-
Posts
861 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saite
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Saite replied to kell46's topic in Pogryzienia
[B]BoJa[/B], ile razy trzeba jeszcze Wam-posiadaczom ttb tłumaczyć, że tu nie o ttb chodzi, ale o konkretny przypadek? To obruszanie się nosi znamiona jakiejś manii prześladowczej. I powtórzę za swoim wcześniejszym postem, to posiadacze ttb (niektórzy) robią nagonkę sami na siebie i swoje psy, a ta osławiona "nagonka" tak naprawdę rozgrywa się w ich głowach. Całej dyskusji by nie było, gdyby inni właściciele ttb wypowiadający się tu zamiast szukać winy w maltańczykach i 12-latce przyznali, że bohaterka wątku-pech chciał astka i jej właścicielka zawiniły. Pies nie był tolerujący, a właścicielka nie używała mózgu. Bo to jest fakt. Gdy się mieszka w budynku wielorodzinnym trzeba przewidywać nie tylko za siebie, ale często i za innych, w tym wypadku to, że ktoś[B] ma prawo[/B] pojawić się na klatce schodowej ze swoimi psami. -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Saite replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
[quote name='Bakteria']Po raz kolejny napiszę, bo chyba do niektórych nie dotarło, że pisałam, że jestem przeciwna butowania psa, gdy oba mają podobną siłę i gdy nic nie zagraża życiu żadnego z nich, bo nawet nie wiadomo czy drugi naprawdę biegnie żeby zagryźć :cool3:. Tak trudno to zrozumieć? Bo niektóre osoby próbują mi nie wiadomo co udowodnić i podają przykłady gdy pies o 20 kilo większy miażdży czaszkę drugiemu czy coś w ten deseń. Nie widzicie różnicy? To chyba nie ja nie zrozumiałam do końca tego co pisze druga strona :lol: A tak w ogóle, co da kopanie psa, który już gryzie naszego dużo mniejszego psa? Co najwyżej go tylko rozjuszy... W ogóle nie wiem czy jest sens kontynuowania tematu- sytuacje, gdy nasze psy są narażone na prawdziwy atak są naprawdę rzadkie i są wtedy takie emocje i "instynkt przetrwania", że nawet najmądrzejsza rada i sposób na pokananie napastnika nie przyniesie efektu w realu, bo po prostu nikt nie będzie myślał co to było na Dogo napisane tylko działał, byle ratować psa.[/quote] Fajnie, że nie masz traumatycznych doświadczeń w kwestii ataków psów, ale wierz mi, że nie jest tak, jak przekonujesz. Ataki "naprawdę" nie zdarzają się wcale tak rzadko. Nigdy nie przewidzisz w jakim celu nadbiega obcy pies, sytuacja może się zmienić w ułamku sekundy. To, że psy są porównywalnej siły, wielkości etc. nie znaczy, że jeden drugiego szybko nie ukatrupi. Wiem z przykrego doświadczenia, że zdławić niemal do nieprzytomności ponad 50 kilo agresywnego, żwawego psa, drugi pies może w kilkanaście sekund. Jestem przeciwko butowaniu psów, ale rozumiem, że czasem profilaktyczny kop jest bezpieczniejszy od zwarcia dwóch psów. Co do kopania już gryzących się psów, cóż zdeterminowany "wojownik" ma przeważnie takie kopanie gdzieś. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Saite replied to kell46's topic in Pogryzienia
[B]Alicja[/B], ja czytam uważnie. Poparłam poniekąd Twoje zdanie, że pies w domu kagańca mieć nie musi, co nie znaczy, że właściciel grzejąc tyłek przed telewizorem nie musi angażować swojego mózgu i przewidywać zachowań swojego psa szczególnie, gdy dla swojej wygody odblokował zamek w drzwiach. Zatem to raczej [B]Ty[/B] czytaj uważniej. Tak, butą, bezmyślnością lub zwyczajną głupotą jest pozwalanie na to, by pies wybiegał sobie sam na ogólnodostępną klatkę schodową w budynku wielorodzinnym, na której to klatce może pojawić się [B]absolutnie każdy i ma absolutne prawo czuć się tam bezpiecznie. [/B] Gdyby wszyscy właściciele psów uważali, że wybiegnięcie na klatkę schodową, to nic takiego, psu w końcu wolno... to wypadków polegających na pogryzieniu byłoby naprawdę mnóstwo na klatkach schodowych w całym kraju. To kolejny argument za tym, jak