-
Posts
861 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saite
-
Tylko na mało kogo prośby, ostrzeżenia i groźby działają....
-
[B]Onomato-Peja[/B], może przeczytaj dokładniej zanim ocenisz... Tuska222 przydarzyła się naprawdę bardzo niefajna przygoda dziś, jak najbardziej z psem i jego chamskim właścicielem w roli głównej, więc chyba jednak rozmowa była w gruncie rzeczy na temat, bo o tym była. Nie zauważyłaś? A może nie wolno pożegnać się z kimś na wątku, jak nakazuje kultura i obycie?
-
Tym, co muszą zmykać "pa pa". Ja też teraz słyszę, że na dogo siedzę tylko, ale za to ze słuchu się holenderskiego uczę. ;)
-
[quote name='canis_16']piałam wcześniej mam pytanie: jak kąśliwie odgryść się osobie która jak zobaczyła dużego chos spokojnego psa nazwała go bestia albo zabójcą[/quote] Mnie się ludzie boją w twarz cokolwiek mówić...:evil_lol: Nerwowa jestem ;)
-
[quote name='Veah']Ugh, [B]saite[/B]... współczuję. Widzą uciekającego, a nie widzieli przybiegającego. I wyciągają wnioski.[/quote] Żeby tylko.... uciekającego...
-
Mnie dziś też napadła mieszanka z ttb, tylko, że osobnik duży jak na tę grupę. Zresztą ok. roku temu też napadł na moje psy i pożałował... Dziś znów komuś zwiał z posesji i zobaczywszy nas na trawniku od razu zaczął sadzić w naszą stronę. Udało mi się tym razem nie dopuścić do bezpośredniego zwarcia, bo znowu ludzie by do okien powychodzili i zaczęli komentować widząc biednego, stłamszonego pieska, nie mając pojęcia co tak naprawdę zaszło i kto kogo zaatakował pierwszy.
-
[B]Tuska[/B] a w jakim typie to był psiaczek, ten agresorek ma się rozumieć? [B]canis[/B], przecineczki poproszę;)
-
[B]Tuska[/B] i co dalej? Jaki efekt przyjazdu panów policjantów? No i jak się czujesz? Nic Tobie i psu się nie stało?
-
Z premedytacją, gdy mam okazję, akcentuję do posiadaczy yorków, że to "takie słodkie szczurołapy", że dawno temu bidakom chałupy deratyzowały, a teraz tak awansowały "społecznie".:evil_lol: (choć kiedyś yorki na bank były szczęśliwsze i naprawdę przydatne, a teraz zdegradowano je do rangi maskotki). Ale niektórzy robią oczy. No bo jak to yorki nie zostały wyhodowane jako dodatek do garderoby, ozdoba?
-
Leki lekami, a aby przyspieszyć i wspomóc gojenie i zabezpieczać ranę stosuje się opatrunki hydrożelowe, wykonane są z miękkiego, wodnego żelu, takiej "galaretki". Są w aptekach w przystępnej cenie. U mojego psa staw biodrowy był cały na wierzchu, do tego wokół stawu pękła torbiel. Był naprawdę duży ubytek tkanek, który powinien być zaszyty, ale nie dało się i jedynym ratunkiem okazał się hydrożel.
-
Dla każdej rasy popularność jest zgubna ageralion. A szczególnie dla ras, które w przeszłości i swym przeznaczeniu nie miały być psami ozdobnymi czy do towarzystwa.
-
[quote name='Rybka_39']Po prostu ludzie oglądając zdjęcia, a będąc psiarzami nie-wetami, są po prostu w szoku i podchodzą do tego bardzo emocjonalnie.[/quote] Chyba nie o to wielu osobom tu chodzi. To nie kwestia szoku z powodu zobaczenia krwi i tkanek. Sekcja w celach dydaktycznych mimo wszystko jednak różni się od krojenia psa nożem kuchennym w domowym zaciszu.... W atmosferze pełnej radości i chorej satysfakcji ( tak przynajmniej ja odbieram emocje malujące się na twarzach tych dziewcząt).
-
[B]an1a[/B], tak jak napisałam, [B]nie dziwię się, że się obawiali[/B]. Natomiast oczywiście, że sposób reakcji nie do przyjęcia, choć na dłuższą metę śmieszy mnie coś takiego.
-
Vectra, dobrze, że te Twoje "bestyje" jedzą psią karmę, bo skąd Ty byś te dziewice na pokarm brała? Musiałabyś chyba jakąś hodowlę dziewic założyć.;)
-
Oczywiście jestem jak najbardziej za wyjaśnieniem przyczyny i konsultacją z innym wetem. Ale dla lepszego gojenia oraz ochrony uszkodzonej tkanki powinnaś już dziś zastosować opatrunki hydrożelowe, na pewno nie zaszkodzą, a mogą znacząco pomóc. U mojego psa sprawdziły się przy bardzo głębokiej ranie, gdzie kość była na wierzchu. W dużym stopniu oprócz stosowanej terapii wspomogły leczenie.
