Jump to content
Dogomania

Sybel

Members
  • Posts

    2501
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sybel

  1. Bardzo lubię takie wypowiedzi :| "Jedyny użytkownik forum na odpowiednim poziomie" i tak dalej. Ostoja rozsądku... Pffff... Wychowywałam dalmatyńczyka z totalną psychozą, z agresją lękową (duży pies, prawie 30 kg po hodowli klatkowej, z entropium, w czasie bezdomności często grzyiony), wychowywałam psa w typie gończego polskiego również z agresją lękową( zamknięty w garażu i katowany podobno przez dobę, wyrzucony z jadacego samochodu), miałam na tymczasie dwa dobermany i kilka innych psów. Wiem, jak działa pies i doskonale wiem, bo sama się o tym przekonałam, że siła ma sens, jeśli nic innego nie działa. Nie wierzę, że u szczeniaka, do tego ośmiotygodniowego, metoda siłowa jest jedynym sposobem wychowawczym. Pokazuje tylko bezradnosc opiekuna i jego ignorancję oraz potrzebę pójścia na skróty. I tyle Rozumiem, że oceniasz "rozhisteryowane dziewczęta" swoją miarą, burza hormonów i te sprawy, ewentualnie jakiś chłopięcy bunt testosteronowy. Smutne, ale nie przykładaj tej miarki do każdego, z kim masz kontakt. Jesli poziom dyskusji Ci nie odpowiada, po prostu powstrzymaj się od wypowiedzi zamiast obrażać wszystkich użytkowników jak leci. P.S. nikt nie pisał o bijących i gryzących dzieciach. Czytaj proszę ze zrozumieniem. Chyba, ze to za trudne.
  2. Miał ostatnio jakąś traumę związaną z osamotnieniem? Zostawanie w szpitaliku, u obcych, z obcymi?
  3. Gajos, psy powinno się traktować jednakowo. Jak jednego zaczniesz faworyzować, nagradzać za słabość, drugi w ogóle zwariuje, a tego raczej nie chcemy. Teoria dominacji jest prawdę mówiąc dosyć szkodliwa, więc odłóżmy ją na bok, ok? Aga, pracuj z oboma psami, staraj się je zmęczyć, poczytaj np. rady Zofii Mrzewińskiej, poszukaj fajnych sposobów karmienia. Może zadziała np. komenda siad wobec obu suk i dawanie żarcia z ręki na raz? U mnie działa na dwóch takich, co to jeden młody, duży i uległy, do tego gość w domu, a drugi, stały mieszkaniec, mniejszy, ale zadziorny. Jak im dajemy razem jeść jako nagrodę za siad i spokój, to właśnie spokój otrzymujemy. Poza tym staraj się traktować suki tak samo, pracujcie z nimi, wyprowadzajcie je razem i bawcie się z nimi w psie gry zespołowe, jakieś aporty, ganianki. To moze wzmocnić między nimi wieź.
  4. Orti, będę powtarzać do us*anej śmierci - to JEST metoda siłowa. Bez użycia siły nie wciśniesz psu palca do gardła. Zadam jeszcze raz pytanie, na które nie uzyskałam odpowiedzi: czy dziecku ciućkającemu Twój sweter czy szalik też wsadzasz palce do gardła, żeby miało nauczkę? Przecież jest słabsze, nie rozumie argumentów słownych, więc jakoś trzeba oduczyć... Można tak łatwo... A że się moze (i dziecko i szczeniak) porzygać... Ups. Rozumiem jedno, jak nie masz rozsądnych argumentów wobec psa, to wolisz uczyć złymi skojarzeniami. To tak samo, jak uczyć matematyki dziecko tłukąc po łbie ilekroć się pomyli. I nie, nie przesadzam, dokładnie tak samo to wygląda. Po co dawać sygnał, że robi źle, a nagradzać za zrezygnowanie z niewłaściwego zachowania? A, no tak, to wymaga wyczucia, zrozumienia, współpracy. Przecież człowiek to pan i władca narzucający swoją wolę, a nie ktoś, kto współpracuje, pokazuje granice i uczy. Szkoda, ze potem tyle na forum histerycznych postów o agresji u młodych psów.
  5. Nie napisałam, ze słyszałam o negatywnych skutkach tej konkretnej metody. Widziałam za to generalnie skutki całego wachlarza takich metod wychowawczych i naprawianie takich psów to dla nowego opiekuna (o ile pies ma szczęście) naprawdę ciężka, czasem dosłownie bolesna praca. Nie ma nieogarniętych szczeniąt. Są tylko opiekunowie bez pojęcia, którzy pogłebiają swoją niewiedzą złe nawyki i zachowania, a potem twierdzą, że pies uparty, głupi, nie kuma. Problemy z psem zawsze (poza wyraźną wadą psychiczną, która jest baaardzo rzadka) wynikają z ludzkich błędów. Nie ma się co czarować. Kary fizyczne mówią psu, że w końcu będzie mógł się odgryźć, jak podrośnie. Bo siła jest argumentem w tej rodzinie.
  6. Owszem, ale można po prostu powiedzieć ała i się wycofać w zamian dając coś innego.
  7. Uczyliście go w ogóle załatwiać się poza domem, czy oczekujecie od psa wrodzonych zdolności? To tak na początek. Jeśli uczyliscie, opisz, jak. (I zaproponuj mamie, zeby sobie posiedziała na łańcuchu w takie zimno...)