niemyślący byli właściciele tej konkretnej astki. I nie myl progu z klatką schodową. Pies jakoś "dziadziowi" nie dał się odwołać od "akcji". Tym bardziej więc pies nieodwoływalny nie ma prawa wybiegać sobie na klatkę schodową, ot tak, bo lubi i mu wolno. A tak w ogóle to co niektórzy tu, tak ochoczo wołający dotąd, że ttb są jak media markt... bla bla bla (wszyscy znamy resztę), sami teraz najczęściej bronią totalnie bezmyślnego (żeby nie powiedzieć dosadniej) zachowania właścicielki astki. Dla kogo w takim razie są ttb?:evil_lol: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Saite replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Alicja']asty nie ważą na szczęście 50 kg [FONT=Arial] no to prowadzaj w domu psa w kagańcu i na smyczy ....twoja wola nie wiem jak wy czytacie:roll:czytanie ze zrozumieniem sie kłania ...astka nie wychodziła na spacer , nie była na spacerze , nie była akurat wyprowadzana [/FONT][/quote] Astka nie wychodziła na spacer, więc dlaczego miałaby mieć kaganiec przebywając w domu. Astka jak chyba każdy pies w takiej sytuacji pobiegła do drzwi usłyszawszy, że się one otwierają, a witając gości ujrzała maltańczyki i do nich wystartowała-finał znamy. Tylko właścicielka psa i jej bliscy nie pomyśleli, że pies w ferworze powitania może wyskoczyć lub na pewno wyskoczy na klatkę schodową, na której może być ktoś, kto się boi psów, ktoś z dzieckiem, ktoś z psem/psami i że reakcja może być różna. To, że pies w takich okolicznościach może wydostać się na klatkę schodową jest niewiarygodnie łatwe do przewidzenia. Jak więc bezmyślność lub buta właścicieli astki musi być rozwinięta, skoro do tego dopuścili i jeszcze mówi się o tym zdarzeniu "wypadek"? -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Saite replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
To baaardzo pocieszające, że inni spotykają się jedynie z łagodnymi przejawami agresji ze strony spotykanych psów, żadnego rzucania się do gardła itp. Ja mam psy nie tolerujące innych zwierząt, więc muszę unikać spotkań z innymi psami, przez co nie wiem, który pies w okolicy jaki jest przy bliższym kontakcie. Ale te psy, które dotąd odważyły się do nas podbiec (poza jednym "półkilogramowym" kundelkiem, który za wszelką cenę próbował moje psy przekonać, by się z nim pobawiły), zawsze były nastawione wrogo i z biegu próbowały atakować, a wtedy to już na poważnie się akcja rozkręcała. -
[quote name='wiska']Kontakt z innymi przedstawicielami tej rasy tez mam ,ale tylko z tymi dwoma codzienny i regularny.Szczerze mowiac nie chce mi sie pisac elaboratu na temat ich osobowosci dlatego napisalam jedno zdanie,ktore dosc dobrze oddaje ich "specyfike". Swoja droga chetnie dowiem sie jakie sa twoje spostrzezenia? Wszystkie whippety ,ktore znam to radosne i chetne do wspolpracy z czlowiekiem psy. ;)[/quote] A czy tu przypadkiem nie była mowa o tym, jakiego psa wybrać, by jak najlepiej czuł się z labkiem? Swoje zdanie na powyższy temat wyraziłam. Osoba zainteresowana [B]sama[/B] musi podjąć decyzję i [B]sama [/B]musi dotrzeć do przedstawicieli ras, którymi się interesuje oraz ich posiadaczy i przekonać się, który będzie najlepszy dla jej obecnego psa. W innym wątku kiedyś tam już się dzieliłam swoimi spostrzeżeniami i o ile dobrze pamiętam Ty również w nim uczestniczyłaś, nie zamierzam zatem czynić tego kolejny raz tylko dlatego, że do kogoś nie dociera i ktoś woli stosować z uporem maniaka argumenty w stylu "wiem lepiej, bo mam kontakt z cudzymi psami". A Twoje wtrącenie o tym [B]elaboracie[/B], który mogłabyś popełnić (gdyby Ci się tylko chciało) jedynie z obserwacji [B]cudzych psów[/B], to już naprawdę szczyt śmieszności i naiwności. Pomyśl dwa razy zanim coś napiszesz.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Saite replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