-
Ja tam się właścicielom kota nie dziwię, że się obawiali. Może w przeszłości spotkali pieska pokroju jednej mojej suki, która próbuje kraść ludziom koty. Raz chciała nawet zabrać wetowi z gabinetu spremedykowanego kocurka, nikt się nie spodziewał, że tak po cichutku i z takiej wysokości ściągnie sobie tego biedaka. Kotu nic się nie stało, a z racji braku przytomności nie przeżył najmniejszego choćby stresu.
-
[quote name='yuki']Darianna--> schowa sobie za pazuchą:cool3: i kiedy przyjdzie ten odpowiedni moment, to użyje czego trzeba: soki, przeciery, oleje i zęby pójdą w ruch :diabloti:[/quote] Taaak, niech sobie w domu przygotuje takiego mixa z tych ustalonych składników, przełoży do poręcznego pojemniczka i nosi, a kiedy przyjdzie "ten" moment, to raz dwa zaaplikuje na łapki i tak "uzbrojona" ruszy gryźć, ślinić i tarmosić sąsiadkę.
-
Szczególnie pierwsza fotka ma niesamowity klimat. A pomysł na "policyjne" szelki super!
-
Przypomniało mi się odnośnie skakania i zostawiania śladów, jak jedna z moich psic (na szczęście pierwszy i ostatni raz) odbiła swoje łapeczki na brzuchu pewnej kobiety. Mój piesio wyswobodził się i z obroży i z szelek, bo pies wspomnianej wyżej kobiety prowokował ją do zabawy, a że moja psinka młodziutka była i z posłuszeństwem często na bakier, to wyrwała się i z psem zaczęła szaleć, kobieta zaczęła ją odpędzać, a suńka niewiele myśląc skoczyła na jej jaśniutkie spodnie i zostawiła tam dwa urocze ślady łapek. Kobieta była w szoku, to było podczas powodzi w 97r., brak wody, nie było mowy o praniu i to potęgowało efekt wkurzenia. Przeprosiłam najmocniej jak mogłam, a kobiecie odechciało się z psem w chaszcze w jasnych spodniach wchodzić.
-
[quote name='yuki']Ja tam bym dorzuciła jakiś kolor, przecierek pomidorowy, pasta z tuńczyka :diabloti: olej z rybek , hmmm, ten zapaszek, jamiiiiiiii!!!! jak się będziesz Aina155 do niej zacieszać głupkowato to ręczę , że baba zdębieje i słowa z siebie nie wydusi, uśmiech jest dobry na wszystko , zawsze możesz powiedzieć "a pani piesek może?:evil_lol:a ja??" (i tu zrób oczy kotka ze shreka :cool1:)[/quote] A jeśli o kolorek chodzi, to dokoloryzować efekt warto buraczkami... (tzn. sokiem z buraczków-na skórze rąk da się ten intensywny barwnik donieść "do celu").
-
[quote name='Pusiakowa']jestem za olejem :lol: EDIT: na jedna reke olej, na druga nafta:diabloti:[/quote] .... i poprawić gęstym smalcem-trudniej się spiera niż olej i nafta.:diabloti:
-
Autor tekstu lekkiego pióra nie ma, prędzej ołowiane. ;) A te komentarze po "polskawemu"- makabra istna.
-
A na mnie największe wrażenie zrobiła historia i okoliczności- nie "widoki", a co do zdjęć to nie wygląd psiego ciała utkwił mi w pamięci, a minki i wyrazy twarzy tych....... "studentek".
-
[quote name='badmasi']To znaczy, że jeśli jestem z psem na łące a pies jest np. na długiej linie i jakaś "niunia" biegająca luzem ugryzie go bo ją zdenerwował np. szczekaniem to mam uważać że jest to normalne?:crazyeye: Smycz automatyczna w mieście rozumiem, że może komuś przeszkadzać ale na łące???Bez przesady....[/quote] Nie o to mi chodziło. Co innego, gdy ktoś sobie spaceruje ze swoim psem na automacie albo lince nie wadząc nikomu i nagle do jego psa podbiega psiak bez smyczy i go atakuje, a co innego jak ktoś, [B]mimo przestrzeni[/B], pozwala swojemu psu zaczepiać cudzego psa, bo uważa, że to fajna zabawa dla obu psów, bagatelizuje być może w tym momencie sygnały od tamtego psa, że mu się to nie podoba, a potem lament, że cudzy pies w końcu się zirytował i wyskoczył z zębami. Nie widzisz różnicy? Bo ja dostrzegam ogromną.