii!!!! jak się będziesz Aina155 do niej zacieszać głupkowato to ręczę , że baba zdębieje i słowa z siebie nie wydusi, uśmiech jest dobry na wszystko , zawsze możesz powiedzieć "a pani piesek może?:evil_lol:a ja??" (i tu zrób oczy kotka ze shreka :cool1:)[/quote] A jeśli o kolorek chodzi, to dokoloryzować efekt warto buraczkami... (tzn. sokiem z buraczków-na skórze rąk da się ten intensywny barwnik donieść "do celu").
  21. [quote name='Pusiakowa']jestem za olejem :lol: EDIT: na jedna reke olej, na druga nafta:diabloti:[/quote] .... i poprawić gęstym smalcem-trudniej się spiera niż olej i nafta.:diabloti:
  22. Autor tekstu lekkiego pióra nie ma, prędzej ołowiane. ;) A te komentarze po "polskawemu"- makabra istna.
  23. A na mnie największe wrażenie zrobiła historia i okoliczności- nie "widoki", a co do zdjęć to nie wygląd psiego ciała utkwił mi w pamięci, a minki i wyrazy twarzy tych....... "studentek".
  24. Saite

    Zęby

    Moje psy mają spokój z kamieniem, bo jedzą naturalne pożywienie i przede wszystkim kości. Jednemu tylko gromadzi się trochę osadu na górnych kłach przy linii dziąseł, więc usuwam to ręcznie takim dłutkiem.
  25. [quote name='badmasi']To znaczy, że jeśli jestem z psem na łące a pies jest np. na długiej linie i jakaś "niunia" biegająca luzem ugryzie go bo ją zdenerwował np. szczekaniem to mam uważać że jest to normalne?:crazyeye: Smycz automatyczna w mieście rozumiem, że może komuś przeszkadzać ale na łące???Bez przesady....[/quote] Nie o to mi chodziło. Co innego, gdy ktoś sobie spaceruje ze swoim psem na automacie albo lince nie wadząc nikomu i nagle do jego psa podbiega psiak bez smyczy i go atakuje, a co innego jak ktoś, [B]mimo przestrzeni[/B], pozwala swojemu psu zaczepiać cudzego psa, bo uważa, że to fajna zabawa dla obu psów, bagatelizuje być może w tym momencie sygnały od tamtego psa, że mu się to nie podoba, a potem lament, że cudzy pies w końcu się zirytował i wyskoczył z zębami. Nie widzisz różnicy? Bo ja dostrzegam ogromną.
×
×
  • Create New...