Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='Anna_33']Przewozimy szczeniaka do Andy w Konstancinie. Biora tam srednio 60 zł za dobe, od malucha wezma 20 :-) Rozmawialam z lekarzem, bardzo rozsadny pan. Lece dzwonic dalej.[/quote] Czy mogę prosić o numer konta, na które chciałabym wysłać 100 zł z przeznaczeniem na opłacenie maluszkowi 5 dni w klinice? Gdyby znalazł się wcześniej DT, to oczywiście pozostała kwota mogłaby iść na inny cel, ale też związany z malutką. Czy istnieje możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności tej.... baby, która tak karygodnie zaniedbała swoje obowiązki i nie poinformowała nikogo o oczku suni? Ja chyba nigdy tego nie zrozumiem, Teoretycznie ona kocha zwierzęta, a w praktyce co one u niej przeżywają? Koszmar jakiś....
  2. Czy wiadomo już, kiedy zabieracie Radara do siebie rufusowa? Mam nadzieję że to nadal aktualne, bo jeśli nie, to ja jestem. Tak jak pisałam, z trudem, ale jak trzeba, dam radę...
  3. Jest prześliczna:lol: Oby szybko znalazła kogoś na zawsze...
  4. Alez ta Benia jest niesamowicie opiekuńcza:crazyeye: Tak, jakby rozumiała, że to kolejne psie nieszczęście i trzeba ułatwić jej zadomowienie się.... Miejmy nadzieję, że Nela szybko znajdzie domek. W tym tempie przybywania psiaków, za moment będziecie musieli zarejestrować się jako przytulisko. Pięknie kłaniam się Wam ponownie w ogromnym szacunku i podziwie dla Waszych serc, Twojego i Twojej TZ-ki Gallegro:lol:.
  5. Brak mi słów, kiedy widzę kolejną bidę.... Czy Wy macie jakiś magnes, przyciągający te wszystkie nieszczęścia? Zednej strony rozpacz, z drugiej lepiej trafić nie mogła, bo nie zostanie wyrzucona do lasu, tylko znajdziecie jej dom, o ile już Was troszkę poznałam;)
  6. [quote name='rufusowa']na szczęście nie mamy akurat na ten weekend planów wyjazdowych (pierwszy weekend od miesiąca w domu :roll:) także nie będzie problemu żeby chłopaka wziąć. Ja tez powiedziałam Gusi ze dzisiaj już by było można ale Gusia powiedziała, ze jeśli już, to od czwartku :razz: samolubka jaka...chce Radarka tylko dla siebie :eviltong:;)[/quote] Super, dzięki za informację. A Gusia - samolubka? Sama zobaczysz, jak ciężko Ci będzie oddawać Radara;)
  7. Gusia nie wiedziała, kiedy Sławek ma do niej jechać, stąd trzeba było byc przygotowanym nawet na dzisiaj. Jeśli Twój TZ rufusowa go weźmie, to kamień z serca. Gdyby jednak coś się zmieniło, daj znać. Na dwa dni jakoś dam radę.
  8. Gusia wspominała o terminie od niemal zaraz do powiedzmy piątku... Być może już dzisiaj trzeba będzie przejąć na krótko Radara.
  9. Mówiłam Gusi, że w razie czego, na dzień - dwa wezmę go do siebie. Mam jednak problem, bo od dzisiaj wieczorem zostaję sama do opieki nad psami. Już z dwoma jest trudno, z trzema będzie bardzo ciężko. Gdyby jednak nie było innego wyjścia, wezmę urlop na dwa dni i zaopiekuję się Radarem. Dzisiaj jadę na Żoliborz na wizytę przedadopcyjną, wieczorem już jestem do dyspozycji. Muszę jednak wiedzieć o ewentualnej konieczności wzięcia go chwilę wcześniej, bo muszę załatwić urlop. Nie zaryzykuję pozostawienia Radara z moimi psami, z którymi wprawdzie na spacerze się dogadywał, ale przy próbie dominowania go przez Sama, gdyby zostały same, mogłoby się to różnie skończyć...
  10. A co tu tak cicho? Irenka bardziej zajęta, to nikt już nie zagląda?
  11. [quote name='auraa']jestem ciekawa jacy to ludzie. Podaj mi adres mailowy to prześlę Ci Umowę, żeby ludzie się z nią zapoznali. Czy masz mój nr. telefonu?[/quote] Już poszło:lol:
  12. Na jutro około 17:00 jestem umówiona z Panią z Żoliborza na wizytę przedadopcyjną. Mam zapisany cały zestaw pytań, dużo z nich podpowiedziała mi Neigh. Mam nadzieję że sobie poradzę. Pani z rozmowy brzmi sympatycznie, bardzo chciałaby już jechac do małej...