No to muszę popróbować.:evil_lol: -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Saite replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
[B]an1a[/B], ale to tylko jeden jest... A jak się ma więcej, jak ja? (na to pewnie też masz metodę-czekam z niecierpliwością, by się dokształcić ;) ) -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Saite replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
[quote name='mala_czarna']Ja to sobie już tylko pogdybać mogę, bo moja suczka odeszła:shake: No, ale pamiętam jaka była jej reakcja (już gdzieś nawet pisałam), na zbliżające się do niej psy, większe od niej samej. Stawała jak wryta, odwracała sie, patrzyła mi błagalnie w oczy i to był znak, żeby wziąć ją na ręce :cool3:[/quote] Współczuję odejścia suni. Swojego niewielkiego psa (ok. 15 kg) też kilkakrotnie brałam na ręce, chcąc go uchronić przed dużym, agresywnym psem jednak wiele psów jest skłonnych przewrócić człowieka, by dostać się do psa będącego na rękach. Zaprzestałam więc tego, ponieważ przewrócona ( o ile tylko przewrócona) chyba nie mogłabym w żaden sposób pomóc swojemu zaatakowanemu psu. Obecnie nie mam małego psa, więc to już u mnie odpada. -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Saite replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
[quote name='mala_czarna']Widziałeś jaki mam nick na dogo? No teraz tak szczerze, bez ściemy, spróbuj mi wytłumaczyć w jaki sposób byłabym w stanie odciągnąć takiego np. owczarka niemieckiego, albo jakiegoś jeszcze większego psa? :eviltong:[/quote] Ale czy ja gdziekolwiek napisałam, że chwytanie i odciąganie obcego psa jest bezpieczne lub że każdy da sobie radę fizycznie? Oczywiście, że to jest ostateczne wyjście, gdy już innego po prostu nie ma. Takie przeżycia fajne nie są i świadomość ryzyka też jest. No, ale w sytuacji, gdy jeden pies drugiego chce wyeliminować, człowiek chwyta się każdej metody. Nie wytłumaczę Ci w jaki sposób mogłabyś dać sobie radę z obcym, silnym psem. Może powinnaś spacerować z obstawą?;) A tak na poważnie nie ma chyba żadnej niezakazanej, nieryzykownej i super skutecznej metody na atak obcego, dużego psa. Wszystko zależy od tego jak przebiega konkretne zdarzenie. Najlepiej jest unikać takich sytuacji, schodzić z drogi, ale gdy się nie da... stosować [B]sobie[/B] dostępne środki i metody. -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Saite replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
[quote name='mala_czarna']Gratuluję odwagi i wiary we własne siły fizyczne. I obcego psa też :roll: Tak na marginesie to odciągnąć to ja mogę ratlerka sąsiadki, albo ewentualnie jakiegoś innego pieska zbliżonego rozmiarami. Rany, jaka Ty odważna i opanowana jesteś.[/quote] Nie wiem skąd i w ogóle po co ten Twój ironiczny ton. Takie mam doświadczenia. Bozia nie poskąpiła mi wzrostu i siły fizycznej jak i siły charakteru.:evil_lol: Z małymi psami to mój sobie jakoś sam w razie potrzeby radził, ale z dużymi wiadomo, jakby się to skończyło, więc gdy człowiek jest zdany sam na siebie, a w niebezpieczeństwie jest jego ukochany pies potrafi wiele, oj wiele.;) Od wielu już lat mam duże psy po sztuk kilka. Rożne ekscesy na spacerach też się przydarzają i muszę w każdej sytuacji umieć nad nimi zapanować, więc nie wiem co dziwnego i takiego niewiarygodnego w tym, że byłam w stanie kiedyś tam chwytać pojedyncze obce duże psy i je przytrzymywać ratując życie i zdrowie mojemu psu. -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Saite replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