  8. Nie rozumiem ludzi, których jedynym argumentem wobec słabszych od siebie jest sprawianie im dyskomfortu lub wręcz bólu. Czy naprawdę jedynym argumentem istoty "wyższej" musi być przemoc? Tak, to jest forma przemocy. Jak dzieciak ciućka Twój szalik, to też pakujesz mu paluch do pyska i trzymasz? Na forum setki razy było powtarzane, że MOŻNA i NALEŻY wychować psa od małego, że warto nie nadużywać (a nawet w miarę możliwości w ogóle nie stosować) siły. Orti, faktycznie, w ciągu 27 lat wychowałam tylko 6 własnych psów i ileś tam tymczasowych. Nie mam zupełnie pojęcia, o czym mówię :) A Ty? Zaznaczam, nie każdy hodowca zasługuje na zaufanie. Mamy na forum opisany przypadek hodowcy dogów stosującego na co dzień paralizator i środki uspokajające, bo jego stado ma go w d..., ale facet twierdzi, ze na psach się zna i pewnie daje złote rady nabywcom szczeniąt. Hodowca owczarków niemieckich z Łodzi (Szczycił się między innymi szkoleniem psów policyjnych) na swojej stronie do niedawna radził, by od czasu do czasu porządnie psu przylać (i tym podobne). Także ja nie wiem, czy lepiej słuchać hodowcy, czy zdrowego rozsądku... Przy okazji - weterynarz też NIE JEST behawiorystą, zna się na psim zdrowiu, nie koniecznie na wychowaniu.
  9. Orti, wsadź sobie paluszek do buźki i odgryź z łaski swojej zamiast wypisywać nim bzdury. Roki, to normalne zachowanie każdego szczeniaka. Możesz mówić głośno AŁA, odsuwać rękę i podsuwać małemu coś innego do gryzienia. Młode tak się ze sobą bawią, sygnał dźwiękowy mówi "przestań". Kup gryzaki dla szczeniąt, podkładaj, ilekroć chce cię podgryzać. Musi mieć coś do gryzienia, gorzej będzie, jak zacznie zmieniać zęby :)
  10. Do jakiego weta chodzicie?
  11. Przepraszam, strasznie zalatana jestem. Agata, cokolwiek masz na myśli, pisz tu. Ja nie mam prawa w żaden sposób decydować o DT tego psa. Ja tylko wrzuciłam wątewk uprzejmościowo, nie widziałam go nawet.
  12. Niesatety, od czasu, jak 17go września się wyniosłam do Zgierza, nie mam za bardzo wieści. Jutro rano będę u mamy, może coś wie. Jeśli tak, to z pracy napiszę.
  13. DIF, możesz zmniejszyć zdjęcia - wrzuć do painta i zapisz jako .PNG. Nie powinny stracić jakości, a będą znacznie mniejsze. Przynajmniej warto spróbować, ja tak przygotowuję screeny do prezentacji ;)
  14. Idź do SOWY. Podałam adres i telefon.
  15. Popieram! Znam ludzi, którzy psy wystawiają raz na dwa tygodnie. Te psy cierpią. Spacer jest dla nich bodźcem utrzymujacym higienę psychiczną, stymuluje psi intelekt, rozwija umiejętności społeczne, fizyczne. Jest po prostu niezbędny. Poza tym zwróćcie uwagę, że masa psów pomimo pogody chodzi na spacery, nawet przy minus 25 stopniach. Mój dalmatyńczyk miał łysy brzuch, a i tak hasał po śniegu, tyle, ze w kubraczku.
  16. To ją zawsze wystawiajcie po jedzeniu i piciu przed dom, nagradzajcie za każdą kupę na dworze, a te w domu ignorujcie. Potrwa, ale powinno pomóc. I muszę przyznać, ze kamień z serca spadł, ze mała się dobrze czuje :D
  17. molosmolos, konkurencja jest zdrowa, ale pod warunkiem, że ma sens, że jest zorganizowana z głową, w konkretnym celu, a nie po to, by rozmnażać "yorki miniaturki". "yorki królewskie" oraz inne formy yorkopodobne,
  18. Wybaczcie, ja nie mam jak pomóc. Mieszkam teraz w Zgierzu, więc fizycznie nie mam jak. Pisałam do Straży dla Zwierząt - ściana, bez odpowiedzi. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, z chęcią pomogę choćby via internet, bo inaczej nie mam jak.
  19. Też myslałam o barfie, ale mój Filip dosłownie brzydzi się surowizny. O ile Felek kosci i mięcho wsuwa, a suchego nie cierpi, to Filip za suche da się pokroić, a mięso odbiera jako obrazę majestatu - no, chyba, ze ugotowane... Właśnie, jak malutka?
  20. Rozumiem, ze teraz zabezpieczycie jakoś teren, zeby pies nie zwiał? No bo to jest tak, ze da nogę, a potem albo go coś potrąci, albo ktoś zastrzeli, zakatuje, pies zagryzie, albo się pies na coś nadzieje... Warto pomyśleć o jakimś zabezpieczeniu posesji.
  21. Ewentualnie może jakąś mokrą szmatkę nasączaną, zeby ssała...
  22. Jeśli masz urządzenie, które można podpiąć do laptopa i wsadzić tam kartę, to tak spróbuj obejść :) Może da radę.
  23. Popatrz na ceny, czy Brit, czy Josera, czy Bosh. Nie wiem, na ile możesz sobie pozwolić finansowo. No i wysyłkowo bywa taniej.
  24. panbazyl, tyle to ja wiem, od jakiegoś czasu pracujemy... No, zobaczy się, jak wyjdzie :)
  25. Tak oglądam i podglądam i się cały czas zastanawiam, jak się Bucowi jego cały uśmiech mieści w głowie. Jak to kiedyś Pratchet napisał, "gdyby uśmiechnął się odrobinę szerzej, pewnie odpadł by mu czubek głowy" - czy jakoś tak to szło :)
×
×
  • Create New...