  13. [quote name='Neigh']W Radarze też coś takiego jest - ja nie umiem tego nazwać, ale niektóre psy jakoś tak "świecą" wewnętrznie. [/quote] Mnie powala jego spokój i to "coś", bo coś niewątpliwie ma - tu się z Tobą Neigh zgadzam. Nie sposób przejśc obok niego obojętnie, nawet "wczorajszy" Pan głaskał go i utyskiwal na jego los. Radara nie sposób nie pomiziac, nie można tak po prostu odejśc. I cieszę się bardzo, że tutaj u Gusi ma większe szanse na normalne funkcjonowanie i na wydobycie z siebie wszystkich tych super cech. A koty? No cóż... z moimi psami też długo nie miałyby szansy pożyc;)
  14. Zaglądałam co chwila, ale nikt nic nie wpisał, więc szłam sobie:-(
  15. Ale cudowny widok:loveu: Aż się oczy mokre robią od patrzenia, jak ten pies potrzebuje czułości i bliskości dobrej ręki czowieka! Piękne zdjęcia Gusiu:multi:
  16. Witaj Variusiu, wpadłam do Ciebie, żeby Ci napisac, że wspaniale wychowałeś swoją Panią:lol: Mimo ogromnej miłości do Ciebie, wykonala piękny gest w stronę innego czworonoga. Zapewniła mu lepszy start do nowego domku. Zajmuje się nim z troską, dba o niego i stara nauczyc wszystkiego, co powinien umiec pies, który chce znaleźc nową Rodzinę dla siebie. Bardzo ją szanuję za to, że potrafiła to zrobic, mimo rozpaczy po pożegnaniu z Tobą. Jestem pewna, że patrzysz na to z góry i też jesteś z niej dumny.... Piękna była ta Wasza bliskośc i totalne porozumienie, ale piękne jest też oddanie kawałka siebie innemu potrzebującemu psiakowi. Gusiu, dziękuję:loveu:
  17. Każda decyzja, którą podejmiecie, będzie właściwa. Najważniesze, że znacie nowy dom, nowych ludzi wokół niej. Z tego co piszesz, są na tyle rozsądni, żeby spróbowac dac Beni dom taki, jak Wy jej daliście, a jeśli się nie uda, nie będą na siłę jej zatrzymywac. To niezwykle komfortowa sytuacja, kiedy sunia ma zawsze możliwośc powrotu. A może rzeczywiście nauczyliście ją na tyle dużo, że zaufa tez innym? Może, jak zobaczy, że jesteście dla siebie serdeczni, że nie ma krzyków, tylko miłyu szmer rozmowy i uśmiechy, zrozumie, że tam tez jej będzie dobrze? Łatwo jest stuka w klawiaturę i dawa dobre rady, trudniej macie Wy, którzy musicie się z nią dla jej dobra rozstac. A miejsce dla kolejnej bidy u Was na pewno się przyda, bo rewelacyjnie potraficie zmieniac psy na lepsze:multi:
  18. Ależ ona Cię kocha Gallegro:lol: Stara sie odczytac każde polecenie z twarzy. Rozstanie będzie trudne dla obu stron myślę. Pytanie, czy Benia zrozumie, dlaczego nagle zmienia się świat dookoła. Tutaj ma wspaniałych czworonożych przyjaciół, ma WAS, którzy uratowaliście jej życie... Domyślam się, że jesteście rozdarci:shake:
  19. A ja, podczytywacz wątku, przez łzy nie moge pisac:lol: Chciałoby się zakrzyknąc HUUURRRRRAAAA!!!! Benia ma ogromne szczęście, że ma obecny dom, drugi potencjalny cudowny dom i tyle mądrości i miłości wokół siebie. Wielki szacunek dla Was wszystkich kochani, dla Gallegro z TZ-ką, dla Ani i jej Rodziny. Jesteście Ludźmi przez wielkie L! Dzięki takim wątkom chce się życ, naprawdę:multi:
  20. To co? Sprawdzisz Neigh ten Żoliborz?
  21. Miłość i pamięć...
  22. Jest w nich pewne podobieństwo:lol: Myślę, że równiez w charakterze. Takie przywiązanie, przymilanie się do człowieka i ten spokój... A ta scenka pod pocztą rzeczywiście niesamowita. Tyle, że ja też nie wpadłabym, że ktoś może psa odwiązać i wziąć. Teraz, kiedy o tym Neigh napisałaś, wydaje się to logiczne i oczywiste, wcześniej nie było:shake: Ech, ile się jeszcze człowiek musi nauczyć o psiakach i ludziach:shake:
  23. Ja w razie czego też mogę dojechać. Chociaż w sprawdzaniu domku nie mam doświadczenia, a Neigh jest w tym pewnie specjalistką.
  24. Jak miło podglądać jej metamorfozę:multi: Z przerażonej suni, uciekającej od ludzi i zabijającej kury sąsiadowni, zrobił się z niej wspaniały leniuch - kanapowiec:multi: Wzruszający ten filmik, piękna sunia, dobrzy ludzie wokół niej:lol: Tyle optymizmu od rana, super!
×
×
  • Create New...