Zaraz może niektórzy się oburzą na to, co napiszę, ale gdy dawno temu miałam przez jakiś czas tylko jednego psa i to raczej niezbyt wyrośniętego, to nosiłam ze sobą na spacery kawał ciężkiego łańcucha w celach obronnych. Mój pies miał paru stałych wrogów, którzy zwolnieni ze smyczy, bądź biegający sobie w ogóle samopas zawsze nas gonili i nie rzadko dopadali, bez mojej szybkiej reakcji pewnie nie miałabym psa, albo miałabym kalekę. Zdarzały się też ataki przypadkowych, zupełnie nieznajomych psów. Ktoś tam napisał, że łapanie cudzego agresywnego psa, po to by puścił/ bądź nie chwycił ostatecznie naszego jest błędem. Otóż z moich doświadczeń jak i obserwacji wynika, że to bardzo dobra metoda. Może być to ryzykowne, ale czasem jeśli się nie zainterweniuje, można stracić psa. Pies gwałtownie szarpnięty przez obcego sobie człowieka często traci rezon, a przytrzymanie go daje szansę, by nasz się spod niego wydostał. Takie sytuacje zdarzały mi się także w obecności przerażonych sytuacją i oniemiałych właścicieli agresorów, gdzie z narażeniem siebie odczepiałam psy takich osób od swojego i sama wlokłam w stronę tych. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Saite replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Rut']ja staram sie nie dopuszczac do konfrontacji,po pierwsze,wystawiam charta i dobrze nam idzie,a po drugie bull i borzoj to dosc skuteczna parka i bardzo scisle wspolpracuja. dlatego schodze z drogi zlym psom a gdy to zawiedzie,kopy :) Ja również robię wszystko, by do konfrontacji nie dopuszczać, co wyraźnie zaznaczyłam i opisałam w poprzednim poście, ale widać to przeoczyłaś. Jednak jeśli pies jest zdeterminowany i wbija mi się w któregoś mojego psa "z biegu", to kilkudziesięciu kilo raczej kopem nie odczepię. Poza tym, gdy wyszczerzony pies jest już na wyciągnięcie mojej nogi to i na wyciągnięcie pysków moich psów i w tym momencie niewykonalnym jest dla mnie jednoczesne odciąganie moich psów, by mimo wszystko dać tamtemu szansę na odwrót (a to jest dla mnie w takiej chwili priorytetem) i w tym samym momencie wywijanie jedną nogą w celu sprzedania profilaktycznego kopa agresywnemu podbiegaczowi, pozbawiając siebie równowagi i stabilności. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Saite replied to kell46's topic in Pogryzienia
[B]Rut[/B], Ty możesz nie chcieć wypuszczać swojego dziecka z psami i bardzo dobrze, bo to nie są drobiazgi ;) i nad temperamentem i siłą takich psów dziecko nie zapanuje (zresztą dorosły też może sobie nie poradzić, jeśli nie sprawuje kontroli psychicznej nad zwierzętami). Ale rodzice nie powinni się lękać o swoje nastoletnie już dziecko w chwili, gdy to wychodzi przed budynek, w którym mieszka i ma pod opieką niewielkiego psiaka. Chyba źle mnie zrozumiałaś z tym sprzedawaniem kopa. Kop nie musi być skuteczny nawet w wykonaniu dorosłego faceta. Rzecz w tym, by ani dorosły facet, ani nastolatek [B]nie musieli[/B] z narażeniem swojego zdrowia bronić siebie i swoich zwierząt przed cudzymi agresywnymi psami. Jeśli natomiast o mnie chodzi, bo pytałaś, to nie mam jak sprzedawać kopa atakującym nas-tzn. mnie i moje psy psim agresorom. Jak dotąd mimo różnorodności atakujących nas psów, żadnego nie musiałam przekonywać kopami, by sobie poszedł. Dotąd każdy wyswabadzając z moją pomocą gardło, ewentualnie unikając oskalpowania odpuszczał sobie i już nie miał ochoty na więcej. Zawsze unikam scysji i schodzę ze swoimi psami innym psom i ludziom z psami z drogi, oddalam się najszybciej jak mogę i nie pozwalam im przejawiać agresji, ale jeśli jakiś pies przysposobi atak mimo moich usilnych uników, mogę tylko pomóc mu się wydostać z pomiędzy moich psów. Moje psy nie atakują pierwsze, ale w razie ataku [B]psa stwarzającego dla nich realne zagrożenie[/B] mają prawo się bronić. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Saite replied to kell46's topic in Pogryzienia
Nie rozumiem takiego tłumaczenia, że 12-latka nie powinna wyprowadzać psa/psów, nad którymi jest w stanie zapanować fizycznie, bo nie będzie potrafiła w razie ataku innego psa właściwie zareagować czy sobie poradzić z agresją tegoż. Dla mnie to jest nonsens! Dorosłym kobietom zbliżonym, na ich nieszczęście, gabarytami do nastolatki też zabrońmy wychodzić z psami i je posiadać, no bo co jak taką osobę i jej psa zaatakuje inny, większy pies? To, że ktoś jest dorosły w przypadku psich starć może niewiele znaczyć. Nikt bez względu na to w jakim jest wieku i jakiego wzrostu, masy etc. nie powinien być narażany na konieczność wkraczania pomiędzy gryzące się psy, ani bronienia swojego mniejszego, słabszego zwierzęcia przed atakiem innego z narażeniem siebie. Ci, których przerosło posiadanie i sprawowanie opieki nad psem powinni być karani i pozbawiani zwierząt, po to by inni mogli normalnie funkcjonować w swoim otoczeniu ze swoimi (dopilnowanymi) psami i aby rodzice nie przeżywali rozterek w stylu: pozwolić nastolatce wyjść z niewielkim psem, czy lepiej nie. W głowie mi się nie mieszczą "argumenty", jakie tu padły, że dorosły to by sobie poradził, kopa by sprzedał itd. -
[quote name='wiska']Codziennie mam kontakt z dwoma whippetami i one wlasnie takie sa. I wpaniale dogaduja sie z innymi psami posty skacza grrrr :/[/quote] Przykre, że mając taki bliski kontakt z tymi psami ([B] aż[/B] dwoma osobnikami :evil_lol:) wyłuskałaś z ich "osobowości" tak niewiele i że jednocześnie tak wiele Ci umknęło, skoro sprowadziłaś sprawę do takiego płytkiego stwierdzenia, ale cóż na tym właśnie polega specyfika chartów, to nie są psy dla każdego. A ja z chartami swoimi i nie tylko swoimi mam kontakt od wielu lat i mam zupełnie inne spostrzeżenia. Nie chodzi tu zresztą o li tylko "dogadywanie się", ale o to, by dwa psy doskonale czuły się pod jednym dachem i były dla siebie wspaniałymi kompanami.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Saite replied to kell46's topic in Pogryzienia
Ten wątek doskonale pokazuje kto tak naprawdę robi nagonkę na ttb- sami posiadacze ttb w głównej mierze. Ta legendarna już "nagonka" rozgrywa się zresztą chyba przede wszystkim w głowach tychże posiadaczy (tychże-ponieważ na szczęście nie wszyscy tacy są). I co tu się później dziwić psom takich osób, skoro ich opiekunowie to osoby sfrustrowane, uderzające z taką łatwością w histeryczny ton, widzące tylko to, co chcą widzieć. I jak tu mówić o zapewnieniu bezpieczeństwa otoczeniu, jeśli te osoby nie potrafią rozróżnić wypadku (zdarzenia, które ciężko było przewidzieć, nie miało się wpływu na jego wystąpienie, bądź zapobieżenie mu) z sytuacją, którą przewidzieć się dało i można było jej zapobiec, wystarczyło jedynie odrobinkę [B]pomyśleć[/B]. Zatrważające z jaką łatwością niektórzy zwalniają się z obowiązku myślenia i brania odpowiedzialności za skutki działań tak swoich jak i swojego psa. I przerażające jak inni usprawiedliwiają i bronią tychże osób. A z czego to się bierze? Pewnie z potrzeby asekurowania siebie i swojego psa na tle zaistniałych już zdarzeń, bo jeśli tak rozumie się i broni oraz usprawiedliwia zachowania, które doprowadziły już do tragedii, to istnieje ogromna szansa, że takie zdarzenie się powtórzy. Z takich sytuacji trzeba wyciągać wnioski. -
Co do whippeta, nie sprowadzałabym przedstawicieli tej rasy do "nakręconego na piłeczkę, wiecznego krótkodystansowego optymisty." Osobiście nie bardzo wyobrażam sobie zestawienie charta i jego charciej natury (naprawdę wyjątkowo specyficznej) z labkowatym osobnikiem.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Arwilla, bardzo dobrze postąpiłaś. Nieuświadomionym ludziom należy przemawiać do rozsądku, choćby próbować.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Saite replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='M@d'] Jak widać mieszańce wiodą prym, ale Rotki i Astki zaraz zanimi ... Tragedią jest właśnie to, że rasy "bojowe" zbyt często chcą mieć "niewłaściwi" ludzie i ci pozostali którym nie zależy na agresywnym potworze cierpią na tym ... Mam nadzieję, że nie wrzucasz, mimo powyższego stwierdzenia, rottweilerów do worka razem z rasami bojowymi... Moim zdaniem mimo przytoczonej przez Ciebie statystyki to niewłaściwe. Zresztą znowu mamy tu do czynienia z mieszańcami nie wiadomo do czego podobnymi i z rasopodobnymi psami, których cechy nie muszą i często wcale nie odpowiadają wzorcowi. Bo nie sądzę, że zestawienie obejmowało psy z udokumentowanym pochodzeniem (nie ma o tym mowy w artykule). Co do kwestii właścicieli to w pełni się zgadzam. -
Zamiast szukać wyjaśnień na własną rękę, pędź do weta. U moich psów niepokój, dyszenie, niemożność znalezienia sobie miejsca zawsze zwiastowały komplikacje zdrowotne. U Twojego psiaka przeziębienie mogło przerodzić się w coś więcej, więc warto to czym prędzej sprawdzić. W stosowaniu zwykłego termometru rtęciowego nie ma nic niewłaściwego, po prostu sam pomiar temperatury zajmuje nieco więcej czasu.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Saite replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
A ja jakoś nie mam problemu z nieodpowiedzialnymi mamusiami, w sumie to dziwne, bo nie myślących ludzi dookoła nie brakuje.;) Mamy i babcie zawsze wskazują dzieciom moje psy, komentują, popisują się rzekoma wiedzą itd. jednak jak dotąd żadna nie miała ochoty podejść do nas z dzieckiem, a już tym bardziej pozwolić dziecku samemu podejść choćby w pobliże moich psów. Często słyszę teksty w stylu "do tych piesków nie podchodź, one są za duże". A starsze dzieci, jeśli zdarzy się, że chcą podejść, to robią to naprawdę z rozmysłem, spokojnie powoli, pytają czy i jak mogą pogłaskać psa, no i który to lubi bardziej. Natomiast samo głaskanie też jak dotąd odbywało się jak należy, tzn. bez gwałtownych ruchów, delikatnie itd. Wiele dzieci w wieku szkolnym, gdy widzi mnie z psami, nie przejdzie obok, stoją i czekają w usztywnieniu aż się oddalę. W sumie przykre to, bo pewnie wynika z lęku albo wpojonego "na zapas" przez rodziców albo spowodowanego jakimiś niefajnymi przeżyciami z udziałem psów. -
Tu rzeczywiście nie ma reguły. Wydaje mi się, że psy dużych ras zdecydowanie później zaczynają podnosić nogę. Mój pies mimo, że jest dorosły i sika najczęściej z podniesiona nogą, to jednak zdarza mu się (szczególnie, gdy ma dużo do wydalenia) stać w trakcie sikania i lekko uginać tylne łapy, tak jak mają w zwyczaju bardzo młode psy. Technika w tym wypadku zależy też w pewnym stopniu od upodobań psa.
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Saite replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[B]Martens[/B], nasze spotkanie z paniami też było przemiłe i słodkie. Jednak raptowne ruchy, bliski, wręcz napastliwy kontakt i woń alkoholu mogły w psie wywołać agresję i skutkować atakiem. Z boku cała sytuacja wyglądała miło i niegroźnie, ale ja wiem na co stać mojego psa i jak zwalcza on osoby pod wpływem.;) -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Saite replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
A na jednego z moich psów pewnego razu rzuciły się dwie nietrzeźwe panie. Zaczęły go na przemian ściskać, tulić i o zgrozo ślinić mu pysk w namiętnych pocałunkach. Nie miałam właściwie czasu na reakcję i stałam oniemiała starając się zachować zimną krew i spokój, tak by pies nie poczuł, że coś mi się nie podoba. Obawiałam się, że chapnie którąś w twarz, bo gdy coś mu się nie podoba jest zdolny zaatakować człowieka i celuje w twarz właśnie. Bałam się też, że chcąc się paniom odwdzięczyć za pieszczoty skoczy na którąś i skończy się to źle, ponieważ wspięty na tylnych kończynach przewyższałby i jedną i drugą wzrostem i zważywszy jeszcze na stan obu pań na pewno przez niego spotkałyby się z chodnikiem. Na szczęście mój pies zachował się tym razem grzecznie i spokojnie. Popatrzył na mnie tylko wzrokiem pytającym "kiedy one się ode mnie odlepią" i z dezaprobatą doczekał do końca tych wymuszonych kontaktów.